Chcialam zapytac o zastosowanie papieru ryzowego do dekupażu, ale moze zaczne
od poczatku.
Znalazlam dzis przypadkiem w Warszawie, a pasmanterii w Galerii Mokotow,
akcesoria do decoupage. Preparaty sa dosc drogie, ale mozna kupic tez rzeczy
nastepujace:
1. cienki papier z motywami specjalnie do dekupażu (arkusz 48x68 cm za 7 zl,
motywy kwiatowe, owocowe, jezdziecko/mysliwskie, Madonny (znane obrazy) itp.,
a takze papier zdobiony motywami jakby ze starych, sepiowych zdjec. Sliczne.
Zgodnie z zaleceniem producenta ten papier trzeba namoczyc, wytrzec serwetka
od spodu i dopiero nalepiac. Z tego co zrozumialam to on ma jakas apreture od
spodu (nie wiem jak to inaczej nazwac) i po tym moczeniu jest delikatniejszy.
Ale to nie powoduje samoprzylepiania.
2. papier ryzowy (arkusz 6 zl) - po wlosku napisane, ze do dekupażu, podane
stronki na opakowaniu www.decoupageart.it i www.stamperia.com. Instrukcji
jeszcze nie rozgryzlam, on jest przyklejany termicznie, ale ekspedientka
mowi, ze mozna tez klasycznie, na haftgrunt. Kupilam jeden arkusz, jak
zaeksperymentuje, to dam znac. Chyba, ze ktos swietnie to zna i moze cos
powiedziec? dziewczyny? Wg instrukcji ten papier, poza przylepieniem jego
samego 9ten moj ma sliczny motyw magnolii) mozna tez uzyc do przyklejenia do
powierzchni jakiegos wlasnego motywu z suchych kwiatkow (naprasowuje go sie
na wierzch), ale to chyba jakis jednokolorowy mysle.
Pozdrawiam
zielony_listek
3. serwetki po 80 gr, ale niewielki wybor i nic specjalnego. Jest jedna z
kotkami, ale maja tak paskudne i krzywe ryjki ze zrezygnowalam