karol.kowalik5
05.10.07, 09:01
IPN-owski „indeks represjonowanych” !
Konfidenci Gestapo, członkowie band UPA i poakowskiego podziemia
mordujący chłopów, nauczycieli, żołnierzy, napadający na wioski,
urządzający pacyfikacje – to osoby, które znalazły się na
sporządzonej przez Instytut Pamięci Narodowej „liście
represjonowanych” przez Polskę Ludową w latach 40. i 50. Liście
prawdziwych bohaterów IV RP.
Na swojej stronie internetowej IPN umieścił „Indeks represjonowanych
w PRL z powodów politycznych” przez sądy wojskowe w pierwszych
latach istnienia socjalistycznego państwa. Znalazło się na niej
ponad 3600 nazwisk. Większość opisano w specjalnym „kwestionariuszu
osoby represjonowanej”. Dzięki temu można się dowiedzieć, kto –
zdaniem IPN – zasługuje na miano „osoby represjonowanej” przez
wraży „komunistyczny system totalitarny”. Wystarcz przejrzeć listę,
by włos zjeżył się na głowie.
Duża część zewidencjonowanych to członkowie różnych organizacji
podziemnych, jak np. Wolność i Niezawisłość, Narodowe Siły Zbrojne,
Narodowe Zjednoczenie Wojskowe, którzy dopuścili się zwykłych
przestępstw kryminalnych, w tym brutalnych napadów i morderstw. Dla
przykładu Wojciech A. (WiN) w latach 1946-1948 w powiecie włodawskim
napadał na spółdzielnie produkcyjne i kradł artykuły spożywcze.
Represjonowany „bohater” w maju 1947 r. zrabował z pewnej
spółdzielni 16 litrów wódki i 34 butelki piwa. Jan Ch. (WiN)
obrabował w powiecie łomżyńskim lekarza, przewodniczącego miejscowej
Rady Narodowej i inspektora gruntowego. IPN wpisał go na „listę
represjonowanych”, mimo że sam przyznał, iż działalność Jana Ch.
była „raczej niepolityczna”. „Grupa miała charakter bandycko-
kryminalny i trudniła się głównie rabunkami” – napisał zaś
IPN w kwestionariuszu „represjonowanego” Władysława Cz.,
odpowiedzialnego m.in. za 25 napadów na osoby prywatne i pięć
zabójstw funkcjonariuszy MO.
Janusz B. został zaliczony do „represjonowanych” mimo zrabowania z
kościoła kielichów mszalnych i napaści na księdza. Widocznie
zaważyło to, iż uczestniczył w kilku atakach na posterunki MO,
likwidując jednego z milicjantów. Sam IPN przyznał, że „nie ma
całkowitej pewności co do celów grupy”, w której on działał. Wydaje
się bowiem, że „celem były pospolite rabunki, napady zaś na
funkcjonariuszy MO służyć miały zdobyciu broni ułatwiającej
dokonywanie przestępstw pospolitych”.
Wśród „prześladowanych” nie brakuje członków NSZ. Bronisław B.,
dowodząc jednym z oddziałów NSZ w powiecie sanockim, odpowiadał za
zabójstwa kilku milicjantów. Kazał też swoim ludziom zabić paru
członków PPR, napadł na oddział Wojska Polskiego, zabijając kilku
żołnierzy, aż w końcu spacyfikował kilka ukraińskich wiosek.
Eugeniusz D. (także NSZ) brał za to udział w zabójstwie 194
mieszkańców wsi Wierzchowiny w pow. chełmskim.
Na „indeks represjonowanych” trafił Aleksander D., funkcjonariusz
WUBP, który pijany zastrzelił w Hajnówce pięciu zatrzymanych, a
następnie zaczął ostrzeliwać okoliczne budynki i przypadkowych
przechodniów. Do bohaterów nowych czasów aspiruje też Bogdan B.,
członek „nielegalnej organizacji młodzieżowej” w Poznaniu, który
razem z kilkoma kolegami porwał działacza Związku Walki Młodych. W
podziemiach jednego ze zburzonych klasztorów zamordowali go
przez „zadanie mu (...) szeregu uderzeń rękojeścią ciężkiego
pistoletu amerykańskiego »colt« w głowę”.
Były AK-owiec Bronisław A. w ramach walki z
ustrojemzabił „pełnomocnika reformy rolnej”. Eugeniusz A. po
dezercji z Wojska Polskiego we wrześniu 1946
r. napadł na dom działacza Stronnictwa Ludowego, któremu ukradł
krowę i 3,5 tys. zł. Innemu działaczowi PPR po napadzie zrabował
paczkę papierosów.
Zygmunt Ch., były dowódca aresztu Wojewódzkiego UrzęduBezpieczeństwa
Publicznego w Lublinie, w maju 1945 r. zdezerterował do WiN-u.
Wcześniej ukradł z pozostającej pod jego pieczą kasy depozytowej
WUBP 80 tys. zł, zegarki i biżuterię. Potem napadł na kilka
posterunków MO i zabił dwóch żołnierzy Armii Czerwonej. Wstąpił też
do WiN-u. Wacław C., członek Legionów
Rewolucyjnych im. Józefa Piłsudskiego, brał udział w zabójstwie
buchaltera gminnej spółdzielni – zadźgał go nożem,popularną „finką”.
W czasie wojny
prawdopodobnie współpracował z niemieckim okupantem.
Zresztą na „liście represjonowanych” nie brakuje kolaborantów i
agentów hitlerowskich służb bezpieczeństwa. Polska Ludowa bowiem –
jak się okazuje – prześladowała m.in. Józefa E., który od sierpnia
1939 r. służył w hitlerowskiej armii, a od września 1945 r.
w „niemieckiej grupie partyzanckiej”, czyli Werwolfie, w okolicach
Lidzbarka Warmińskiego. Podobnie ma się sytuacja z Czesławem F.,
który w czasie okupacji był agentem Gestapo i SD, denuncjując 44
osoby.
Szokujące jest również, że do „prześladowanych” IPN zaliczył
członków band UPA. Bogdan A. jako członek UPA uczestniczył w 1946 r.
w napadzie na trzech Polaków, których bestialsko zamordowano.
Lubomir B., instruktor wojskowy w kureniu „Rena”, brał zaś udział w
co najmniej 16 starciach z MO i WP oraz sześciu podpaleniach.
P.S.
oderator natychmiast musi skasować ten watek i powiadomić
odpowiednie Organy Bezpieczeństwa IV RP.
Czekam !