Gość: tsb
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
03.01.08, 07:32
Nie można (jak w artykule GW "Między ulicą i Galerią", wyd. int. 3.01.2007)do jednego kotła wrzucać pomnika Chrobrego i rzeźby Frączkiewicza.
Chrobry przez swą - jakby - "zrozumiałość", tylnym drzwiami wrzucony wrocławianom w centrum miasta, razi naiwnością i brakiem artystycznego profesjonalizmu, nieadekwatnością do czasów, w których żyjemy. Rzeźba Frączkiewicza jest tworem kameralnym, dobrym pomysłem dyskutującym z tematem ruchu. Chrobrego się rozumie, a najlepiej widać to, że ktoś chciał nie tyle królowi, co sobie pomnik postawić. Rzeźba Frączkiewicza - jeśli nie jest zrozumiała - to może trzeba trochę poczytać o sztuce, zainteresować się nią. Fizyka, matematyka też nie są zrozumiałe.
Żałuję, że Pomnika Chrobrego nie projektował Frączkiewicz (a może Szańkowski, może Gryt, a może Berdyszak ...).
W chaosie popu coraz mniej sztuki. Coraz więcej papki i bełkotu. TSB