ogabignac
13.05.04, 23:40
Jakie pokrętne koleje losu tworzyły te dwa sąsiednie języki - polski
i czeski, że dziś często dochodzi do tak prześmiesznych sytuacji?
Jest cała masa tych samych słów, które znaczą zupełnie co innego.
Przykład.
Zadzwoniłem wczoraj do Czecha Radka ale odebrał jakiś jego, też czeski,
kumpel.
- Jest Radek - pytam?
- Ne, ne ma - Radek ijest na zachodzie.
Tzn. tam gdzie się zachodzi;)