modern25
15.02.09, 19:44
witam..
mam pytanko do ludzi co się troche na takim prawie znaja ....
a mianowicie sprawa dotyczy zmiane wysokości terenu na mojej dizałce ... (
zacznę od początku)
Kupiłem działkę ze stary domem , dom wyburzyłem i wystąpiłem o warunki na
budowe nowego domu dostałem potem przyszedł geodeta i wytyczył zarysy domu na
działcę oraz USTALIŁ WYSOKOŚĆ terenu czyli ten punkt "0" ( jakieś 30, 40 cm
wyżej niż był ten stary już rozebrany budeynek który " siedział" nisko prawie
ze w dziurze) . Z jednej strony nowego domu, jest wyżej , tył domu jest nieco
niżej wynika to z pochyłość terenu)
Przedstawiłem sytuacje a teraz pytanie :
Sąsiadka mnie oskarża o zalewanie piwnicy bo teraz mam wyrzej działkę niż ona
i domaga się abym Ja sobie robił drenaże bo jej piwnica jest wilgotna bo po
deszczu woda jej spływa. ( ona tak twierdzi , ja tam potoków i kałuż nie widze)
Wysokośći terenu nie ja sobie wymyśliłem tylko Geodeta i czy w tej sytuacji
jestem winny i odpowiedzialny za JEJ wilgotną piwnicę ?
Faktyczne podniesienie terenu póki co to jest 10-15 cm ale w przyszłości to
chce połorzyć kostkę brukową czyli jeszcze jakieś 10 cm. Czy w tej sytacji
może ona mnieć do mnie takie roszczenia zebym sobie obniżył grunt albo
grenaż musiał zrobić ?