Dodaj do ulubionych

wysokość gruntu : sasiadka ma problem

15.02.09, 19:44
witam..
mam pytanko do ludzi co się troche na takim prawie znaja ....
a mianowicie sprawa dotyczy zmiane wysokości terenu na mojej dizałce ... (
zacznę od początku)
Kupiłem działkę ze stary domem , dom wyburzyłem i wystąpiłem o warunki na
budowe nowego domu dostałem potem przyszedł geodeta i wytyczył zarysy domu na
działcę oraz USTALIŁ WYSOKOŚĆ terenu czyli ten punkt "0" ( jakieś 30, 40 cm
wyżej niż był ten stary już rozebrany budeynek który " siedział" nisko prawie
ze w dziurze) . Z jednej strony nowego domu, jest wyżej , tył domu jest nieco
niżej wynika to z pochyłość terenu)
Przedstawiłem sytuacje a teraz pytanie :
Sąsiadka mnie oskarża o zalewanie piwnicy bo teraz mam wyrzej działkę niż ona
i domaga się abym Ja sobie robił drenaże bo jej piwnica jest wilgotna bo po
deszczu woda jej spływa. ( ona tak twierdzi , ja tam potoków i kałuż nie widze)
Wysokośći terenu nie ja sobie wymyśliłem tylko Geodeta i czy w tej sytuacji
jestem winny i odpowiedzialny za JEJ wilgotną piwnicę ?
Faktyczne podniesienie terenu póki co to jest 10-15 cm ale w przyszłości to
chce połorzyć kostkę brukową czyli jeszcze jakieś 10 cm. Czy w tej sytacji
może ona mnieć do mnie takie roszczenia zebym sobie obniżył grunt albo
grenaż musiał zrobić ?
Obserwuj wątek
    • pudht Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem 16.02.09, 06:55
      bardzo proste,
      jesli woda deszczowa z twojej posesji nie przelewa sie na posesje
      sasiadki to moze cie serdecznie w 4 litery pocalowac, a ty mozesz
      robic z wysokosciami jak ci sie podoba
      • oleyu Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem 16.02.09, 12:31
        Woda nie może płynąć na sąsiednią działke. Musi wsiąkać w zieleń na
        twoim terenie. Ale, że ma wilgotne ściany to może niech je
        zaizoluje. Z tego tekstu rozumuje, że jest to stary poniemiecki dom.
    • modern25 Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem 16.02.09, 19:21
      Nie ma ona starego domu ..okolo 20 lat temu budowany ale okolica bardo sie
      zmieniła , zrobiono ulicę i chodniki i to wszystko spowodowało to ze istniejące
      domy znalazły się nieco niżej niż asfalt. Mój nowobudowany dom został już
      budowany " wyżej" Nie przelewa się woda deszczowa ani zadna inna do niej na
      podwórko ale.... chce troszkę ziemi nawieść bo teraz jak już pisałem podwórko
      jest nieco w dole w porównaniu z ulicą około 15 cm i chciałbym tyle podnieść
      teren. Ale pytanie od razu powstało ... czy musi zostać "pas zieleni" przy jej
      płocie ? bo jak pisałem wyżej chciałem ułożyć kostkę brukową do samego płotu .
      ps.
      Nie chce babinie robić na złość i specjalnie zalewać ale ma bardzo kłótliwy
      charakter i chcę dla pewność wiedzieć czy przez te 15 cm nie spotkamy się w
      sądzie ...bo już tak jakoś mówiła moim robotnikom co u mnie dom wykańczają .
      • oleyu Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem 17.02.09, 01:51
        Jeżeli będzie kostka, to spadek musi być na twój teren. Można zrobić
        spadek też na droge, nikt sie nie powinien przyczepić ;)
      • pudht Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem 17.02.09, 06:50
        wydaje mi sie ze kobiecina oszczedzala przy budowie na izolacji a
        teraz po latach pokazuje sie wilgoc w jej piwnicach i szuka jelenia
        ktory jej zaplaci remont. a ze ty teraz budujesz, urzadzasz ogrod to
        szuka pretekstu.

        mozesz nawet podnies teren o 50cm i przy plocie wylozyc kostka.
        tylko jak juz wyzej pisalem, woda z twojej dzialki nie moze sie
        przelewac na dzialke sasiadki.
    • Gość: praktyk Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem IP: *.speed-net.pl 18.02.09, 12:46
      Nie sluchaj podpowiadaczy których twoja pomyłka nic nie będzie
      kosztowała.O ile zmienisz wrunki glebowo-wilgotnościowe ze szkodą
      dla sąsiada-odpowiesz za to Ty.Musisz zabezpieczyć teren tak aby
      twoja działalność nie naruszyła obecnie istniejących warunków j.w.
      na posesji sąsiada.Radzę zabezpieczyć się na prawomocną opinią
      rzeczoznawcy
      bo później możesz ponieść koszt za rzeczy nawet niezawinione.
      • Gość: modern25 Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem IP: 93.157.153.* 22.02.09, 16:11

        Woda się do niej nie leje . nawet jak są obfite ulewy. Czy starczy
        odprowadzenie deszczówki z rynien do jakiegoś zbiornika >?
        Działka którą mam to maleńka powierzchnia ( ledwo na samochód ) więc nie ma
        mowy o jakiś potokach z powierzchni jeżeli już woda leci to tylko z rynny.
        Ps. Gdzie znaleźć rzeczoznawce co od " warunków glebowo- wilgotnościowych.?
        2. Wyłożenie 40m2 kostki brukowej to jest ingerencja w warunki " glebowo
        wilgot.." ?! tak też nie wydaje mi się zeby moja działalność naruszała w/w
        warunki czy też szkodziła komukolwiek . Choć nie jestem w temacie biegły :).
        A jeszce jedno .... Jak Zostawię przy płocie pas " zielony" przez całą długość
        i szerokości 40 cm czy to wystarczy ? Gdzie można o tych rzeczach przeczytać
        jakie są normy, obowiązki. Gdzie można zmaleść jakieś wytyczne na ten temat ?
        dzieki bardzo za odpowiedzi.
        • pudht Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem 23.02.09, 07:33
          naj lepiej zrobisz jak udasz sie z tymi pytaniami do jakiegos
          architekta ogrodowego lub normalnego architekta.
          • Gość: abc Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem IP: *.xdsl.centertel.pl 23.02.09, 10:07
            Jeśli u sąsiadki pojawia sie woda w piwnicy to oznacza,ze ma żle
            zaizolowane sciany. Tym bardziej piszesz,ze dom był budowany 20 lat
            temu...
            Jesli chodzi o twoja działkę najlepiej jest zabezpieczyc się przed
            spływaniem wody na sasiada przeciwskarpą przy granicy( nie musi byc
            duza) do tego obsadzić ja roslinami , które wchłaniaja wodę.
        • Gość: Leo Re: wysokość gruntu : sasiadka ma problem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.09, 00:49
          Problem jest dość złożony. Tak jak już wspomniano zmieniłeś warunki wodne i
          spowodowałeś,że wody opadowe napływają na ścianę piwnicy sąsiadki. Woda nigdy po
          trawie nie popłynie, więc nie zobaczysz jakiś rwących strumieni czy potoków.
          Dochodzi do migracji wód podskórnych (deszczówka wsiąka i dalej płynie warstwami
          wodonośnego gruntu. Skoro sytuacja jest tak nieprzyjemna proponuje abyś pod
          żadnym pozorem nie odwadniał parkingu "w teren". Wody taki powinieneś wprowadzić
          do kanalizacji deszczowej o ile jest.
          Jeśli rynny wyłapiesz do zbiornik pamiętaj, że będziesz musiał go opróżniać.
          Sprawę warunków gruntowo-wodnych szczegółowo reguluje prawo wodne, choć
          przeprowadzanie postępowania wodno-prawnego byłoby przesadą.

          Co mogę podpowiedzieć? Jeśli na działce masz grunty przepuszczalne
          (w co wątpię) zrób tzw studnie chłonną i do niej podłącz rynny. Jeśli zaś są tam
          grunty nieprzepuszczalne podłącz się na lewo do sanitarki.

          Oczywiście zakładam, że sąsiadka Cie nie naciąga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka