mary-101
13.10.10, 20:23
Wczoraj firma odpowiedzialna za instalowanie ogrzewania gazowego zakończyła prace. pojechaliśmy do remontowanego mieszkania i... poczuliśmy wielkie zaskoczenie widząc, że przy żadnym grzejniku nie ma termostatu. Wykonawca orzekł, że przecież i tak nie trzeba, bo będzie sterowanie komputerowe. Czy to faktycznie tak jest? A co, jeśli w jakimś pokoju będziemy chcieli grzać tylko trochę, bo np. będzie rzadko używany? Mieszkanie jest w ocieplonym bloku, nie domu jednorodzinnym.
Z drugiej strony rodzice mają termostaty (ogrzewanie również gazowe) i nawet jak się je przykręci to kaloryfer grzeje jak szalony. No ale może po 10 latach coś tam się wyrobiło?
Proszę o odpowiedzi, bo nie wiem, jakich argumentów użyć rozmawiając z szefem tej firmy. Co prawda nie ustalaliśmy zakładania termostatów, ale sądziliśmy, że jedno z drugim jest związane. Nadmienię tylko, że z fachowcami mamy lekko na pieńku, głównie względem terminowości. Może to mały odwet z ich strony????????