witam

to moja premiera pytaniowa.
kusi mnie starzenie papieru i kupiłam sobie ostatnio distressa w kolorze antique linen (nie najszczęsliwszy kolor wg mnie)-
wybrałam nie padzik, ale całą buteleczkę reinkera, bo mam dobrej jakosci gąbkę stamforda więc pomyślałam że będzie ekonomiczniej.
No i nie moge opanować efektów nim uzyskanych.
starzenie brzegów papieru za pomocą małej gabeczki albo sciereczki daje bury, nieefektowny kolor. Jedyny przyzwioty rezultat uzyskałam rozcieńczając go na paletce do akwareli i nanosząc za pomocą szczoteczki do zębów na papier czerpany.
poinstruujcie mnie proszę w temacie myków z użyciem tego tuszu.