Cześć dziewczyny! Chyba grozi nam epidemia decu. Ja też się zaraziłam. Pisze
do Was pierwszy raz i, mam nadzieję, nie ostatni. Po przeczytaniu góry
Waszych wypowiedzi(i obejrzeniu Waszych wspaniałych, fenomenalnych, prac)
postanowiłam: też chce "DECUPAŻOWAĆ"(ale słowo!!!). Kupiłam już całą paczkę
serwetek i aż mi ręce skręca, żeby już zacząć. Narazie mam masę pytań -i tu
ukłon w stronę Kasiaba1-wątek z uwagami to wspaniała pomoc dla wszystkich
laików, więc i dla mnie

.Jak je wszystkie przeczytam to znowu się odezwę, bo
napewno najdą mnie jakieś kosmiczne wątpliwości. A tak na początek pytanko:
czy wśród Was są tylko genialne plastyczki, czy może znajdzie się jakaś "kura
domowa-domorosła artystka-samouk", taka jak ja. To by mnie podniosło na
duchu,że mam szanse nauczyć się decu. Narazie MOOOcne uściski.