Gość: mieszkaniec
IP: *.netia.pl
03.11.05, 08:38
jedno wielkie klamstwo
do prac na budowie zatrudniani sa ludzie z Mazur - bez zadnego kierunkowego
wyksztalcenia - odnosi sie wrazenie ze sa to ludzie wprost z lapanki, bo na
budownictwie znaja sie tak jak moj chomik na fizyce kwantowej
osoby nadzorujace ich prace nie maja zadnych uprawnien - w efekcie po budowach
kreaca sie watahy pijanych roboli, ktorzy buduja jak za najlepszych
socjalistycznych dni (vide Alternatywy IV)
dbalosc o dobro klienta na pewno nie jest podstawa dzialania tej firmy o czym
moze swiadczyc fakt ze juz niedlugo KB bedzie musial spotkac sie ze swoimi
klientami w sadzie (nie chodzi tu o jeden budynek - kilka wspolnot
mieszkaniowych ma zamiar wystapic na droge sadowa przeciwko niesolidnemu
deweloperowi)
Istnieja budynki wybudowane przed 3 laty gdzie mieszkancy do dzisiejszego dnia
nie moga doprosic sie usuniecia wad - przykladem jest od 3 lat stojaca w
piwnicy woda uniemozliwiajaca dzialanie windy, nieszczelne piony wentylacyjne
- caly budynek wie co sasiedzi z parteru maja na obiad, i wiele innych wad -
lista wad (kilkustronicowa) dostepna w zarzadach poszczegolnych wspolnot
mowiac krotko - trzymajcie sie od nich z daleka bo to oszusci i zlodzieje -
jak inaczej mozna nazwac pobranie kilkuset tysiecy pln za mieszkania i
olewanie wlascicieli