Dodaj do ulubionych

Awaria spluczki - potrzebna fachowa pomoc

20.02.08, 20:52
Mam spluczke w scianie (podtynkowa, tak?) firmy Sanit. Cos sie w
niej zepsulo - sila splukiwania jest minimalna. Po nacisnieciu
oproznia sie zbiornik, ale woda leci bardzo slabo i tylko po tylnej
sciance muszli (nie omywa calej muszli, nie splukuje nawet papieru
toaletowego). Przed awaria strumien byl bardzo energiczny i z duza
moca oplukiwal calosc muszli, z przodu i z tylu.
Co to moze byc i jak to naprawic?
Z gory dziekuje za pomoc.
Obserwuj wątek
    • jarecki_2 Re: Awaria spluczki - potrzebna fachowa pomoc 21.02.08, 09:38
      Zdejmij przycisk, wyjmij wszystko ze środka, pamiętaj jak zdemontowałaś żeby
      wiedzieć jak poskładać i sprawdź czy coś tam nie utknęło w odpływie wody ze
      zbiornika, czy uszczelka przy odpływie się nie podwinęła lub czy nie wymaga
      wymiany lub coś się nie zepsuło w mechanizmie spłukiwania i to chyba tyle.
      Możesz również zabrać środek do sklepu z takim sprzętem, dokładnie takim, i
      zapytać czy wszystko jest z Twoim ok.
    • Gość: as Re: Awaria spluczki - potrzebna fachowa pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 10:11
      I na hydraulice tez sie znasz?jak sie znasz na wszystkim to znaczy
      na niczym to sa jałowe podpowiedzi z ktorych nic nie wynika.
      • julioo Re: Awaria spluczki - potrzebna fachowa pomoc 21.02.08, 10:34
        Czyżby zazdrość biła z twych ust, co do wypowiedzi kolegi jareckiego to zgadzam
        się z nim, mogło coś utknąć w odpływie zbiornika. Trudno coś doradzić, najpierw
        trzeba zdjąć przycisk by stwierdzić cokolwiek.
        • Gość: as Re: Awaria spluczki - potrzebna fachowa pomoc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 13:24
          przeciesz to sama logika na to wskazuje
          • jarecki_2 Re: Awaria spluczki - potrzebna fachowa pomoc 21.02.08, 15:42
            Autor: savanna
            ".......Co to moze byc i jak to naprawic?
            Z gory dziekuje za pomoc. "


            Jak widzisz nie koniecznie dla wszystkich to oczywiste, natomiast oczywiste jest
            to, że trafiłeś nie na to forum, forum dla trolli jest znacznie dalej.
    • Gość: cromwell Re: Awaria spluczki - potrzebna fachowa pomoc IP: *.48.jawnet.pl 21.02.08, 17:00
      czasem w spluczkach sa ulotki
      instrukcje montazu
      albo zdjecia zadowolonych klientow siedzacych na muszli;)

      jezeli muszla ma otwory rozprowadzajace wode po obwodzie
      trzeba ja zdemontowac i wyplukac

      pzdr.
    • savanna Dzieki ale pomoc wciaz potrzebna bo ... 21.02.08, 17:42
      Dziekuje za odpowiedz, jarecki, cromwell. Mam problem tylko jak
      wyjac to, co tam wpadlo .... Reka z trudem siegam do dna zbiornika,
      jest tam tez praktycznie zero miejsca na ewentualne manipulacje.
      Nie jestem w stanie wsadzic palcow do odplywu - za krotkie raczki mi
      wyrosly (a meska reka to nie wiem czy w ogole by tam wlazla, hmm?).
      Uszczelke namacalam - jest ok. Domyslam sie tez co moglo wpasc do
      odplywu - kawalek plastikowej nakretki, ktora wpadla mi do srodka
      przy zakrecaniu wody przy wezyku. Kurde - jak to wyjac? Bez
      rozwalania sciany oczywiscie. Pomocy! Ma ktos pomysl?
      • Gość: cromwell Re: Dzieki ale pomoc wciaz potrzebna bo ... IP: *.48.jawnet.pl 21.02.08, 18:36
        siegaj gdzie wzrok nie siegnie;)

        dzwon w spluczce podnosi sie gora na wysokosc 3 cm
        rura odplywowa ma srednice ok 45mm
        jezeli cos ugrzeznie pomiedzy uszczelka dzwonu a przylgnia
        to nie napelnisz spluczki
        woda bezposrednio splynie do muszli

        rura oplywowa nie ma zwezen
        wiec cokolwiek zatkalo splyw dostalo sie do muszli

        zeby to sprawdzic
        trzeba zdemontowac muszle
        podstawic wiadro pod odplyw ze spluczki i ja uruchomic
        jezeli wszystko jest oki
        trza muszle plukac
        albowiem ,ze ,azaliz jakiesik farfocle zatkaly owa muszle onegdaj

        pzdr.
      • jarecki_2 Re: Dzieki ale pomoc wciaz potrzebna bo ... 21.02.08, 18:48
        Ten cały środek, do którego masz dostęp po zdjęciu przycisku, można wyjąć,
        oczywiście jakbyś miała instrukcję dołączoną do spłuczki było by Ci łatwiej, ale
        jak nie masz już to delikatnie staraj się to wyjąć, zazwyczaj cały mechanizm
        jest zamontowany na takie wsuwki, zatrzaski czy coś podobnego. Trzeba to
        obejrzeć, popróbować i powinno się udać, jak to wyjmiesz to masz znacznie więcej
        miejsca na manewry i sięgnięcie tam gdzie trzeba. Oczywiście jak nakrętka o
        której mówisz wpadła już do rurki poniżej zbiornika najłatwiej będzie odkręcić
        sam kibelek/muszlę, tam pod nim są takie dwie śrubki, zdaje się 17-tka klucz, i
        wtedy wyjmujesz "przyczynę" z rurki bez kombinacji z wnętrzem spłuczki. Chyba
        najpierw zdjąłbym kibelek zanim zabrał bym się za spłuczkę, ale Ty będziesz
        wiedziała lepiej bo masz to w "ręku".
        Jak wyjmiesz/odkręcisz miskę, znajdziesz nakrętkę i ją wyjmiesz już to ważny
        jest montaż miski z powrotem a właściwie metoda. Razem z muszlą wyjdą ze
        ściany/zabudowy dwie rury, jedna gruba odpływ i cienka ( w niej pewnie siedzi to
        coś co blokuje wodę) zasilanie miski w wodę. Przed założeniem miski obydwie te
        rurki muszą znajdować się na misce, czasem udaje się nałożyć miskę z rurami
        wystającymi ze ściany, ale rzadko. Zależy jak bardzo montażysta skrócił rurki
        przed montażem pierwotnie. Tak więc jak zakładasz miskę sprawdź czy uszczelki w
        "ścianie" są na swoim miejscu, czy rurki są dobrze włożone w miskę, dobrze było
        by rurki umyć i przed montażem posmarować czymś śliski np. ludwikiem do naczyń,
        musisz nacelować miską a właściwie rurkami w odpowiednie miejsce. Powinno wejść
        na miejsce dość ciężko, ale tak ma być i przykręcasz. Nie zapomnij po włożeniu
        miski założyć na wystające ze ściany śruby plastikowych podkładek z takimi
        jakby tulejkami które chronią porcelanę przed kontaktem z metalem śruby, muszą
        tam być, przykręcenie bez nich grozi pęknięciem miski.

        Po robocie.
        • Gość: savanna Re: Dzieki ale pomoc wciaz potrzebna bo ... IP: *.gwardii.osi.pl 21.02.08, 20:48
          Jezu, dziekuje Wam. Widze, ze sama nie dam rady - zawezwe jednak
          hydraulika. Boje sie sama i nie mam tyle sily (ani klucza 17).
          Myslalam, ze dam rade, ze to cos prostego, bo klopotu ze spluczka
          nie wiazalam z odkrecaniem muszli. Ale dzieki raz jeszcze za
          wytlumaczenie i swiatle porady. Juz NIGDY nie wrzuce niczego do
          zbiornika!
          • jarecki_2 Re: Dzieki ale pomoc wciaz potrzebna bo ... 21.02.08, 21:23
            ale jak byś nauczyła się odkręcać muszlę, wyjmować spłuczkę i robić wszystko co
            z tym związane to mogła byś sobie tam wrzucać co tylko przyjdzie Ci do głowy, heh
            • Gość: savanna Re: Dzieki ale pomoc wciaz potrzebna bo ... IP: *.gwardii.osi.pl 25.02.08, 19:31
              Donosze, iz udalo sie wyjac ta taka owaka zakretke metoda "od gory"
              czyli bez odkrecania kibelka, co uczynil znajomy cudotworca o
              dlugiej rece, sprawnych palcach i madrej glowie. Kocham tego
              czlowieka! A Wam jeszcze raz dziekuje za szybka i fachowa pomoc. Nie
              ma mowy - NIGDY nie wrzuce!
              • jarecki_2 Re: Dzieki ale pomoc wciaz potrzebna bo ... 25.02.08, 19:46
                Gratulacje dla kolegi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka