Dodaj do ulubionych

Epidemia jakaś?

06.11.03, 00:22
Dopiero co był news o psie, który kogoś postrzelił a tu proszę - znowu. To
jakaś nowa odmiana wścieklizny?

(PAP)
Pies postrzelił myśliwego


Francuski myśliwy przypłacił raną postrzałową biodra niefrasobliwe
przewożenie w bagażniku samochodu dwóch psów i nabitej broni.

Policja poinformowała w środę, że podczas jazdy jeden z psów nadepnął w
bagażniku na język spustowy dubeltówki i wpakował w myśliwego ładunek śrutu.
Ranny myśliwy sam zawiózł się do szpitala w Bajonnie, w południowo-
zachodniej Francji.
Obserwuj wątek
    • ormond Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 03:34
      ralston napisał:

      > Dopiero co był news o psie, który kogoś postrzelił a tu proszę - znowu. To
      > jakaś nowa odmiana wścieklizny?
      >
      > (PAP)
      > Pies postrzelił myśliwego
      >
      >
      > Francuski myśliwy przypłacił raną postrzałową biodra niefrasobliwe
      > przewożenie w bagażniku samochodu dwóch psów i nabitej broni.
      >
      > Policja poinformowała w środę, że podczas jazdy jeden z psów nadepnął w
      > bagażniku na język spustowy dubeltówki i wpakował w myśliwego ładunek śrutu.
      > Ranny myśliwy sam zawiózł się do szpitala w Bajonnie, w południowo-
      > zachodniej Francji.
      >
      >
      Jesli istnieje cos takiego jak "solidarnosc zwierzat" to nalezalo mu sie. W
      koncu myslistwo, to wyjatkowo obrzydliwy proceder...
      • ralston Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 08:29
        ormond napisał:

        > >
        > >
        > Jesli istnieje cos takiego jak "solidarnosc zwierzat" to nalezalo mu sie. W
        > koncu myslistwo, to wyjatkowo obrzydliwy proceder...

        Zgoda. Ale z dzieciństwa nie pamiętam, żeby psy strzelały do ludzi. One ich
        wtedy gryzły. No tak, ale wtedy też żaden biskup nie wychodził za mąż... widać
        obyczaje się zmieniają :)))
        • anka1 Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 09:25
          > Zgoda. Ale z dzieciństwa nie pamiętam, żeby psy strzelały do ludzi. One ich
          > wtedy gryzły. No tak, ale wtedy też żaden biskup nie wychodził za mąż...
          widać
          > obyczaje się zmieniają :)))

          pies najwyrazniej nie byl glupi. gryzienie niesie ze soba ryzyko oberwania
          kopniaka . a strzelac mozna z daleka :)
          • ralston Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 09:57
            anka1 napisała:

            >
            > pies najwyrazniej nie byl glupi. gryzienie niesie ze soba ryzyko oberwania
            > kopniaka . a strzelac mozna z daleka :)


            Czyli mówisz, że to po prostu ewolucja?
    • nickolau Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 11:14
      autentyk sprzed 10 lat.mysliwy stal w gronie przyjaciol mysliwych i opowiadal
      dowcipy.mial przewieszona przez ramie bron.bron byla nierozladowana i
      odbezpieczona.jego pies lasil sie i podskakiwal.pech chcial,ze lapa trafil na
      cyngiel .mysliwemu odstrzelil ucho i costam.
      • anka1 Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 12:31
        czyli wyglada na to ze psy ewoluuja a ludzie sie cofaja :))))
        • ralston Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 13:22
          anka1 napisała:

          > czyli wyglada na to ze psy ewoluuja a ludzie sie cofaja :))))


          Albo ludziom się cofa. Tak jak mi ostatnio... :(
      • ralston Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 13:20
        nickolau napisał:

        > autentyk sprzed 10 lat.mysliwy stal w gronie przyjaciol mysliwych i opowiadal
        > dowcipy.mial przewieszona przez ramie bron.bron byla nierozladowana i
        > odbezpieczona.jego pies lasil sie i podskakiwal.pech chcial,ze lapa trafil na
        > cyngiel .mysliwemu odstrzelil ucho i costam.


        I co bardziej bolało? Ucho czy cośtam?
        • anka1 Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 15:41
          Rals ale przynajmniej znasz przyczyne.a czasem dobrze sie czegos najesc tak
          zeby obrzydlo :)
          • ralston Re: Epidemia jakaś? 06.11.03, 15:45
            anka1 napisała:

            > Rals ale przynajmniej znasz przyczyne.a czasem dobrze sie czegos najesc tak
            > zeby obrzydlo :)

            Ale to nie z przejedzenia było a z nieświeżości. Ale obrzydło się zgadza :)
            • saunne Re: Epidemia jakaś? 07.11.03, 19:19
              Niefrasobliwość nie zna granic... Swoją drogą ciekawe jak to postrzelenie
              zostało zakwalifikowane w policyjnej statystyce :)

              A ja właśnie testuję na sobie epidemię grypy co to zapowiadają ją w prasie..
              • all2 Re: Epidemia jakaś? 07.11.03, 19:20
                saunne napisała:

                > A ja właśnie testuję na sobie epidemię grypy co to zapowiadają ją w prasie..

                Nie strasz Saunne... I jak?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka