Dodaj do ulubionych

kafle na balkonie

06.02.04, 19:07
leżą już nieboraki naście lat, pora by zmienić
i tu zaczyna się problem - skucie może spowodować "katastrofę budowlaną"
(podejrzewam, że zaprawa i kafle trzymają balkon na swoim miejscu). Może
położyć jedne na drugie ?? "nie zaboli" mnie podniesienie poziomu podłogi
Obserwuj wątek
    • aankaa może ktoś z Was to przerabiał ... 08.02.04, 17:41

      • vvojtek.k Re: może ktoś z Was to przerabiał ... 08.02.04, 19:21
        aankaa napisała:

        > Kafle kaflom nierówne;-)
        brzmi to tak jakby to były kafle chodnikiwe :-)
        a poważnie ? jeżeli są i nic z tego powodu nie dzieje się z płytą balkonową
        to po ich usunięciu jedynie ulży się tej płycie.
        Kto wie co jest pod spodem ? Czy jest właściwa izolacja przeciw wilgociowa?
        Jak gruba jest cała ta warstwa do samej płyty?
        Skuwanie starej warstwy nie jest niebezpieczne!
        W przeciwnym wypadku juz samo stąpanie po balkonie skąńczyło by sie tragedią!
        • aankaa Re: może ktoś z Was to przerabiał ... 08.02.04, 19:38
          vvojtek.k napisał:

          > Kto wie co jest pod spodem ? Czy jest właściwa izolacja przeciw wilgociowa?

          pod spodem są resztki "konstrukcji" z lat 60-tych. Wtedy takich izolacji nawet
          nie znali (nie mówiąc o robieniu)

          > Jak gruba jest cała ta warstwa do samej płyty?

          płyta balkonowa to ok. 20-30 cm

          > Skuwanie starej warstwy nie jest niebezpieczne!

          domyślam się. Kłopot w tym, że skuwając starą terakotę można machnąć młotem
          zbyt mocno i wpaść do sąsiada piętro niżej ;)

          > W przeciwnym wypadku juz samo stąpanie po balkonie skąńczyło by sie tragedią!

          rzeczywiście "stąpam" :P (kot też stara się delikatnie)
          • vvojtek.k Re: może ktoś z Was to przerabiał ... 08.02.04, 20:05
            To poco masz stary balkon? Teraz już prawie wszyscy mają nowe!
            Ja też !I moi sąsiedzi!
            • aankaa nie wiem czy moi sąsiedzi 08.02.04, 20:09
              ucieszą się jak "wpadnę do nich z balkonową wizytą" :P
              • vvojtek.k Re: nie wiem czy moi sąsiedzi 08.02.04, 20:29
                aankaa napisała:

                > ucieszą się jak "wpadnę do nich z balkonową wizytą" :P
                >
                Ucieszą się bardziej jak utkniesz ... DDDDDDDD
                • aankaa Re: nie wiem czy moi sąsiedzi 08.02.04, 20:39
                  vvojtek.k napisał:

                  > Ucieszą się bardziej jak utkniesz ... DDDDDDDD

                  nooo, zwłaszcza jak będę wpadać "od strony głowy" :P
                  • vvojtek.k Re: nie wiem czy moi sąsiedzi 08.02.04, 20:56
                    aankaa napisała:

                    > vvojtek.k napisał:
                    >
                    > > Ucieszą się bardziej jak utkniesz ... DDDDDDDD
                    >
                    > nooo, zwłaszcza jak będę wpadać "od strony głowy" :P
                    >
                    Punkt widzenia zależy od punktu patrzenia:-))))
                    • aankaa no właśnie 08.02.04, 21:10
                      jakbym "nie wpadła z wizytą" - będą niezadowoleni ;)
    • Gość: zzz zzz Re: a właściwie na tarasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 09:11
      Mam na przedłużeniu balkonu dach pokryty papą. mołabym go "zapłytkować",
      otoczyć barierką i byłby wielki taras. Czy można kłaść płytki na papę? Jaki
      klej? Może ktoś wie. Proszę o poradę.
      • vvojtek.k Re: a właściwie na tarasie 10.02.04, 10:43
        Gość portalu: zzz zzz napisał(a):

        > Mam na przedłużeniu balkonu dach pokryty papą. mołabym go "zapłytkować",
        > otoczyć barierką i byłby wielki taras. Czy można kłaść płytki na papę? Jaki
        > klej? Może ktoś wie. Proszę o poradę.

        No! No! No!

        To jeszcze tylko kominek , fontanne i gipsowego krasnala...
        • Gość: zzz zzz Re: a właściwie na tarasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 08:20
          wejdź na forum humorum, tam jest miejsce dla ciebie. I nie wiem dlaczego mnie
          obrażasz? Chyba po prostu nie lubisz ludzi.M oże sam sobie postaw kominek i
          krasnala - może tego ze spodni?
          • vvojtek.k Re: a właściwie na tarasie 11.02.04, 08:48
            Gość portalu: zzz zzz napisał(a):

            > wejdź na forum humorum, tam jest miejsce dla ciebie. I nie wiem dlaczego mnie
            > obrażasz? Chyba po prostu nie lubisz ludzi.M oże sam sobie postaw kominek i
            > krasnala - może tego ze spodni?

            Trącasz mnie w twardy punkt...
            • Gość: zzz zzz Re: a właściwie na tarasie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.04, 15:37
              Może i twardy, ale ja o wieklości, a właściwie o maciupeńkości
              /krasnoludkowej/ piszę. Więc jak twój ziarnek grochu .....
    • Gość: zzz zzz Re: kafle na balkonie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.04, 09:14
      Najpierw rada dla ciebie. Nie skuwaj, leżące kafle trochę się "kanceruje" i
      można lepić nowe. Tylko kup opowiedni klej. W sklepie doradzą.
      • vampi_r Re: kafle na balkonie do aaankii 10.02.04, 14:03
        Posłuchaj fachowca - czyli mnie.... ;-)=

        Jeśli już przeznaczasz jakies fundusze na remont balkonu, to zrób to porządnie.
        Kładzenie jednych kafli na drugie, to jak zakładanie fraku na dziurawy sweter.
        Jeśli balkon jest stary i obawiasz się o jego wytrzymałośc, to dodatkowe
        obciążenie zupełnie nie jest wskazane.
        Metr kadratowy terakoty waży około 25-30 kg, do tego dojdzie zaprawa... mozna
        przyjąc, że kładac jedne kafle na drugie obciązysz balkon dodatkowo o jakies
        35 kg/m2. To duuuużo za duuużo. Wtedy twoje szanse na wpadnięcie do sasiadów z
        niezapowiezianą wizytą wzrosną. I jeśli ci głównie o to chodzi...
        Do tego nowe kafle nie będa przylepione do monolitycznej płyty balkonowej,
        tylko do starych kafli. Za rok, dwa może się okazac, że (jeśli prędzej nie
        wpadniesz do sąsiadów), nowe kafle odłażą i cała robota i koszt idzie w błoto.


        Więc, SKUWAJ.
        Dodatkowo ocenisz stan izolacji. Jeśli jest zniszczona lub jej nie ma, to
        można będzie ją zrobić.
        Jako izolacja może posłuzyć folia budowlana lub papa - koszt niewielki.
        Przed ułozeniem izolacji dobrze byłoby powierzchnie balkonu wyrównać, bo
        zapewne po oderwaniu starych kafli będą góry i doliny. Góry trzeba skuć, a
        doliny wypełnić zaprawą cementową. Potem można to zagruntowac unigruntem.

        Po zrobieniu izolacji kładziesz specjalną siatkę, może być taka jaką
        wykorzystuje się do kładzenia na styropian po tynkowaniu - to chyba jest
        jakies PCV - a następnie robisz wylewkę betonową, ale nie za grubą - 1,5 cm do
        2 cm powinno być w sam raz. Wylewkę trzeba zrobic tak, by zachować spadek dla
        odpływu wody - minimum 2%, czyli 2 cm na metr.

        Dopiero na tą wylewkę (tak po tygodniu) kładziesz nowe kafle.
        Nie obciążysz specjalnie balkonu - papa, czy folia ważą tyle co powierze, a
        kłdąc równą wylewkę z odpowiednim spadkiem spowodujesz, że warstwa kleju pod
        terakotę bedzie mogła być o wiele cieńsza.

        Dopiero tak wyremontowany balkon będzie cię cieszył i słuzył ci przez następne
        40 lat (blok z lat 60-tych, więc już ma 40 lat).
        A co najwazniejsze, niemal jedyny większy koszt to koszt zkuwania kafli.
        • vvojtek.k Re: kafle na balkonie do aaankii 10.02.04, 14:38
          Świetnie , świetnie vampi_r !!!
          Ja tylko dodałbym jeszcze aby sprawdzić stan okalających blaszanych okapników,
          a nawet bezwzglednie wymienić je na nowe bo są one często z uwagi na złe
          ustawienie ,pochylenie przyczyną dostawania się wilgoci pod warstwe więrzchnią
          i erozji z tym związanej.
          pozdrawiam.
          • vampi_r Re: kafle na balkonie do aaankii 10.02.04, 14:57
            Nie no, nowe okapniki, to sprawa oczywista. Nawet nie ma co wspominac.

            A najlepiej okapniki dac tuz przed kladzeniem terakoty.
            Nie trzeba wtedy bawic sie w wycinani by obkleic boki balkonu.
            • aankaa vampi_r masz u mnie duże C(_) 10.02.04, 18:15
              wydrukuję to i dam fachowcowi i niech dziad spróbuje się wykręcić od pracy ...
              • vvojtek.k Re: ... duże C(_) 10.02.04, 21:19
                aankaa napisała:

                > wydrukuję to i dam fachowcowi i niech dziad spróbuje się wykręcić od pracy ...
                >

                Hm... masz zdolnego męża... :-))
                • aankaa Re: ... duże C(_) 10.02.04, 21:27
                  vvojtek.k napisał:

                  > Hm... masz zdolnego męża... :-))

                  hmmm, nie mam :(
                  a balkon poczeka do wiosny
                  • vampi_r Re: ... duże C(_) 11.02.04, 11:16
                    aankaa napisała:

                    > hmmm, nie mam :(

                    A chcesz mieć?
                    Lubisz mrok i horrory?

                    > a balkon poczeka do wiosny

                    Koniecznie....
                    Co do drukowania i dawania fachowcowi.... miej na względzie, że opisałem
                    wszystko po łebkach i w ciemno (hyhy).
                    Jeśli masz ten mój tekst dawać fachowcowi, bo on nie wie, jak to zrobić, to
                    zrezygnuj z takiego fachowca.
                    Dobry fachowiec powinien wpierw sam ocenić stan prac i zaproponować najlepsze
                    rozwiązanie, takie, które da dobry efekt na kilkadziesiąt lat. Jednocześnie
                    nie powinien chcieć jedynie z ciebie zedrzeć.... (mam na myśli... pieniądze)
                    i wykonywać prace które sa zbędne.

                    Nie wiem jak wygląda twój balkon, czy jest to prawdziwy balkon (z jednym
                    bokiem umocowanym) czy loggia. Jeśli jest to dom z lat 60-tych, to zapewne
                    wielka płyta i prefabrykowane balkony z żelbetu. Przy okazji trzeba by ocenić,
                    czy nie następuje korozja betonu, czy nie wyłazą pręty zbrojeniowe... itp.

                    Jak juz robić, to dobrze i do końca.
                    Ja tam zawsze idę na całość.
                    • aankaa Re: ... duże C(_) 11.02.04, 15:05
                      vampi_r napisał:


                      > A chcesz mieć?
                      > Lubisz mrok i horrory?

                      zdecydowanie bardziej niż poranne wstawanie

                      > Co do drukowania i dawania fachowcowi.... miej na względzie, że opisałem
                      > wszystko po łebkach i w ciemno (hyhy).
                      > Jeśli masz ten mój tekst dawać fachowcowi, bo on nie wie, jak to zrobić, to
                      > zrezygnuj z takiego fachowca.

                      chyba niezbyt precyzyjnie się wyraziłam, to będzie ściąga dla mnie

                      > Dobry fachowiec powinien wpierw sam ocenić stan prac i zaproponować
                      > najlepsze rozwiązanie, takie, które da dobry efekt na kilkadziesiąt lat.
                      > Jednocześnie nie powinien chcieć jedynie z ciebie zedrzeć.... (mam na
                      > myśli... pieniądze) i wykonywać prace które sa zbędne.

                      o takim właśnie marzę

                      > Nie wiem jak wygląda twój balkon ... loggia.
                      > Jak juz robić, to dobrze i do końca.
                      > Ja tam zawsze idę na całość.

                      też pójdę, a co mi tam :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka