cejli
31.08.04, 11:51
Pamiętacie wszyscy jak to czekaliśmy kiedyś wszyscy na komunię św.przeważnie
dostawało się na nią rower.Człowiek tylko o tym wtedy marzył.Teraz jest
wszystkiego w "bród".Staliśmy się bardziej leniwi,jeżdzimy w tych swoich
wspaniałych autach i brzuchy nam rosną.Ja w tym roku postanowiłem spędzić
swój urlop na rowerze.Na pierwsza wycieczkę wybrałem się do Ustki z moim
pięcioletnim synkiem.Był to jego sprawdzian,pedałował ostro.Zdał na
piątkę.Następnie udałem się z nim do moich teściów,jechaliśmy trasą
rowerową,jest bezpieczniej.Teście mieszkają około 10 km za
Kępicami.Przejechaliśmy około 60 km w 7 godzin.Po przyjeździe ja ległem na
leżaku,żeby odpocząć,a w tym czasie doskakuje do mnie mój pięciolatek i pyta
się czy może iść pojeździć na rowerze.No wiecie,normalnie "szczęka" mi opadła
jak to usłyszałem.To ja stary chłop miałem dość,a ten maluch chciał jeszcze
jeździć.Jestem z niego naprawdę dumny.Objechaliśmy jeszcze całą "Dolinę w
kratę",byliśmy też nad jeziorem w Krzyni oraz w Gardnie Wielkiej.Jakie piękne
widoki wokół Słupska,mówię wam.W przyszłym roku planuję wsadzić rowery do
pociągu i wyjechać na Mazury,wracać będziemy pedałując.Synek będzie miał już
wtedy 6 lat,także na pewno da radę,gorzej ja.Porzućcie te smrodliwe auta i
jazda się dotleniać na rowerkach.Polecam trasę rowerową do Gardna.Piękna i
bezpieczna.Pa! Cejli.