tropea
16.01.06, 14:19
Witam,
wczoraj zakończyłam malowanie przedpokoju Duluxem i niestety bardzo ale to
bardzo zawiodłam się. Mimo tego, że podłoże było dobrze przygotowane do
malowania, farba najzwyczajniej w świecie łuszczyła się. Trzeba było ją
zeskrobać.
Poza tym po raz pierwszy wydziałam, zeby farba w takim tępie gęstniała. Po
którymś nałożeniu farby do kuwety okazało się, że łyżka w farbie "stoi" - ot,
tak jak w wojskowej grochówce...
I jak niby czymś takim mam malować skoro tak gęstej farby nie chciały
przyjmować nawet niektóre wałki?! Oczywiście była adnotacja o tym, żeby
absolutnie jej nie rozcieńczać.
Właśnie napisałam skargę/zapytanie do firmy Dulux odnośnie dziwnego
zachowania się farby. Ciekawa jestem jakie zajmą stanowisko w tej sprawie i
czy w ogóle je zajmą...
mój znajomy ostatnio malował Duluxem i u niego wszystko wyszło idealnie -
miał trochę odlożonej farby z ostatniego malowania (3 lata temu) i z tego co
wiem, różnica między jedną farbą a drugą polega na tym, że ta jego miała
korzenie w Anglii a ta moja w naszym kraju.
Niestety, ale jestem bardzo niezadowolona z tego produktu i na pewno
wszystkim będę odradzała kupno farb DULUX.
Wychodzi na to, że z tego wszystkiego najładniejszy jest piesek z reklamy.
Pozdrawiam serdecznie.