z_przodu_deska
04.12.08, 09:57
Mam problem....
Otóż dzisiaj ekipa remontowa kończy mi remont... Mieli wyremontować łazienkę,
poprzekładać gniazdka elektryczne w kuchni, poprzekładać kable do żyrandoli,
postawić ok 10m2 ścianki z gazobetonu, kafle i biały montaż w łazience, montaż
drzwi i ościeżnicy w łazience.
Za wszystko zażyczyli sobie 4tys - ok. (materiały moje ofkors)
Jednak... zrezygnowałam z montażu drzwi i ościeżnicy, nie zrobili mi gniazdek
- muszę wołać elektryka, bo oni nie "umią", nie wymienili mi fugi w jednym
miejscu (beżowe kafle - dali ciemną fugę, koszmarnie to wygląda). Czy
uważacie, ze jeśli zapłacę im nie 4tys a np 3600 to będę bardzo nie w
porządku? stresuje mnie ten remont.
Jestem sama, kupiłam mieszkanie, robię remont i wykańczam się psychicznie.