Dodaj do ulubionych

RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci

20.06.05, 13:32
zaczęło się od szafek w kuchni, które zleciały wszystkie na raz z wielkim
hukiem (błąd w montażu), teraz szafki "rzekomo" powieszone jak należy ale
to "wieszanie jak należy" spowodowało, że po drugiej stronie ściany a
konkretnie w drugim pokoju za tą nieszczęsną ścianą w kuchni, na ścianie w
miejscu gdzie zostały umieszczone kołki poodpadał tynk. Dziury nawet na 15 cm
o średnicy do 40 cm!!!! No i nie wiem, co z tym fantem zrobić. Wołać murarza?
tynkarza? czy kogoś innego i zbijać tynki z całej ściany? Czy samemu łatać
same dziury. Co zrobić, żeby było bezpiecznie??? I jak to zrobić?? I czym to
robić????
Tłumaczcie jak komuś co tylko na zarządzaniu i marketingu się zna:)))))
Znaczy się łopatologicznie tak poproszę - bo w kwestii budowlanej totalny
laik jestem:((((
Obserwuj wątek
    • Gość: ok.dom Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci IP: *.chello.pl 20.06.05, 13:56
      gosiu1 z tym
      Tłumaczcie jak komuś co tylko na zarządzaniu i marketingu się zna:)))))
      > Znaczy się łopatologicznie tak poproszę - bo w kwestii budowlanej totalny
      > laik jestem:((((
      to lekka przesada
      Zarządzanie marketingiem to także trzeźwe myślenie
      A więc na zdrowy jak to mówią chłopski rozum dla specjalisty marketingu
      Szkody winien naprawić ten kto się do tego przyczynił chyba , że robili to
      na czarno ( fucha ) a kontakt masz z ,,tymi fachowcami ,, zerwany.

      Naprawić można zaprawą tynkarską są już gotowe w sklepach 20 kg worek
      15 zł. kup jeszcze trochę gipsu szpachlowego dla wyrównania do gładkiej
      powierzchni.
      Potem to już chyba wiesz konkurs na forum . Lub weź sobie potrzebujących
      pracy lub napisz wprost dam drobną fuchę tynkarzowi i to wszystko
      A cha nie zapomnij ustalić z góry wynagrodzenie
      ( całkowicie umowne możesz liczyć średnią dniówkę fachowca )
      W jakiej wysokości nie znam realiów Szczecina ale za 100-150 zł
      dla bezrobotnego tynkarza to realne nie zgadzaj się na byle tanio
      bo np 30 lub 50 zł ( nikłe szanse na dobrą robotę )
      Pozdrawiam ok.dom

      • lgosia1 Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci 20.06.05, 14:02
        ok.domie wiedziałam, że na Ciebie można liczyć.
        A powiedz mi jeszcze, czy znając mnie już trochę na tym forum:)))) dałabym radę
        sama te dziury łatać??? Bo na czasie mi zależy (to pokój dziecka) a dziś mam
        wolne od pracy i jak na złość nikogo chętnego do zarobku nie mogę znaleźć:((((
        • Gość: ok.dom Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci IP: *.chello.pl 20.06.05, 14:17
          To zależy czy masz predyspozycje zosi samosi . A powiedzmy ze masz
          Sprawdź wpierw co jeszcze się sypie lekko młotkiem szpachelką .
          Potem pędzlem namocz ubytki tynku musisz skutecznie usunąć pył.
          Następnie rozrób we wiaderku zaprawę ( dolewasz wodę i mieszasz )
          Nakładanie :tynkarze robią kielnią ( małą kielnie kupić 12 zł )
          Nakładasz kielnią w ubytki tynk + równanie , packą ( packa 10-20 zł )
          wyrównasz do powierzchni starego tynku nie więcej . resztę można
          wygładzić potem gipsem . Nie polecam ...samosi ....jeśli są to naprawdę duże
          ubytki jeśli nie zbyt głębokie to wszystko o czyn mowa zrobisz samym gipsem
          Ale ale tak w ogóle nie ma gdzieś w pobliżu stworzenia pod nazwą
          przyjazny men....
          Jako znany marketingowiec dasz sobie radę nawet z menem
          i ( wydaje mi się to nawet mniej kłopotliwe ) od tynkowania .
          Pozdrawiam ok.dom
    • Gość: x Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci IP: *.tele2.pl 20.06.05, 14:07
      Jeśli tynk poodpadał, to proponuję sprawdzić mocowanie szafek. Przy mnogości
      rozmaitych kotew w systemach zamocowań łatwo wybrać najgorsze rozwiązanie ;)
      Tak wielkie dziury wskazują na możliwe zniszczenia w strukturze ściany. Zapewne
      wystarczy samo zaprawienie dziur przez tynkarza, ale proponowałbym jednak
      sprawdzić. Jeśli konieczna będzie jakaś naprawa, lub chociaż wymiana kotew, to
      lepiej zrobić to teraz, zanim znów zrujnuje pół domu :) Czy wiesz jakie kotwy
      zastosowano i w jakiej ścianie?
      • lgosia1 Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci 20.06.05, 14:16
        Boże!!! A co to są kotwy:))))) Właśnie znalazłam -mam nadzieję, że fachowca. I
        mam nadzieję, że już posprawdza wszystko jak trzeba i nic mi na łeb nie
        spadnie:))) Wielkie dzięki za odzew. Strasznie się cieszę, że tu zawsze można
        znaleźć pomoc.
        • lgosia1 Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci 20.06.05, 14:20
          oczywiście, z tym pytaniem "co to są kotwy...." to żart był.... bo już mi się
          przypomniało, że pewnie zaraz zrobi się z tego wątku wątek na temat
          przysłowiowych blondynek i będę się musiała z tego pytania dłuuuugo tłumaczyć.
          Czasem lubię sobie pożartować, tylko że na tym forum trochę to niebezpieczne
          jest:))))
          Tak czy siak jeszcze raz dzięki za rady:)
          • lgosia1 Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci 20.06.05, 14:25
            oj mój luby men pracuje ciężko strasznie i zarobi chyba więcej w tym czasie co
            bym zaoszczędziła na niewynajmowaniu fachowca. A co fachowiec to fachowiec, co?
            Mój men jest fachowcem od komputerów:) A ja się szykuję jednak na spotkanie z
            fachowcem od ścian:) No i tak chyba będzie lepiej dobrydomie co? Po przygodzie
            z trzema szafkami w kuchni jakoś straciłam ochotę jednak na moje próby łatania
            dziur. Choć nie ja te szafki wieszałam:)
            • lgosia1 Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci 20.06.05, 14:26
              ale radzić możecie dalej - na podstawie waszych rad zweryfikuję umiejętności
              fachowca - mam nadzieję....
              • Gość: ok.dom Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci IP: *.chello.pl 20.06.05, 14:34
                No no to miało być zabawne nie sądzę , robisz alarm a jak w tej
                chwili naprawdę ktoś potrzebuje pomocy to co. Pogotowie remontowe
                zajęte odpowiadaniem na dowcipy . Przyznaję Ci ( punk karny ) za
                leceważenoe poważnego zawodu , podstawy budownictwa
                ( tynkarz , szpachlarz , akrobata ).
                • lgosia1 Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci 20.06.05, 14:50
                  :)
                  • competer1 Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci 20.06.05, 19:04
                    Igosia, naprawy najlepiej zrobić gipsem tynkarskim( najlepiej Goldband, na opisane "dziurki" pójdzie z pół worka 30kg), który po umiejętnej obróbce nie będzie już wymagał szpachlowania, jak to poradził jakiś tam "dom". Nie używaj zaprawy cementowej bo szpachlować to będzie trzeba i to ze dwa razy, nie mówiąc o malowaniu 2,3-krotnym.
                    • lgosia1 Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci 20.06.05, 19:13
                      no a rzekomy fachowiec nie przylazł.... więc dobrze, że rady jeszcze napływają,
                      bo pewnie przyjdzie nam samemu jednak łatać te dziury:(((
                      • ok.dom Re: RATUJCIE!!! Tynk mi na głowę leci 21.06.05, 09:58
                        gosiu 1 żyjesz ( oberwanie tynku ) jak Ci idą robótki tynkarskie.
                        Napisz coś to może być nawet ciekawe Awaryjne sytuacje zdarzaja się
                        nie tylko tobie . Jak z tego wyjść bez szwanku i istotnego uszczerbku
                        portfela ( pieniądze ).Jak zanęcasz fachowców na drobniutkie(zakres robót )
                        fuchy . Dlaczego fachmani nie przychodą mimo korzystnych ofert zapłaty
                        z twojej strony ( naprawa tynku )

                        Zresztą napiszesz to zechecsz .
                        Pozdrowionka ok.dom

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka