07.04.05, 13:43
ale się narobiło, widzę że nie ty;lko jaj amm krowiego bzika, ja nie mam wiele
rzeczy z krowami, ale kocham je bardzo i chyba najbardziej podobaja mi się
krowie figurki. Jestem weteryniarzem ale niestety krów nie dam rady fizycznie
( za niska jestem, a to dużo znaczy przy krówkach)leczyć... coż przynajmniej
moge mieć krowy z glinki smile
Obserwuj wątek
    • civi1 Re: :) 07.04.05, 13:45
      przepraszam n9ie wiem jakim sposobem ale wyszedł mi z tego nowy post sad a miało
      być do mojego krowiego watku sad
      • carolinuss Re: :) 07.04.05, 13:53
        ależ zupełnie nie szkodzismile. Ja też bardzo lubie krowy, z reszta jest to
        poniekąd mój znak zodiaku, hehe.No, a przy okazji dowiedziałam się, ze jesteś
        weterynarzem, a to profesja, do krórej mam wielki szacuneksmile
        • civi1 Re: :) 07.04.05, 14:01
          ja jestem weterynaryjne niemowle za 2 tyodnie odbieram dyplom i czuje sie jak
          bym nic nie umiała, no moze bez przesady, ale własnego kota bałabym się
          leczyc.... skąd do nas szacunek jakoś nie widze powodu, choć nie zaprzecze, ze
          polaskotało moją próznośc... hihihi ( szkodzi szkodzi z tym następnym postem, bo
          robi się bałagan)
          • qlka_79 Re: :) 07.04.05, 21:32
            Civi, a to prawda, że jak krowa ma wzdęcie, to się jej przebija bok i jelito???
            • civi1 Re: :) 07.04.05, 22:13
              połowiczna prawda. jednym ze sposobów jest faktycznie przebijanie boku krowy po
              lewej stronie ale przebijasz nie jelito tylko zwacz który jest wzdety (do wzdeć
              jelit dochodzi raczej u koni nie u krów). trokarowanie, bo tak to sie nazywa
              wykonuje sie faktycznie przez powloki brzuszne, bardzo skuteczne przy silnym
              wzdęciu, podobno krowe nie boli (fakt nie reaguje nawet drgnięciem) a napewno
              pomaga bo gaz ucieka akrowa przestaje sie dusic, w ciezkich wypadkach jedyny
              sposób bo inaczej nic się nie da zrobić.
              Pozdrawiam - Aśka (mam nadzieje ze nie namieszalam bo juz troche zasypiam )
              • qlka_79 Re: :) 08.04.05, 22:45
                O rany, brzmi strasznieuncertain Pytam, bo kiedyś, jeszcze jak dziecko, widziałam
                oasjonujący program dla rolników i tam pokazywali takie koszmarne praktyki na
                biednych krówkachuncertain
                • ajlii Re: :) 08.04.05, 23:51
                  ja też lubię krowy, choć nie zbieram smile chyba dlatego kolejna kolekcja doprowadziłaby mojego Męża do rozpaczy zapewne wink))
                • civi1 Re: :) 09.04.05, 08:30
                  uwierz mi qlko, ze te koszmarne praktyki ratują życie krowie, a nie pozostawiają
                  reaczej zadnych śladów, nie jednokrotnie widziałam krowe która na drugi dzień po
                  trokarowaniu, najchętniej zjadła by wszystko co było w zasięgu ręki, znieczulona
                  jest pzrez tro, zęsą bardzo mocno napiete powłoki brzuszne, lepiej ją przebić
                  niż by bekła, bo wtedy nawet operacja (ktorej chyba nikt ze względu na koszty
                  nie będzie chciał robić - rolnik woli ją potem "oddac na listy" jak to sie
                  kiedys móiwło)nie pomoze, bo treść wylewa się do jamy brzusznej. uwierz mi,z ę
                  większosć "koszmarnych " praktyk, tak tylko wygląda...., a naprawde nie jest
                  taka koszmarna
                  • qlka_79 Re: :) 09.04.05, 11:22
                    Wierzę, wierzę, aczkolwiek widok przebijanej krowy do tej pory mnie męczy. Ten
                    program był dla nie wręcz traumatyczny... Chociaż krowa faktycznie ani
                    drgnęłauncertain Dzięki za uspokojenie.
                    A może zrobimy sobie w galerii krowi wątek i pokażemy nasze krówki? Tylko czy
                    się dziewczyny nie wkurzą... Na usprawiedliwienie mogę dodać, że jedną krowę
                    zrobiłam z masy solnej!
                    • mrouh Re: :) 09.04.05, 11:25
                      Ja się nei wkurzętongue_out Też lubię krowy, bo Lubi je mój Lubysmile
                      • qlka_79 Re: :) 09.04.05, 11:43
                        A też zbiera? To znaczy ja nie zbieram, bo nie mam miejsca, ale kilka sztuk mam
                        na biurkusmile
                        • mrouh Re: :) 09.04.05, 13:02
                          Nie, zbierać, nie zbiera, choć ja sama mu krowie gadżety podsyłamsmile Ma maskotę
                          krowę, breloczek do kluczy i słoiczek do kawy ozdobiony logo wolnego
                          oprogramowania malowany przeze mnie, na pokrywce znajduje się łeb krowy (to taka
                          ozdóbka do prezentów, z klejącym paskiem pod spodem). A zaczęło się od tego, że
                          w dawnych czasach, jak jeszcze z nim nie mieszkałam, a tylko byłam z wizytą i on
                          którąś już godzinę grał z bratem w krwawą gierkę, a ja się nudziłam, narysowałam
                          mu na plecach długopisem mućkę na łące. Potem taka mućka wisiała narysowana nad
                          drzwiami, ale po malowaniu zniknęła. Taki lekki sentyment krowi mamysmile

                          Acha, a najważniejszy krowi gadżet to tapeta na pulpicie, a własciwie kilka
                          tapet (bo używa linuxa, więc ma kilka pulpitówbig_grin) z krowami różnymismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka