Dodaj do ulubionych

adaptacja strychu

IP: *.kolornet.pl / *.kolornet.pl 16.05.06, 22:17
Jest szansa bym dostał strych w domu jednorodzinnym jakieś 70m^2, jakie
formalności należy przeprowadzić, pozwolenia itp. by móc zacząc go
przystosowywać do zamieszkania. Czy jest szansa na dostanie kredytu na
adaptacje. A może lepiej dać sobie spokuj i raczej zbudować mały ale własny
domek choć musze dodać że nie mam kasy i liczę na jakiś kredyt - szukam
porady może ktoś miał podobny dylemat, co wybrał i jakie były tego
konsekwencje.
Obserwuj wątek
    • Gość: bojana Re: adaptacja strychu IP: *.chello.pl 20.05.06, 22:29
      Adaptacja to nie jest sprawa łatwa. Marzyłam o mieszkaniu na strychu i stałam
      przed dylematem - szukać uparcie strychu do adaptacji czy też kupić mieszkanie.
      Wybrałam kompromis - kupno mieszkania z opcją rozbudowy o kawałek strychu i
      dziękuję losowi, że nie wpakowałam sie w adaptację i kredyt jednocześnie.
      Żeby ją przeprowadzic trzeba mieć min. szczegółową wiedzę o stanie istniejących
      mediów, a ona nie zawsze okazuje sie w ostatecznym rozrachunku wiążąca. Mojej
      koleżance, mimo wcześniejszej pozytywnej opinii o możliwości przyłączeniu do
      kanalizacji, ostatecznie nakazano remont całego pionu, zrezygnowała. Pieniadze,
      które zapłaciła wspólnocie przeleżały rok na koncie wspólnoty zanim jej zwrócono.
      Jeżeli masz mało pieniędzy i będziesz korzystał z kredytu to nie warto pakować
      sie w strych. Możesz skorzystać z kredytu na zapłacenie za użyczoną powierzchnię
      i zostać w niezręcznej sytacji jeżeli pojawia sie jakieś komplikacje. Jest to
      inwestycja kiepsko przewidywalna w kosztach i czasie. Z wyjątkiem sytuacji, w
      której ma sie dużo pieniedzy na jej przeprowadzenie, wtedy zazwyczaj sprawy idą
      sprawniej. Poza tym, żeby przeprowadzić adaptację, trzeba mieć silną wolę.
      Jestem od czterech lat na drodze do adaptacji kawałka strychu coby powiekszyć
      mieszkanie o dodatkowy pokój. Zależy na kogo sie trafi, ja chyba mialam pecha.
      Przez ten cały czas wszystko było możliwe, po całkiem rozsądnej cenie, tylko
      głupota i zła wola maluczkich chciwych istotek z ADM'ów, którze próbowały mi
      powiedzieć, że tak to ja nic nie załatwię... A teraz, kiedy niemalże na dniach
      może w końcu dojść do historycznej uchwały w sprawie przekazania do adaptacji -
      nagle cena zaczyna meandrować w górę:-(
      Jeżeli mój post Cię nie zniechęcił to mam troche orientacji w tzw. procedurach i
      mogę się nią podzielić jeżeli napiszesz d na pocztę gazetową.
    • Gość: darek Re: adaptacja strychu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.06, 15:07
      cześć .ostatnio miałem okazje adaptować całe poddasze jednej pani.Jeśli
      dostaniesz strych za darmo to raczej sie opłaca ,ale musisz pamietać własnie o
      mediach ,dokładnie przemysleć jak wykonczyć a to jest bardzo wazne finansowo
      Pani z moja pomoca szukaliśmy materiałów stasunkowo tanich (ale tanie nieznaczy
      lepsze).faktem jest że powieszchnia była więkrza bo 105 m2.na wykonczenie
      powoli zaczynało brakowac kasy i nieobyło się bez sprzedazy jednego z
      aut.pamietaj o madrym zastepie materiałów no i robocizna tez kosztuje chyba że
      sam będziesz wykanczał.pozdrawiam
    • Gość: arch.1234 Re: adaptacja strychu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 15:20

      W gruncie rzeczy ta sama sprawa ( jeżeli chodzi o strych )...

      Proszę sobie przeczytać ten wątek
      ( z zamieszczonymi tam dodatkowymi linkami ):

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=217&w=42182665
      O tym, że adaptacja poddasza jest ( zazwyczaj ) znacznie tańsza od budowy
      całego domu myślę, że zdaje sobie Pan doskonale sprawę .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka