Dodaj do ulubionych

co z tym gipsem?

IP: *.halleracaffe.broadband.pl 08.01.06, 17:20
Usiłuję zrobić rzecz na pierwszy rzut oka prostą - zagipsować otwory po
wyrwanych futrynach (drzwi, okienko i wnęka po szafie)- nowych nie będe
wstawiać, chcę tylko wyrównać brzegi otworów). Na brzegach sa spore ubytki
tynku, wystają cegły itd. No i coś robię nie tak - gips jest albo za rzadki i
spływa, albo za gęsty i robią się grudy. Efekt makabryczny. Próbowałam
budowlanym i szpachlowym. Jak zrobić gładką powierzchnię? Najlepiej taką obłą,
bez kantów, czymś o konsystencji plasteliny. Zeszlifować? Można papierem
ściernym? Help!
Obserwuj wątek
    • Gość: wojtek651 Re: co z tym gipsem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 19:53
      Należy to komuś zlecić i to nie najtańszemu.Budowlanka to jednak nie takie
      proste jak się niektórym wydaje.
    • Gość: tomm Re: co z tym gipsem? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.01.06, 20:00
      kup Golband i wprawiaj się ...
      • horpyna4 Re: co z tym gipsem? 08.01.06, 20:26
        Kiedyś używałam gipsu, Jak chciałam, żeby nie za szybko tężał, rozrabiałam
        mlekiem zamiast wody. Wtedy można spokojnie go formować, bo nie zastyga od razu.
        Ale od wielu lat używam szpachlówki greckiej o nazwie bodajże Stuccolino.
        Zachowuje pewną elastyczność nawet po stwardnieniu i w związku z tym nie pęka
        nawet na połączeniach płyt stropowych. Łatałam nią duże ubytki, tylko wtedy na
        kilka razy. Bo chociaż reklamowana jest jako "niepękająca", to jest to prawda
        tylko do pewnej objętości na raz.
        No i trzeba mieć dobrą, równą szpachelkę. Wtedy nie trzeba niczego szlifować.
        Ale jakby co, to papier ścierny i po kłopocie.
        • Gość: d.a.w. Re: co z tym gipsem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.06, 11:23
          Wiesz ile pieniędzy trzeba wydać aby za pomocą Stuccolini obrobić narożniki po
          wyrwaniu futryn? A o ilości warstw jakie trzeba położyc tylko wspomnę.
          Najgrubsza robota za pomocą mp-75, wykończyc gładzia gipsową i naroznikami
          aluminiowymi. I tyle w tym temacie
    • Gość: rzodkiewka Re: co z tym gipsem? IP: *.halleracaffe.broadband.pl 08.01.06, 20:18
      Ba, wpakowałam w remont taką kupę kasy, że chyba przez najbliższych pięć lat nie
      wylezę z długów. Resztę muszę zrobić sama, fachowcy odpadają.
      Co to jest Golband??? Długo schnie czy jest czas żeby sobie "polepić"?
      • Gość: Gość Re: co z tym gipsem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.01.06, 22:21
        Gips to najlepiej sprawdzi się do wykonania ostatecznej warstwy przed
        malowaniem - tzw gładzi o grubości bardzo małej - bo jest bardzo
        "drobnoziarnisty" chociaż i tu lepsze będą gotowe masy do szpachlowania...


        Natomiast do zalepienia dużych i głębokich dziur po wyrwanych drzwiach i oknie
        to raczej przydałaby się jakaś gotowa zaprawa tynkarska - z jednego worka 20 kg
        to zrobi się wiadro zaprawy i można sobie tynkować nie będzie też "twardnieć" na
        kielni/szpachli , np:

        www.atlas.com.pl/oferta/produkty/323C7660E102C21AC1256D4100432B15/ZAPRAWA+TYNKARSKA+ATLAS
      • jarecki_2 Re: co z tym gipsem? 08.01.06, 22:25
        Szpachlówka o której mowa wyżej to Stucko0llini, sprzedawana w dwóch
        wielkościach 0.25 i 0.5 kg. Z tego co piszesz nie nadaje się ona do
        wyprowadzenia naroża ściany. Jest twarda i ciężko się obrabia. Przy większych
        grubościach popęka nałożona jednokrotnie na "grubo". Goldband jest znowu nieco
        za "grubym" materiałem na takie lepienie. Oczywiście maksimum komfortu było by
        zdjęcie tego co masz do zrobienia, bo może się okazać że ja nie mam racji. Tak
        po prostu rozumiem twój post. Ja użył bym gipsu, przy czym na tzw. "podkład"
        zastosowałbym klej gipsowy, ale wyłącznie jako podbudowę nie nadającą się do
        obróbki po wyschnięciu. Dopiero na efekt końcowy powinien zapracować gips
        biały, np. cekol. Jeśli chcesz uzyskać efekt nieregularny nałóż gips biały
        ręcznie, tak jak to kiedyś z gliną robiono. Masz w tym przypadku możliwość
        uzyskania ciekawego efektu, a jak coś Ci nie wyjdzie do zawsze możesz zbić,
        zeszlifować warstwę gipsu białego i zacząć zabawę od nowa. Im więcej takich
        prób, tym większej wprawy nabierzesz. Teraz jak podczas pisania przemyślałem
        sprawę, dochodzę do wniosku że i Goldbandem może się udać. Goldband to taki
        tynk gipsowy, dostępny w supermarketach w ilościach 30 kg i zdaje się
        mniejszych, być może są nawet 5 kg. , ale głowy nie dam, nie kupowałem w tak
        małych ilościach. Się rozpisałem, przepraszam.
        • horpyna4 Re: co z tym gipsem? 09.01.06, 08:03
          Właśnie pisałam, że szpachlówkę Stuccolini trzeba nakładać na większe ubytki
          kilkakrotnie, jak stwardnieje poprzednia warstwa. Czyli naprawa dużego ubytku
          może trwać kilka dni, ale efekt jest bardzo dobry. Ważne, że nie pęka na
          połączeniach nie do końca sztywnych. A co do formowania, to chyba kwestia
          wprawy. Ja formowałam naroża, zarówno te "w kancik", jak i te wyoblone.
    • aholowacz Re: co z tym gipsem? 08.01.06, 23:01
      Witaj !

      Goldband jest drogi !

      Poszukaj tynku maszynowego też firmy Knauf
      MP 75 to się nazywa - jest znacznie tańszy !
      Narozniki też powinnaś zastosować - ale nie takie do karton-gipsu ale takie do
      tynków na mokro, z 1 mm blachy które szczególnie nadają się na miejsca narażone
      obtłukiwanie.

      Całość możesz wykończyć gładzią gipsową :)
    • Gość: rzodkiewka Re: co z tym gipsem? IP: *.halleracaffe.broadband.pl 09.01.06, 01:33
      Dzięki wszystkim za rady!
      Ufff, zagipsowałam wszystko z grubsza, obyło się bez tynku, chciałam z tym
      skończyć dzisiaj, a jutro spróbuję jeszcze wyrównać z wierzchu cekolem C-45 (mam
      pół worka), zobaczymy, co z tego wyjdzie.
      Kurcze, jaka to brudna robota!
      A efekt na razie wygląda jak z Między nami jaskiniowcami...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka