Dodaj do ulubionych

decupage - czy próbowałyście wałkami?

25.11.04, 22:23
Pod wpływem forum chyba się jednak za to wezmę. Nawet wypatrzyłam na creative
hobby serwetki (z motywami żeglarskimi) i zrobię piękną (???) duuużą skrzynię
ze sklejki dla męża-żeglarza. Oczywiście najpierw muszę sklecić skrzynkę, ale
doświadczenia stolarskie już na szczęście mam za sobą.
Do rzeczy:czy przy troszkę większych, równych powierzniach używałyście pędzli
czy wałków? Generalnie jest tak, że większość prac malarskich nawet na
drewnianych powierzchniach wykonuje się wałkami. Oczywiście dobrymi. dotyczy
to zarówno farb (w tym przypadku, do położenia podkładowej warstwy), jak i
lakieru (to są specjalne wałki, niestety kosztowne, ale akurat takowy
posiadam, niezbyt duży po jakimś generalnym remoncie i lakierowaniu).
Mam też wałeczek gumowy, którego kiedyś używałam do podklejania plakatów na
piankach i kartonach - przy dużej powierzchni i normalnym papierze sprawdzał
się super - wszystko wychodziło idealnie gładkie, nie wiem jak będzie przy
serwetkach - może są zbyt delikatne?
Wałki generalnie nie zostawiają śladów, a tego przy pędzlu się boję.
No i czy te wszystkie cuda typu "klakiery" smile mogę kupić w normalnym sklepie
dla plastyków (np. na Mazwoieckiej w W-wie). I gdzie ktoś widział serwetki z
żaglówkami, muszlami itd - te na podawanej przez Was stronie wychodzą chyba
trochę drogo, no i dochodzi czas na oczekiwanie na przesyłkę, a z tym jak
wyczytałam bywa różnie.
Z góry dziekuję,
Anek
Obserwuj wątek
    • dczeraniuk Re: decupage - czy próbowałyście wałkami? 26.11.04, 09:33
      Jesli chodzi o malowanie walkiem to pytanie podstawowe jest czy chcesz uzyskac
      efekt popekania? Bo wcale nie jest konieczny, a przy zaglowowych motywach moze
      warto podawic sie w malowanie tla jak np. na tej skrzyni:
      republika.pl/antique_deco/images/misie_skrzynka.jpg
      Pierwsza warstwe malowalam walkiem, takim z wloskami, do farb akrylowych.
      Nastepna warstwe malowalam juz gabeczka - niebieskie chmurki.
      Farbe oczywiscie mozesz najkladac walkiem i nadac jej dowolna fakture. Serwetce
      to nie zaszkodzi.
      Jesli chodzi i popekania czyli warstwe jasna wierzchnia to tu walek odradzam.
      Mimo duzych powierzchni uzywam gabeczki, stukajac. Przyklad, front szafki:
      republika.pl/antique_deco/images/front1.jpg
      Moze na poczatek lepiej wyprobowac ta technike na niepotrzebnej butelce? smile
      Serwetki bywaja zlosliwe smile i sie marszcza, mozna przez to troche napsuc, bo
      trudno sie je zdjemuje jakby co smile.
      • anek.anek Re: decupage - czy próbowałyście wałkami? 26.11.04, 13:06
        Skrzynia jest cudnasmile))
    • justek20 Re: decupage - czy próbowałyście wałkami? 26.11.04, 09:39
      Dorotka zawsze fachowo opowiesmile

      A creative przysyla szybko zamowione rzeczy. Toznaczy przynajmniej ja takie
      mialam doswiadczenia.

      smile
    • zielony_listek w Klifie 26.11.04, 14:59
      I gdzie ktoś widział serwetki z
      > żaglówkami, muszlami itd - te na podawanej przez Was stronie wychodzą chyba
      > trochę drogo, no i dochodzi czas na oczekiwanie na przesyłkę, a z tym jak
      > wyczytałam bywa różnie.

      Podobne do tej w prawym gornym rogu z CreativeHobby (wydaje mi sie ze nawet
      takie same) kupilam w Klifie przy Okopowej w Warszawie w supermarkecie. Tez
      szukalam roznych morsko-zeglarskich (pudelko sla mojego faceta chce zrobic
      tez), ale nigdzie indziej nie spotkalam. Nawet na jednym oficjalnym przyjeciu
      ukradlam dwie sliczne serwetki papiuerowe, ale sa jakies dziwne (takie
      porzadniejsze) i nie chca sie rozwarstwiac, buuuuu.... A tak jak sa to chyba ze
      100 warstw lakieru bym musiala dac. Nawet sie zastanawiam, czy nie nalepic
      prostokata i obramowac go listewkami.

      Pozdrawiam
      zielony_listek
      • surtout Anek.anek 26.11.04, 18:55
        anak.anek - mogę Ci na gazetowego maila wysłać fotkę serwetek, które
        przedwczoraj kupiłam w Auchan (w Gdańsku co prawda, ale oni mają to samo w
        całym kraju). Błękity i granaty, motywy: muszle, żaglówki, latarnie morskie.
        Myślę, że dla Twojego Żeglarza jak znalazł.
        Daj znać to pstryknę i wyślę.
        Surtout
        • anek.anek Re: Anek.anek 27.11.04, 10:25
          O zdjęcia baaaardzo proszę. do Klifa też pędzę. Co prawda wczoraj zamówiłam
          i "klakier" i trochę serwetek w cerative hobby, ale moja wyobraźnia już pracuje
          na wysokich obrotach i jej oczyma widzę całe stosy skrzyneczek, pudełek, i
          innych "morskich" gadgetów, więc serwetek nigy za dużo - w razie czego pójdą
          klasycznie na stół do obiadusmile
          • surtout Re: Anek.anek 27.11.04, 12:35
            Wysyłam!
            • jim100 pytanie do Anek.anek 27.11.04, 13:16
              Anek.anek powiedz mi jak robisz skrzynkeczki ze sklejki - na co sklejasz,
              przybijasz gwoździkami, wzmacniasz rogi ?
              a czym tniesz sklejkę?
              jak sie za to zabrać?

              ostatnio wpadłam na pomysł porobienia mojemu synkowi pudełek ze sklejki, do
              jego zabawek, do postawienia na półkach - ale nie wiem jak sie za to zabrać ( a
              mam dużo sklejki)
              pozdr.
              Monk
              • anek.anek Re: pytanie do Anek.anek 27.11.04, 22:09
                Takich małych to jeszcze nie robiłam, na razie tylko duże. Do dużych używam
                drewna, sosny, bo najtańsze i bardzo miękkie - przy braku profesjonalnych
                narzędzi to dosyć ważne.
                Małe skrzynki chcę zrobić ze sklejki, ale na pewno nie takiej najcieńszej.
                Myślę, że skorzystam ze sklejki o grubości ok 1,8 cm (to chyba jedna z
                najgrubszych jakie są).Kupię od razu duuuży "arkusz", bo jeszcze mam do
                zrobienia z synem parę karmników dla ptaszków do ogrodusmile.
                Do wycinania używam wycinarki Boscha (taka nieduża piła, a raczej piłka, możesz
                wycinać nawet okrągłe kształty). Przy dobrym, nienajtańszym ostrzu, jest w
                stanie przeciąć nawet twardą sklejkę. Jeśli nie posiadasz nic mechanicznego,
                to raczej nie baw się ręczną piłą, bo przy grubej sklejce się umęczysz.Poproś
                stolarza o przycięcie (trzeba będzie pewnie zapłacić kilka zł więcej).
                Nie będę używać gwoździ. Jeśli będziesz robić z drewna, to warto użyć kołków
                drewnianych (niezbędna wiertartka i precyzyjne wymierzenie zarówno odległości -
                tak żeby wszystko dobrze było spasowane oraz głębokości, żeby kołek nie wpadł
                do otworu - można kupić kołki w postaci kijków, sama je wtedy przycinasz do
                odpowiedniej długości)Ja do sklejki użyję wyłącznie kleju, może być nawet
                najprostszy wikol, ważne, żeby użyć odpowiedniego nasku na sklejoną skrzyneczkę.
                Jestem posiadaczką specjalnych "imadeł", więc po prostu posmaruję klejem,
                spasuję i nałożę zaciski. Ty możesz nawet uzyć grubysz gumek recepturek, albo
                mocno zawiąć sznurkiem i dodatkowo czymś obciążyć. i zostawić na co najmniej
                kilka godzin.
                Jeśli to jest pudełko dla dziecka, to może jednak lepiej faktycznie pozbijać
                przynajmniej w kilku miejscach gwoździami (bo rzeczy dla dzieci są z reguły
                bardziej eksploatowane niż dorosłesmile), nie wiem czy uadłoby się łatwo w sklejce
                wywiercić otwory na kołkisad
                Wieczko będzie na zawiasach (gwoździki, albo wkręty).
                Możesz pobawić się w dodatkowe oklejenie płaskich powierzchni wąskimi
                listewkami.
                Pamiętaj też o tym, że sklejka prosto ze sklepu wymaga delikatnego przetarcia
                papierem ścienym. Podobnie możesz potraktować rogi skrzyneczki - żeby je
                troszkę zaokrąglić, żeby się synek nie pokaleczył o nie.

                • caltha5 Re: pytanie do Anek.anek 28.11.04, 09:58
                  Oczy mi wyszły z orbit jak to przeczytałam! smile Nie sądziłam, że wśród płci
                  pięknej zjawi się prawdziwy majster, taki co to wszystko potrafi i zna się na
                  deskach, kołkach, śrubkach itp. A do tego potrafi posługiwać się wycinarkami
                  Boscha i imadłami! Dla mnie to czysta abstrakcja smile anek.anek, jestem pod
                  ogromnym wrażeniem smilePozdrawiam i podziwiam! smile
                  • jim100 Re: pytanie do Anek.anek 28.11.04, 10:39
                    ja tez jestem pełna zachwytu i podziwu dla Anek.anek
                    dziękuję Ci za dokladny opis co i jak - dla mnie to jednak za trudne - brakuje
                    mi narzędzi i pomieszczenia
                    wpadłam na pomysł, ze zwróce sie do mojego zamiejscowego teścia - zapalonego
                    wędkarza - który na wiosnę zrobił sobie samodzielnie łódkę. Nauczę sie
                    fachowego słownictwa z maila Anek.anek i zabłysnę przed nim - to może sam mi
                    wytnie i poskleja pudełko wink)
                    jeszcze raz serdeczne dziękuje i pozdrawiam (opis wykonania sobie zostawię na
                    lepsze czasowo czasy)
                    Monk
                    • surtout Anek.anek, dostałaś maila z serwetką? 28.11.04, 12:21

                      • anek.anek dostałam, śliczne 28.11.04, 16:32
                        Jutro mam mieć jakiś wpływ na konto i lecę zbankrutować.
                        • surtout Re: dostałam, śliczne 29.11.04, 01:45
                          Nie zbankrutujesz, bo te serwetki kosztowały 6,99 za paczkę :0)
                          Ulżyło mi, że maila dostałaś, bo ostatnio poczta mi robi różne psikusy i nie
                          wysyła, chociaż mówi, że owszem...
                          • anek.anek Re: dostałam, śliczne 29.11.04, 10:02
                            Zbankrutuję, bo na jednej paczce się nie skończysmile
                    • anek.anek eee tam:) 28.11.04, 16:37
                      Drewno to moja pasja, tak jak Waszą jest dwecupage, czy inne cuda.
                      Narzędzia często pożyczam, część podostawałam w prezencie.
                      A jako poemiszczenie do cięcia wykorzystuję po prostu mieszkanie (tylko jak
                      synka nie ma w domu, bo jednak trochę się kurzy) a latem balkon.
                      Ale dziękuję za słowa uznaniasmile)) Bo naokoło wszyscy znajomi raczej się śmieją:
                      ( Tylko mąż zadowolony, bo wszelkie prace remontowe "odwalam" za niego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka