eryyr
04.04.11, 16:01
Pół roku temu odebrałam mieszkanie od dewelopera. Urządziłam. Obecnie na ścianie w salonie pojawiło się długie pęknięcie, od kilku tygodni się powiększające. Podobno blok się jeszcze "osadza" i to "normalne". Ale na całej ścianie, po przekątnej mam brzydką rysę. Miałam na tej ścianie położyć fototapetę, ale obecnie nie wiem co robić bo pod tapetą nie będzie widać jak duży jest problem.
czy składać reklamację żeby już poprawili pęknięty tynk, czy zalepić tapetą i zapomnieć, czy zostawić jak jest i obserwowac co się z tym dzieje? Na reklamację mam jeszcze tylko 2 lata, po tym terminie wszystko będę musiała poprawiac na swój koszt.
Co radzicie?
I druga sprawa z pękaniem w tym samym mieszkaniu - w łazience mam kafelki, jeden z kafelków na ścianie pionowej nagle pękł...
stało się to w momencie gdy pralka odwirowywała pranie, z tym że ten konkretny kafelek jest oddalony ponad 2 metry od pralki i pralka stoi na podłodze nie dotykając tej ściany..... Nie wiem czy to pralka była przyczyną pęknięcia, czy też "osadzanie budynku"...
Co ewentualnie zrobić z pralką by nie pękały pozostałe kafelki??