perla.roztocza
15.02.26, 22:32
przyznam, że sceptycznie podchodziłem do możliwości sztucznej inteligencji.
Ale ostatnio szukałem filmu, który kiedyś oglądałem i zapamiętałem, że wtedy mnie rozbawił.
Nie pamiętałem tytułu, fabuły.
Prawie nic oprócz jednej kilkusekundowej scenki.
Starałem sobie przypomnieć tytuł ale nadaremnie.
Baniak mi pękał i nic.
Włożenie głowy pod kran też nie pomogło.
Widać jestem głupi jak but.
W końcu zdałem się na SI.
Zadałem mniej więcej takie pytanie - film prawdopodobnie angielski w którym zostaje zastrzelony śpiewający telegram.
Kilka sekund i miałem tytuł na widelcu.
Zresztą, okazał się amerykański a nie angielski właśnie.