Dodaj do ulubionych

mam cholerne zakwasy!

22.10.04, 02:44
od biegania ! aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaale mnie boli ,i co teraz?
Obserwuj wątek
    • andy_sz Re: mam cholerne zakwasy! 22.10.04, 02:47
      Teraz przez jakis czas bedzie cie bolec jeszcze bardziej, ale potem przestanie
      i bedziesz miala silne, umiesnione nozki :-) NO i oczywiscie zgrabna
      sylwetke :-)
      • ellenai Re: mam cholerne zakwasy! 22.10.04, 02:50
        czy mozesz mniej wiecej okreslic kiedy to sie stanie ze przestanie bolec i bede
        wygladac znosnie?
        • andy_sz Re: mam cholerne zakwasy! 22.10.04, 02:55
          Wszystko w swoim czasie :-)
          • ellenai Re: mam cholerne zakwasy! 22.10.04, 03:00
            w jakim tym czasie! ?????????jakim na Boga!??/
            • andy_sz Re: mam cholerne zakwasy! 22.10.04, 03:06
              Na pewno sama to na sobie zauwazysz, kiedy ten swojczas bedzie :-)
    • Gość: Mamut Re: mam cholerne zakwasy! IP: 195.136.30.* 22.10.04, 14:01
      Wiesz co ellenai, biegać trzeba umieć :-)
      Pisze Ci to maratończyk.
      Przede wszystkim na przyszłość nie biegaj szybko, aby osiągnąć zamierzony efekt
      (smukła sytwetka, czy też wytrzymałość) wystarczy biegać wolno ALE co najmniej
      przez pół godziny bez zatrzymywania po drodze. No i może zmienić obuwie na
      wygodniejsze jeśli masz zakwasy w łydkach.

      a co zrobić jeśli masz zakwasy w tej chwili? znasz to pijackie - klin klinem?
      Po prostu sobie potruchtaj wolno - zmusisz układ krążenia do szybszego
      wydalenia kwasu mlekowego z mięśni.
      • andy_sz Re: mam cholerne zakwasy! 22.10.04, 19:29
        Niezle porownanie z tym klinem, Mamut :-)
        A mozesz napisac jak najlepiej sie odzywiac, zwlaszcza czy najlepiej jesc zaraz
        po bieganiu czy raczej odczekac i czy duze znaczenie ma to co jesz?
        • Gość: Mamut Re: mam cholerne zakwasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 22:29
          Dzięki,
          Jeśli chodzi o odżywianie:
          1. niewskazane jest podjadanie w ciągu 2 godzin przed bieganiem,
          2. Po bieganiu - najpierw natrysk, potem coś do picia (sok, woda niegazowana,
          ciepła herbata itp ale nic gazowanego) i po godzinie można coś zjeść.
          3. przed bieganiem niewskazane są potrawy ciężkostrawne - bigos, mizeria z
          ogórków itp. - to naprawdę żadna przyjemność gdy żołądek podchodzi do gardła.
          4. jeśli nie uprawiasz biegania wyczynowo to sposób odżywiania naprawdę nie ma
          znaczenia, najważniejszy jest tylko komfort podczas biegu a to zapewni Ci pkt 1.

          Jeszcze raz, zakwasy oznaczają, że mięśnie dają Ci sygnał o zbyt szybkim tempie
          biegu (układ krążenia nie nadąża za usuwaniem kwasu), czyli lepiej wolno
          biegać, wręcz truchtać, ale robić to w sposób ciągły co najmniej przez pół
          godziny, niż zarzynać się szybkim biegiem.
          • ellenai mamut!!!!!!!!!!!! dzieki 22.10.04, 22:53
            i to ogromnie,!!!!!szczegolnie dziekuje ci za te uwage zeby biegac pol godziny
            bez przerwy!ja wyczynowo nie biegam,chce kondycje poprawic i wygladac conieco
            lepiej niz teraz!a czy ja moge na innym forum wkleic link do twoich wypowiedzi?
            • matalijka Re: mamut!!!!!!!!!!!! dzieki 23.10.04, 09:38
              Mamut,mimo iż nie biegam-dzięki za informacje :)
              • matalijka Re: mamut!!!!!!!!!!!! dzieki 23.10.04, 09:43
                A tak w ogóle to jak przeczytałam tytuł tego wątku ,to mi się przypomniały
                beznadziejne lekcje wf w szkole.Nie lubiłam go.I tak np. pisałam
                usprawiedliwienie,że jestem chora,a wieczorem nie mogłam się doczekać,kiedy na
                aerobic pójdę :)
                • matalijka Re: mamut!!!!!!!!!!!! dzieki 23.10.04, 09:43
                  ps.Jejku,żeby to moja mama nie przeczytała ;)
            • Gość: Mamut Re: mamut!!!!!!!!!!!! dzieki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 13:56
              Ellenai, cieszę się, że mogłem Ci w czymś pomóc.
              Jeśli chodzi o porawienie kondyncji (no i sylwetki) wystarczy 3 razy w tygodniu
              pobiegać te pół godziny. Jeśli na początku nie możesz przebiec w sposób ciągły
              to w razie wystąpienia kolki trzeba przez chwilę truchtać lub iść w szybszym
              tempie. Jak możesz to przy okazji kontroluj tętno - nie może przekroczyć 30
              uderzeń na 10 sek.
              A wiesz że wyczynowi maratończycy mają tętno w stanie spoczynku - nawet 40
              uderzeń na minutę.
              Pozdrawiam
          • andy_sz Re: mam cholerne zakwasy! 23.10.04, 22:04
            Dzieki mamut, to cenne wskazowki, nawet mimo tego ze nie biegam wyczynowo...
            Bede musial przestac pic wode gazowana po bieganiu :-))
            • delfinek27 Re: mam cholerne zakwasy! 23.10.04, 22:47
              ja pije taka lekko gazowaną ( piwniczanke - pyszna) nie moge sie jej oprzeć
              • cejli Re: mam cholerne zakwasy! 23.10.04, 22:50
                Witaj Delfinek!!!Cejli.
            • Gość: Mamut Re: mam cholerne zakwasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.04, 13:44
              A wiecie co, po przebiegnięciu np. maratonu najlepsza jest szklanka piwa.
              Błyskawicznie i znakomicie uzupełnia ubytek płynów w organizmie (lepiej niż
              wszelkie płyny izotoniczne tak szeroko reklamowane), a że za chwilę lekko szumi
              w głowie, to chyba żaden dyskomfort :-)
              Pozdrawiam
              • zuzanna6 Re: mam cholerne zakwasy! 24.10.04, 13:56
                Cześć Mamut. O z tego biegania to chyba najlepiej lubie piwo. :)
                Pewnie ,że zartuje, lubie tak własnie wolno sobie pobiegac, lepiej sie wtedy
                czuje. No i tez wielka przyjemnosc sprawia mi jazda na riowerze, ale tez po
                sezonie wolno sie rozkrecam i po mału zwiekszam długość trasy, ale zawsze
                jeżdżę tym samym rytmem, nie za szybko - wszystko podobnie jak w bieganiu no i
                na koniec - Lecha - super sprawa.
                • zuzanna6 Re: mam cholerne zakwasy! 24.10.04, 13:57
                  No Ellenai, gratuluje ci samozaparcia. A gdzie nabyłas te zakwasy, na ścieżce
                  stacjonarnej, czy w terenie?
                  • ellenai Re: mam cholerne zakwasy! 25.10.04, 18:35
                    na stacjonarnej biezni,jejku jak ja jestem mamutowi wdzieczna za te
                    wypowiedzi,wydrukuje je sobie!!!!!!!!
    • zuzanna6 Re: mam cholerne zakwasy! 24.10.04, 14:02
      Wiem też, że w terenie ważne jest podłoże, prawda? Najlepsze są lesne ścieżki,
      bo na betonowych chodnikach to stawy siadają.
      • frida2 Re: mam cholerne zakwasy! 24.10.04, 14:57
        dokładnie tak Zuza, masz zupełną rację :)
        też biegałam codziennie pół godzinki, ale nauka się zaczęłai nie mam zbytnio
        czasu. za to basenik raz w tygodniu - cudna sprawa, polecam :)
    • andy_sz Re: mam cholerne zakwasy! 24.10.04, 23:06
      Mamut, pobiegalem sobie dzisiaj te pol godzinki po parku, ale ostatnie 8 min.
      bylo naprawde ciezkie, ja zawsze bralem sobie jakis dystans i przebiegalem go
      jak najszybciej, a nie robilem w ten sposob zeby bez przerwy biec jakis czas.
      To jednak jest ciezkie i wymaga przygotowania, ale wydaje sie faktycznie byc
      skutecznym na poprawe kondychy.
      O piwie nawet nie myslalem, pol szklanki rozlozyloby mnie na lopatki :-))
      • ellenai Re: mam cholerne zakwasy! 25.10.04, 18:37
        o ciekawa jestem jak mi pojdzie! nie wiem czy dam rady dzisiaj pobiegac ale
        jutro napewno!
      • Gość: Mamut Re: mam cholerne zakwasy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 22:17
        Andy_sz pierwszy tydzień jest zawsze najtrudniejszy :-), za drugim razem
        spróbuj zacząć bieg w wolnym tempie, dla nabrania kondycji i wytrzymałości nie
        ma znaczenia jak szybko biegniesz liczy sie tylko czas trwania wysiłku.
        Jak masz dobre buty możesz biegać po asfalcie, ale nic się nie równa do
        biegania po leśnych ścieżkach, bieg po plaży za bardzo obciąża ścięgna i
        mięśnie łydki. Bieg 3 razy w tygodniu jest optymalny, ale nawet raz na tydzień
        jest dobry.
        Pozdrawiam
        :-)
      • Gość: Mamut Zapomniałem jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.04, 22:25
        Z punktu widzenia fizjologii tego wysiłku, poprawa kondycji polega na
        polepszeniu układu krążenia - krew zaczyna docierać do tych komórek które były
        do tej pory niedotlenione, oraz na zwiększeniu pojemności skurczowej serca - za
        jednym uderzeniem przepompowuje więcej krwi dzięki czemu spada tętno i przy
        okazji serce mniej się męczy.
        • zuzanna6 Re: Zapomniałem jedno 26.10.04, 19:06
          Oj, Mamut,jaki z ciebie fachowiec - super.

          Andy - gratuluje. A jeździsz jeszcze rowerkiem, czy pogoda juz nie sprzyja?

          Frida, to ty tez biegasz? A basen to boska sprawa, masz racje. Kurde, jak ja
          dawno nie bylam na basenie.....u mnie to juz totalne lenistwo...
          • andy_sz Re: Zapomniałem jedno 27.10.04, 22:36
            Wczoraj biegalem po krytej biezni, nie lubie za bardzo biezni bo sa troche
            nudne, ale jak jest taka pogoda to to nie jest taki zly wybor, poza tym nie ma
            jak klimatyzacja no i te biegajace studentki, ech :-)
            Tym razem udalo mi sie spokojnie wytrzymac pol godziny, starczylo mi jeszcze
            sily na finisz sprintem, a potem laznia parowa i chociaz zmeczony, to poczulem
            sie jak nowo narodzony :-) Nie ma to jak sen po takim wysilku, chociaz przed
            snem musialem jeszcze pracowac...
            Mamut, mozesz napisac jakies wskazowki dotyczace uzywania sauny i lazni
            parowej, chodzi mi glownie ile czasu spedzac, jak to laczyc z np. zimnym
            prysznicem i inne takie
            Zuza, rowerek na razie stoi na dole i odpoczywa po ciezkim sezonie :-)
            • ellenai Re: Zapomniałem jedno 27.10.04, 22:40
              ja sobie robie w tym tyg przerwe od biegania! ale w nastepnym powrot,tym razem
              wg wskazowek mamuta! ciekawa jestem jakie beda efekty!
              • andy_sz Re: Zapomniałem jedno 27.10.04, 22:49
                Mysle ze dobrze ze sobie zrobilas przerwe, teraz zregenerujesz miesnie i
                latwiej bedzie zaczac nowy trening, powodzenia :-)
                • ellenai Re: Zapomniałem jedno 28.10.04, 07:14
                  tak wlasnie pomyslalam ze taka przerwa mi sie przyda!
            • Gość: Mamut Re: Zapomniałem jedno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 21:16
              Fajnie, andy_sz wiesz już o co chodzi :-)

              Jeśli chodzi o łaźnię, saunę i inne podobne "formy relaksu" to mogę Ci napisać,
              że jest to sprawa indywidualnej reakcji organizmu i nie mam tutaj
              jednoznacznych wskazówek. Jeśli dobrze się po tym czujesz to czemu nie.
              Nie zalecam tego tuż przed zaplanowanym bieganiem.
              Pozdrawiam
              • zuzanna6 Re: Zapomniałem jedno 29.10.04, 14:34
                he he Andy to ja myslam,ze glownie biegasz dla kondycji,a ty za studentkami
                ganiasz........no no.....ale zycze powodzenia..i co, szybkie są ? :)
                • andy_sz Re: Zapomniałem jedno 29.10.04, 22:08
                  A co, trzeba laczyc ciezka prace nad kondycja i zdrowiem z przyjemnoscia :-)
                  No wiesz, na dlugie dystanse jakos szybko odpadaja, ale na krotkich trzymaja
                  sie niezle :-)
                  • zuzanna6 Re: Zapomniałem jedno 29.10.04, 22:39
                    :))))) no to powodzenia.....w dobrej kondycji oczywiście
                    • andy_sz Re: Zapomniałem jedno 29.10.04, 22:45
                      Dzieki, na pewno sie przyda :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka