IP: *.MAN.atcom.net.pl 24.01.07, 22:32
eszczane.

( * ) Kaszubi zamieszkują wschodnią część Pomorza (od Wisły na zachód),
dzisiejszej RP. To autochtoniczna grupa ludności słowiańskiej. W XIX wieku po
rozbiorach Rzeczpospolitej, mimo silnej germanizacji zachowali silne związki
z Polską. Właśnie germanizacja obok przyczyn ekonomicznych były powodem
rosnącej emigracji. Przypuszcza się, że emigracja za ocean była układem z
Niemcami (Prusakami). A wybrany region Kanady bardzo podobny do tego w
Polsce - kraina jezior (POJEZIERZE KASZUBSKIE)

top

Obserwuj wątek
    • Gość: pstryk Re: Kaszubi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 22:35
      co to za słowo

      "eszczane."

      to jakaś gwara ?
      • Gość: Hmmm Re: Kaszubi II IP: *.MAN.atcom.net.pl 24.01.07, 22:43
        Polskie KASZUBY w Kanadzie
        [Jolanta Nadzieja Szaniawska]
        Pamięci tym, co zamiast Ogrodów Edenu zastali ogrody kamieni.

        W 2004 roku przypada 140. rocznica imigracji polskich osadników do Kanady.
        Pierwszymi byli Kaszubi z północno-zachodnniej części byłej I Rzeczpospolitej (
        * ), ludzie odważni, twardzi i zdecydowani na wszystko. W poszukiwaniu lepszego
        życia - wolności i chleba - opuścili ziemie ojców, by statkiem odpływającym z
        Bremen wyruszyć w stronę nieznanego, płynącego mlekiem i miodem lądu.

        Kaszubi nie znali innego życia jak te na wodzie, która była im niczym
        uprawne pole. Nieświadomi gdzie jadą, zabrali ze sobą rybackie sieci... Po
        morderczej, wielodniowej żegludze dotarli do brzegu nowej ziemi, skąd dalej już
        drogą posuwali się w głąb lądu na zachód. Witały ich komary i upiorne czarne
        muszki. Wytrwali osadnicy, wolności i dzikiej przestrzeni mieli w bród, gorzej
        z chlebem. Tereny, jakie im nadał rząd, rozlokowane były wzdłuż drogi
        kolonizacyjnej "Opeongo Road" (dziś powiat Renfrew) zaznaczono polskimi
        nazwiskami: Krochiskey, Atminskey, Zadoskey... Ich Działki, to był kwadrat lasu
        czekający na wykarczowanie i piaszczysta ziemia pełna kamieni.

        Siła przetrwania, upór i zaprawione od ciężkiej pracy ręce wydarły ziemi
        kamienie i zmusiły ją do rodzenia plonów. Wkrótce nad pełną lasów i jezior
        okolicą pojawiły się smużki dymu... Zapachniało pieczonym chlebem. Pojawiło się
        życie. Z biegiem lat powstały tu osady Wilno, Barrys Bay, Road Lake. W 1936
        okoliczna ludność odbudowała w miejscu spalonego, nowy i okazały kościół pod
        wezwaniem Św. Marii. A działo się to w czasach Wielkiej Depresji, gdzie siłą
        przetargową była praca za jedzenie, a nie pieniądz, no bo i on skąd ? Zamiast
        na tacę, Kaszubi deklarowali ludzi, "dniówki" i pot. Tak rodziła się Kanada, ta
        wiejska, nie znająca pomocy socjalnej, pracowita, uparta, w której ostoją był
        kościół, a zegarem - pory roku.

        W latach 50. tereny powiatu Renfrew zaczęły przeżywać swój renesans. Byli
        polscy żołnierze II wojny światowej, dziś obywatele Kanady, tu właśnie odkryli
        kawałek Polski i ludzi kultywujących polskie tradycje i obyczaje. Zachwycili
        się tymi Kaszubami, kościół Św. Marii wzięli za swój i zaczęli tu regularnie
        bywać. Przystępne ceny działek skłoniły ich do zakupu ziemi i do budowy domków
        letniskowych. Tu polscy harcerze wierni ideom Baden Powella zbudowali swą
        stanicę a pierwszym, który ich prowadził był franciszkanin - harcerz, ojciec
        Rafał Grzondziel. W lesie postawiono Kaplicę pod sosnami...

        Tak rodziły się ontaryjskie Kaszuby, które trwają do dziś. Obecnie turystyka
        stała się jednym z głównych dochodów tego regionu. Latem roi się tu od
        spragnionej słońca i sportów wodnych, młodzieży. Czyste jeziora, nie zniszczone
        cywilizacją lasy zapraszają. Historyczna "Opeongo Road" stała się drogą
        zielonego pieniądza. I dobrze, niech będzie tu zasobnie. Tyle było pracy, czas
        na nagrodę.

        Pamięci tym, co zamiast Ogrodów Edenu zastali tu ogrody kamieni w dniu 3
        lipca 1994 odbyła się uroczysta msza z okazji 130. rocznicy osadnictwa
        polskiego. Uroczystość połączono z 50. rocznicą założenia Kongresu Polonii
        Kanadyjskiej. Przybyli m.in. ambasador RP Tadeusz Diem, M.P. Len Hopkins,
        senator Stanisław Haidasz, prezes KPK George Burski oraz premier RP Jan
        Olszewski. Jak ważnym w historii Kanady są polskie Kaszuby świadczą słowa
        listu, który w imieniu głowy państwa - Jeana Chretiena, odczytał tego dnia
        zebranym M.P. Hopkins. Mr. Chretien podkreślił wagę obchodów słowami "zaledwie
        trzy dni temu obchodziliśmy 127. rocznicę urodzin Kanady (1lipca), a dzisiaj
        130. rocznicę osadnictwa polskiego w Kanadzie." Takie porównanie przemawia do
        wyobraźni, prawda? I jak tu Polacy nie mają się czuć "u siebie", przecież
        stanowią oni nieodłączną cząstkę tego kraju.

        Redakcja TN zaprasza do pisania wspomnień dotyczących ontaryjskich Kaszub.
        Wszystkie materiały oraz zdjęcia będą zamieszczane.

        ( * ) Kaszubi zamieszkują wschodnią część Pomorza (od Wisły na zachód),
        dzisiejszej RP. To autochtoniczna grupa ludności słowiańskiej. W XIX wieku po
        rozbiorach Rzeczpospolitej, mimo silnej germanizacji zachowali silne związki z
        Polską. Właśnie germanizacja obok przyczyn ekonomicznych były powodem rosnącej
        emigracji. Przypuszcza się, że emigracja za ocean była układem z Niemcami
        (Prusakami). A wybrany region Kanady bardzo podobny do tego w Polsce - kraina
        jezior (POJEZIERZE KASZUBSKIE)

        top

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka