Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    dom 100 letni

    14.01.11, 15:53
    Witam czy jest sens kupowania takiego domu.Dom jest wyremontowany ,gotowy do zamieszkania.Sąsiedzi troszke mi o nim poopowiadali
    -był zawilgocony
    -własciciele twierdzą ze to dom z lat 30
    -cena jest troszkę kosmiczna
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • Gość: mors Re: dom 100 letni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 17:28
        huhuu... jak to jakaś ciekawsza starsza dzielnica sprawdzić czy teren nie jest objęty jakąś ochroną konserwatorską (sam budynek nie musi być nie musi być wpisany na listę) oraz czy konserwator nie przyjdzie i nie powie "wiesz Pan... mi tu sie wydaji że on tu ma cos z wczesnego modernizmu" i uzna go za zabytek nie musząc go nawet natychmiastowo wpisac na liste zabytków. w efekcie z każdą pierdołą remontową będziesz do niego biegał. Przykład ? Kino Koloseum w Szczecinie które w taki sposób stoi i niszczeje bo był chętny develop ale konserwator postawil szlaban - moim zdaniem błędnie.
        A co do stanu technicznego to nikt tu chyba ci nie wyczaruje rady bo ani dokumentacji tu nikt nie ma, ani wizji lokalnej nikt nie robił. Więźbę dachową przede wszystkim trzeba sprawdzić i to jak oraz z jakiego powodu był zawilgocony. Czy od fundamentów podciąga czy też był źle orynnowany. Zawilgocone mury starych budynków to nieciekawa sprawa generalnie. Temat rzeka w zasadzie. Opowieści sąsiadów tez trzeba brać piąte przez dziesiąte bo nie znasz historii ich potencjalnych konfliktów. jak oni nie chcą mieć sąsiadów albo dobrze życzą temu co sprzedaje to ci nawet będą głodne bajki o egzorcyzmach opowiadać ;-)
        A co do ceny to się nie wypowiadam bo nie znam takich jakie napisałeś ;-)

        ja byłbym takim budynkiem może zainteresowany, ale przed remontem bardziej niż po. może poszukaj jakiegoś dobrego rzeczoznawcy z uprawnieniami budowlanymi koniecznie albo też po prostu zaproś jakiegoś budowlańca kumatego w takich tematach na wycieczkę po tym domu. zwykle nie są to jednak inwestycje rentowne chyba ze trafisz jak jedna pani co o kiedyś Picasso wpadł z wizytą do robotniczej chałupy w Wawie i namalował jej ptaszka na scianie. Potem z tego co wiem ktoś grubą kase na tym zrobił.
      • Gość: ewa Re: dom 100 letni IP: 212.87.3.* 14.01.11, 18:31
        Co do stanu budynku - nawet osoba z doswiadczeniem bedzie miala klopoty z ocena stanu technicznego po godzinnych ogledzinach, trzeba by w tym domu troche pomieszkac. Nie ryzykowalabym jednak zakupy bez takich ogledzin. Jezeli byly wymienione wszystkie istalacje, piec jest nowy, dach nie przecieka, w piwnicy nie czuje sie wilgoci, okna sa w dobrym stanie, a garaz odwodniony to pewnie wiekszych klopotow i dodatkowych kosztow nie bedzie. Jezeli remont byl niedawno to popros wlascicieli o dokumnety budowlane. Jezeli dom znacznie modernizowali to musza miec pozwolenie budowlane, projekt, jakies gwarancje wykonawcy, dokumnet o zakonczeniu budowy etc. Bediesz mogl sie szybko zorientowac jaki byl faktyczny zakres remontu a takze czy nie bylo samowoli budowlanej bo przy jej legalizacji w 100 letnim budynku moga byc duze klopoty. No i sprawdz czy dom byl uzywany jako mieszkanie , biuro czy byl wynajmowny - to bardzo wplywa na zuzycie.
        Sprawdz rejestr ale i EWIDENCJE zabytkow - to dwie rozne rzeczy (w Warszawie mozna w internecie) , wg nowej ustawy o ochronie zabytkow wszelkie prace wymagajace pozwolenia musza byc uzgadniane z konserwatorem nawet jezeli budynek jest tylko w ewidencji. Remonty bywaja wtedy bardzo czasochlonne (czego doswiadczam).
        Czy dom jest z lat 30-tych przynajmniej w Warszawie mozna latwo sprawdzic przegladajac w intenecie lotnicze mapy przedwojennej Warszawy (zdumiewajaco dokladne!) tzw ortomapy ( o ile dobrze pamietam nazwe), chyba podobne mapy ma tez serwis google.

        A ceny starych, pieknych domow w dobrych dzielnicach zwykle sa kosmiczne, jest ich malo, jezeli wlascicielom sie nie spieszy ze sprzedaza negocjacje raczej beda trudne, na taki dom zawsze znajduje sie w koncu amator ;-)

        • Gość: mors Re: dom 100 letni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 20:14
          > Sprawdz rejestr ale i EWIDENCJE zabytkow - to dwie rozne rzeczy (w Warszawie mo
          > zna w internecie) , wg nowej ustawy o ochronie zabytkow wszelkie prace wymagaja
          > ce pozwolenia musza byc uzgadniane z konserwatorem nawet jezeli budynek jest ty
          > lko w ewidencji.

          Do tego aby budynek był zabytkiem nie potrzeba żadnych wpisow. Wynika to literalnie z art 3pkt1 ustawy o ochronie zabytków. Właściwie o tym co jest zabytkiem a co nie jest decyduje konserwator. Jak dom będzie nosił cechy wartości zabytkowej a wracajac obajzdem z marketu zdenerwowana pani konserwator przypadkiem zobaczy coś ciekawego w budynku to po prostu przyjdzie i powie że uznaje obiekt za zabytek, wręczy decyzję właścicielowi który zrobi wielkie oczy i potem zgłosi wniosek do miejscowego planu zagospodarowania o wyznaczenie strefy ochrony jeśli dobrze pamiętam. Prędzej czy później taki obiekt i tak znajdzie się w rejestrach ... przykre to ale prawdziwe. oczywiście rejestr i ewidencję należy sprawdzić i jak w którymś już figuruje to trzeba sie dobrze zastanowić ale jak go tam nie ma nie znaczy to ze konserwator nie ma nic do powiedzenia. No i trzeba sprawdzić czy taki starszy dom nie jest w zasiegu ochrony otoczenia innego obiektu zabytkowego. też mogą być problemy. przepisy o zabytkach są absurdalne i to nie tylko w części dot architektury. Po naszych drogach jeździ kilka tyś aut które z definicji podpadają pod zapisy tej ustawy że o wywiezieniu za granicę rodowych sreber przez córkę która otrzymała je w posagu nie wspomnę. w praktyce można je nawet w ten sposób stracić jeśli takiego wywozu nie zgłosimy do konserwatora bo nie przypuszczam aby zachował się jakikolwiek paragon z XIXw który poświadczałby ze jesteśmy ich właścicielami z dziada pradziada.
          moja rodzina sprzedawała dom z lat 30 i nie było z tm większego problemu aczkolwiek było pęknięcie ściany które nie przeszkadzało specjalnie kupującemu. o ochronie kons nie było mowy w tym wypadku. wymienili tylko łaty i pokrycie dachu. dom stoi do dziś i ma się dobrze
          pozdro
          • Gość: ewa Re: dom 100 letni IP: 94.75.121.* 14.01.11, 21:39
            masz racje ze budynki wpisywane sa do rejestru czy ewidencji czesto bez zadnego uzasadnienia, urzad konserwatora jest chyba rozliczany z ilosci tych wpisow, im wiecej ich zrobi tym bardziej ''chroni". Co wiecej o wpisie do rejestru urzad musi informowac wlasciciela, a o wpisie do ewidencji nie musi, tak wiec wlasciciel nawet nie musi o tym wiedziec ze ma zabytek. Znam przypadki domow z lat 60-70tych na Mokotowie, o typowej dla tego czasu architekturze, wpisanych do Ewidencji jako przedwojenne dworki, bo jakiemus konserwatorowi jak to pozniej tlumaczo w Urzedzie Wojewodzkiego Konserwatora 'troche sie pomylilo'. Co wiecej urzad nie wie jak 'wypisac' teraz te domy z Ewidencji bo jak to tlumaczy 'nie ma na to przepisow wykonawczych', a cala procedure uzgadniania projektow itd trzeba przejsc tracac na to czas i energie bo budynek jest w ewidencji zabytkow.
      • Gość: inżynier Pierwsza zasada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.11, 18:53
        nie ufać "przyszłym" sąsiadom - mogą mieć % od sprzedaży za zachwalanie.
        Druga zasada - picowane przed sprzedażą auta/domy są picowane dlatego aby coś przeważnie ukryć...

        Zleć wykonanie ekspertyzy komuś z uprawnieniami budowlanymi lub jeszcze lepiej rzeczoznawcy budowlanemu.
        Otrzymasz bezstronną ocenę stanu technicznego budynku i na jej podstawie podejmiesz decyzje o kupnie.
        • vanderer1oo Re: Pierwsza zasada 15.01.11, 08:16
          www.homebroker.pl/dom/Opole/Wroblin/62218/
          to jest ten domek
          • Gość: mors Re: Pierwsza zasada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.11, 08:47
            będąc szczerym... zwykła wiejska chałupinka w cenie raczej mocno nierealnej. takich domów naprawdę jest wiele a sprzedać to nie jest łatwo
            • vanderer1oo Re: Pierwsza zasada 16.01.11, 10:35
              oczywiscie chciałbym w tym domku mieszkac i kiedys przekazac potomnym. mam nadzieje ze tyle wytrzyma
              • Gość: inzynier bud. Re: Pierwsza zasada IP: *.8-4.cable.virginmedia.com 16.01.11, 13:22
                Mieszkam w Anglii od kilku lat i tutaj 100 letni dom jest uznawany za stosunkowo nowy!
                Mialem okazje mieszkac rok w budynku z 18-tego wieku.
                Sam jestem inzynierem budownictwa i powiem, ze nie ma co panikowac. Stary dom to zwykle niepowtarzalny klimat i sam mam zamiar szukac w Polsce takiego obiektu.
                Nalezy jak wspomniano wyzej znalezc doswiadczonego budowlanca z uprawnieniami aby obejrzal dokladnie dom.
                Kupujac nowy budynek tak samo mozemy nadziac sie na spartaczona robote i miec problemy.
          • Gość: edi cena przesadzona o dobre 100 tys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.11, 19:19
            Wyglada na dobry stan.
            Nie bój się jego wieku bo to budowali niemieccy fachowcy (prawdziwi murarze - a nie jak obecnie w PL przypadkowi pijacy bez wykształcenia nazywający się dumnie "budowlańcami"). Weź ekspertyze - jak wyglądają fundamenty (izolacja) i kupuj ... tylko za niższą cene :-)
            • vanderer1oo Re: cena przesadzona o dobre 100 tys 16.01.11, 19:50
              wiem ze cena jest z kosmosu ,zbieram pieniądze kilka lat i za 220 000 - 240 000 mógłbym go kupic prawie bez kredytu ( wiemy jaka jest obecnie sytuacja na rynku kredytów , a jaka będzie m.in. likwidacja RNS) tylko nie wiem czy on jest wart tej mojej ceny ?
      • maki-chan Re: dom 100 letni 16.01.11, 20:17
        hmm...to zależy. to może być dom z "duszą", mieć niepowtarzalny klimat.ale pewnie trzeba będzie włożyć w to dużo pracy i pieniędzy.może negocjuj cenę?
        • Gość: ewa Re: dom 100 letni IP: 94.75.121.* 16.01.11, 20:31
          dom to glownie lokalizacja. Dom o tej samej powierzchni i stanie technicznym pod Warszawa jest 2 -3 razy tanszy niz w samej Warszawie. W mniejszych osrodkach ceny pewnie nie sa tak dratycznie rozne ale warto to przeanalizowac.
          • Gość: dom Re: dom 100 letni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.11, 11:20
            Tak jak ktoś wczesniej napisał 100 000 zł za dużo ,zresztą już są problemy z kredytami ,więc sprzedac go bedzie bardzo ciężko

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka