Obajwil mi sie niespodziewany problem z "witrazami". A mianowicie kiedys, do
niedawna po przyklejeniu dziela na oknie nie mialam problemu zeby go odkleic,
poprawic, przykleic gdzie indziej itd. Zaden problem, podwazalam delikatnie
skalpelem i juz. A teraz za nic. Albo sie krusza, pekaja, albo ciagna i to
tylko w obszarze podwazonym. Myslalam, ze to moze czas tak dziala, ale nie -
calkiem nowe maja tak samo. Czy ktoras z Was tak miala. Pamietam, ze ktoras z
dziewczat pisala, ze traktuje dzialo suszarka zeby sie zrobilo gumowate, ale
czy ono jest jeszcze potem zdatne do uzytku, czy chodzi tylko o oczyszczenie
okna? Czy to moze byc wplyw temperatury, slonca? Mam cale okno w wirazach,
chcialam zeby to byla taka wystawka - akby ktos reflektowal to prosze bardzo -
a tu nic z tego...

m.