top.vitamina 31.01.05, 21:26 www.allegro.pl/show_item.php?item=41105812 wiecie moze jak zawiazac taka kokardke bardzo bym tez prosila o stronki z kartkami walentynkowymi recznie robionymi z gory dziekuje Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
svia69 Re: kokardki 31.01.05, 21:58 WITAM takie kokardki można kupić gotowe w pasmanterii Odpowiedz Link
top.vitamina Re: kokardki 31.01.05, 22:04 hmm jak ostatni raz bylam i chcialam kupic to nie bylo mam taka prace do szkoly na angielski musze zrobic kartke na walentynki to musi byc praca na 6 co prawda zrobilam a wlasciwie koncze jedna ale ona nie do konmca mnie satysfakcjonuje musi to byc kartka po ktorej bedzie widac ze duzo pracy wlozylam z w nia wiec odpadaja kartki typu kwadracik piorko i kokardka mimo ze niektore sa bardzo ladne i eleganckie chciala ybm zrobic kattke taka troj wymiarowa myslalam o przyklejeniu roznych takich elementmkow jak piorka koraliki cos z modeliny moze masz jakies pomysly ? Odpowiedz Link
toxicloki Re: kokardki 31.01.05, 22:50 poza takimi kokardkami w pasmanteriach mozna kupic cale mnnowstwo innych gadżetow -moim faworytem sa rozyczki -we wszystkich kolorach i rozmiarach, wygladaja jak recznie plecione (tu "twoj" wklad pracy). sa naprawde sliczne, jak najbardziej trojwymiarowe... a do tego w miare plaskie -kartka bez problemu powinna wejsc w koperte. maja tez mase innych cudow, musisz tylko sie rozejrzec. swoja droga - to angielski czy ZPT? sie chyba babie pomylilo gdybys tekst wyznania miala napisac, to rozumiem, ale zrobic kartke? chory pomysl.... Odpowiedz Link
surtout Re: kokardki 31.01.05, 23:32 Ściągę / inspirację masz tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=20069162 Odpowiedz Link
toxicloki Re: kokardki 31.01.05, 23:47 no, dokladnie o takich rozyczkach mowilam mozna je dorwac od calkiem tycich do kilkucentymetrowych mam nadzieje ze rzucisz fotke, jak juz skonczysz ps. surtout, jak ty wiesz... Odpowiedz Link
babulajagula Re: chory pomysł 01.02.05, 13:50 A dlaczego chory pomysł? Ja uważam, że świetny. Sama m.in. uczę angielskiego i uważam, że takie metody są całkiem skuteczne. Jeśli ktoś namęczy się, żeby taką kartkę wyprodukować, to przy okazji zapamięta własnoręcznie wykaligrafowany tekst, a może nawet takie działanie zainspiruje do poszukania oryginalnych tekstów, bo jeśli kartka oryginalna i wypracowana, to szkoda wrzucać tam banalny angielski tekścik. Poza tym robienie kartki zazwyczaj sprawia przyjemność (oki wiem, że niekoniecznie wszystkim), a jeśli przy okazji nauka języka zacznie się pozytywnie kojarzyć, to tylko same korzyści z tego płyną. W tym szaleństwie jest metoda Jak mam zresztą nie bronić takich metod, skoro pisałam pracę o nauczaniu języka poprzez działania plastyczne ) Odpowiedz Link