Dodaj do ulubionych

Zarządca wspólnoty nie chce usunąć awarii

09.07.12, 19:13
Witam,

Od prawie pół roku borykamy się z następującym problemem. Z naszych zlewozmywaków wydobywają się gazy kanalizacyjne. Są na tyle silne iż bulgocze woda w syfonie i niesamowicie przy tym śmierdzi (jak to z kanalizacji). Problem ten dotyczy wszystkich mieszkań w pionie, prócz tego na najwyższej kondygnacji (4 piętrze). Podejrzewamy iż problemem jest zatkane odpowietrzanie pionu kanalizacyjnego. Możliwe iż zostało ono zatkane podczas remontu dachu, którego czas koreluje się pojawieniem się problemu. Niestety mimo wielokrotnego zgłaszania tego do zarządcy wspólnoty mieszkaniowej zarządca ten na różne sposoby wymiguje się od usunięcia (nawet zdiagnozowania) awarii.

Czy jest jakiś sposób na to aby zmusić zarządce aby to naprawił? Najlepiej poparte odpowiednimi paragrafami, bo może to dopiero zmusi zarządce do reakcji. Czy powoływanie się na to iż gazy te mogą być szkodliwe dla zdrowia (siarkowodór)?
Myślałem żeby powołać się na "Rozporządzenie Ministra spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych z dnia 16 sierpnia 1999 r."

Rozdział 10
Użytkowanie instalacji kanalizacyjnej

§ 34.
1. Instalacja kanalizacyjna powinna w okresie jej użytkowania być utrzymywana w pełnej sprawności technicznej zapewniającej możliwość odprowadzania ścieków.
(..)
§ 35.
W okresie użytkowania instalacji kanalizacyjnej należy zapewniać:
(..)
4) nadzór nad realizacja robót konserwacyjnych, napraw i wymian oraz nadzór nad wykonawstwem usług związanych z realizacją zaleceń wynikających z okresowych kontroli w lokalach,
(..)

ale nie wiem czy to bardziej nie dotyczy użytkowników niż administratora.
Pomóżcie, bo odgłosy kanalizacji są uciążliwe (zresztą zobaczcie sami - przesłałem to do zarządcy i też nic):
www.youtube.com/watch?v=0a2sWUAPZCY
www.youtube.com/watch?v=UNXgO2XFHf8
www.youtube.com/watch?v=_HN2ojQtS7Q
Obserwuj wątek
    • Gość: EuroKokoSpoko EuroKokoSpoko IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.12, 20:40
      Taka awantura z powodu drobiazgu?
      Zwołać w trybie pilnym Zebranie Wspólnoty i podjąć Uchwałę o remoncie. Wskazać wykonawcę. Zapłacić.
      Tak się składa, że Zarządca nie ma tu nic do powiedzenia. MUSI WYKONAĆ bo grozi mu odpowiedzialność karna (sądowa).
      • m4sh Re: EuroKokoSpoko 10.07.12, 07:21
        Gość portalu: EuroKokoSpoko napisał(a):

        > Taka awantura z powodu drobiazgu?

        Dla mnie to nie jest drobiazg. Jak mam wymieniać to tak:
        -hałas jest taki głośny iż budzi mi dziecko, a zazwyczaj bulgota ok 6 rano i 21~22 wieczorem (choć w ciągu dnia również zdarzają się tego typu przypadki)
        -odór...a co za tym idzie m.in. i siarkowodór jest szkodliwy dla zdrowia, tym bardziej dla kilkumiesięcznego dziecka. Moje dziecko już nie wiedzieć czemu kaszle zawsze rano i wieczorem mimo leków i nic nie pomaga. Jednym z objawów zatruć siarkowodorem jest własnie kaszel...może niemowlak jest bardziej "czuły" niż my...
        -piana która się tworzy podczas bulgotania (w końcu w syfonie jest woda z płynem do mycia naczyń) jest czasami na tyle obfita iż wylewa się ze zlewozmywaka co powoduje zalania. Na szczęście na kafelki, ale czy nie powinienem się obawiać że będzie tego więcej?
        -już raz musiałem wezwać serwis do zmywarki - stwierdzono zalaną pompę odprowadzającą wodę. Wtedy serwisant zapytał mnie czy nie było problemów z odprowadzaniem kanalizacji (zatkana). Teraz dopiero łączę problem z panującym w kanalizacji ciśnieniem a z awarią zmywarki

        Uważam że to nie są drobiazgi...nie dla mnie :)

        > Zwołać w trybie pilnym Zebranie Wspólnoty i podjąć Uchwałę o remoncie. Wskazać
        > wykonawcę. Zapłacić.
        > Tak się składa, że Zarządca nie ma tu nic do powiedzenia. MUSI WYKONAĆ bo grozi
        > mu odpowiedzialność karna (sądowa).

        Właśnie chciałbym wiedzieć z jakiego paragrafu mu to grozi, bo w piśmie do niego podpisanego przez cały pion chcemy te paragrafy zawrzeć.
        Swoją drogą dziś idę znów z dzieckiem do lekarza by zdiagnozował czy może to być podtrucie siarkowodorem - chętnie dołączę odpowiednie zaświadczenie do tego pisma...nie lubię jak ktoś igra ze zdrowiem mojego dziecka...
        • Gość: EuroKokoSpoko Re: EuroKokoSpoko IP: *.dynamic.chello.pl 10.07.12, 11:25
          1) Odpowiedzialność za stan instalacji spoczywa na właścicielach a nie Zarządzie.
          2) Cały pion to za mało. Aby Uchwała przeszła. Musi być większość % tzw. Dużej Wspólnoty liczona w/g udziałów (jeżeli Wspólnota jest mała < 8 lokali to musi być jednomyślność). Dopóki jej nie ma Zarządca nie ma prawa nic zrobić bo ma przepisami związane ręce. Chociaż przy dobrej woli da radę.
          Twoje/Wasze powoływanie się na "Rozporządzenie Ministra spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie warunków technicznych użytkowania budynków mieszkalnych z dnia 16 sierpnia 1999 r." jest strzelaniem z działa do komara. Wszystkie Wspólnotowe przepisy reguluje: "Ustawa z dn. 24 czerwca 1994r. o własności lokali z pózn. zm." Poczytaj. krótka, prosta jasno precyzuje obowiązki.
          3) Rozumiem wasz problem ale, wybacz za określenie, pienisz się i fantazja przesłania Ci trzeźwość patrzenia. Czy Ty wiesz co to jest siarkowodór czy tylko słyszałeś, że dzwonią? Dziecko, zatrucie? Jakie zaświadczenie? Masz ekspertyzę sanepidu lub podobnej organizacji (Nadzór Budowlany) czy tylko Twoje widzi-mi-się? Wyśmieją cię.
          4) Droga urzędowa jest taka jak napisałem poprzednio. To Wy (wspólnota) macie ten problem rozwiązać. (No chyba że ustaliliście inaczej i Zarządca się zgodził w co wątpię). Jeżeli nie dojdziecie do ładu, zawiadomić Nadzór Budowlany, że ktoś (wskazać kto) Wam blokuje remont instalacji. Nadzór pogoni albo potwierdzi i skieruje sprawę do sądu. Możecie jeszcze, do momentu rozwiązania problemu, nie udzielić Absolutorium Zarządcy albo go odwołać....

          • m4sh Re: EuroKokoSpoko 10.07.12, 12:11
            Dzięki za treściwą odpowiedź. Skorzystam z wielu rad, które przytoczyłeś.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka