Dodaj do ulubionych

co takiego..

12.05.07, 17:15
sprawia ,ze zamiast rozwiązywać krzyżówki,patrzeć w gwiazdy,czy chociażby
chwycić za druty (bo wiem, ze sątu też multirobótkowicze), łapiecie za igłę i
wyszywacie?
Dla mnie najfajniejsze jest topowolne pojawianie się kształtu, wzoru i
koloru na jednolitym tle, taki trochę diabeł z pudełka wink
(Dlatego tez nie korzystam z kanw z nadrukiem)
A wy?
(osoby owładniete nałogiem nie muszą niczego uzasadniać wink)))
Obserwuj wątek
    • okruszek444 Re: co takiego.. 12.05.07, 17:27
      Czuje dokladnie to samo!!! Uwielbiam jak powoli...powoli...zaczyna wylaniac sie
      obraz na czystym wczesniej materiale. Dlatego nigdy nie kusily mnie kanwy z
      nadrukiem, zawsze mi sie wydawalo ze to tylko poprawianie juz gotowej pracy.
      Pozdrawiam!!!
    • pysia.w Re: co takiego.. 12.05.07, 17:49
      nałogi powinno się leczycwink
      ale ja nie chce sie leczyć , lubię swój nałóg
      czysty kawałek kanwy i wyobraźnia.... lubię haftować i patrzeć jak kolejne
      krzyzyki i kolory układają sie w piękny wzór, lubię kombinowac i dobierać kolory
      jeśli cos nie pasuje, lubię jak wzór wymaga sporo pracy, jeśli ma duzo różnych
      ściegów, które dodaja mu urokusmile
      lubię przygotowania do kolejnych obrazów, zbieranie nitek i dobieranie
      odpowiedniej kanwysmile
    • artjoasia Re: co takiego.. 12.05.07, 18:19
      Nie umiem rysować - xxx to mój jedyny sposób na jakąś "twórczość artystyczną"...
      I jeszcze względy praktyczne - jestem takim multirobótkowiczem i po latach
      okazało się, że nie mam gdzie trzymać takiej ilości swetrów i muszę przerzucić
      się na coś, co po zrobieniu nie zajmuje tyle miejsca... Tak się zaczęło. A kiedy
      się zorientowałam, jakie arcydzieła można w ten sposób tworzyć, nałóg stał się
      już chyba nieuleczalny...
    • julita414 Re: co takiego.. 12.05.07, 18:59
      ja tez nie używan kanwy z nadrukiem, sama licze, a poza xxxx jeszcze robie na
      drutach i szydełku i czasem wyszywam rechelie, uwielbiam robótki, wszystkie
      tylko czasu mam mało na to wszystko
      pozdrawiam robótkowiczki- wszelkiego rodzaju
    • matrix_owa Re: co takiego.. 12.05.07, 22:59
      ja tez nigdy nie uzywalam kanwy z nadrukiem, haftuje krzyzykami i szydelkuje,
      musze jednak powiedziec, ze wiecej szydelkuje, bo robotki szydelkowe znajduja
      wieksze, praktyczne zastosowanie w domu
      krzyzyki maja to do siebie, ze powstaja z nich obrazy i to wlasnie zachwyca smile
      jesli o mnie chodzi, to jak dotad xxx tylko w obrazkach mialy u mnie
      zastosowanie, na obrusy, posciele ( choc bardzo mi sie podobaja z krzyzykowym
      haftem)szkoda oczu, wrzucisz to pare razy do pralki i wyblednie...
      czasem patrze tez w gwiazdy wink
    • jasmin62 Re: co takiego.. 12.05.07, 23:50
      Ja też uwielbiam wzory gdzie jest jak najwięcej kolorów i lubię moment
      wyłaniania się motywu z nicości.Lubię haftować dla samego haftowania,rozdaję
      prace lub leżą nie oprawione(tylko niektóre oprawiłam).A jak wpadnę w amok to
      nie mogę się doczekać końca i wyszywam na pełnym etacie.Wyszywam też obrusy,
      serwetki,lubię jak leżą na stole i nikt takich samych nie ma.Wyszywając DMC nic
      nie blaknie a i plamy odplamiam wiecznie i się nie zrażam.
      • reala1 Re: co takiego.. 13.05.07, 10:25
        No właśnie, mnie też raduje samo powstawanie obrazka. I dlatego wyszywam
        kolorami, czyli najpierw jednym jakiś większy fragment, potem drugim. I okazuje
        się, że pozornie nie pasujące do siebie kolory muliny zaczynają grać w "jednym
        zespole". A i nie ukrywam, że uwielbiam, jeśli ktoś mówi: "Ale piękne!!! Jak Ty
        to zrobiłaś?"
    • milocin73 Re: co takiego.. 18.05.07, 09:23
      Zawsze miałam pociąg do wszelkiego rodzaju zajęć manualnych. Może to genetyczne
      obciążenie. Lubię mieć zajęte ręce,coś robić. Przerabiałam już druty, szydełko
      różne hafty, a ostatnio decoupage - ale to chyba chwilowe zauroczenie. I tak
      zawsze wracam do igły, albo szydełka.
      A najbardziej lubię - kiedy nie ma nikogo w domu - zrobić sobie ulubioną kawę ze
      śmietanką, włączyć ulubiony film i zabrać się do pracy. Do tego obowiązkowo
      słodki batonik.
      A i coś jeszcze. Nie wiem jak Wy ale ja haftować mogę tylko w obecności
      domowników. Nie lubię tego robić w obecności obcych, nawet jeśli to ktoś z
      rodziny. Krępują mnie.
      Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka