Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    p. Bebiak - co bedzie kiedy kupie mieszkanie ale..

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.04, 22:57
    ..nie bede mogl udowodnic skąd wziąłem na to pieniądze...

    moje dochody sa za male ale powiem np. ze dostalem od dziadka...

    co moze zrobic mi US??
    Obserwuj wątek
      • pawbrat Re: p. Bebiak - co bedzie kiedy kupie mieszkanie 02.03.04, 23:03
        każe okazać umowę darowizny
      • bebiak Re: p. Bebiak - co bedzie kiedy kupie mieszkanie 02.03.04, 23:15
        Cześć Ja
        Gość portalu: ja napisał(a):

        > ..nie bede mogl udowodnic skąd wziąłem na to pieniądze...
        > moje dochody sa za male ale powiem np. ze dostalem od dziadka...

        Jeśli dostałeś od dziadka to jest to darowizna, więc powinieneś mieć umowę
        darowizny (plus opłacony podatek).
        Jeśli powiesz, że pożyczyłeś to powinieneś mieć umowę pożyczki (plus opłacony
        podatek).
        Jeśli powiesz, że zarobiłeś, to musisz to wykazać.
        Jeśli powiesz, że wygrałeś to musisz to udokumentować.
        Jeśli powiesz, że znalazłeś to musiałeś to oddać.

        > co moze zrobic mi US??

        Hm, nie jestem specjalistą od spraw podatkowych, ale z tego co wiem (nie wiem
        jak to się fachowo nazywa -jak ktoś wie lepiej to niech się wypowie), US może
        to potraktować jako nieujawnione dochody a sancja za to jest dosyć wysoka. Nie
        wiem jak opodatkowane są takie nieujawnione dochody, ale wysoko (bynajmniej
        kiedyś były bardzo wysoko).
        Dobrze byłoby, aby przybył tu jakiś specjalista podatkowy (bo ja nie chcę się
        wypowiadać wtedy kiedy na czymś się nie znam albo mam mętne pojęcie o temacie)
        i żeby podszepnął jak jest z przedawnieniem w tym zakresie, co z przywożeniem
        pieniędzy z obcych krajów (oczywiście już dawno, dawno przywiezionymi), co z
        zarobionymi wiele lat temu pieniędzmi albo otrzymanymi wiele wiele lat temu z
        darowizny (znowu w rozumieniu przedawnienia). Wiem, że wszystko trzeba
        udokumentować, ale jest w prawie instytucja przedawnienia i w tym ewentualnie
        widzę Twoją szansę coś tam sugerując. Nie pomogę Ci więcej niż napisałam, bo
        uważam, że lepsza żadna informacja niż błędna (dość często to powtarzam) - stąd
        napisałam tyle ile napisałam. Wiem, że w tym zakresie rozmowy w US nie są
        przyjemne (przechodziłam przez takie rozmowy kilka lat temu i bardzo
        niesympatycznie wspominam do dziś), stąd radzę być bardzo ostrożnym. I bardzo
        liczę na jakiegoś forumowicza bardziej biegłego w tym temacie niż ja.
        Pozdrawiam Cię serdecznie. B.
        • Gość: Pete Re: p. Bebiak - co bedzie kiedy kupie mieszkanie IP: *.nas13.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 03.03.04, 05:02
          Podatek za niudokumentowane dochody to az 80 % okres przedawnienia 5 lat. Mam
          ten sam problem i kombinuje udokumentowac na pozyczke lecz nie na umowe
          pozyczki a na weksel (tylko 0.1 %)
          • Gość: Ja Re: p. Bebiak - co bedzie kiedy kupie mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 18:43
            Kurcze to niedobrze!
            No to jak to zrobic...
            zamierzam kupic mieszkanko za 100tys. Dziadek sie zrzucil i wujek. OK, moge
            podpisac umowe pozyczki ale kurcze dlaczego mam za to placic...2% tak??
            Co za zlodziejstwo...

            Jak to ominąć!?
            • bebiak Re: Problem z udokumentowaniem środków 03.03.04, 21:38
              Cześć Ja
              Gość portalu: Ja napisał(a):

              > Kurcze to niedobrze!
              > No to jak to zrobic...
              > zamierzam kupic mieszkanko za 100tys. Dziadek sie zrzucil i wujek. OK, moge
              > podpisac umowe pozyczki ale kurcze dlaczego mam za to placic...2% tak??
              > Co za zlodziejstwo... Jak to ominąć!?

              Hm, możliwości takie w miarę rozsądne (jeśli nie chcesz płacić tych 80% ani
              tych 2% od pożyczki masz chyba dwie (jak mi się jakaś nasunie to dodam).
              Pozyczyć jak najmniej, a trochę zebrać z darowizn.
              Dziadek może Ci dać raz na 5 lat kwotę wolną 9,637,-zł (taka jest kwota wolna w
              I-szej grupie podatkowej raz na 5 lat), oraz drugi raz taką samą kwotę wolną z
              określeniem iż jest przeznaczona na nabycie mieszkania. To już prawie 20.000,-
              zł. Może jeszcze w I-szej grupie znajdziesz JEDNĄ taką osobę (mama, ojciec,
              ktoś z rodzeństwa) kto może Ci tyle samo dać - miałbyś już prawie 40.000,-zł.
              Wyczerpaliśmy kwoty wolne z przeznaczeniem na nabycie mieszkania - takie moga
              być tylko dwie, natomiast tych otrzymanych jako pierwsza darowizna w ciagu
              ostatnich 5-ciu lat może być wiele - tyle, ile zdołasz uzbierać.
              Wujek jeśli założyć, że jest takim wujkiem co to jest rodzeństwem jednego z
              rodziców (II grupa podatkowa) raz na 5 lat może Ci dać kwotę wolną = 7.276,-zł.
              Osoba obca może Ci dać taką darowiznę raz na 5 lat w kwocie wolnej 4.902,-zł.
              Przeanalizuj pod tym kątem możlwiosci (i chęci!) swojej rodziny, tylko nie
              pomyl się z tymi darowiznami oraz grupami podatkowymi.
              Reasumując napiszę o tym o czym musisz bezwględnie pamiętać:
              - z przeznaczeniem na nabycie mieszkania możesz otrzymać maksimum kwoty 2 x
              9637,-zł i to TYLKO od osób z I-szej grupy podatkowej;
              - kwot wolnych jako pierwsze darowizny w ciągu ostatnich pięciu lat możesz
              otrzymać tyle ile Ci sie uda otrzymać a jakie to są kwoty wolne w
              poszczególnych grupach wymieniłam Ci wyżej.
              Jeśli Ci jakiejś kwoty zabraknie to dopiero na nią zawrzyj umowę pożyczki: im
              kwota pożyczki niższa tym oczywiście podatek niższy.
              Druga możliwość, nad którą można się zastanowić to nabycie tego lokalu przez
              dziadka (czy ma takie dochody??) a następnie darowizna tego lokalu na Twoją
              rzecz (jeśli nie masz mieszkania i w tym byś zamieszkał na najbliższe 5 lat to
              nie byłoby podatku), ale.....
              obawiam, że opłaty od umowy darowizny mogą być bliskie podatkowi od umowy
              pożyczki na kwotę 100.000,-zł (ten wynosiłby 2.000,-zł),
              bo:
              - jeśli byłoby to mieszkanie tzw. hipoteczne (jednym aktem nabycie przez
              dziadka i od razu darowizna na Ciebie) to od 100.000,-zł dodatkowa taksa 1.300,-
              zł + 22% VAT-u (sądowa za wpis jedna bo od razu Ciebie z pominięciem dziadka -
              to jest możliwe);
              - jeśli byłoby to mieszkanie spółdzielcze to darowizna od razu nie jest możliwa
              (najpierw przyjęcie dziadka w poczet członków - opłata w spółdzielni, a potem
              taksa notarialna od umowy darowizny tj. 650,-zł + VAT 22% + Wypisy ok. 200,-zł
              i znów opłata za przyjęcie Ciebie w poczet członków).
              Oczywiście nawet ta druga koncepcja jest znacznie tańsza aniżeli te 80%, o
              których poprzednik wspomniał ale bliska (albo nawet nieco wyższa - nie wiem jak
              ta opłata w spółdzielni) podatkowi od umowy pożyczki na całość kwoty.
              Rozważ tę pierwsza możliwość, popytaj w rodzinie, bo ta koncepcja wydaje się
              być najtańsza. I pamiętaj licząc swoje środki, żebyś miał na opłaty od aktu!
              Czy to w miarę zrozumiałe dla Ciebie? Jak coś nie tak to się oczywiście odezwij
              a ja pozdrawiam Cię serdecznie. B.
              • Gość: Ja Re: Problem z udokumentowaniem środków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 23:03
                Wielkie, wielkie dzieki za poświęcony czas!!!
                • Gość: Ja Re: Problem z udokumentowaniem środków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 23:07
                  Nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. W jaki sposób udowadnia sie US, że mogło
                  sie pożyczyć/dać określoną kwotę pieniędzy? Pokazuje sie PIT-y? Zaświadczenia z
                  pracy, wyciągi z konta?
                  • bebiak Re: Problem z udokumentowaniem środków 04.03.04, 22:29
                    Cześć Ja

                    Gość portalu: Ja napisał(a):

                    > Nasunęło mi się jeszcze jedno pytanie. W jaki sposób udowadnia sie US, że
                    >mogło sie pożyczyć/dać określoną kwotę pieniędzy? Pokazuje sie PIT-y?
                    >Zaświadczenia z pracy, wyciągi z konta?

                    Dla pożyczek i darowizn pisemne umowy (z opłaconym podatkiem). Taka forma jest
                    dla tych czynności przewidziana aby móc to udowodnić.
                    Dziękuję Ci za dziękuję i pozdrawiam serdecznie. B.
                • Gość: Joanna Re: Problem z udokumentowaniem środków IP: 194.196.228.* 04.03.04, 12:46
                  podobno mozna powiedziec ze pieniadze ma sie z prostytuowania sie lub zbierania
                  runa lesnego :-) ale nie sprawdzalam...
        • Gość: Iwona L. Re: p. Bebiak - co bedzie kiedy kupie mieszkanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.04, 12:56
          Droga Pani Bebiak mam podobny problem. Jestem w trakcie, kupna mieszkania na
          Targówku Zacisze Bis / mieszkanie ma być oddane w czerwcu 2005r./Czy powinnam
          zgłosić ten fakt do Urzędu Skarbowego, chodzi mi o ewentualne odpisy za
          wykończenie mieszkania. Do chwili obecnej nie korzystałam z żadnych odliczeń
          mieszkaniowych. A słyszałam, że jeśli teraz zgłoszę to będę mogła odliczać 7% a
          nie 22%. Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale może Pani będzie wiedziała lepiej.
          Oczywiście nie stać mnie na kupno takiego mieszkania za gotówkę, będę zmuszona
          wziąść kredyt w Banku, ale w przyszłym roku, gdzie prawdopodobnie też mogę
          odliczać odsetki. Prawo podatkowe to dla mnie ,, CZARNA MAGIA" Proszę o
          odpowiedź. Pozdrawiam














































































          Bebiak też mam po



























          dobny
          • mar_elx a czy można zeznać, że się ma forsę z nierządu? 04.03.04, 15:07
            Pytam jak najbardziej poważnie. W Polsce świadczenie usług seksualnych za
            pieniądze z własnej woli nie jest przestępstwem i nie jest też opodatkowane.
            Więc czy możbna powiedzieć, że się jest tzw. cichodajką albo żigolakiem? Może
            warto dla uprawdopodobnienia wydrukować sobie parę wizytówek, zamieścić
            ogłoszenie w prasie erotycznej oraz wyzywająco się zachowywać podczas rozmowy w
            urzedzie?

            A może sobie otworzyć konto w banku i przez pocztę wpłacać forsę od tzw.
            martwych dusz (osób nieistniejących). A potem powiedzieć, że "dobrzy luydzie mi
            pomogli". Od 10.000 złotych oplata pocztowa to tylko 50 zł. Więc 100000 można
            sobie przesląć za jedyne 5 stów - co w porównaniu z każdym podatkiem to grosze.
            Dla uprawdopodobnienia można walnąć ogłoszenie w gazecie: "Jestem biedną
            studenką, ale bardzo zdolną. Chcę studioować w....., ale nie mam pieniedzy na
            mieszkanie. Kto mnie poratuje i wyśle trochę grosza na moje konto...., będą o
            nim ciepło myślała." Niezależnie od tego, jak nieprawdopodobne jest zebranie
            forsy w ten sposób - US nie ma możliwości udowodnić, że to manilpulacja.
          • bebiak Re: Ulgi i odliczenia związane z lokalem 04.03.04, 22:24
            Cześć Iwono, od razu piszę, że Ci nie pomogę, bo prawo podatkowe dla mnie to
            podobnie jak dla Ciebie czarna magia. Nie znam się na tych wszystkich
            odliczeniach, odpisach, ulgach i jeszcze takich innych, po prostu się nie znam
            i jako zwykły śmiertelnik w tych sprawach zupełnie sobie nie radzę:((
            Żeby nie zniknął Twój post w tym wątku, ktory dotyczy zupełnie czego innego niż
            Twoj problem - otwórz nowy wątek. Wiem, że są tu spece od podatków i wszelkich
            odliczeń i nie wątpię, że się odezwą (dla mnie to zupełnie obcy temat).
            Bardzo Cię przepraszam i pozdrawiam cieplutko. B.

            Gość portalu: Iwona L. napisał(a):

            > Droga Pani Bebiak mam podobny problem. Jestem w trakcie, kupna mieszkania na
            > Targówku Zacisze Bis / mieszkanie ma być oddane w czerwcu 2005r./Czy powinnam
            > zgłosić ten fakt do Urzędu Skarbowego, chodzi mi o ewentualne odpisy za
            > wykończenie mieszkania. Do chwili obecnej nie korzystałam z żadnych odliczeń
            > mieszkaniowych. A słyszałam, że jeśli teraz zgłoszę to będę mogła odliczać 7%
            >a nie 22%. Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale może Pani będzie wiedziała
            lepiej.
            > Oczywiście nie stać mnie na kupno takiego mieszkania za gotówkę, będę
            >zmuszona wziąść kredyt w Banku, ale w przyszłym roku, gdzie prawdopodobnie
            >też mogę odliczać odsetki. Prawo podatkowe to dla mnie ,, CZARNA MAGIA"
            >Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > Bebiak też mam po
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > dobny
            • Gość: siosia Ksiegi wieczyste i hipoteka (do p.Bebiak) IP: 62.233.214.* 08.03.04, 09:58
              Prosze o pomoc bo to carna magia: W kwestii hipoteki zalezy mi na czasie(bo
              place wyzsze odsetki i
              ubezpieczenie). Wiem ze w przypadku mojego developera te wpisy dlugo trwaja w
              sadzie, kolejka jest spora. Wiec co mam zrobic: jedni radza zlecic wszystko
              notariuszowi przy akcie notarialnym (czy on faktycznie zrobi dla mnie cos
              wiecej niz tylko skasuje pieniadze?i ile wiecej mnie to moze kosztowac?),
              inni radza zlecic zalatwianie tych wpisow i hipotek innemu preznemu prawnikowi
              (ale skoro moge to zlecic notariuszowi to moze nie ma sensu wciagac w cala
              sprawe jeszcze jednej osoby?), sa tez tacy co mowia zalatw se sama (ale
              slyszalam ze to moga byc wieksze koszty niz przez notariusza, a wcale nie ma
              pewnosci ze cos przyspiesze),a sa tez tacy co radza kupic bukiet kwiatow i
              isc do naczelnika sadu ladnie poprosic(....). A tak wogole to co caly ten
              notariusz zalatwia, bo on i tak zanosi do sadu caly ten akt notarialny, i
              chyba placi za te moje ksiegi, bo wiem ze sporo kasy ode mnie wezmie na rozne
              oplaty. O co tu wogole chodzi....nic z tego nie wiem. Prosze o pomoc.
              Pozdrawiam P. Bebiak
              • bebiak Re: Ksiegi wieczyste i hipoteka 08.03.04, 21:28
                Cześć Siosio
                Gość portalu: siosia napisał(a):

                > Prosze o pomoc bo to carna magia: W kwestii hipoteki zalezy mi na czasie(bo
                > place wyzsze odsetki i
                > ubezpieczenie). Wiem ze w przypadku mojego developera te wpisy dlugo trwaja w
                > sadzie, kolejka jest spora. Wiec co mam zrobic: jedni radza zlecic wszystko
                > notariuszowi przy akcie notarialnym (czy on faktycznie zrobi dla mnie cos
                > wiecej niz tylko skasuje pieniadze?i ile wiecej mnie to moze kosztowac?),

                Ci, którzy tak Ci mówią mają zapewne na myśli objęciem aktem notarialnym nie
                tylko umowy sprzedaży ale również oświadczenia o ustanowieniu hipoteki (i za tę
                hipotekę płacisz niejako dodatkowo bo to zupełnie odrębna czynność).
                Miałoby to wielki sens (moim zdaniem) wtedy jeśli Twój bank (a są takie banki)
                zrezygnowałby z wyższego ubezpieczenia kredytu już wtedy kiedy oświadczenie o
                ustanowieniu hipoteki jest złożone w akcie i notariusz akt złożył w sądzie.

                > inni radza zlecic zalatwianie tych wpisow i hipotek innemu preznemu prawnikowi
                > (ale skoro moge to zlecic notariuszowi to moze nie ma sensu wciagac w cala
                > sprawe jeszcze jednej osoby?),

                To są dwie różne sprawy: notariusz a "inny prężny prawnik". Ci, którzy Ci o nim
                wspomniją myślą zapewne o osobie, która ma tego typu możliwości, że wpłynie na
                szybkie rozpoznanie przez sąd Twojego wnioku z aktu oraz tego o wpis hipoteki
                (dziś te możliwości nie są już tak nieograniczone jak jesczce kilka lat temu i
                cały czas się zmniejszają, ale nadal myślę, że - jak wszędzie - wszystko jest
                możliwe). Myślę, że notariusz tym się nie zajmuje - ten składa akt w sądzie i
                jego rola tu się kończy.

                >sa tez tacy co mowia zalatw se sama (ale slyszalam ze to moga byc wieksze
                >koszty niz przez notariusza, a wcale nie ma pewnosci ze cos przyspiesze),a sa
                >tez tacy co radza kupic bukiet kwiatow i isc do naczelnika sadu ladnie
                poprosic>(....).

                O jakich kosztach myślisz na początku tego wyzej zdania nie wiem i tu Ci nie
                pomogę bo się nie znam na tym (ale myślę, ze mogą być spore), natomaist
                oficjalnie już jak notariusz złoży wniosek i Ty złożysz ten swój o wpis
                hipoteki to powinnaś złożyć prośbę do prezesa sądu o przyśpieszenie rozpoznania
                Twego wniosku motywując to dodatkowymi kosztami (wyższe ubezpieczenie). Nie
                wiem jak w innych miastach, ale w Warszawie trzeba się umówić na psotkanie z
                takim prezesem (Al. Solidarności 58) i wtedy pójść ze swoją pisemną prośbą w
                sprawie przyśpieszenia. Pamiętaj jednak, że nie masz co tego składać póki
                notariusz nie złoży aktu i Ty swojego wniosku.

                >A tak wogole to co caly ten notariusz zalatwia, bo on i tak zanosi do sadu
                >caly ten akt notarialny, i chyba placi za te moje ksiegi, bo wiem ze sporo
                >kasy ode mnie wezmie na rozne oplaty. O co tu wogole chodzi....nic z tego nie
                > wiem.

                Notariusz sporządza Ci akt notarialny dokumentujący Twoja umowę nabycia lokalu.
                W innej formie aniżeli akt notarialny lokalu od developera nabyć nie możesz
                (każda inna umowa będzie nieważna). Pobiera za to taksę notarialną (za
                sporządzenie umowy), podatek od czynności cywilnoprawnych oraz opłatę sądową za
                wpis Ciebie do księgi wieczystej (i odprowadza te opłaty gdzie trzeba). Jeśli
                zlecisz mu ustanowienie hipoteki w tym akcie również i od tej czynności
                pobierze wszystkie należne opłaty (bo pobrać musi - tak mu nakazują przepisy).
                Tyle Ci wyjaśniłam jakie masz możliwości, a teraz Siosio moim zdaniem winnaś
                zapytać bank czy jeśli złożysz oświadczenie o ustanowieniu hipoteki w formie
                aktu notarialnego i notariusz akt ten złoży w sądzie, to czy już ten moment
                wystarczy bankowi do zdjęcia wyższego ubezpieczenia:
                - jeśli tak - to ma sens ustanowienie hipoteki od razu w formie aktu
                notarialnego;
                - jeśli nie - to nie ma to specjalnego sensu, bo notariusz akt i tak złoży w
                sądzie wg kolejności, a Ty chcąc go jakoś przyśpieszać i tak albo musisz
                znaleźć tę "inną prężną osobę" albo udać się do prezesa z prośbą o
                przyśpieszenie. Czy więc tutaj bedziesz miala złożone to oświadczenie w akcie
                od razu czy też złozysz pisemny wniosek w ślad za aktem - dla tego trybu
                ząłatwiania nie ma to żadnego znaczenia.
                I nie denerwuj się tak okrutnie. To tylko tak straszliwie wygląda na początku -
                potem już staje się coraz jaśniejsze.
                Czy ja to w miarę zrozumiale dla Ciebie napisałam? Jesli coś nie tak to się
                upomnij, ja dziękuję za pozdrowienia i Ciebie cieplutko pozdrawiam również. B.
                • Gość: siosia Re: Ksiegi wieczyste i hipoteka IP: 62.233.214.* 09.03.04, 09:40
                  Dziekuje, troche sie rozjasnilo, ide dzis do tego notariusza i zobacze jak to
                  wyjdzie. Strasznie dziekuje za wskazowki, moze to faktycznie nie taki straszny
                  diabel. Milego dnia
          • bebiak Re: p. Bebiak - co bedzie kiedy kupie mieszkanie 04.03.04, 22:24
            Gość portalu: Iwona L. napisał(a):

            > Droga Pani Bebiak mam podobny problem. Jestem w trakcie, kupna mieszkania na
            > Targówku Zacisze Bis / mieszkanie ma być oddane w czerwcu 2005r./Czy powinnam
            > zgłosić ten fakt do Urzędu Skarbowego, chodzi mi o ewentualne odpisy za
            > wykończenie mieszkania. Do chwili obecnej nie korzystałam z żadnych odliczeń
            > mieszkaniowych. A słyszałam, że jeśli teraz zgłoszę to będę mogła odliczać 7%
            a
            >
            > nie 22%. Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale może Pani będzie wiedziała
            lepiej.
            >
            > Oczywiście nie stać mnie na kupno takiego mieszkania za gotówkę, będę
            zmuszona
            > wziąść kredyt w Banku, ale w przyszłym roku, gdzie prawdopodobnie też mogę
            > odliczać odsetki. Prawo podatkowe to dla mnie ,, CZARNA MAGIA" Proszę o
            > odpowiedź. Pozdrawiam
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > Bebiak też mam po
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            >
            > dobny
            • Gość: Ok Re: p. Bebiak - co bedzie kiedy kupie mieszkanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 19:32
              a co jesli powiem ze przywiozlem kase z zagranicy? np ze zbierania truskawek
              albo ukladania kafelków na czarno oczywiscie...
              no i co udowodnią mi ze nie bylem i nie zarobilem?
              no albo to ja bede musial udowodnic... ;-)))
              • Gość: Peter Re: p. Bebiak - co bedzie kiedy kupie mieszkanie IP: *.nas13.oakbrook1.il.us.da.qwest.net 08.03.04, 23:42
                bedziesz musial zaplacic podatek od tego

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka