Dodaj do ulubionych

Epidemia decoupage

09.09.05, 22:42
Cześć dziewczyny! Chyba grozi nam epidemia decu. Ja też się zaraziłam. Pisze
do Was pierwszy raz i, mam nadzieję, nie ostatni. Po przeczytaniu góry
Waszych wypowiedzi(i obejrzeniu Waszych wspaniałych, fenomenalnych, prac)
postanowiłam: też chce "DECUPAŻOWAĆ"(ale słowo!!!). Kupiłam już całą paczkę
serwetek i aż mi ręce skręca, żeby już zacząć. Narazie mam masę pytań -i tu
ukłon w stronę Kasiaba1-wątek z uwagami to wspaniała pomoc dla wszystkich
laików, więc i dla mniesmile.Jak je wszystkie przeczytam to znowu się odezwę, bo
napewno najdą mnie jakieś kosmiczne wątpliwości. A tak na początek pytanko:
czy wśród Was są tylko genialne plastyczki, czy może znajdzie się jakaś "kura
domowa-domorosła artystka-samouk", taka jak ja. To by mnie podniosło na
duchu,że mam szanse nauczyć się decu. Narazie MOOOcne uściski.
Obserwuj wątek
    • mstawarz Re: Epidemia decoupage 09.09.05, 22:55
      Witamy serdecznie wsrod zarazonych decu.
      Ja jestem calkowicie domorosla, domowa i samoukowa decoupazystkasmile) No moze nie
      do konca sama sie nauczylam, niezstapiony byl kurs Kasiaby. Ale myslalam, ze
      decu nie dla mnie calkowitego antytalencia plastycznego, a tu niespodzianka,
      nawet udalo mi sie stworzyc kilka przedmiotow ktorych sie sie wstydzilamsmile))
      Decoupage mozna sie nauczyc, nawet jesli nie jest sie artysta plastykiemsmile A
      zatem serwetki, pedzle, kleje, farby w dlon i do dziela!!!!! Czekam na zdjecia
      na forum i pozdrawiam.
    • loriaan Re: Epidemia decoupage 09.09.05, 23:01
      witam cięsmile melduje sie kura domowa,samouksmile
    • arine Re: Epidemia decoupage 09.09.05, 23:18
      Aniu-decu jest już plagą!Małż mój po pobycie w Budapeszcie przywiózł mi tonę
      serwetek od żony znajomego(on polak,ona węgierka),a oczy mi wyszły z orbit,jak
      znajomy z Niemiec po wizycie w naszym mieszkanku ,zobaczywszy tonę serwetek
      powiedział że decoupage "uprawia "od lat jego sister!Toć to plaga na skalę
      europysmile)!
      Decu jest raczej rzemiosłem.Wystarczy cierpliwość,nauka na błędach i trochę
      wyobraźni.Co nie znaczy ,że wykształcenie plastyczne przeszkadza-hihi
      Znajomość tradycyjnej techniki może raczej zgubić(trzeba się od nowa uczyć!)
      inne media,inny materiał-pokora.Cierpliwość i wyobraźnia-to jest to!-mówię jak
      znawca decu-hihi.
      Róbmy tłum i dużo hałasu-im nas więcej ,tym więcej perełek i mniej siary na
      allegro(sic!)-wink
    • arine Re: Epidemia decoupage 09.09.05, 23:23
      Aniu-zapomniałam dodać-osobiście udzielam się tylko na tym forum,bo są tu
      dziewczyny bez kompleksów-miłe ,sympatyczne ,nie "mędrkujące"nie poprawiające
      sobie samopoczucia bluzganiem na innych-jednym słowem MIODZIO!!!
      Mam nareszcie okazję po prostu ,Was dziewczyny uściskaćwink
    • toxicloki Re: Epidemia decoupage 09.09.05, 23:44
      ania008 napisała:


      A tak na początek pytanko:
      > czy wśród Was są tylko genialne plastyczki, czy może znajdzie się jakaś "kura
      > domowa-domorosła artystka-samouk", taka jak ja. To by mnie podniosło na
      > duchu,że mam szanse nauczyć się decu. Narazie MOOOcne uściski.


      hiihih, kurka, ale mnie ubawilassmile)))
      tu sa glownie samouki - domorosle artystki, wiekszosc (m.in ja) kury domowesmile)))
      nic sie nie przejmuj - pedzel w dlon i dzialac, dzialac!!smile
      tylko moze najpierw meza i dzieci uprzedz zeby sie pozegnali z obiadami,
      kolacjami etc, sami zaczeli po sobie sprzatac i jak pojda do znajomych to
      serwetki przynosili do domusmile)) niezmiennie tak wlasnie koncza babeczki, ktore
      zajely sie decu(i ich familiesmile)).

      tymczasem czytaj -juz chyba wszystko co mozna zostalo tu napisane - przed toba
      masa lekturysmile))
      witam, pozdrawiam, polecam sie w razie pytansmile
      toxismile
    • rzesorek Re: Epidemia decoupage 10.09.05, 10:22
      Kura domowa bez wykształcenia plastycznegosmile melduje się...
      Chciałam dodać jeszcze że dzieki Deco. stałam się zbieraczem i grzebaczem
      śmietnikowymsmilehe he ...no serce mi sie kraje gdy oko moje naśledzi fajna butle
      czy co innego...ostatnio natknełam sie na porzuconą emaliowaną kankę na mleko u
      tesciowej w śmietniku....żebyście zobaczyły kobity minę meżową jak mnie z owym
      skarbem do domu wróciłam...hi hi
    • antiquedeco Re: Epidemia decoupage 10.09.05, 10:52
      Witaj,
      melduje sie ksiegowa decoupage´owa smile). Mam tez duzo wspolnego z informatyka i
      jestem zupelnym samoukiem smile.
    • malenka37 Re: Epidemia decoupage 10.09.05, 13:10
      witaj serdecznie, melduje się kura domowa, mama od zawsze, domorosła artstka,
      wszystko co zrobiłam, czy zrobię, robie nie jak plastyk, ale laik, czy
      wychodzi? oceniać nie mnie, tylko tym wspaniałym dziewczynom co robią to już
      dłużej niż ja. Serdecznie pozdrawiam wszystkie forumowiczkismile))))
    • joamor Re: Epidemia decoupage 10.09.05, 14:47
      To w ramach wzajemnego podnoszenia sie na duchu dołączam sie ja - biotechnolog
      na urlopie wychowawczym, bez większych perspektyw na jakąkolwiek karierę
      zawodowąwink, za to spełniająca się w dziedzinie decoupage'u, szydełkowych
      aniołków i specjałów kuchni domowejwink)) Pozdrawiam i życzę dobrej zabawy z
      serwetkamismile
      Joamor
      • k_izydorczyk Re: Epidemia decoupage 10.09.05, 17:09
        hehehe, Joamor smile)
        Widać biotechnologia sprzyja decoupage, bo ja również jestem biotechnologiem,
        bez perspektyw kariery w tym kierunkusmile))) Spełniamy się podobniebig_grin
        Pozdrawiam serdeczniesmile
        Bio-kura wink
        • joamor Re: Epidemia decoupage 10.09.05, 20:45
          no proszęsmile)) kto by pomyślał, że nawet tu spotkam kolejną ofiarę naiwnej wiary
          w świetlaną przyszłość biotechnologii w Polscesmile Chyba że w Twoim przypadku był
          to po prostu nietrafiony wybór? Czy dobrze zgaduję, wnosząc z Twojego miejsca
          zamieszkania, że kończyłaś wrocławski uniwerek? Kto wie, może mamy nawet
          wspólnych znajomychsmile
          również pozdrawiam serdeczniesmile
          • k_izydorczyk Re: Epidemia decoupage 13.09.05, 13:24
            smile stety/niestety nie kończyłam uniwerku tylko polibudę wink A skończyłam na
            biotechnologii, bo nie dostałam się na stomatologię (przez chwilę chciałam być
            chirurgiem szczękowymwink, ale powaliły mnie "zawiłości" fizyki, którą polałambig_grin)
            i z rozpędu zostałam do końcasmile) O mały włos siedziałabym dalej teraz w PAN-ie,
            ale strasznie mnie wnerwiały układy i układziki tam panujące, więc
            zrezygnowałam z kariery naukowejsmile) A koleżanka, z którą tam byłam teraz
            urzęduje w Stanach, hehewink Ale może za lat 50 i w Polsce biotechnologię
            docenią???
            Pozdrawiamsmile
    • iwonacia Re: Epidemia decoupage 10.09.05, 15:57
      No to ja też melduję się jako ta kurka domowa - laik decu, samouk i zarażona
      fanka decoupag'u. Pozdrawiam i życzę miłej zabawy z tą techniką! I ostrzegam -
      to naprawdę zaraźliwe, jak wciągnie, to nie puści! Iwona
    • ania008 Re: Epidemia decoupage 11.09.05, 22:14
      Oh Baby, jesteście świetne. Nie spodziewałam się tak ciepłego przyjęcia. Az mnie
      powaliło na kolana, i długo tak trzymało...Przeczytałam wszystkie uwagi i chyba
      mam jako taką jasność w temacie. Narazie głupich pytań zadawać nie będę, ale
      napewno takowe mnie najdą jak już zabiorę się do roboty, a to raczej jeszcze
      długo potrwa. Narazie chodze koło tych moich serwetek jak kogut koło kury, i
      zastanawiem się, jakby je ugryść...
      Z porad mogę dorzucić coś od siebie i mam nadzieję, że będę orginalna. Jeśli
      chcecie postarzyć czarno-białe odbitki xero to można przetrzeć je wymoczkiem od
      herbaty. Sama nie próbowałam, więc efektu nie gwarantuje. Mam nadzieję że
      znajdzie się przynajmniej jedna, która tego nie wiedziaławink
      Acha, jednak mam pytanie: widziała która serwetki niebieskie(albo żółte) w
      paseczki lub krateczkę? Coś czuje,że takie nie istnieją...
      NO i znalazło się jeszcze jedno: już się zorientowałam, że kraki są dość drogie,
      na ile mniej więcej wystarcza taki słoiczek 59ml?
      I jeszcze: pisałyście już coś więcej o krakach(jeśli tak to może stronkę)? Bo są
      różne rodzaje i różne ceny-który do czego służy?
      Uściski dla wszystkic, a w szczególności dla kurek domowych!!
    • lisica_lesna Re: Epidemia decoupage 12.09.05, 12:03
      No to melduję się i jasmile Dużo jeszcze nie zrobiłam ale kolejną noc z rzędu śni
      mi się dobieranie i wycinanie motywów. Pozdrawiamsmile Samouk całkowity - znaczy
      uk forumowy bo tutaj to kopalnia wiedzy jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka