baja47
13.02.07, 11:26
nie mogę się uspokoić, jak tez nie mogę spokojnie przejść nad tym co wczoraj,
zobaczyłam, usłyszałam o godz,20 w tv na programie 3, w Telekurierze.....
wydarzenia mają miejsce na wsi pod Lublinem....
Od pieciu lat ,15 letni chlopiec zyje i mieszka pod jednym dachem z babcią, bo
mama popełniła samobójstwo, a bylo ono najprawdopodobniej wynikiem, rozwodu z
mężem.Rozwód zas byl koniecznością i następstwem.............zmiany płci u jej
męża.!!!!!!!!!!!
Transwescyta, pokonywał etapy wyzwolenia się ze skóry, ducha i ciała
mężczyzny, a więc i rozwód był wg niego kolejnym celem do załatwienia ,by
poczuć sie istotą żeńską...
Zona nie wytrzymała, jw.
A co sie dzieje z dzieckiem, synem?????????
Ojcomatka/ ojcomatek stara się o uznanie jego/jej za prawowitą "MATKE" i sąd
umozliwia jemu/jej spotykanie sie z synem, by "nawiązać" więzi rodzinne !!!!!!
zgroza, zgroza, co dzieciak przezywa!!!!!!! a wrócic potem mu jeszcze trzeba z
dużego miasta do małej wioski pod Lublinem, gdzie wszyscy sie znają.....
Chłopiec nie wytrzymuje, wiesza sie!!!!!!!!!!
Ogrom i natłok myśli: czy przedkładać własny egoizm, własne ja, nad miłośc do
dziecka?????????
Trzymać w tajemnicy i unieszczęśliwiać tylko siebie?????
A jeżeli juz zadecydował z tą przemianą,to z pewnością byli przy nim i
specjaliści, ktorzy wypowiadali sie na temat jego psyche, owego uwięzienia
innego ducha i ciała w jego!!!!
Czy sztaby fachowcow stojące za takimi przemianami, zajmują sie tylko takim
osobnikiem/osobniczką??? nie docieraja do okaleczonej psychicznie rodziny?????
a dlaczego nie pracują z rodziną, ktorą ten/ta założył wcześniej??? zważywszy
że proces nieodwracalnej tragedii w tejże rodzinie był juz wiadomy.....
Nieeeeeee!!!!!!!! Dziecko temu wszystkiemu po prostu nie podołało i tez
uciekło w śmierć!!!!!!
A gdzie był komitet ochrony praw dziecka, co robiła szkoła, jej pedagodzy i
inne ciała , organizacje, instytucje mające pomoc rodzinie......
Gdzies wyczytałam o nowym programie ochrony żaby jakiejś tam, finansowanym
przes środki unijne, mającym uchronic ją przed masowym wyginięciem, smiercią,
w okresie godowym,no, po prostu, by nie przełaziła przez szosę , drogę bo ją
rozjadą koła!!!!!!!
Opary absurdu w kontekście tragedii pod Lublinem!!!!
Będzie miał Romek więcej roboty, oj bedzie.
Reasumując, jestem sfrustrowana i przybita ;(((((