Gość: kobieta IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 19:28 to ja od tej smierdzacej dedynki. A czy moze ta jedynke umyc i polozyc nowa fabr. smierdzi nadal strasznie :((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pyot Re: pyot !!!!!!!!!!!!!!! 22.08.04, 20:57 Jesteeeeeem! Jak najbardziej,jeżeli to kiepska farba tym lepiej(łatwiej zejdzie. Użyj do mycia zwykłej ciepłej wody niekoniecznie z dodatkiem jakiegoś detergentu,dużym pędzlem,ławkowcem najlepiej,zmocz z góry na dół całą scianę,zapal "papierosa" .A kiedy go skończysz ponów moczenie ściany.Następna "fajura" i po niej zdrapuj,a najlepiej gdyby udało się zmyć,ot tak po prostu. Po tej operacji odczekaj dzionek,niech to co tam siedzi pójdzie sobie gdzie indziej,po czym tak dle pewności zagruntuj pomieszczenie emulsją gruntującą,polecam w Twoim przypadku rozcieńczyć ją 1:1,w zależności od marki. Ten grunt to po to,by odizolował ewentualne pozostałości po inwazji obcej:) Napisz jak idzie,OK? Wal jak w dym,pzdr. [Murphy Brown] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: pyot !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 21:03 nie wiem czy dobrze zrozumialam. mam po umyciu scian zdrapac farbe? Odpowiedz Link Zgłoś
pyot Re: pyot !!!!!!!!!!!!!!! 22.08.04, 22:57 No tak,pewnikiem znowu tak napisałem że sam nie łapię:) Więc tak; Emulsję raczej ciężko zmyć,co innego z farbami klejowymi,czy odeszłą do lamusa sufitową...,ahh Jężeli uda śię ją zmyć to moje gratulacje,jeżeli jednak nie ,co wielce prawdopodobne,to musisz własnie skrobać,zdzierać czy jak kto woli.Z tym,że staraj się to robić delikatnie(?)ze względu na łatwośc zniszczenia podłoża. Jżeli nie jesteś czegoś pewna,to pytaj... Pozdrawiam. Ps-Kto będzie wykonywał tą renowację?Ty czy też miły pan fachowiec? Wal jak w dym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: pyot !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pkobp.pl 23.08.04, 15:22 gadałam wlasnie z malarzem ktory powiedzial ze wystarczy pomalowac te sciany inna farba akrylowa i to juz zabije zapach. co o tym sadzisz?> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: once Re: pyot !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:26 w zasadzie nie masz innego prostego wyjscia, emulsji nie usuniesz łatwo ze sciany Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: pyot !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pkobp.pl 23.08.04, 15:28 ale moze wystarczy ze ja zamaluje np. duluxem i przestanie smierdziec? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: once Re: pyot !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:46 a może powinnas zlozyć reklamacje na farbę nie pomyslałas o tym . Jezeli zapach jest intensywny nie musi byc bezpieczny dla zdrowia.(fabryka przysle experta który oceni to na miejscu i zproponuje rozwiazanie) Przemalowac zawsze zdązysz choc nie wiadomo czy zapach zniknie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kobieta Re: pyot !!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pkobp.pl 23.08.04, 15:49 moi znajomi mieli podobny przypadek. pomalowali jedynka i smierdialo im z pol roku. wezwali sanepid. zrobili badania i kobieta powiedziala ze farba nie jest szkodliwa ale smierdzialo okrutnie, Odpowiedz Link Zgłoś
pyot Re: pyot !!!!!!!!!!!!!!! 23.08.04, 17:31 Hi! Jak wcześniej napomknąłem,z tym problemem spotykam się pierwszy raz i trudno dać jednoznaczną odpowiedz. Z doświadczenia wiem jak można z tym walczyć.Więc jeżeli wietrzenie nie przyniosło rezultatu pozytywnego,a nic nie wskazuje na "samonaprawę",to albo,jak wcześniej sugerowałem i robi to także kolega-w te pędy do producenta (pewnie nie pójdziesz,ja także bym tego nie zrobił,oszczędnośc szarych kom órek).To po pierwsze,po drugie pozbyciesie farby w sposób któy Ci podałem,zaznaczając że z tym także wystąpić może czynnik trudności związany z możliwościa uszkodzenia podłoża. Głowa do góry! W pewnym momencie,zasugerowałem zagruntawanie teghż podłoża emulsją gruntującą w celu odizolowania tej niemiłej Tobie farby.I teaz zbliżamy się do malarza miłego pewnie,który twierdzi że miał już z problemem stycznośc i poradził sobie w sposób prozaiczny-pomalował inna farbą.Ma rację,a to dlatego że ma to już za sobą. Można by się tu zastanowić,bo dzisiesze,zwłaszcza ekologiczne farby muszą wentylować obie strony,czyli przepuszczać powietrze...,skoro tak,to czy aby zapaszek nie dał przypadkiem za wygraną tak łatwo? Dygresja. Powiem Ci co ja uczyniłbym na Twoim miejscu.Niech ten miły pan maluje,z dwojga złego to mniej pracy i kosztów niźli pozbywanie się tej farby zapaszkowej.Umówiłbym się jeszcze z nim,że nie wypłacę należności kiedy efekt jego zabiegu nie przynieśie pozytywnego rezultatu,powinien na to pójśc... A kiedyś dzieciom opowiesz,jaką to bestię zamalowałaś,i byc może ona tam nadal jest przyczajona? ;)) Wal jak w dym,pzdr. Ps.Odpisz jak to się potoczy(ło) Odpowiedz Link Zgłoś