Zdekupazowalam butelke. Po raz pierwszy i popelnilam chyba wszystkie mozliwe
bledy przy tym "dziele", poczawczy od nie zmatowienia szkla na rozerwaniu
serwetki konczac. Zostalo mi finalowe lakierowanie i bedzie tak sobie stala i
oko cieszyla
Nawet nie wiecie jaka radosc mi sprawilo odkrycie Waszego forum i pierwsze
proby rekodzielnicze

Jestem totalnym antytalentem plastycznym, a nawet
wyszlo (jakos). Dziekuje za kurs decoupage oraz za wszystkie rady
Pozdrawiam z Wroclawia!!