Gość: antysolidaruch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 13:48 Związkowym nierobom won od gospodarki ! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: y Re: Polska praca nie jest chora IP: *.xdsl.centertel.pl 02.07.10, 15:41 A Kolegę przedpiścę zapraszamy do Stonki za 1600 na kasę. Tylko nie narzekajcie, że was robią w .. bez mydła. Jak ktoś na własne życzenie kpi ze Związków- wyląduje na samozatrudnieniu, bez nadgodzin, bez stabilności zawodowej. A jakoś tak za granicą nikt nie pluje na Związki, wszyscy chwalą, tamże jadą pracować, pochwalają i ach-och...ą. Podziękujcie styropianowi podgrzanemu przez śmierdzące czosnkiem dolce CIA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c4q związki zawodowe - paszoł won IP: 78.8.104.* 03.07.10, 08:23 bawi mnie narzekanie jak to kiepsko płacą w marketach. trzeba się było uczyć. skończyłem informatykę, w czasie studiów przyinwestowałem w kilka kursów, na 5 roku dostałem pracę za 3200 netto. Teraz, 5 lat po studiach, wyciągam 7 tys i nie płaczę. do szkoły matoły Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: związki zawodowe - paszoł won IP: 46.112.194.* 03.07.10, 14:12 Synu, ci ludzie mają po 50 lat. Nie było wtedy informatyki. Odpowiedz Link Zgłoś
mecenas_misiura Re: Polska praca nie jest chora 03.07.10, 08:27 Posłuchaj, pasożycie, przez tobie podobnych styropianowych złodziejaszków mamy najwyższe podatki i najniższe płace, bo trzeba wasze tłuste ryje wykarmić, a kolejka do pieniędzy polaków jest długa - KRUSowcy, górnicy, księża, i reszta hien. Odpowiedz Link Zgłoś
ben-oni Polska praca nie jest chora 02.07.10, 17:12 Praca w niepełnym wymiarze?? Związki zawodowe mają rację - to w Polsce jest niewykonalne, bo ... przy pensji 900 zł na rękę dla robotnika, gdy skrócimy wymiar czasu to dostanie on 600 zł, albo i 450. To... na bilet miesięczny nie zarobi. Odpowiedz Link Zgłoś
krystin9 Re: Polska praca nie jest chora 03.07.10, 06:12 PANOWIE ANALITYCY SĄ BARDZO NIERZETELNI!!!!!! Bo nie raczyli zauważyć, że w Niemczech skrócono czas pracy CZASOWO! A ponadto, za "zabrane" godziny pracy Niemcy otrzymali socjal, wynoszący 60% wynagrodzenia!!!!!!!!!!!! Było to chwilowe, i dzisiaj już pracują w normalnym czasie pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Pensja 1800 netto, wynajem kawalerki 1200-1500 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 17:58 Jedzenie 500. Oto Polska-kraj wegetacji. A obok śmieciarze zarabiają tyle co u nas specjaliści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuj Polska praca nie jest chora IP: *.acn.waw.pl 02.07.10, 18:28 A pojutrze sa wybory. I zarówno ten "raport" NSZZ Solidarność jak i te "analizy" Sedlaka sa zwykłym propagandowym gównem. A panów analizatorów z Sedlak&Sedlak zapraszam do zatrudnienia sie na umowę-zlecenie za 1500 zł. i potem niech sie pochwalą,ile sobie z tego odłożyli na emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
popisuarka Re: Polska praca nie jest chora 02.07.10, 18:33 Otoz to... Chora jest cala obecna RP... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotr Polska praca nie jest chora IP: *.chello.pl 02.07.10, 18:33 Oczywiście że polski rynek pracy jest chory,jak można żyć za 300-400 euro, to są biedapłace a nie godziwe wynagrodzenie, chory kraj i chore zarobki Odpowiedz Link Zgłoś
popisuarka Re: Polska praca nie jest chora 02.07.10, 18:46 Gość portalu: piotr napisał(a): Oczywiście że polski rynek pracy jest chory, (gdyz) jak można żyć za 300-400 euro. To są biedapłace a nie godziwe wynagrodzenie. Chory kraj i chore zarobki! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Polska praca nie jest chora IP: *.rwd.prospect.pl 02.07.10, 20:38 W Polsce PRACUJE nieco ponad 15mln ludzi, troche ponad 5mln pobiera emerytury i renty, nalezy im sie zapracowali na siebieZ prostej matematyki wynika ze owe 15mln utrzymuje kolejne 15mln leni (eufemistycznie nazywa sie ich osobami biernymi zawodowo)czyli REALNA pensja wynosi ponad 1000 EURO, niestety glos 15mln leni ma taka sama sile jak 15mln uczciwie pracujacych i dlatego dlatego polowe pensji trzeba oddac na utrzymanie darmozjadow. A ze ich utrzymujemy swiadczy to ze nikt z glodu w Polsce nie umiera a moze powinien. Odpowiedz Link Zgłoś
i-marszi Re: Polska praca nie jest chora 02.07.10, 21:52 Tylko czy to na pewno tylko ich wina że nie pracują ? W polsce nie ma 15 mln miejsc pracy :( ba nie ma nawet jednego miliona wakatów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Re: Polska praca nie jest chora IP: *.rwd.prospect.pl 02.07.10, 22:16 Bierni zawodowo to osoby nie przejawiajace checi podjecia pracy, bezrobotnych mamy raptem nieco ponad 2mln. Gdyby lenie zaczely pracowac i przesyaly zerowac na uczciwie pracujacych to a) przecietny Kowalskiemu podniosl by generowany popyt o 100% b) o kolejne 100% podniesliby popyt dawni lenie teraz pracujacy c) poniewaz "zrzucajacych" sie na podatki bylo by dwa razy wiecej mozna by je obnizyc o 50% wiec przecietny Kowalski znow moglby podniesc swoje wydatki a wiec generowac popyt. Nie da sie miec zdrowej gospodarki opartej o produkcje z takim bagazem pasozytow, to sie maze udac w krajach zasobnych w surowce naturalne ale nie u nas. Chcemy zyc bogato trzeba gonic leni do pracy a nie glaskac ich po glowkach i biadolic jacy to oni nieszczesliwi Odpowiedz Link Zgłoś
bomamcoco Re: Polska praca nie jest chora 02.07.10, 22:50 Bagaż pasożytów to nie tylko bierni zawodowo ale także pół miliona urzędników,stada managerów,prezesów,dyrektorów i specjalistów od PR,HR i innego gówna,zajmujących sie przede wszystkim prelewaniem pieniedzy z kieszeni do kieszeni a nie wytwarzaniem jakiejkolwiek,po za dwutlenkiem wegla i odchodami,wartości produkcji.Do cholery,wszyscy nie moga zarządzać i kierować.Ktoś musi wytwarzać,żeby ktoś mógł sprzedać a inny ktoś kupić.I to jest gospodarka,w której są miejsca pracy.Niestety nie u nas. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Polska praca nie jest chora 03.07.10, 11:05 Coś ci misiu powiem: praca to nie tylko machanie łopatą. Praca głową to też praca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasheed Re: Polska praca nie jest chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 22:55 Masz sporo racji, ale nie tłumaczy to rozwarstwienia płac rodem z państw trzeciego świata. Zmiana tych dysproporcji też by mocno poprawiła sytuację. Bo nikt mi nie wmówi, że taki prezes czy członek rady nadzorczej o nieosiągalnych dla zwykłego śmiertelnika zarobkach wykonuje pracę o takiej wartości. Dobrze jeśli wykonuje jakąkolwiek poza podpisywaniem dokumentów. Natomiast szeregowy pracownik, który często zostaje po godzinach i wykonuje pracę kosztem własnego zdrowia w zasadzie gó... z tego ma - czyli robi na pensje całego tak zwanego "menedżmentu" który później z uśmiechem podpisuje się pod jego pracą. To zjawisko powszechne. Bardzo. I jeśli zdaniem Sedlaków tak wygląda zdrowy rynek pracy to chyba nie próbowali jak to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elo masz poglady rodem z PRLu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 23:13 wydaje ci sie ze 'temi recami' to sie milionow dorobisz? Podpisanie papieru z ktorym wiaze sie wieloletnia odpowiedzialnosc karna to wg. ciebie betka? Kto nie chcial dzwigac teczki - ten musi dzwigac woreczki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rasheed Re: masz poglady rodem z PRLu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 23:39 Co do "woreczków" to akurat pisząc ten komentarz nie miałem na myśli pracy fizycznej tylko biurową a tam już wszyscy dźwigają teczki co nie zmienia faktu. Ciekawi mnie ta odpowiedzialność karna :) O ile mi wiadomo niewywiązywanie się z umów jest rozpatrywane z powództwa cywilnego :) Poza tym, jeśli przedsiębiorstwo ma prezesa lub radę nadzorczą to jest to spółka prawa handlowego, także podpisanie papieru zobowiązuje spółkę, a nie człowieka. A jeśli nawet będzie jakiś błąd w dokumentach to zaręczam ci że więcej osób (szeregowych pracowników) za to poleci ze stołków bo ktoś musiał tą umowę przygotowywać. A tak na koniec - nie wiem co było w PRL-u bo za młody jestem żeby pamiętać, ale jeżeli wtedy stawki były adekwatne do wykonywanej pracy to skłonny jestem przyznać ci rację co do moich poglądów Odpowiedz Link Zgłoś
mecenas_misiura Re: masz poglady rodem z PRLu 03.07.10, 08:31 Sorry, ale pokaz mi tą 'wieloletnią odpowiedzialność karną' tj. dyrektora, szefa rady nadzorczej który siedzi parę lat za podpisanie bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szyderca Re: masz poglady rodem z PRLu IP: *.adsl.inetia.pl 03.07.10, 08:59 O malo nie siedzial Kluska, a po drugiej stronie WCz. senator Stoklosa :) Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: masz poglady rodem z PRLu 03.07.10, 11:15 Kluska to była bajka polityczna, a stokłosek - kryminalna, czyż nie? Chyba, że ironii nie złapałem, to wtedy sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper W tym temacie dużą role odegrały związki zawodowe. 03.07.10, 00:58 W całym normalnym swiecie stanowiska są wyceniane i wszędzie ludzie potrafiący zarządzać projektami czyli "menedżment" zarabia duże pieniądze, ustawa kominowa była błedem, tak jak błedem sa skłądy rad nadzorczych wskutek łupów politycznych. Jesli nie znasz tematu zarzadzania, tego prawdziwego a nie z nadania politycznego to nie porównuj z tematem szeregowego pracownika gdyż różnice są wielkie szczególnie w odpowiedzialności za zysk ekonomiczny i wynagrodzenie dla tych szeregowych pracowników. Zanim ten szeregowy pracownik zacznie cokolwiek robić w danym projekcie to ten "menedżment" przygotowuję ofertę, negocjuje, tworzą projekt wykonawczy, harmonogramy, ilość roboczogodzin i ich cenę, w trakcie realizacji cały czas nadzorują ten proces łącznie z zaawansowaniem i termionowoscią robót by otrzymać część pieniążków z których opłaca się tych szeregowych, którzy lubia mieć długie weekendy, po godzinach z tą efektywnościa różnie bywa, czasem trudno w poniedziałki zmobilizowac do pracy a w piątki sa już myslami gdzie indzie, niebagatelnym znaczeniem, szczególnie w technicznych branżach jest przygotowanie zawodowe tych szeregowych pracowników ,co się przekłada na termonowośc i jakość. Przeszedłem taka drogę od szeregowego pracownika fizycznego w państwowym zakładzie po szefa projektu w zagranicznej firmie i takie słowa o robotniku który pracuje na resztę znam jeszcze z Gierkowskiego okresu i świadczy o braku wiedzy w tym temacie a takze kiepskiej pracy ZZ, którym na rękę jest utrzymywanie takich opinii, za czasów ruchu społecznego "Solidarność" (nie mylic z obecnym związkiem, często kładliśmy akcent na pogłębianie wiedzy i umięjętności tych szeregowych pracowników by kiedyś, w innym świecie byli świadomi swojej wartosci (wtedy nikt nie myslał że dożyjemy takich pięknych ale i bolesnych zasów) ideały się skończyły jak związki zawodowe zasiadły na stołkach u pracodawców co jest zreszta sprzeczne z pkt.1 Porozumień Sierpniowych, dlatego obecny związek nie jest kontynuatorem tamtego ruchu a raczej konsumentem późniejszych porozumień. Odpowiedz Link Zgłoś
i-marszi Re: Polska praca nie jest chora 03.07.10, 00:00 Ale co by dało jakby bierni nagle stali się bezrobotnymi ? Mieli byśmy 17 mln bezrobotnych, albo i więcej bo kadra z lipnych uniwerków by straciła pracę jakby młodzi mogli normalnie znaleźć prace. Njpierw muszą być miejsca pracy, a polska gospodarka ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: R Re: Polska praca nie jest chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.10, 00:00 "Gdyby lenie zaczely pracowac i przesyaly zerowac na uczciwie pracujacych to" Totalna bzdura. Praca to nie jest dobro nieskończone, po prostu jest jej ograniczona ilość. Nie ma pracy w Polsce dla wszystkich. Inaczej 2mln ludzi by nie wyjechało, a 2mln nie było na bezrobociu. Poza tym istnieje naprawdę chore rozwarstwienie zarobków i ceny na poziomie równym jeśli nie wyższym cenom zachodnim, przy pensjach polskich. Odpowiedz Link Zgłoś
i-marszi Re: Polska praca nie jest chora 03.07.10, 00:43 To samo napisałem wyżej. Ale to chyba jakiś fanatyk wolnego rynku rodem z 19 wieku. Ludzie jego pokroju nie rozumieją że dziś jedna maszyna wykonuję pracę czasami setek ludzi (kiedyś widziałem śmieszne zawody, kilkunastu wysportowanych ludzi z łopatami, kontra koparka :) ), a praca staje się przywilejem. Jeden profesor opowiadał mi jaki mieli komputer na uczelni gdy się doktoryzował, była to sala z 50 matematykami :),byli tysiące razy wolniejsi od dzisiejszych pecetów, a że się mylili to każde zadanie było liczone przez co najmniej dwóch ludzi, a potem wyniki były porównywane. To są wyzwania współczesnego świata, niestety czysto socjalistyczne, jak dzielić dobra( praca to też dobro) tego świata dla wszystkich ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
sokolasty Re: Polska praca nie jest chora 03.07.10, 11:13 Tak, byli wolniejsi, mylili się, a teraz się nie mylą, maszyna obrabia pańszczyznę za nich, a oni mają zwolnione moce przerobowe i moga zająć się pracą twórczą. Twoje podejście przypomina mi tkaczy angielskich, którzy protestowali przeciw maszynom. Sorry stary, postępu i wzrostu efektywności nie zatrzymasz, bo to jest ewolucja techniki analogiczna jak ewolucja gatunków - z tą różnicą, że w przypadku postępu techniki żadne gatunki nie wymierają. Odpowiedz Link Zgłoś
i-marszi Re: Polska praca nie jest chora 03.07.10, 17:24 Ja jestem jak najbardziej za rozwojem. Ale za zmianami w technice, wydajności i jakości muszą też iść zmiany w systemie społeczno-ekonomicznym. W polsce zatrudnienie to niecałe 55% i moim zdaniem dla tych 45% niezatrudnionych trzeba coś wymyślić. Skoro przemysł i rolnictwo ich na dobrą sprawę nie potrzebują, a bez pracy i pieniędzy Ci ludzie wylądują w końcu marginesie społecznym. P. S. Jestem przeciwnikiem rozdawania pieniędzy za darmo, więc co prace interwencyjne ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Re: Polska praca nie jest chora IP: *.chello.pl 02.07.10, 22:37 Tak, powinny poumierać z głodu małe dzieci i ich matki, młodzież szkolna, studenci, niepełnosprawni i inni bierni zawodowo. Ciężko pracujący powinni zachować całość pensji dla siebie. Społeczeństwo to nie jest coś, co wynika z prostej matematyki. Gość portalu: MichalM napisał(a): > W Polsce PRACUJE nieco ponad 15mln ludzi, troche ponad 5mln pobiera emerytury i > renty, nalezy im sie zapracowali na siebieZ prostej matematyki wynika ze owe > 15mln utrzymuje kolejne 15mln leni Odpowiedz Link Zgłoś
444a Re: Polska praca nie jest chora 02.07.10, 23:21 Policzyłeś ile wynosi np. koszt pracy emeryta opiekującego się dziećmi? Lepiej porzucić tę postsowiecką mentalność polegającą na poniżaniu innych grup społecznych i szukaniu w nich wroga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: samozatrudniony Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej. IP: *.vide-sat.pl 02.07.10, 19:51 jeśli nie odpowiada Wam wynagrodzenie to weźcie los w swoje ręce i załóżcie swoja firmę. Zobaczymy ile będziecie płącic pracownikom. Czas start! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuj Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej IP: *.acn.waw.pl 02.07.10, 20:01 Panie samozatrudniony,ile Pan odkłada na swoją emeryturę z tego samozatrudnienia? I dlaczego nic? Nie zestarzeje się Pan? Odpowiedz Link Zgłoś
1_am Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej 02.07.10, 20:45 Panie Wuju, Zanim odpowiem na Twoje samoodpowiadające się pytanie, mała uwaga: wszędzie na świecie zamożność większości grup społecznych zależy od PKB (w Polsce wciąż cuś nie za wysokiego z racji "zapóźnień" nadrabianych dopiero od 1989 r., czyli krótko w kategoriach gospodarczych). Najlepiej w każdym cywilizowanym kraju zarabiają ludzie coś potrafiący 1) z racji wykształcenia i weryfikującej to praktyki (lekarze, inżynierowie, ekonomiści, prawnicy itd. itp.), którzy do tego mieli jeszcze trochę szczęścia, 2) ci, którzy "mają łeb do handlu" (a to można mieć nawet bez jakiegokolwiek wykształcenia), 3) jakaś banda cwaniaków, której liczebność zależna jest od kondycji państwa, przepisów prawnych i wydolności wymiaru sprawiedliwości (u nas równie marnej jak PKB). A co do meritum Twojego postu – odpowiem za przedmówcę jako "samozatrudniająca się": 1) Odkładam tyle, że emeryturę będę mieć wyższą niż pyskujące na wiecach związkowych masy (i być może wyższą niż "uwłaszczone" na wszelkim majątku i prawach bezczelne pseudoelity związkowe). 2) Dlatego nic (tj. nic więcej na ZUS niż muszę), żeby Ciebie z własnej kasy nie sponsorować. Te wszystkie „daj, daj, daj, bo nam się należy” wywołują pusty śmiech u ludzi, którzy coś wiedzą o gospodarce. 3) Na pewno się zestarzeję, w przeciwieństwie do Ciebie, oczywiście:))) Odpowiedz Link Zgłoś
1_am Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej 02.07.10, 21:09 Małe sprostowanie - oczywiście, jak większość jednoosobowych firm, tylko w ZUS nie ładuję więcej niż muszę...:). Bo jakby coś tak się miało zawalić w systemie emerytalnym w przyszłości, to padnie ZUS właśnie jako podmiot z gwarancjami państwowymi (które można dowolnie modyfikować, jak wiadomo...). A wszelkie formy oszczędzania "prywatnego" zapewne przetrwają. Odpowiedz Link Zgłoś
bomamcoco Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej 02.07.10, 22:42 Wszelkie formy oszczędzania "prywatnego" okażę sie funta kłaków nie warte,gdy politykom zaświeci w oczy widmo bankructwa ZUS-u,czyli de facto bankructwa Państwa Polskiego.Nie ma takiej niegodziwości i takiego złodziejstwa,jakiego nie dopuscił by sie Rząd-obojetnie z jakiej partii czy opcji sie wywodzacy,żeby w imie "sprawiedliwości społecznej"położyć łapę na prywatnych formach oszczędzania.Podatek Belki to tylko początek. Tak więc,nie zachwycałbym sie samozatrudnieniem-samozatrudnienie oznacza mniejsze wpłaty do ZUS-u,a łatwiej będzie politykom,w celu zwiekszenia jego przychodów,zliwidować samozatrudnienie niż stworzyć warunki sprzyjające zwiększeniu ilości miejsc pracy. Bo zasadniczym problemem jest niestety to,że w Polsce brakuje pracy.Nawet,jeśli prawdą jest,że 10 milionów ludzi nie chce pracować,to gdyby nagle zechcieli-to tylu miejsc pracy po prostu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
1_am Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej 03.07.10, 00:40 Widzisz, ZUS - jako twór państwowy - na pewno polegnie w pierwszej kolejności w sytuacji, gdy sypnie się system emerytalny. Twory prywatne być może zdążą uciec z moimi pieniędzmi za granicę, jako i ja być może zdążę... To wszystko jest tylko na zasadzie "być może", ale mimo wszystko bardziej ufam "tworom", które (chociaż kantują tak samo jak ZUS) są bardziej zaprzyjaźnione z ekonomią niż z populistycznymi hasłami. Samozatrudnienia to już teraz nawet największy prawicowo-lewicowy populista nie zlikwiduje w naszej sytuacji geopolitycznej. Przede wszystkim dlatego, że nie wytłumaczyłby się z nagłego wzrostu poziomu bezrobocia, który natychmiast przełożyłby się na jego notowania polityczne... W Polsce największym problemem nie jest brak pracy, bo tej jest pod dostatkiem (popatrz, jaki syf jest chociażby na dworcach kolejowych i jakoś nie ma tego komu posprzątać). Niejakim problemem jest, co najwyżej, brak miejsc pracy dla tych, którzy koniecznie chcą pracować na etacie i korzystać z wszelkich łączących się z tym przywilejów (urlopy, odprawy, programy emerytalne etc.). Niedobór dotyczy po prostu miejsc "pracy", w których można sobie przewegetować do wieku emerytalnego nawet kilkadziesiąt lat, hodując jednocześnie jakieśtam świadczenia emerytalne (nawet jeśli marne, to w każdym razie pewne). A że w taki właśnie sposób całkiem spora część ludzi w wieku produkcyjnym chciałaby "pracować", to już inna historia, świadcząca głównie o tym, że duża część Polaków chciałaby być w pracy elastyczna i kreatywna jak zbrojony beton z domieszką eternitu. Kiedy wymrze pokolenie genetycznie bierne i nastawione na socjał, doceniona zostanie przedsiębiorczość i samodzielność. I to wcale nie znaczy, że najsłabsi umrą wówczas z głodu, bo dobrze traktowany biznes potrafi się „charytatywnie” odwdzięczyć – po pierwsze olewając korzystanie z państwowych świadczeń, co odciążyłoby ZUS, gdyby tylko stworzono taką możliwość, a po drugie dając kasę na cele charytatywne na przykład po to, żeby zrobić sobie reklamę - wcale nie z dobroci serca, ale z kalkulacji, która jednak tym najsłabszym wychodzi na dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
bomamcoco Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej 03.07.10, 06:43 > Samozatrudnienia to już teraz nawet największy prawicowo-lewicowy > populista nie zlikwiduje w naszej sytuacji geopolitycznej. Przede > wszystkim dlatego, że nie wytłumaczyłby się z nagłego wzrostu poziomu > bezrobocia, który natychmiast przełożyłby się na jego notowania > polityczne... Odpowiedz Link Zgłoś
eskimojoe Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej 03.07.10, 10:05 faktycznie bardziej są zaprzyjaźnione, np. taki AIG wydymał swoich klientów i całe społeczeństwo amerykańskie się na niego składało, a samozatrudnienie ciekawe, jeżeli jesteś jednoosobową firmą to może ci się opłaca ale jeżeli świadczysz pracę na która jest popyt czyli specjalistyczną, informatyka, medycyna i ta dla ludzi i ta dla zwierząt w szczególności, inżynieria (projektowanie wykonawstwo itp.), usługi prawnicze ( o tu to dopiero jet kopalnia pieniędzy) i wszelkiego rodzaju rzemieślnictwo, w innym przypadku samozatrudnienie to dymanie pracownika przez korporacje lub pracodawca dymający swoich pracowników i państwo byle tylko nie płacić podatków. jeżeli jest tak fajnie to powiedz mi czym różni się polska kasjerka od niemieckiej i czemu nie zarabiają podobnie pracując w tych samych hipermarketach i nie pleć mi tu o tym, że u nas są mniejsze koszty utrzymania bo to bzdura, polska kasjerka nie zarabia nawet połowy tego co niemiecka, tam może myśleć o wegetacji do emerytury a u nas już nie, niby dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wuj Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej IP: *.acn.waw.pl 03.07.10, 00:27 ZUS nie "padnie"-gwarantem wypłat z ZUS-u jest Skarb Państwa.A Państwo nie tworzy miejsc pracy tylko ściąga obowiązkowe składki i podatki.I jeszcze chce wydłużać wiek emerytalny.Czyli-nikogo nie zatrudni,a będzie jeszcze bardziej drenować kieszenie pracujących. Padną tacy samozatrudnieni,którzy myślą że złapali Pana Boga za nogi.Padną,jak Skarb Państwa podniesie im składki na taką wysokość,że sie posrają po nogach ze strachu i szybciutko zaczną szukać etatów.A podniesie na pewno. A wtedy okaże się że etatów...nie ma,bo wokół sami samozatrudnieni.I wtedy przypomnisz sobie,jak to jest mieć postawę roszczeniową. Odpowiedz Link Zgłoś
1_am Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej 03.07.10, 01:00 Skarb państwa też może paść...:). Co najbardziej przeraża właśnie tych biernych "roszczeniowych"... Państwo nie tworzy miejsc pracy (poza własną administracją i częściowo spółkami skarbu państwa), bo nie jest od tego. I dobrze, że nie tworzy, bo to już było i jakoś się nie sprawdziło. Obstawiam, że zanim państwo podniesie mi składkę, sięgnie populistycznie do kieszeni "najlepiej zarabiających" i podniesie im nie tylko składkę, ale również podatek dochodowy. Jeżeli będzie chciało drenować dalej, to większość biznesu, nawet małego, zarejestruje się u unijnych sąsiadów i tam będzie płacić podatki. I wtedy to państwo się posra ze strachu, bo to, co ściągnie z krajowych zamożnych etatowców, wystarczy mu co najwyżej na opłacenie własnej świty. Poza tym nikomu się nie opłaci likwidować samozatrudnienia, bo samozatrudnieni wykonują kupę roboty zazwyczaj po kosztach niższych niż etatowcy. Gdyby nie oni, praktycznie nie byłoby handlu i sektora usługowego. A co do mojej postawy roszczeniowej - ja o niej wcale nie zapomniałam. Wręcz przeciwnie, od 10 lat żądam od ukochanego państwa, żeby się ode mnie odpieprzyło finansowo i nie troszczyło się aż tak żarliwie o moją emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Na "nic" państwo nie zezwala, wuju. 03.07.10, 00:35 Chętnie wielu prowadzących działalność by wolało zainwestować te środki samemu ale system państwowy na to nie zezwala. Niektóre kraje, każdemu zatrudnionemu automatycznie obliczają podstawe do emerytury socjalnej, reszta zalezy już od możliwości i chęci, w Polsce wszyscy boja się ruszyc systemu ubezpieczeń by nie bryknął za szybko, koszty pracy w PRL były źle wycenione, niektóre grupy uprzywilejowane kosztem innych, za czasów E.Gierka "pożyczono" sporą część składek ZUS-owskich i zainwestowano w przemysł ciężki, wydobywczy i rolnictwo (głównie w PGR- y), także stocznie chyba jakiś zastrzyk dostały, powstało wiele nowych fabryk dzisiaj nikomu niepotrzebnych i czesto już zlikwidowanych i rozebranych (np. Odlewnia Ursus w Lublinie). Pieniądze ze składek miały pracować i zarabiać na większe emerytury, niestety czas zweryfikował te nwestycje na głęboki minus, składek już nie odzyskano. Ubezpieczenie w takim wymiarze jaki jest czyli pracownik na etacie płaci składkę od zarobków i im więcej zarabia tym większe składki pracodawca odprowadza, natomiast rejestrując działalność opłacamy składki minimalne i tak spore. Właśnie dlatego nalezy ten system zmienić by ludzie w sile wieku mogli odłożyc lub przehulać nadmiar pieniędzy a państwo powinno zagwarantować podstawowa emeryturę. Jeszcze inną sprawa jest domaganie się zwiększenia płacy minimalnej, to prosta droga do zwiększenia bezrobocia, które dotknie głównie ludzi młodych i tych powyżej lat 50, szczególnie w sektorze robót fizycznych, tu ZZ nie zrobiły nic, dosłownie nic, chca żądać i rozdawać, tylko w żaden sposób nie przyczyniają sie ani do zachecenia inwestorów ani do wzrostu wynagrodzeń (oprócz "swoich" fabryk) ani też do myślenia propaństwowego. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Na "nic" państwo nie zezwala, wuju. 03.07.10, 15:27 Ze powtalo za Gierka wiele spolek to fakt ale nie zapominaj, ze to co wtedy sie pobudowalo ze skladek to dzisiaj sie wyprzedaje zeby jakos zalatac te dziury w budzecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Załóżcie firmy i płaćcie swoim ludziom więcej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 20:51 Samozatrudniłem się 10 lat temu. Ale prowadzę dzialalność wyłącznie jednoosobową! Z pracownikami użerał sie nie będę. Tak, wiem, ze mógłbym zarabiać więcej. Ale to nie dla mnie. Co do emerytury - oczywiście, placę składki na minimalnym możliwym poziomie. Za to inwestuje na starośćchorobę na własna rękę. Na pewno dobrze na tym wyjdę! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tytus Re: Polska praca nie jest chora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.10, 20:55 Zaraz po pojawieniu sie raportu "Solidarności" ostro krytykowałem go na wielu forach. Nieścisłości lub jawnych fałszów jest tam niestety dużo więcej. Pełny wykaz macie dziś w artykule na Onecie. To bardzo źle, że przedstawiając sytuacje w Polsce polski ruch o dużych tradycjach posługuje się fałszem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gostek Re: Polska praca nie jest chora IP: *.19.165.3.osk.enformatic.pl 02.07.10, 21:44 jaki polski ruch,przecież to tylko przybudówka pis.po tamtej solidarności zostały tylko wspomnienia.ci działacze pierdzą w stołki i po dwadzieścia lat.oni zapomnieli co to praca,na amen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pracownik Polska praca nie jest chora IP: *.icpnet.pl 02.07.10, 22:40 Pracowałem w magazynie koncernu H@M na umowę-zlecenie. W pracy trzeba było być 8,5 godziny, ale płacili tylko za 7 godzin i 45 minut. 45 minut to były obowiązkowe bezpłatne przerwy. Czy podobnie jest też na Zachodzie? Chyba raczej nie. Czy tam w ogóle miliony pracowników pracują na umowy - zlecenie, nie wypracowując sobie prawa do emerytury tak jak w Polsce? W poprzedniej firmie zanim mnie ostatecznie zwolnili, to jeszcze wysłali na samozatrudnienie. Na wypłatę i rozliczenie działalności czekałem kilka miesięcy po zwolnieniu. Moja siostra ma przyznane sądownie 20 tys. zł tytułem niewypłaconych pensji. Wyrok może sobie powiesić nad łóżkiem - pieniądze są nie do odzyskania. Niech mi nikt nie mówi że III RP to jest normalny kraj. Powstał jakiś nieludzki twór, który trzeba obalić jak komunę i tyle w temacie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: Polska praca nie jest chora IP: *.icpnet.pl 03.07.10, 07:33 jak pracowałem w Stanach to przerwy też mi odliczali... Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: Polska praca nie jest chora 03.07.10, 15:29 na zachodzie masz obowiazkowe pzerwy w praktycznie kazdym przedsiebiorstwie. od 30 do 60 minut dziennie. to dla higieny umyslu i ciala - mozesz zjesc spokojnie lunch, wyjsc na spacer albo poplotkowac. wydajnosc po takiej przerwie znaczaco wzrasta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kala To wszystko juz było IP: *.acn.waw.pl 02.07.10, 23:48 Byla taka jedna krolowa ktora,gdy doniesiono jej że ludzie nie maja na chleb,powiedziala:nie moga kupic chleba-niech jedza ciastka. I jak skonczyla? Syty glodnego i bogaty biednego nie zrozumie nigdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tytus Re: To wszystko juz było IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.10, 02:00 Tylko że ona, mówiąc o ciastkach właśnie rozumiała biednych. spytaj historyków, czemu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jabadab dziękujemy za artykul, IP: 212.180.175.* 03.07.10, 04:34 bo juz myslalem ze naprawde jest chora. a sedlak&sedlak niech spadaja na bambus jesli twierdza ze srednia placa na wysokosci 60% sredniej w UE to jest sytuacja zdrowa. TO JESTCHORE!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrys102 Polska praca nie jest chora 03.07.10, 08:12 nszz "inna solidarność"...to nie jest tamta, moja, nasza, Polska "Solidarność"...tamta była spontaniczna, rzetelna, prawdziwa ! Odpowiedz Link Zgłoś
hooligan1414 największy problem to budżetówka 03.07.10, 08:48 w której pracuje niemal połowa tzw. zatrudnionych. Jakieś 70% polskiej budżetówki to pracownicy całkowicie zbędni, czyli tacy, bez których gospodarka hulałaby co najmniej tak samo dobrze/xle jak teraz. NICZEGO wartościowego nie produkują, niczym sie nie dokładają do sumy wartościowych dóbr i usług, które można podzielić, ew, wyeksportować. Ale niestety chcą żreś, mieskzać, jeździć samochodem. Więc reszta rzeczywiście pracujących musi im to zafundować, ew. to wszawe państewko musi się zadłużyc pod zastaw przyszłych dochodów osób produkcyjnych. i kółko się zamyka - każdy ponadliczbowy urzędas czy inna budżetowa szuja to co najmniej 2 wartościowe miejsca pracy mniej. A że ich liczba rośnie - cóż, każdy w tym kraju chce tzw. kapitalizmu, tylko nikt nie chce u kapitalisty pracować. budżetowa hydra kiedyś zadusi ten kraj. tylko kiedyś - w tym czasie budżetowi bonzowie np. postawią sobie chałupy ze swych "cieżko" zapracowanych pieniędzy, a cała reszta będzie to spłacać do us..nej smierci - cóż, redystrybucja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wqewq raport przedwyborczy IP: *.tvk.torun.pl 03.07.10, 08:51 do roboty wąsy a nie raporty pisać! Odpowiedz Link Zgłoś
wigorek42 Polska praca nie jest chora 03.07.10, 08:59 Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" manipuluje liczbami porównawczymi, tak jak ich kandydat na prezydenta. Mieli od kogo się uczyć. Nieświadomych tego pracowników , członków związku, ustawiają w opozycji do wszelkich prób zmian na rynku pracy, nawet tych , które mają być korzystniejsze. Dziękuję losowi, że z takimi ludźmi nie byłem w SOLIDARNOŚCI w czasie jej powstawania, i walki o wolne związki zawodowe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Analityk Re: Polska praca nie jest chora IP: *.as.kn.pl 03.07.10, 10:52 elastyczny czas pracy: czyli 12 miesięczny okres rozliczeniowy, przeciętny Kowalski gubi się już po trzech miesiącach w rozliczeniu nadgodziny, przy 12 miesięcznym łatwo będzie zgubić przerpacowane nadgodziny i za nie nie płacić!!!Państwo Sedlak i coś tam, analiza chyba powstała na zamówienie pracodawców, robienie biznesu kosztem nie płacenia ludziom!!! Uelastycznienie regulacji zawierania umów o pracę: czyli zatrudnianie na umowy zlecenia, przy znamionach pracy na etat, marne podsumowanie i zwykła manipulacja Odpowiedz Link Zgłoś