ako17
27.01.25, 23:15
(...) Ale zdecydowanie jest prawdopodobna pierwsza wizja - że to Lisieccy stają w obronie Kozia maltretowanego przez jakichś innych chłopców. Niekoniecznie z czystego porywu szlachetności - sami mogą mieć na pieńku z agresorami i uznają, że trzeba tym bucom dop...(...) by ciotka_scholastyka
Cytat - bo fajny i burzący standardowe myślenie o złych złolach (są złole źli i są jeszcze gorsi/ parobki takie-owakie).
A tak naprawdę, to chciałabym zapytać, kogo jeszcze przyprawił o rozczarowanie opis Lisieckich w BBB?
Ja naprawdę, w czasie rzeczywistym IS, chciałam wierzyć, że Ida dała radę ich sprowadzić na dobrą drogę... Może niekoniecznie od razu "Lekarzy bez granic" czy PAH, ale po prostu takich zwykłych, nie za mądrych łobuziaków, którzy jednak podstawowy poziom empatii/ zachowań socjalnych posiadają.
To było moje pierwsze naprawdę duże rozczarowanie serią, takie całkowite wtopienie dobrej roboty i nadziei z poprzednich tomów :(. To trochę tak, jakby Ida w kolejnym tomie (OwR), znowu okazała się nieatrakcyjnym, zakompleksionym, pogarbionym stworzeniem.
A czytanie tego w kontekście OwR - naprawdę 6-letnia Aurelia spędzała większość czasu z tymi typami??? (I oni jej pilnowali "jak oka w głowie"? I Ewa Jedwabińska w to wierzyła?) wstecznie przewracało mi wszystkie, przepraszam za wyrażenie, flaki.
Zamieszczam link do wątku, który mnie do powyższych rozważań pobudził.
forum.gazeta.pl/forum/w,25788,147011732,147011732,Wszystko_zmierza_ku_zlemu_.html?s=4&so=1