Dodaj do ulubionych

"odchodząca" ściana

28.09.08, 15:58
Mam problem zwiazany z kupnem starego domu, zbudowanego ok 1920
roku. Jest to typowy ślaski jamnik - mocno wydłuzony prostokat,
parterowy ze spadzistym dachem. Na scianie szczytowej (?) zauważyłam
dość szerokie pęknięcie ,jak sadzę szer. ok 2 może troche wiecej cm
z zewnatrz a od środka mniej,ciągnace się od miejsca gdzie ściana
boczna styka sie z dachem do dołu. Na tejże ścianie bocznej od
wewnątrz widać także zarysowanie w pokojach wzdłuz sufitu ciągnace
sie mniej więcej do połowy długości sciany ( w tym miejscu lączy sie
stara część budynku z nowszą i rysy sie konczą). Widać też pęknięcia
na jej styku ze ściankami działowymi. Wydaje mi
się, że jest to troche tak jakby ściana boczna lekko "odchodziła na
zewnątrz". Czym to może być spowodowane? Czy można temu zaradzić
poprzez np. zrobienie cokołu wokół fundamentu, zrobienie ściągów pod
sufitem itp. Dodam jeszcze, że z tejże strony brak rynny i sasiad
sugeruje, że to może być efekt podmywania fundamentu i moze
wystarczy również oprócz powyzszego po prostu założyć rynnę
odprowadzając tym samym wodę dalej od domu. Czy takie działania
wystarczą czy lepiej zrezygnować z kupna? Powiem jednak szczerze ,
że chciałabym kupić ten dom, podoba mi się i podoba mi sie jego
lokalizacja - dlatego nie chcę pochopnie rezygnować. Być może
wystarczą jakieś proste działanie zaradcze. Może ktoś miał podobny
problem i poradził z nim sobie? Jest to stary dom, do remontu ale na
nowy niestety mnie nie stać. Z drugiej strony boje się, żeby kiedys
nie doszło do zawalenia się tej sciany lub dachu. Będę wdzięczna za
rady poniewaz nie znam sie zbytnio na temacie a fachowcy, wiadomo
doradzą pewnie rezygnację.
Obserwuj wątek
    • cyma2704 Re: "odchodząca" ściana 29.09.08, 13:33
      Obawiam się, że remont opisanego budynku może kosztować więcej niż budowa
      nowego. Miałam podobny problem i wycena remontu skłoniła mnie do budowy nowego
      domu. Będzie taniej i prościej. Chyba, że wartość działki na której stoi jest
      imponująca. Powodzenia w podjęciu właściwej decyzji.
      • not_forever Re: "odchodząca" ściana 29.09.08, 19:16
        Cyma2704 bardzo Cie prosze napisz coś więcej na temat twojego
        problemu. Czy tez chodziło o popękane ściany? Na ile mniej więcej
        wyceniono Ci remont i co on obejmował?
        • cyma2704 Re: "odchodząca" ściana 30.09.08, 12:33
          Dom o którym piałam był na pierwszy rzut oka w stanie dość dobrym. Był to dom
          piętrowy. Były właśnie kilkumilimetrowe pęknięcia ścian i w miejscu łączenia
          ścian z sufitem. Dopiero sprowadzony znajomy fachowiec po odkopaniu fragmentu
          fundamentów, obejrzeniu więźby, piwnic i całego wnętrza stanowczo odradził mi
          zakup. Stwierdził, że niestabilne fundamenty i złej jakości więźba
          dyskwalifikują budynek do pobieżnego remontu. Abym mogła w nim zamieszkać
          musiałabym wydać ok 150 -170 tysięcy i czekać wiele miesięcy na wykonanie
          wszystkich prac. Tak naprawdę dopiero jak zacznie się remont to jego zdaniem
          można określić zakres prac do wykonania. Odsłanianie kolejnych elementów budynku
          determinuje dalsze potrzeby remontowe. Pozdrawiam
    • jarecki_2 Re: "odchodząca" ściana 29.09.08, 14:27
      Przede wszystkim musi to zobaczyć fachowiec/konstruktor! To podstawa! Na pewno
      nie wystarczą "proste", zależy co dla kogo jest proste, działania "naprawcze".
      Na pewno nie warto rezygnować od razu, ale zebrać jak najwięcej opinii i dopiero
      podejmować decyzję.




      • not_forever Re: "odchodząca" ściana 29.09.08, 19:13
        Dziękuję za rady. Decyzja trudna bo nie podobaja mi się te rysy i
        podejrzewam, że może z nimi być niemały kłopot. Niestety budowa
        nowego domu raczej nie wchodzi w grę z braku funduszy. Myślałam o
        remoncie rozłozonym w czasie, dom od biedy po niewielkich pracach
        nadawałby się do zamieszkania. Wartość działki nie jest aż taka duża
        a cena domu tez srednio atrakcyjna. Największy atut to dogodna dla
        mnie lokalizacja i możliwość jako takiego zamieszkania. Ale to jedna
        strona medalu a druga jest taka, że te pęknięcia bardzo mnie
        niepokoją. Sa w takich miejscach, że nawet ja laik, myślę, że może
        być problem z ich zabezpieczeniem przed powiększaniem sie w
        przyszłości bez większych nakładów. No cóz chyba rzeczywiście
        poradzę się jeszcze fachowców. A czy ktos orientuje się kiedy i jak
        stosuje sie ściągi na scianach? Czy w opisanej sytuacji jest sens
        ich zastosowania? Bo nie wiem czy słusznie ale myslę, że sam cokół
        wokół części fundamentu może nie wystarczyć jeśli to odchodzi górna
        częsć sciany.
        • jarecki_2 Re: "odchodząca" ściana 30.09.08, 17:46
          ściągi to tylko jedna forma wzmocnienia/scalenia budynku, mogą być potrzebne
          podbicia fundamentowe, wykonanie wieńca itp. Niech to zobaczy fachowiec.
          • not_forever Re: "odchodząca" ściana 30.09.08, 18:54
            Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Na Opolszczyźnie stoi wiele
            odremontowanych domków z pocz. wieku, które poczatkowo były w bardzo
            złym stanie ale fakt, że koszty zabezpieczenia "moich" peknięć moga
            być znaczne. Dom jest stosunkowo rozległy. Np. wykonanie wieńca
            oznacza zapewne rozebranie dachu i położenie nowego. Koszmar - ponad
            300 m2 - kosztów wolę nie liczyć! Może nie warto ryzykować. Na tej
            ścianie sa tez rysy pod oknami więc pewnie i fundament do
            poprawienia. Chyba rzeczywiście poszukam najpierw fachowca.
            • Gość: cromwell Re: "odchodząca" ściana IP: *.48.jawnet.pl 30.09.08, 19:52
              wreszcie dojzalas do decyzji
              sciagniecia fachowca

              opaska fundamentowa i ankrowanie budynku to znowu nie mecyje
              szybko sie robi i nie kosztuja wiele
              jezeli nie planujesz uzytkowego poddasza spokojnie zepniesz murlaty
              spinkami
              nawet wieniec na scianie kolankowej to pikus

              piszesz ze pekniecia sciany przechodza przez strop
              i pojawiaja sie na nizszej kondygnacji
              jesli jestes zdeterminowana
              wezwij goscia
              udzial w kosztach ekspertyzy chatynki ustal wczesniej z wlascicielem

              pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka