Dodaj do ulubionych

Dziennikarskie wtopy

25.07.10, 13:32
Tu można wpisywać wpadki naszych "dziennikarzy". Z moich obserwacji
wynika, że mistrzynią jest pani Beata Stachaczyk (błąd za błędem
jeśli chodzi o składnię, poprawność językową w każdej audycji).
Niezły jest nowy nabytek "Dziennika".
Do mistrzyni zbliża się profesor Jarek Krak (ukończona szkoła
podstawowa, prowadzi letnią audycję w radiu).
Przykłady ?
Mnóstwo. Wystarczy włączyć radio. Poza tym u pani Beaty słychać
niczym niezmąconą nienawiść do prezydenta i kompletny brak
obiektywizmu. Pani Beato. Nie mówimy "dwutysięczny dziesiąty"
tylko "dwa tysiące dziesiąty". Wali pani byka za bykiem. Profesor
Jarek to absolwent podstawówki więc mniej od niego się wymaga.
Osobny temat to "Tydzień Trybunalski"/ Artykuły studentów pokroju
Ewy Tarnowskiej o tym kto nosi jaką bieliznę i kiedy pije kawę, to
już jest śmiech na sali. Do tego dochodzi portal z 20 tys. wejść. 20
tysięcy ??? Chyba 19 robią sami radiowcy !!! Hahaha.
Obserwuj wątek
    • zebroid_dziki Re: Dziennikarskie wtopy 01.08.10, 17:10
      Niestety zgadzam się z tą opinią. Najgrosze w tym wszystkim jest jednak to, że mnóstwo mądrych i ambitnych, a przede wszystkim zdolnych ludzi nie może się dostać do piotrkowskich mediów. Może najwyższy czas zainwestować w powiew świeżości?
      • vichy5 Re: Dziennikarskie wtopy 01.08.10, 21:23
        A ja się nie zgadzam z Tobą Zebroid. W radiu słychać dużo młodych
        głosów. Inna sprawa to to, co te głosy mówią... I to jest największy
        problem naszych lokalnych mediów. Brak elementarnej wiedzy, który
        chyba bierze się z braków w wykształceniu i znajomości obcych
        języków. Niestety, ale nie da się wielu rzeczy słuchać bez uczucia
        zdenerwowania i politowania.
        Oczywiście są rodzynki, ale w tym cieście jest ich stanowczo za mało.
        Myślę, że młodzi najpierw powinni zdobyć dużo tej wiedzy a potem
        występować w mediach. Ale tak nie jest...
        • zebroid_dziki Re: Dziennikarskie wtopy 04.08.10, 22:34
          Te młode głosy to zwykli praktykanci i tyle. Może czas zorganizowac konkurs na nowych radiowców? Tylko ciekawe czy ktoś oddałby im stołki nawet dla dobra rozwoju radia.
          Czekam również na jakis krok do przodu prasy piotrkowskiej. Naprawdę nic nie da się zrobić?
      • vichy5 Re: Dziennikarskie wtopy 23.08.10, 12:54
        Różne rzeczy były w tym radiu i różni goście, ale czegoś takiego jak
        dzisiaj to jeszcze nie było.
        Kto decyduje o zapraszaniu? Nie można przy tym kierować się jakimś
        rozsądkiem? Przecież nie wymagam za wiele.
        Od strony dziennikarskiej się nie czepiam, chociaż ja na miejscu
        redaktora bym nie wytrzymał... Co się stało z dawnym ETOSEM? Dzisiaj
        usłyszałem dlaczego jest jak jest.
    • k-bay Re: Dziennikarskie wtopy 02.08.10, 22:29
      Pan kolega się powtarza...

      W każdym razie trzeba sobie szczerze odpowiedzieć na pytanie:
      - Człowieku, czy spodziewałeś się czegoś więcej?

      Pani Ewa T. pisze o różnych rzeczach. Czasem śmiesznych, czasem smutnych. To nie czasopismo branżowe, żeby każdy miał tam przydzielony dedykowany dział do pracy. Poza tym wymieniona przeze mnie osoba jest absolwentką (kierunkowo!).

      Radia z tej stajni dawno już nie słyszałem. Ostatnio regularnie się jemu przysłuchiwałem za czasów studenckich, gdzie dla studentów był specjalny program (w którym z resztą sam brałem udział). Fajnie było w latach dziewięćdziesiątych, ale wtedy wszystko było fajne, bo czasy pionierskie i lata młode.

      Na ichniejszym portalu się nie udzielam, nie udzielałem i nigdy się udzielać nie będę. Gównożercy z obu stron.

      Kolega zapomniał dodać sprawę telewizyjnych informacji piotrkowskich, niegdyś prowadzonych przez studentkę pedagogiki ;-)
    • blackbillykid Re: Dziennikarskie wtopy 02.08.10, 23:52
      A po diabła nam tutaj dziennikarskie wykształciuchy? Taki jeden z drugim, po
      szkołach, ze znajomością języków obcych, mądrowaliby się tylko i wywyższali.
      Stara amerykańska szkoła CNN uczy, że jak płonie drapacz chmur, to należy krok
      po kroku, płomień po płomieniu relacjonować całe zdarzenie na gorąco. Ale, żeby
      sprawdzić się w old school z USA, w Piotrkowie musiałby jeszcze stanąć
      dwustumetrowy wieżowiec. Lokalni dziennikarze dostosowani są jakby do
      miejscowych wydarzeń. Step by step informują rzetelnie o tym co dzieje się w
      mieście, czyli np. o oddaniu do użytku 1,5 metra chodnika, czy inauguracji
      sezonu letniego na kąpielisku "Słoneczko". Prochu tutaj nie wymyślą i Wieży
      Ciśnień nikt nie odważy się podpalić, żeby było ciekawiej. Chyba nikt? Poza tym
      dziennikarzem może stać się nagle każdy. Czy skończył Technikum Mięsne w
      Pabianicach, czy arabistykę na UJ. To jest tak jak z wyborem profilu. Jeśli ktoś
      nie czai matematyki i fizyki, to zostaje samozwańczym, wielkim
      humanistą...Pracownik takich magazynów w Jarostach musi być dopiero bystry i
      odpowiedzialny, bo jak się rąbnie w robocie i zapakuje transport do Helsinek,
      zamiast do Moskwy, wyleci na twarz i nie wypłaci się do końca życia korporacji.
      A taki dziennikarz, jak się pomyli, coś przekręci, pomówi kogoś, to nic
      wielkiego się nie dzieje, bo wszyscy po prostu myślą, że w dobie drapieżnych
      mediów, to część reporterskiego rzemiosła. Ponadto z IV władzą, której nikt nie
      kontroluje, nie warto zadzierać.
    • piotr.kowianin Re: Dziennikarskie wtopy 03.08.10, 09:42
      dario-kak: A dlaczego nie przyczepisz się do superdziennikarki
      z "Dziennika Łódzkiego" - Karoliny Wojny (kw)?

      Przecież ona nie potrafi napisać jednego artukułu, w którym nie
      byłoby błędu rzeczowego.

      Przykład z dziś!:
      www.piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl/artykul/517120,kolarze-67-tour-de-pologne-przemkneli-przez-piotrkow,id,t.html

      "Na trasie wyścigu znalazły się ulice Rakowska–M. Sklodowskiej Curie–
      Rondo Sulejowskie–Krakowskie Przedmieście,"

      A Wolborską i Śląską nie jechali? Poza tym powinno być Skłodowskiej-
      Curie - z łącznikiem, czyli tą kreseczką podobną do myślnika.

      Przykład drugi - z ostatniej soboty (3 dni, a 2 numery DŁ temu):
      www.piotrkowtrybunalski.naszemiasto.pl/artykul/515026,odnawiaja-kamienice-przy-rynku-trybunalskim-ale-tylko,id,t.html?kategoria=660

      "Potem rozpoczną się prace w kwadracie ulic Pijarskiej, Łaziennej
      Mokrej, Konarskiego i Krakowskie Przedmieście."

      Czy autorka tych słów widziała kiedyś kwadrat i te ulice na mapie?

      Takich błędów jest cała masa, a w ich ilości redaktórce kw wtóruje
      koleżanka z redakcji - Aleksandar Tyczyńska (tyka).
      Uważam, że błędy w gazetach są groźniejsze, bo utrwalone na lata -
      chociazby w przechowywanych w czytelni Biblioteki Miejskiej
      rocznikach gazet. Błąd radiowy jest ulotny - słowo wypowiedziane
      ktoś usłyszy, ktoś inny nie, a ono uleci.
      • dario-krak Re: Dziennikarskie wtopy 06.08.10, 11:25
        Mam dobrą radę. Posłuchajcie sobie letniego studia radia w Focusie. To co tam
        opowiada moja ulubiona prezenterka i ten chłopak po szkole podstawowej
        przechodzi wszystko co było w radiu do tej pory...
        Widzę, że pan tomasz postawił na fachowców. To się nazywa profesjonalizm.
        Wielkie brawa.
        W gazecie studentki pokroju Ewy Tarnowskiej, w radiu Jarek Krak a podobno
        portalem (2o tys wejść !! hahaha) dowodzi student z WSP. Brawo.
    • rossdarty Re: Dziennikarskie wtopy 07.08.10, 00:02
      dario-krak napisał:

      > Tu można wpisywać wpadki naszych "dziennikarzy". Z moich obserwacji
      > wynika, że mistrzynią jest pani Beata Stachaczyk (błąd za błędem
      > jeśli chodzi o składnię, poprawność językową w każdej audycji).
      > Niezły jest nowy nabytek "Dziennika".
      > Do mistrzyni zbliża się profesor Jarek Krak (ukończona szkoła
      > podstawowa, prowadzi letnią audycję w radiu).
      > Przykłady ?
      > Mnóstwo. Wystarczy włączyć radio. Poza tym u pani Beaty słychać
      > niczym niezmąconą nienawiść do prezydenta i kompletny brak
      > obiektywizmu. Pani Beato. Nie mówimy "dwutysięczny dziesiąty"
      > tylko "dwa tysiące dziesiąty". Wali pani byka za bykiem. Profesor
      > Jarek to absolwent podstawówki więc mniej od niego się wymaga.
      > Osobny temat to "Tydzień Trybunalski"/ Artykuły studentów pokroju
      > Ewy Tarnowskiej o tym kto nosi jaką bieliznę i kiedy pije kawę, to
      > już jest śmiech na sali. Do tego dochodzi portal z 20 tys. wejść. 20
      > tysięcy ??? Chyba 19 robią sami radiowcy !!! Hahaha.

      Trudno się nie zgodzić.
      Są ramówki które zmuszają mnie do zmiany stacji radiowej.
      Stachaczyk - kobieta przechodząca częste mutacje, chrypi jak trzynastoletni podrostek. Ambicje Moniki Olejnik, ale zbyt niecierpliwa... często nie daje dojść do słowa "przesłuchiwanym" gościom.
      Krak - podobnie, jeśli chodzi o głos. Słuchając jego "relacji" przypomina mi się studencki (ZSMP) radiowęzeł... tak, tak, przynajmniej JA to pamiętam.
      Pani Ewa...
      Aż trudno mi to pisać, (wychowano mnie w "gentelmen'skim stylu), ale gdy słyszę ten jej rosssskoszny głosik słodkiej blond trzpiotki-idiotki, potykając się pędzę do radia by zmienić stację.
      Ostatnio słyszałem jak opowiadała o swoich przygodach za wschodnią granicą, gdzie każdy kierowca wozi ponoć prezerwatywy do wykorzystywania w technicznych celach, czyli przy naprawach auta...
      Powalająca jest.
      Może skuszę się do odwiedzenia Fokusa by ujrzeć to bóstwo na własne oczy...
      A tak przy okazji:
      Gratuluję panu Tomaszowi doboru pracowników.
      Ale on chyba i tak się już tym nie przejmuje. Lachę na strefę położył, niech żyje siłą rozpędu.
      Ale czy musi przy okazji znęcać się nad radiosłuchaczami???
      • rossdarty Sorry, Jarek Krak 08.08.10, 11:58
        Ten, który kojarzy mi się z ZeteSeMPowskim radiowęzłem to Kamil Budny, (Brudny???). Nazwiska nie jestem pewien, przedstawia się tak, jak relacjonuje wydarzenia z regionu. Tragicznie.

        • szaman80 Re: Sorry, Jarek Krak 08.08.10, 15:42
          Czytam, słucham i widzę jak jest źle. Poziom obniżył się bardzo w
          ostatnich miesiącach. Postawiło się na stażystów i osobę z głosikiem
          słodziutkim plotącą takie rzeczy, za które w innych stacjach
          natychmiast by jej podziękowano.
          Do tego dochodzą serwisanci - stażyści. Ponieważ z niektórymi się
          spotkałem ze zdumieniem zauważyłem, że uważają się za (uwaga !)
          strażników miejskiego porządku, może nawet dziennikarzy. Jak można
          uwierzyć w informację o jakimś pożarze podawaną przez osobę o tak
          świszczącym głosie, która na dodatek myli się w co drugim zdaniu ?
          Media maja być wiarygodne, a tu szkoda słów. Pisze się o brakach w
          wykształceniu. Niestety to kolejny ból i porażka. Jak można uwierzyć
          w coś co mówi osoba z wykształceniem, które w innych mediach by ją
          dyskwalifikowało ? Jak można uwierzyć w obiektywizm kogoś, kto
          popełnia okropne błędy językowe.
          A pamiętam, że kiedyś słuchało się takich ludzi jak Marcin Tercjak,
          Krzysiek Bąk, Robert Gusta czy Jacek Stepnicki. Był młody Cecotka,
          Siber, Stan Wyjatkowy, konkursy dla słuchaczy, koncerty z okazji
          rocznic i gdzie to wszystko jest ? Co tu się stało ?
          Nie dziwię się, że wyniki słuchalności są coraz gorsze.
          • eryk_klaptonow Radio Wtopa 09.08.10, 10:34
            Dzisiaj (9 sierpnia 2010) mam wątpliwą przyjemność przebywać w
            miejscu, w którym z odbiornika radiowego moje uszy atakuje Radio
            Strefa FM. Rozgłośni tej w zasadzie nie słucham i dzisiejsze z nią
            obcowanie utwierdza mnie w przekonaniu, że czynię słusznie.
            Prowincjonalizm, ubożyzna intelektualna, żałosne poczucie humoru -
            oto co wyziewa z głośnika. Dzwoni pan i mówi, że mu chomik zdechł -
            straszne! A jakież medialne! Jest o czym pogadać. Potem pani red.
            Hołubowicz-Stachaczyk przepytuje hodowcę gołębi z wnikliwością godną
            Moniki Olejnik. Infantylność pytań zwala z nóg. Redaktor Gala mimo
            upływu lat nie opanował poprawnej składni zdania w ojczystym języku.
            Dramat!!! Panie właścicielu tego przybytku, rozgoń pan to
            towarzystwo! Powiedzieć, że brzmi to biednie, to i tak komplement.
    • zybi45 Mylić się rzecz ludzka... razi co innego 09.08.10, 21:33
      Czasem siedzę przed tv potem radiem czytam TT i co? i za każdym słyszę czy widzę
      to samo!!! Ja rozumiem konferencje prasowe, bryfingi, ale nie sądzę by w mieście
      odbywały się one na każdy temat podjęty przez telewizję radio i tydzień
      trybunalski.

      No chyba, że to cięcie kosztów!! I dziennikarze się umawiają i jadą niczym
      spółdzielnia dziennikarska z dwoma sitkami i dyktafonem i grają jedno... albo w
      zespole raźniej... ... a jak ja nie wymyślę to kolega /koleżanka zada pytanie a
      może to nie pisana współpraca rozgłośni z tvp? widać media żyją ze sobą za pan
      brat...

      No chyba, że to chwyt marketingowy - szefostwo w radiu wymyślili, że pokazanie
      sitka z logo stacji to darmowa reklama nadajnika w województwie i biedni
      dziennikarze mają teraz za zadanie śledzić ekipę z łodzi i w ślad za nimi jeżdżą
      i podstawiają promocyjnie sito z logo

      Kilka razy naciąłem się na te same wypowiedzi w radiu tt i łwd... Jak już
      lubicie w grupie to róbcie tak by jeden materiał był inny od tego
      poprzedniego... no chyba, że nie potraficie...

      A po za tym nuda mości panowie nuda nic się nie dzieje...



      • k-bay Re: Mylić się rzecz ludzka... razi co innego 09.08.10, 22:18
        zybi45 napisał:

        >
        > A po za tym nuda mości panowie nuda nic się nie dzieje...
        >

        A co ma się dziać? Jak "mjus" to do stolicy, o:
        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8232837,Akcja_pod_Palacem__nie_przeniosa_krzyza__Relacja_na.html
        Live!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka