13.01.05, 13:13
Witam.
To mój debiut tutaj, choc podczytuję Was od kilku miesięcy. I korzystam wink
Po wpływem tej lektury przypomniałam sobie, ze kiedys chodziłam między innymi
na takctwo i bardzo to lubiłam. Teraz sporadycznie, w rzadkich wolnych
chwilach cos tam dłubie, ale tylko podstawowym, najprostszym sposobem.
Zapomniałam już tego, wszystkiego, czego nauczyłam sie jako dziecko w Pałacu
Młodzieży. Czy któraś z Was może tka?

Pozdr. Agata
Obserwuj wątek
    • jolasek77 ja tez kiedys tkalam 13.01.05, 13:25
      jak mialam jakies 10-12 lat chodzilam na tkactwo artystyczne, zrobilam kilka
      obrazkow i z zalem musze przyznac, ze zaginely sad a szkoda. pamietam, ze fajna
      to zabawa, my procz tradycyjnego sposobu gladkiego tkalismy tez
      obrazki "przestrzenne", znaczy puszyste. wiazalo sie wloczke na dwie sasiednie
      zylki /nitki / ramy, jakby przekladalo, no nie mam jak ci pokazac wink ale moze
      skojarzysz. a na koniec przycinalo sie i tak postawaly fajne kotki, pieski,
      misie i kroliczki. a u mnie sarenka chyba, nie pamietam.
      • kragmel moja mama 13.01.05, 14:27
        kiedyś z dziećmi w szkole. może zacznie na nowo, bo dostała na gwiazdkę książkę
        o technikach tkackich.
        • ewana3 Re: moja mama 13.01.05, 15:03
          ja jestem po kierunku tkactwo artystycznesmile
          • kiciun moja siostra :) 13.01.05, 19:13
            Moja siostra też jest po tkactwie artystycznym, przypomniałam sobie po kim "mam
            talent"wink
    • regata7 Re: Tkanie 13.01.05, 16:16
      trochę próbowałam.
      Moja siostra chodziła na tkactwo - też do Pałacu.
      Potem tkała w liceum plastycznym, ale wolała inne formy sztuki, więc
      odziedziczyłam sprzęt i mi to nawet pasowało.
      Teraz jednak daaaaawno tego nie robiłam smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka