09.04.10, 17:44
Zepsuła się terma.Elektryczna.
W ub.roku.
PIĘCIU "FACHOWCÓW" nie potrafiło znaleźć zaworu do spuszczania wody.
Termę udało sie naprawić ale w tym roku już naprawdę padła!
Trzeba było kupić nową.
Przyszedł FACHOWIEC!Prawdziwy!
Okazało się, że
wystarczyło odkręcić jedna śrubkę(była widoczna dla wszystkich ale nikt nie
brał jej pod uwagę) żeby uratować starą!
Szlag mnie trafił!
Po zdjęciu termy obejrzałem tabliczkę znamionową
Rok produkcji 1987!!!
I tu będę reklamował bo zwykle dają gwarancję na 5-7 lat
a ta dożyła pełnoletniości
I dalej by żyła gdyby nie "fachowcy" od siedmiu boleści.
Polska firma BIAWAR!
Jedna śrubka!Pod samym nosem! Cholera!
:-[
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka