Dodaj do ulubionych

Larecki na prezydenta

28.04.05, 22:38
O niebo lepszy od Stachaczyka
Obserwuj wątek
        • panbrzydki Re: Larecki na prezydenta 01.05.05, 23:21
          zaloga2 napisała:

          > Chodzi o tego dziennikarza, którego wyłącznym dorobkiem dziennikarskim jest
          > obsrywanie wszystkich.
          > Ten z banku to na prezydenta sie nie nadaje.

          Zaraz, zaraz zaloga2. Piszesz, że ten z banku to na prezydenta się nie nadaje
          (znasz go, że tak twierdzisz?, zaś ten, którego wyłącznym dorobkiem jest (jak
          utrzymujesz) obsrywanie wszystkich to się nadaje? Mam wątpliwości, czy i tego
          drugiego znasz, bo jego dorobek jakiś tam jest i chyba nie w obsrywaniu
          wszystkich. Ja nie jestem niczyim adwokatem, ale coś mi się wydaje, że ty
          uważasz się za obsranego i to cię musi dotkliwie boleć.
          Wytłumacz, dlaczego kogoś, kto obsrywa wszystkich, lansujesz na prezydenta? Czy
          jak vinciego2 i ciebie trzeba wysłać do psychiatry?
          • zaloga2 Re: Larecki na prezydenta 02.05.05, 08:35
            paniebrzydki gdybyś uwaznie czytał ten post, to dopatrzyłbyś się w nim żartu,
            może nawet ironii i czegoś tam jeszcze...(sprawa ma podtekst trochę głebszy i
            jest ziązana z tym, co się w tym naszym piotrkowskim grajdole dzieje). Ale ty
            tego tekstu po prostu nie zrozumiałeś.
            Powiem ci jeszcze jedno: doskonale znam dorobek dziennikarski dziennikarza
            Lareckiego, znam również dyrektora Lareckiego - niestety, miałem okazję poznać
            go wyłącznie z bardzo złej strony.
            • zjawiskowa Re: Larecki na prezydenta 02.05.05, 12:33
              zaloga2 napisała:

              > paniebrzydki gdybyś uwaznie czytał ten post, to dopatrzyłbyś się w nim żartu,
              > może nawet ironii i czegoś tam jeszcze...(sprawa ma podtekst trochę głebszy i
              > jest ziązana z tym, co się w tym naszym piotrkowskim grajdole dzieje). Ale ty
              > tego tekstu po prostu nie zrozumiałeś.
              > Powiem ci jeszcze jedno: doskonale znam dorobek dziennikarski
              dziennikarza
              >
              > Lareckiego, znam również dyrektora Lareckiego - niestety, miałem okazję
              poznać
              > go wyłącznie z bardzo złej strony.

              Coś mi tu się nie widzi. Mam ostrożne wątpliwości, czy ty załoga2 znasz akurat
              dyrektora Lareckiego. I to jeszcze "wyłącznie z bardzo złej strony". Czyżby
              dyrektor siedział tak sobie w okienku bankowym i był dla każdego dostępny? Bo
              trudno mi uwierzyć, że akurat ty chciałeś zaciągnąć milionowy kredyt, bo tylko
              wówczas negocjowałbyś szczególne warunki z samym dyrektorem. Ale jeśli nawet
              spotkałeś się z odmową, to może były powody? Co? Może jesteś niewiarygodny? Jak
              chciałbyś zwrócić taką pożyczkę, siedząc stale na forum? Co? No to teraz
              opowiadasz głodne kawałki o być może Bogu ducha winnym facecie. Opowiedz no
              nam, jak to było z tym twoim nieszczęsnym kredytem. Poczytamy chętnie w wolnej
              chwili. Zadumamy się, a może pośmiejemy razem...
              • kregi Re: Apropo - banku 04.05.05, 21:11
                zjawiskowa nie musi zaciągac milionowego kredytu, wystarczy że bierze kredyt na
                auto już będzie miał doczynienia z dyrektorem, bo on podpisuje każdą umowę
                kredytową. Mały oddział.
                A jesli chodzi o ten bank to radze ci się trzymać z daleka. Jak chcesz to
                opowiem ci na priv-a, a mam o czym :-)).

                pozdrawiam
            • cartin Re: Larecki na prezydenta 02.05.05, 12:46
              zaloga2 napisała:

              > paniebrzydki gdybyś uwaznie czytał ten post, to dopatrzyłbyś się w nim żartu,
              > może nawet ironii i czegoś tam jeszcze...(sprawa ma podtekst trochę głebszy i
              > jest ziązana z tym, co się w tym naszym piotrkowskim grajdole dzieje). Ale ty
              > tego tekstu po prostu nie zrozumiałeś.
              > Powiem ci jeszcze jedno: doskonale znam dorobek dziennikarski
              dziennikarza
              >
              > Lareckiego, znam również dyrektora Lareckiego - niestety, miałem okazję
              poznać
              > go wyłącznie z bardzo złej strony.

              Oj, jakiż komfort daje Wam anonimowość takiego forum! Ciekawe, czy gdybyście
              tak występowali tutaj pod własnymi nazwiskami, to czy tyle odwagi cywilnej
              wykazywalibyście w rzucaniu ocenami i inwektywami w konkretne, prawdziwe
              nazwiska Maćkowiaków, Załóg, Staszórów, Lareckich i innych
              jeszcze "Kowalskich". Czy z równą swadą układalibyście wtedy "Listy najbardziej
              znienawidzonych osób w mieście" i różne "Wykazy sławnych piotrkowian". Nie
              można by tak jakoś wiosenniej, radośniej na tym forum? Bardziej po ludzku? Bo
              jeśli nie można, to podajcie, proszę swe nazwiska vinci2, kregi, pringles,
              prezess, zaloga2 i inni odważni mściciele. Panią poetkę (nie wierszokletkę!),
              czyli paniąładną też chętnie poznalibyśmy bliżej. No i moglibyśmy się
              przekonać, czy rzeczywiście jest ładna. Albo czy przynajmniej ma to "coś". Hm?
              • jarekk23 Odnośnie Pięknej Pani - poetki 03.05.05, 14:48
                Zagladam tu nie raz i czytam te wasze wy[pociny no i wiersze panipięknej - nie,
                jak ktoś pomylił - ładnej. Wydaje mi się, że ją rozpoznałem.Chłopaki!Ona jest
                SUPER!!!Składaa dzisiaj kwiaty przed pomnikiem.Jak byliście to musieliście ją
                widzieć.Wśród tych starych babek, tylko ONA. Ludzie! Jaka noga, jaki włos, o
                reszcie nie wspomne. Jest na co popatrzeć.Jest tak piękna, że musi to być ta
                forumowa!Eh!
                A jak nie forumowa to i tak jest Piękna.Dzieki ci Pani za dzisiaj.
          • zaloga2 Re: Larecki na prezydenta 02.05.05, 08:46
            I jeszcze jedno paniebrzydki: każdy ma PRAWO do WYRAŻANIA własnych poglądów,
            opinii, uczuć, itp. Każdy ma również PRAWO mieć własne, indywidualne poglądy,
            opinie itd., nawet jeśli one znacznie różnią się od opinii i poglądów innych
            (gdyby wszyscy tak samo o wszytkim myśleli, tak samo wszystko postrzegali,
            życie nie byłoby ciekawe).
            I nie znaczy to wcale, że ci, którzy myślą inaczej niż ty, są świrami i
            trzeba ich wysłać do psychiatry.
      • montechristo2 Stan Tymiński naszą szansą !!! 06.06.05, 11:28
        Wrócił Stan Tymiński. O ile walkę o fotel prezydenta kraju ma raczej już
        przegraną, to może byłby przydatny w naszym kochanym Piotrkowie? Trudno sobie
        wyobrazić, czy mogłoby pod jego kierownictwem być w mieście gorzej, niż jest. A
        więc, Tymiński na prezydenta!
    • zjawiskowa Re: Larecki na prezydenta 30.04.05, 19:31
      zaloga2 napisała:

      > O niebo lepszy od Stachaczyka

      Po pierwsze, właściciel Radia Piotrków nazywa się Stachaczyk, a nie StachaRczyk.
      Po drugie - o jakiego chodzi prezydenta? Piotrkowa czy państwa, bo wybory
      prezydenckie w Polsce tuż-tuż.
      Po trzecie - skoro tutaj w dość pejoratywnym świetle ukazuje się Stachaczyka,
      to wysuwanie kandydatury "o niebo lepszego od Stachaczyka" Lareckiego, też nie
      stawia tego drugiego w rzędzie ulubieńców wnioskodawcy, czyli Załogi2. Znaczy
      więc, że każdy kto ze stowarzyszeniem ma coś wspólnego, zasługuje na uczynienie
      go bohaterem tego forum.
        • tygrys999 Re: Larecki na prezydenta 01.05.05, 22:42
          Coś boli nadal kolegów to stowarzyszenie.Moim zdaniem na tym forum każdy kto
          opluwa stowarzyszenie pozostaje bezkarny a każda inicjatywa stowarzyszenia jest
          natychmiast potępiana i rozmywana.Kto ma czy miał rację życie pokaże.
          • vinci2 Re: Larecki na prezydenta 01.05.05, 22:54
            Tygrys nie ośmieszaj się takimi cytatami:
            "Moim zdaniem na tym forum każdy kto opluwa stowarzyszenie pozostaje bezkarny"

            Może według Ciebie powinno się jak za "dawnych dobrych czasów" dla Ciebie,
            wsadzić od razu kogoś do więzienia i codziennie serwować mu "ścieżkę zdrowia".

            Ja uważam, że na tym forum powstał taki odpowiednik Ku Klux Klanu, który po
            prostu zwalcza Stwowarzyszenie niewinnych, przejrzystych i uczciwych biznesmenów
            ;))))))

            Człowieku czy ty masz Schizofrenię??????????????????
            Pomyśl o jakimś psychiatrze bo naprawdę nie da się czytać czasami Twoich
            idiotycznych wypocin!!!!!!!!!
          • zaloga2 Re: Larecki na prezydenta 02.05.05, 18:17
            To może należałoby przeanalizować, bardziej przemyśleć te swoje inicjatywy. No
            bo skoro spotykają się z takim sprzeciwem...
            To prawda, iż anonimowość rozwiązuje języki. Wielu z forumowiczów pod własnym
            nazwiskiem nie pozwoliłoby sobie na jakąkolwiek krytykę, a już z całą
            pewnością nie odważyłoby się skrytykować Was - SnRRP. Może wypowiedzi na forum
            nie są dobrym sposobem na wyrażanie poglądów, swojego niezadowolenia.
            Niewątpliwie jednak zawierają wiele prawdy i są żródłem informacji. Więc może
            dobrze byłoby wyciągnąć z tych postów jakieś wnioski? Wszak dowiadujecie się,
            że nie jesteście lubiani, że wasze inicjatywy nie podobają się wielu osobom,
            że nie pochwalają lub wręcz krytukują wasze próby (albo rzeczywiste przypadki)
            wykorzystywania swoich wpływów, być może nawet naginania prawa.
            • pawwoj69 Re: Larecki na prezydenta 02.05.05, 23:09
              Załoga2 napisałeś
              „Więc może dobrze byłoby wyciągnąć z tych postów jakieś wnioski? Wszak
              dowiadujecie się, że nie jesteście lubiani, że wasze inicjatywy nie podobają
              się wielu osobom, „
              Czy miałeś na myśli tych kilka osób które tu na tym forum wypisuje same nie
              przemyślane bzdury nie poparte źdźbłem logicznego myślenia czy tych którzy
              odpowiedzieli na nasz apel i oddali głos w referendum. Bo jeżeli tak myślisz to
              policz sobie na tym forum pod przypadkowymi pseudonimami krytykuje nas w
              przybliżeniu 15 osób razy maksimum 3 niki na osobę to daje 5 -ciu
              krytykujących. A w referendum wzięło udział trochę więcej myślących od Was
              obywateli . Wnioski same się nasuwają . ZANIM COŚ NAPISZESZ 100 RAZY SIĘ
              ZASTANÓW.
    • lareckipawel Re: Larecki na prezydenta 02.05.05, 13:41
      Dzień dobry!
      Z zaciekawieniem (ale niezbyt przesadnym) przeczytałem dyskusję na mój temat
      i od razu oświadczam: Nie aspiruję. Nie pretenduję. Nie kandyduję.
      Jak zwykle przy takich okazjach dodać jednak muszę, że niczego nie wykluczam.
      Lektura zamieszczonych tutaj postów przynosi mi satysfakcję, gdyż wyznaję
      znaną zasadę: Niechaj mówią o mnie, obojętne czy dobrze, czy źle.
      Skoro mówią, znaczy że jestem. Że żyję.
      Z tego samego powodu, kiedy mijam słupy ogłoszeniowe, szukam klepsydr ze
      swoim nazwiskiem. Nie ma? A to znaczy, że żyję. I idę sobie dalej.
      Podobnie traktuję więc zdania zamieszczone na tym forum.
      Teraz specjalnie do Pana ukrywającego się pod nickiem zaloga2:
      Przykro mi, ale wprowadza Pan forumowiczów w błąd, ponieważ wykluczam, aby
      dobrze Pan mnie znał albo przynajmniej znał dobrze mój dorobek. Wobec tego
      może skorzysta Pan z mojego zaproszenia na kawę. I kieliszek koniaku.
      Udostępnię Panu do wglądu ten dorobek (też bez przesady, zwykłe artykuły) w
      postaci zszywek wszystkich opublikowanych przeze mnie tekstów, od 30
      listopada 1976 roku zaczynając. Funduję Panu nagrodę 1.000 złotych, jeżeli
      znajdzie Pan chociaż jeden USTĘP, w którym - jak to Pan ujął malowniczo -
      OBSRYWAM wszystkich. Nagrody, jeżeli zbyt niska, może Pan nie przyjmować i
      chętnie przeznaczę ją na cel charytatywny. Wygrana Pańska jest raczej
      wątpliwa. Krytykę bowiem kierowałem jedynie w stronę urzędów oraz osób
      publicznych i co najwyżej spotykałem się z polemiką ze strony
      zainteresowanych. Nigdy nie byłem zmuszony zgodnie z zapisami prawa prasowego
      do składania przeprosin na łamach prasy. Nigdy też nikt nie pozwał mnie do
      sądu z powodu mojej działalności dziennikarskiej. Tyle wyjaśnień.
      Natomiast za dyrektora Pana Rafała Lareckiego z Investbanku, mojego bratanka,
      wypowiadać się nie będę. Watpię też, aby on sam był zainteresowany tą
      dyskusją.
      Łączę pozdrowienia.
      Z poważaniem
      Paweł Larecki
      P.S. Nie biorę udziału w tym forum dyskusyjnym, dlatego też jest to moja
      pierwsza i ostatnia wypowiedź w tym miejscu. Na żadne prowokacje odpowiadać
      już nie będę i to moje dzisiejsze krótkie oświadczenie musi wystarczyć. Ja
      robię swoje.
      PL
      • kariera33 Re: Larecki na prezydenta 02.05.05, 17:50
        Panie Pawle Larecki.
        Z tego co się domyślam, jest pan człowiekiem dość wiekowym i do sportu panu
        dość daleko. Tym bardziej że po przeczytaniu ostatniego pana artykułu
        wnioskuję, że o sporcie nie ma pan zielonego pojęcia. Chyba, że w związku z
        tym, że był to artykuł "sponsorowany" dostał pan niezłą kaskę za pisanie takich
        bzdur.
        Bo każdy logicznie myślący człowiek wie, że sport indywidualny jest dużo tańszy
        niż sport zespołowy. To po pierwsze. A po drugie taki sport jak piłka ręczna
        nie jest np sportem masowym. Bez przesady. I jeszcze jedno. I nie są to
        dyscypliny ogólnorozwojowe może z wyjątkiem pływania, choć też nie do końca.
        Ale poza tym pozdrawiam wszystkich związanych ze sportem a przede wszystkim
        tych co się trochę na nim znają.
        • cartin Re: Larecki na prezydenta 02.05.05, 18:52
          kariera33 napisała:

          > Panie Pawle Larecki.
          > Z tego co się domyślam, jest pan człowiekiem dość wiekowym i do sportu panu
          > dość daleko. Tym bardziej że po przeczytaniu ostatniego pana artykułu
          > wnioskuję, że o sporcie nie ma pan zielonego pojęcia. Chyba, że w związku z
          > tym, że był to artykuł "sponsorowany" dostał pan niezłą kaskę za pisanie
          takich bzdur.

          No naprawde szkoda, ze pan panie Larecki postanowił poprzestać na tym jednym
          swoim poście, bo abstrahując już od meritum listu pani kariery33 (zapewne 33
          oznacza wiek pani kariery), to ogromnie byłbym ciekaw pana reakcji na domysły
          pani kariery, że jest pan "człowiekiem dość wiekowym". Buahaha, ha, ha! Kto
          pana zna, wie o co mi chodzi. Czy w takim razie 33 lata (na kobietę jednak), to
          juz nie jakas wczesna emerytura pomostowo-rentowa? Buahaha, ha, ha! No widzi
          pan i po co to panu było? Teraz dowiedział się że jest pan człowiekiem dość
          wiekowym! Buaha, ha, ha! Pora więc się ustatkować, starcze! Buaha, ha, ha!
          Ps. I już nie odpisze pan pani karierze33, ile pan dostaje kaski za jedną
          linijkę bzdur? Buahaha, ha, ha! A czy przynajmniej do pisania za kaskę zasiada
          pan w kasku? Buahaha, ha, ha!
          Oj kariero33,dawno się tak weekendowo nie uśmiałem, wielkie dzieki, kariero 33.
    • menelpiotrkowski Re: Larecki na prezydenta 03.05.05, 16:59
      Daleki jestem od popierania w tej chwili kogokolwiek, ale Larecki czy nie
      Larecki powinien zabrać się za bezpieczeństwo na naszych osiedlach i ulicach.
      Nie może być tak, żeby porządny obywatel bał sie wieczorami wychodzić z domu,
      musiał przemykać chyłkiem i drżeć o własne dzieci. Gospodarka gospodarką,
      oczywiście, że ekonomia ma też wpływ na poszerzanie się sfery ubóstwa i sprzyja
      rodzeniu się patologii społecznych, ale zanim uporamy się z gospodarką, to
      chuliganeria i bandyci mogą zdążyć nas wykończyć. Nowy prezydent miasta
      powinien tutaj zaprowadzić rządy silnej ręki. Np. przez pierwsze dwa lata
      swojej kadencji. Takiego, który mi to zagwarantuje, poparłbym bez wahania.
    • kariera33 Re: Larecki na prezydenta 03.05.05, 17:01
      Nie znam pana Lareckiego, ale z jego artykułu można wywioskować, że na sporcie
      to on się nie zna, chyba że mu to wszystko ktoś podpowiedział.
      Jesli to był "głuchy telefon" to niewiele z rzeczywistości w tym wszystkim
      pozostało. Pozdrawiam.
    • menelpiotrkowski Re: Larecki na prezydenta 04.05.05, 12:16
      A skoro już mowa o przyszłej władzy w mieście, to bardzo ciekawe, orientuje się
      może ktoś, czy istnieją jakieś prawne przesłanki, aby jednak pociągnąć do
      odpowiedzialności karnej osoby ze świecznika, które przyczyniły się w
      zasadniczy sposób do zniweczenia tego stadionu? Czy aby na pewno wszystko
      odbyło się wówczas zgodnie z literą prawa? Rzeczywiście, jak się patrzy na ten
      obraz zniszczenia, to odejmuje mowę człowiekowi. Co sobie myślą o tym tacy
      przeciętni mieszkańcy? Czy może być coś bardziej demoralizującego? Co na to
      stowarzyszenie, które jednak ma jakieś ambicje władcze w tym mieście?
    • zjawiskowa Re: Larecki na prezydenta 04.05.05, 15:07
      zaloga2 napisała:

      > O niebo lepszy od Stachaczyka

      Kto zostanie nowym prezydentem Piotrkowa zobaczycie na poniższym zdjęciu (nie
      jest to ta kobieta, bynajmniej, choć niewykluczone, że może ona pozostać na
      swym stanowisku). www.um.piotrkow.pl/cms3/cms/temp/sul_d.JPG
      • montechristo2 Re: Larecki na prezydenta 04.05.05, 20:05
        zjawiskowa napisała:

        > zaloga2 napisała:
        >
        > > O niebo lepszy od Stachaczyka
        >
        > Kto zostanie nowym prezydentem Piotrkowa zobaczycie na poniższym zdjęciu (nie
        > jest to ta kobieta, bynajmniej, choć niewykluczone, że może ona pozostać na
        > swym stanowisku). www.um.piotrkow.pl/cms3/cms/temp/sul_d.JPG

        WEDŁUG MOICH SKROMNYCH INFORMACJI TEZA TA MOŻE SIĘ SPRAWDZIĆ.
        • cartin Re: A czemu nie jakaś kobitka? 07.05.05, 00:13
          jarekk23 napisał:

          > Czemu nie!Co byście powiedzieli na Piekną Panią?Wszyscy leżeli by u jej
          > stóp.Ona na prawde jesttaka piękna i mądra.

          No jest przecież konkretna kandydatka. I już sprawdzona w działaniu na rzecz
          miasta. Była bowiem wiceprezydentem Piotrkowa. Wprawdzie tak naprawdę, to była
          etatowym członkiem zarządu miasta, ale przez wzgląd na jej czar i urok osobisty
          (też pani piękna)tytułowali ją wszyscy "pani prezydent". To pani Anna
          Dudkiewicz. Była posłanka lewicy na Sejm kontraktowy. Wprawdzie ma teraz jakąś
          tam drobną sprawę karną, ale czy ona jedna? Otrzepie się z tego i już będzie do
          wzięcia.
          Pani Ania trafiła przed oblicze sądu, (niesłusznie przecież!) bo swojego
          koleżkę, pana Darula, naczelnika wydziału oświaty UM kazała zatrudnić fikcyjnie
          w szkole nr 16 na Krakowskim Przedmieściu na etacie wuefisty. Facio ani raz nie
          pokazał się na gimnastyce, ale przez 2 lata pensyjkę pobierał. A wy się
          głupiego stowarzyszenia czepiacie? Jedno wiadomo: gorzej w tym mieście już nie
          będzie. Albo więc tak samo, albo może... lepiej?
          • zjawiskowa Pani Anna Dudkiewicz? Tak! 07.05.05, 00:26
            cartin napisała:

            > jarekk23 napisał:
            >
            > > Czemu nie!Co byście powiedzieli na Piekną Panią?Wszyscy leżeli by u jej
            > > stóp.Ona na prawde jesttaka piękna i mądra.
            >
            > No jest przecież konkretna kandydatka. I już sprawdzona w działaniu na rzecz
            > miasta. Była bowiem wiceprezydentem Piotrkowa. Wprawdzie tak naprawdę, to
            była
            > etatowym członkiem zarządu miasta, ale przez wzgląd na jej czar i urok
            osobisty
            >
            > (też pani piękna)tytułowali ją wszyscy "pani prezydent". To pani Anna
            > Dudkiewicz. Była posłanka lewicy na Sejm kontraktowy. Wprawdzie ma teraz
            jakąś
            > tam drobną sprawę karną, ale czy ona jedna? Otrzepie się z tego i już będzie
            do
            >
            > wzięcia.
            > Pani Ania trafiła przed oblicze sądu, (niesłusznie przecież!) bo swojego
            > koleżkę, pana Darula, naczelnika wydziału oświaty UM kazała zatrudnić
            fikcyjnie
            >
            > w szkole nr 16 na Krakowskim Przedmieściu na etacie wuefisty. Facio ani raz
            nie
            >
            > pokazał się na gimnastyce, ale przez 2 lata pensyjkę pobierał. A wy się
            > głupiego stowarzyszenia czepiacie? Jedno wiadomo: gorzej w tym mieście już
            nie
            > będzie. Albo więc tak samo, albo może... lepiej?

            To ja na dodatek. Pani Dudkiewiczowa kręciła też niezłe lody ze swoim mężem, bo
            on w tym czasie kierował zupełnie zbędną i bezsensowną istytucją, jaką był ten
            kretyński ZTM, czyli Zarząd Transportu Miejskiego, taka czapa w miejskiej
            komunikacji, która bezsilnie przyglądała się rozpadowi Miejskiego Zakładu
            Komunikacyjnego i hordom nielegalnie jeżdżących minibusów, za to maxibrudasów.
            Zresztą, do dziś maxibrudasów i nadal nielegalnie jeżdżących. Całe to
            zalegalizowanie minibusów to jedna wielka hucpa w wykonaniu kolegi Matusewicza,
            który spełniając wredne hasło z kampanii wyborczej zalegalizowania
            maxibrudasów, rzekomo je zalegalizował. Ale to g..... prawda, bo zalegalizować
            tego syfu nie mógł po prostu. Z wielu, bardzo wielu powodów. Podam tylko jeden.
            Przepisy państwowe, określone ustawą, nakazują by autobusy używane w
            komunikacji publicznej posiadały dwoje drzwi dla pasażerów. Który maxibrudas ma
            dwoje drzwi? Żaden więc nie jest autobusem! A skoro nie jest autobusem, to nie
            może pasażerów wozić. Najwyżej kartofle i buraki. Co też zresztą czyni. Pisząc
            buraki, mam może mniej na myśli pasażerów, co raczej głównie kierowców
            śmierdzieli bezzębnych syfiarzy.
            • hatalay Re: Pani Anna Dudkiewicz? Tak! 07.05.05, 16:36
              Ale jesteście wszyscy dobrze zorientowani. Może sami też kręcicie wałki? Moim
              zdaniem prezydentem powinien zostać Marcin Cecotka z radia Piotrków. O tym już
              kiedyś pisałem. Dlaczego? Bo jest inetligenty chyba nieźle wykształcony i
              wydaje mi się, że odporny psychicznie. Poza tym ma duże poczucie humoru i swoje
              zdanie. Tylko nie wiem jakie ma poglady polityczne.A! I chyba nie kręci żadnych
              walków, a uczciwość to też fajna cecha.
              • grzegorz39 Mam lepszą kandydaturę 07.05.05, 16:55
                Może i tak. Ale ja uważam, że lepszą kandydatką od Stachaczyka, Lareckiego,
                Dudkiewiczowej i Cecotki (nawet razem wziętych) byłaby pani Genia. Otóz pani
                Genia ma doświadczenie życiowe tak potrzebne do rządzenia miastem. Ona to
                bowiem pracowała swego czasu w szalecie miejskim jako babka klozetowa obok
                wieży ciśnień. Potem przenieśli ją do szaletu koło parku (za długie odcinki
                papieru toaletowego oddzierała ludziom), ale tam biedaczka splajtowała, bo
                ludzie i tak pod drzewka parkowe sikają, oszczędzając na pisuarze. Odszukać
                panią Genię!!!
        • redattore Szubrawcy - kto zacz 10.05.05, 00:43
          wisimito napisała:

          > Redattore przywołujesz tekst ,,O niebo lepszy od Stachaczyka'' i radisz
          > ,,nie oglądaj się na szubrawców''.
          > Kogo masz na mysli? Czy szubrawiec, to wg ciebie Stachaczyk?

          Niegodziwcy kopiący dołki pod bliźnimi. I to bezinteresownie. Tak zwyczajnie.
          Po prostu. Czyli po polsku.
    • hyrpo A ksiądz? 18.05.05, 22:36
      Przepraszam, czy księża katoliccy (nie zakonnicy, bo ci z pewnością nie) mogą
      być wybierani? Wie ktoś? To może któryś ksiądz na prezydenta? Co byście
      powiedzieli na kandydaturę ks. Giepardy? Wykształcony, uczciwy, organizator,
      niestary i przystojny.
      • montechristo2 Re: A ksiądz? 19.05.05, 11:26
        hyrpo napisał:

        > Przepraszam, czy księża katoliccy (nie zakonnicy, bo ci z pewnością nie) mogą
        > być wybierani? Wie ktoś? To może któryś ksiądz na prezydenta? Co byście
        > powiedzieli na kandydaturę ks. Giepardy? Wykształcony, uczciwy, organizator,
        > niestary i przystojny.

        Niestety, księża mogą wybierać, ale nie mogą być wybierani.
          • montechristo2 Re: A ksiądz? 19.05.05, 21:02
            kilwater3 napisała:

            > > Niestety, księża mogą wybierać, ale nie mogą być wybierani.
            >
            > A jakie prawo odbiera duchownym bierne prawo wyborcze ?

            Pewności 100-procentowej nie mam, ale to są wewnątrzkościelne rygory.
            Pewnie chodzi o to, że tak jak księdzu nie wolno mieć rodziny (ma w pełni
            oddawać się powołaniu i posłudze), tak samo ksiądz, teoretycznie przynajmniej,
            do innego celu jest powołany. Na działalność społeczną czasu już nie ma.
            P.S. Oczywiście, znam inne wytłumaczenie, dlaczego w istocie rzeczy obowiązuje
            celibat. Żeby dzieci księdza nie miały praw do majątku. Wszystko ma być w
            rękach kościoła. Cały czas mowa o kościele rzymskokatolickim. Jeżeli się nie
            mylę, protestantcy duchowni (pastorowie) są wybierani.
              • wisimito Re: A ksiądz? 19.05.05, 21:58
                Ja proponuje zebrać 100 tysięcy głosów i wystąpić do Sejmu w inicjatywą
                ustawodawczą. Nie może dłużej tak być, by politycy w sutannach nie mogli być
                wybierani, a w rezultacie nie mogli rządzić. Dokąd tak będą skazani na
                sterowanie zza pleców, z drugiego siodełka? Pora z tym skończyć! A poza tym, co
                oni poza wyciaganiem do ludzi reki po kasę, mogliby jeszcze robić? Tylko
                rządzić!
                W Piotrkowie jest wielu księży, więc te 23 mandaty w Radzie Miasta z
                powodzeniem mogliby obsadzić. Zrobienie kampanii to dla nich drobiazg; w
                kościele ogłoszą, co trzeba.
                • kilwater3 Re: A ksiądz? 19.05.05, 22:57
                  > Ja proponuje zebrać 100 tysięcy głosów i wystąpić do Sejmu w inicjatywą
                  > ustawodawczą.

                  Zmiany jakiej ustawy miałaby dotyczyć ta inicjatywa ?
                  • wisimito Re: A ksiądz? 20.05.05, 17:14
                    Chodzi o zmianę ustawy samorządowej. Żeby politcy w skukienkach mieli w
                    końcu niezaprzeczalne i wyłączne prawo bycia radnymi.
                    A może inne ustawy tez należałoby pozmieniać. Przeciez oni i w Sejmie i w
                    Rządzie też chcieliby by być.
                    Teraz pchają się wszędzie i pokazują, na co ich stać (ks. Jankowski, ojciec
                    Rydzyk). Ale jakby to jeszcze usankcjonować prawnie...
                    • kilwater3 Re: A ksiądz? 20.05.05, 23:20
                      > Chodzi o zmianę ustawy samorządowej. Żeby politcy w skukienkach mieli w
                      > końcu niezaprzeczalne i wyłączne prawo bycia radnymi.

                      Masz problem z określeniem swojej niechęci do księży czy do kościoła, że
                      wypisujesz takie głupoty ?

                      > Teraz pchają się wszędzie i pokazują, na co ich stać (ks. Jankowski, ojciec
                      > Rydzyk).

                      Gdzie się wepchali ?
                • cartin Ksiądz Błaszczyński przewodniczącym Rady Miasta 20.05.05, 00:15
                  wisimito napisała:

                  > Ja proponuje zebrać 100 tysięcy głosów i wystąpić do Sejmu w inicjatywą
                  > ustawodawczą. Nie może dłużej tak być, by politycy w sutannach nie mogli być
                  > wybierani, a w rezultacie nie mogli rządzić. Dokąd tak będą skazani na
                  > sterowanie zza pleców, z drugiego siodełka? Pora z tym skończyć! A poza tym,
                  co
                  >
                  > oni poza wyciaganiem do ludzi reki po kasę, mogliby jeszcze robić? Tylko
                  > rządzić!
                  > W Piotrkowie jest wielu księży, więc te 23 mandaty w Radzie Miasta z
                  > powodzeniem mogliby obsadzić. Zrobienie kampanii to dla nich drobiazg; w
                  > kościele ogłoszą, co trzeba.

                  TO JEST PRZEDNIA MYŚL. Na czele takiej Rady powinien jednakowoż stanąć ktoś z
                  dużym doświadczeniem. Nie można wszak przewodniczenia powierzyć jakiemuś
                  zielonemu całkiem w kwestiach samorządowych (choć czarnemu!) księdzu. Ani
                  innemu żółtodziobowi. Dlatego nowa Rada Miasta na swego przewodniczącego
                  powinna wybrać ojca Mariana. Mam tu na myśli, oczywiście, księdza
                  Błaszczyńskiego z zakonu Czerwonego Krzyża. To wielkiej skromności człowiek,
                  który podczas swych ślubów zakonnych wybrał ubóstwo i pochylenie się nad
                  bliźnim.

                  • hyrpo Re: Ksiądz Błaszczyński przewodniczącym Rady Mias 20.05.05, 00:33
                    Kandydatura księdza Błaszczyńskiego jest ze wszech miar godna uwagi, dlatego
                    trzeba do tej sprawy podejść z należytą powagą. Dodatkowym atutem ewentualnego
                    przewodniczączenia Radzie Miasta przez ojca Błaszczyńskiego może być fakt, iż
                    wyznaje się on na medycynie. Leczy on różne przypadłości, to może i poświęci
                    swe umiejętności na przywrócenie do pionu leżacej u nas służby zdrowia.
                  • prosze_wybacz Re: Ksiądz Błaszczyński - NIGDY ! 20.05.05, 00:45
                    Rany boskie! Tylko nie ksiądz Błaszczyński!
                    To jest cichy, konspiracyjny wręcz zwolennik eutanazji! Tak, eutanazji! Jak
                    więc taki ksiądz miałby stanąć na czele Rady Miejskiej złożonej z księży, skoro
                    właśnie Kościół jest absolutnie przeciwny eutanazjii! Czyście powariowali??
                    Ksiądz Błaszczyński ma, jak podejrzewam, cichy pakt z ZUS-em w ramach
                    umowy "Medyku, popieraj Państwo czynem, gaś pacjenta przed terminem". Dowód?
                    Proszę bardzo.
                    Ksiądz Błaszczyński, nawet dziecku, dziecku, rozumiecie, przepisuje SEREVENT,
                    preparat wziewny na choroby górnych dróg oddechowych. Mieszkańcy, wyborcy,
                    obywatele, Polacy! SEREVENT od kilku lat w USA (oni wiedzą, co robią) jest na
                    liście leków zakazanych. Jego stosowanie, nie tylko może nie pomóc, ale
                    doprowadzić do zgonu pacjenta!
                    Rodacy! Księdzu Błaszczyńskiemu gromkie "Nie!".
                  • montechristo2 Re: Ksiądz Błaszczyński to cyrulik, nie lekarz 20.05.05, 00:59
                    Może i ksiądz Błaszczyński jest księdzem. Przyznam, nie wiedziałem. Tym
                    bardziej, że nigdy jakoś w czarnej sukience go nie widywałem. No, ale może po
                    cywilnemu chadza. Natomiast osobiście nie wiązałbym jakichś przesadnych nadziei
                    z księdza umiejętnościami medycznymi. To tylko cyrulik. Kiedyś to był
                    (wyjaśniam, jeśli komuś trzeba) bardzo szanowany gościu. Strzygł mianowicie
                    ludziom włosy i w razie wyższej konieczności potrafił upuszczać choremu krwi.
                    Obawiam się, że w obecnej dobie to zbyt małe kwalifikacje.
                    • zjawiskowa Świerzbiąca łapka szch-a 69 20.05.05, 11:23
                      szch69 napisał:

                      > cartin napisała:
                      > (...)
                      >
                      > zjawiskowej znowu sie loginy pomylily

                      Tracisz twarz,chłopcze. Zarzekałeś się tutaj, że nigdy więcej nie skomentujesz
                      postów zjawiskowej, bo tak ci obrzydły wpisy tej dennej baby. Ba, nawet innych
                      nawoływałeś do bojkotu zjawiskowej. No i co, z gęby cholewa? Zaświerzbiła cię,
                      mimo danego słowa twoja nerwowa łapa i nie mogłeś sobie odmówić malutkiego
                      komentarzyka, choć zarzekałeś sie, że już nigdy więcej. Zarzekała się żaba
                      błota... A jaki proszek ty sypiesz do prania tych pampersów?
              • prosze_wybacz Kto komu kręci lody? 20.05.05, 00:52
                kariera33 napisała:

                > Ale ksiądz Gieparda też kręci lody jak wszyscy>

                Kariero, a ty co, w lodziarni pracujesz, że wiesz tak dobrze? Chyba, że ty
                kręcisz lody, Panie Boże wybacz mnie grzesznemu, ale... księdzu. Tfuj!
                • montechristo2 Re: Kto komu kręci lody? 20.05.05, 01:05
                  prosze_wybacz napisał:

                  > kariera33 napisała:
                  >
                  > > Ale ksiądz Gieparda też kręci lody jak wszyscy>
                  >
                  > Kariero, a ty co, w lodziarni pracujesz, że wiesz tak dobrze? Chyba, że ty
                  > kręcisz lody, Panie Boże wybacz mnie grzesznemu, ale... księdzu. Tfuj!

                  A przestań,człeku.Jeżeli 33 to rok przyjścia kariery na świat,to dość obleśnie
                  by to wyglądało:67-letnia baba kręcąca loda.Ja bym nawet nie życzył sobie,żeby
                  mi tę zmarzlinę na wafel w budce nakładała za 3 złote,a co dopiero kręciła!
                    • montechristo2 Z rachunkami na bakier 20.05.05, 10:53
                      bigos_kk napisał:

                      > montechristo2 napisał:
                      >
                      > > Jeżeli 33 to rok przyjścia kariery na świat,to dość obleśnie
                      > > by to wyglądało:67-letnia ...
                      >
                      > 2005 - 1933 = 72, a nie 67 :DDD

                      Oj, tak, mea culpa! Mea bardzo wielka culpa! Po pierwsze, pora była chyba już
                      dość poźna na rachowanie. Po drugie, w szkole miałem z matematyki zaledwie
                      wyproszoną (przez mamę i tatę) tróję i jak widać z przeprowadzonego rachunku,
                      zasłużona to była ocena.
    • palecsprawiedliwy Cugle ściągnijcie i chucie poskromcie swe 20.05.05, 11:44
      W tę piękną, słoneczną pogodę wysyła mnie Pan, aby rzec Wam, źle się bawicie,
      dzieci moje, złą drogę przyobraliście sobie na tem nędznem ziemskim łez padole.
      Z osób duchownych dworować sobie nie wypada, jako że wypełniają oni pośród was
      misję swą i posłannictwo wyjątkowe.
      Żartów z człowieka zacnego, któren w Areopagu Miejskim Was reprezentuje i Pana
      Boga pochwala czynami swemi, wykonując przy tem Wolę Waszą, w żadnem razie
      czynić nie uchodzi, nie po chrześcijańsku bowiem postępujecie i nie po Bożemu.
      Ściągnijcie zatem cugle swe i chucie swe poskromcie, opamiętajcie się i miłości
      Bożej dajcie prym w postępkach Waszych. Takoż kpin sobie z ludzi docześnie ani
      potem nie urządzajcie. Tako rzecze Wam Palec Sprawiedliwy. Niechaj pochwalon
      będzie stan i porządek rzeczy dany Wam.
      • nauczycielka14 Re: ALAMA NA PREZYDENTA ! 01.06.05, 23:16
        Henryk Alama wygrał z prezydentem Matusewiczem sprawę w sądzie.
        Sąd Rejonowy uznał, że Matusewicz wykpił Alamę w gazetowym tekście, robiąc z
        niego jakby wariata. A to nieprawda, co słusznie wytknął sąd. Dlatego - Alama,
        znany społecznik, który nie raz zapędził nie tylko tego prezydenta w kozi róg -
        na prezydenta! Popieram.
        Sąd ulitował się przy tym nad Matusewiczem, bo w procesie karnym skazany
        urzędnik straciłby fotel prezydenta z mocy prawa. Ulitował się i uznając
        wprawdzie Matusewicza za winnego, odstąpił litościwie od wymierzenia mu kary ze
        względu na niski stopień szkodliwości społecznej czynu oraz niekaralność
        oskarżonego W.M. (ha, ha! na razie, proszę publiczności). Tak więc przyjaciele
        Matusewicza z sądu podali mu łapę, dzięki czemu zachowuje on stanowisko.
        Pozostaje mieć nadzieję, że pan Alama doprowadzi sprawę do końca, odwoła się od
        wyroku Sądu Rejonowego i w II instancji zapadnie wyrok skazujący prezydenta
        i... skazujący go tym samym na banicję. Przynajmniej z gmachu Urzędu Miejskiego.
    • sariusz Prezydencka rewelacja 03.06.05, 00:44
      Prezydent miasta powinien być wyłaniany w innym trybie, ponieważ dotychczasowe
      procedury zawodzą. Otóż, w moim przekonaniu, kandydaci do prezydenckiego stolca
      w magistracie powinni składać CV. Potem wszystkie nazwiska umieszcza się w
      szklanym słoju, a Sierotka Marysia z Przedszkola Publicznego im. Krasnala
      Hałabały (a jest takie w Piotrkowie) - wyciaga jeden los i pani świetliczanka
      odczytuje do mikrofonu radia pana Stachaczyka nazwisko szczęśliwca, który
      wylosował stanowisko i sprawa jest z głowy.
      Wyłoniony w takim trybie prezydent z całą pewnością lepszy będzie od obecnego.
      Przynajmniej, do czasu postawienia mu jakichś zarzutów przez prokuraturę.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka