nowe płytki

22.12.07, 14:12
W kwietniu 2007 położyłem nowe płytki w łazience (wcześniej była
stara tapeta). Minęło kilka miesięcy i na jednej ścianie na
niektórych płytkach zaczęły się pojawiać zarysowania, początkowo nie
wyczuwalne pod dotykiem palców, ale widoczne. Teraz są już dwie rysy
o długości od kilku do kilkunastu centymetrów wyraźnie widoczne i
wyczuwalne pod dotykiem. Obawiam sie, że dalej coś może zacząć
odpadać (powierzchnia płytek). W paru innych miejscach zaczęły sie
podobne historie, na razie tylko widoczne (coś jakby zacieniowania).
Czy ktoś może mnie oświecić i wyjaśnić w czym problem. Z góry
dzięki.
    • Gość: cromwell Re: nowe płytki IP: *.48.jawnet.pl 22.12.07, 15:50
      jezeli kafle nie odspoily sie od sciany
      wystarczy je opukac;)
      wg mnie pekniecia sa wada materialu
      producent nie odpuscil termicznie kafli
      mysle ze nie bedzie problemu z reklamacja

      pzdr.
      • Gość: życzliwy Re: nowe płytki IP: 80.48.1.* 22.12.07, 17:58
        PŁytki pewnie nie najlepszej jakości i prawdopodobnie za grubo
        kleju, stąd rysy. To będzie się pogłębiać. Z reklamacją trudna
        sprawa bo wykonawca będzie zwalał na płytki a dostawca płytek na
        spartolone wykonawstwo. Bez rzeczoznawcy i sądu się nie obejdzie.
        • Gość: Tomek-Dortmund Re: nowe płytki IP: *.versanet.de 23.12.07, 10:59
          rzadko kiedy problem ten ma cos wspolnego z plytkami czy klejem, zreszta mozna
          tylko zgadywac, ja spekuluje ze to cos ze sciana, moze cos rdzewieje w scianie i
          wypycha plytki, a moze sciana zostala wytynkowana suchym tynkiem i odchodzi.
          Acha, wiecej kleju jest nawet lepiej, zeby plytki sie nie odbily. Moze klej po
          tapetach nie zmyto i nie zagruntowano. popukaj plytki czy sa gluche...
          • Gość: życzliwy Re: nowe płytki IP: 80.48.1.* 23.12.07, 11:53
            Tomek! Co ty za bzdury wypisujesz? Grubo kleju to lepiej? Im cieńsza
            warstwa to kafelki mocniej trzymają. Zresztą w każdej instrukcji
            jest napisane że kleju nie powinno być więcej niż 5mm. Klej podczas
            wiązania przyciąga płytki z ogromną siłą i jak jest go za dużo to
            kafelki pękają. Oczywiście nie od razu ale pierwsze objawy jak
            opisane występują już po kilku miesiącach a trwać to może i 2 lata.
            Jak kafelki są marne to oczywiście wszystko dzieje się szybciej.
            To nie jest wina ściany bo kafelki nie odchodzą tylko się rysują.
            • Gość: mms31 Re: nowe płytki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.07, 12:29
              No cieszę się, że tu zajrzałem i juz coś wiem. Dziękuję za
              zainteresowanie, jednocześnie zazdroszczę tej wiedzy, o klejach,
              płytkach, itd:-) To mój pierwszy remont w życiu, na własnym
              mieszkaniu, być może problem wynika właśnie z podłożem albo tylko
              płytki, dodam tylko że one były raczej z niskiej półki, no i to co
              sie dzieje to na razie tylko na starej ścianie. Pozostałe dwie
              ściany w ubikacji - była położona nowa płyta karton.-gipsowa (czy
              jak to się tam zwie) i na to płytki - i na tych ścianach na razie
              nic się nie dzieje. Ale czy też mam się bać? A czy ktoś wie co dalej
              będzie? Te płytki zaczną odpadać, czy jak? Pozdro.
              • Gość: znamsienatym Re: nowe płytki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 12:49
                nikt nie slyszal o klejach grubowarstwowych, albo np wysokoelastycznych? nie dziwie sie, bo wiekszosc ludzi nie przyklada wagi do tego jaki klej do czego stosuje tylko jedzie wszystko na jednym bo mu sie akurat sprawdzil...wracajac do watku, moze tez byc tak ze ta sciana mocno pracuje, peka, i pojawiaja sie rysy, i byc moze dlatego poprzedni wlasciciel nie malowal jej tylko polozyl tapete, ja odkulbym jedna, dwie, z uszkodzonych plytek i sprawa bylaby jasna
                • Gość: cromwell Re: nowe płytki IP: *.48.jawnet.pl 23.12.07, 14:19
                  nie wymagaj cudow

                  prawda jest taka ze gosc pyknal sobie kafle

                  kafle pekaja

                  nie pisze o rysach ciagnacych sie przez cala sciane
                  tylko o pojedynczych pajaczkach na kaflach
                  podobnych do pajaczkow na ceramice sanitarnej II gatunku
                  powstalych po kilku latach uzytkowania

                  elementem przyspieszajacym pekanie jest gruba warstwa kleju
                  wiadomo klej podczas tezenia kurczy sie
                  powodujac naprezenia
                  wiec proces wystepowania pajaczkow przyspieszy
                  plyty k-g sa bardziej podatne od tynku i kafli
                  dlatego plytki jeszcze nie pekaja
                  nie chce byc zlym prorokiem
                  mysle ze i na te kiedys przyjdzie pora:(

                  pzdr.
                  • Gość: znamsienatym Re: nowe płytki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.07, 15:30
                    cromwell przecztaj dokladnie, facet pisze o pajaczkach, drobnych spekaniach, ktore teraz przybraly juz postac wyraznych rys, watpie by naprezenia kleju powodowaly az takie zmiany w dodatku poglebiajace sie z czasem
                    • Gość: Tomek-Dortmund Re: nowe płytki IP: *.versanet.de 23.12.07, 16:32
                      Apropos grubosci kleju,ciekawejakim zebem kladziesz plytki na podloge, moze 6?Ja
                      uzywam kleju ceresit cm18 i wielkosc zeba na flex jest na podloge 12 a na sciany
                      8, specjalna blichowka ktora ma mniejsze i wieksze zeby.
                      Mozebyc jeszcze jedna mozliwosc dlaczego plytki pekaja, sa za bardzo na styk do
                      naroznikow polozone, fugi nie sa flex i wtedy w zaleznosci od temperatur
                      nastepuja napiecia w scianach i plytki pekaja. Potosie przeceiz daje silikon w
                      rogach zeby taka sciana mogla pracowac.
                      • Gość: życzliwy Re: nowe płytki IP: 80.48.1.* 24.12.07, 11:10

                        jeżeli używasz pacy z zębem 8mm, zawsze pod jakimś kątem to
                        nakładasz kleju mniej niż 7mm, do tego dociskasz płytkę i warstwa
                        kleju robi się właśnie ok. 5mm. Czy teraz Ci się zgadza?
                        A poza tym gość dopiero w drugiej wypowiedzi odkrył że sam sobie te
                        kafelki ułożył a się nie zna, wobec czego tam się mogło wszystko
                        zdarzyć i wszystkie nasze dociekania mogą być prawdziwe albo i nie.
                        • mms31 Re: nowe płytki 24.12.07, 13:36
                          Dzięki za dyskusję i wszystkie stawiane hipotezy. Chciałem tylko
                          sprostować, że nie robiłem tego sam, wynająłem fachowców. Czy ktoś
                          wie co dalej może sie dziać, czy te płytki moga zacząć odpadać? Może
                          to wina tych nędznych płytek jednak? Ta sama ekipa robiła też
                          łazienkę - płytki na podłodze i na ścianach, ale tam są zupełnie
                          inne płytki i z wyższej półki - nic sie nie dzieje, elegancko.
                          • Gość: życzliwy Re: nowe płytki IP: 80.48.1.* 24.12.07, 15:52
                            Skoro to robili fachowcy to proszę o odpowiedż czy oni w jakiś
                            sposób przygotowywali tę starą ścianę do układania kafelek, tzn. czy
                            skuli niepewne powierzchnie tynku, czy nałożyli jakąś warstwę
                            wyrównawczą czy zastosowali unigrunt itd. czy też bezpośrednio
                            układali płytki na nieprzygotowanej ścianie na tzw "placki" ?
                            Bez tych informacji trudno zdiagnozować co się naprawdę dzieje i
                            jakie będą dalsze następstwa
                            • mms31 Re: nowe płytki 24.12.07, 16:00
                              Dzięki. Zaufałem znajomemu, który ma ekipę, nie wiem co oni tam
                              kładli i ile, jak grubo. W najbliższych dniach mu to pokażę i wezwę
                              do złożenia szczegółowych wyjasnień i przekażę do konsultacji
                              tutaj...Póki co, serdecznie dziekuję za zainteresowanie tematem.
    • mms31 Re: nowe płytki 25.12.07, 20:16
      A może wszystko przez to że ściana jest krzywa, co?
      • Gość: życzliwy Re: nowe płytki IP: 80.48.1.* 26.12.07, 21:20
        No ale co to znaczy, że ściana jest krzywa? Czy odchodzi od pionu,
        jest wklęsła, wybrzuszona, czy garbata ? Zresztą jaka by nie była to
        przed ułożeniem płytek obowiązkowo należało ją "wyprowadzić".
        Ja w sytuacji takiej ,że 3 sciany są nowe z kartongipsu na tej
        jednej starej ścianie skułbym tynk i także w miejsce tynku wkleił
        płyty gipsowe. Wtedy wszystkie ściany miałyby jednakowe podłoże pod
        kafelki. Ale jak ściana była krzywa a ci fachowcy nic nie prostowali
        to mi to wygląda ,że kafelki układali na plackach dlatego masz taki
        efekt i nic tu nie pomoże ,będzie tylko gorzej.
        • mms31 Re: nowe płytki 28.12.07, 16:03
          Gadałem z fachowcem, będzie pradopodobnie składał reklamację co do
          płytek...to znaczy ja będę z nim.
          • Gość: życzliwy Re: nowe płytki IP: 80.48.1.* 28.12.07, 16:35
            No, ciekawie. Daj znać jak to się skończyło?
Pełna wersja