Gość: Kanurek
IP: *.monolith.pl / 10.100.100.*
25.03.02, 14:15
Muszę się podzielić, bo inaczej będę strzelać!
Prosta sprawa - poszukuję hydromasażu bez wanny - Koło nie, Sanplast - nie,
wreszcie Thermo-sanit z Wrocławia (na telefon, ja jestem z Warszawy) - tak, bez
problemu. Proszę wpłacić kasę (1400 PLN), a my następnego dnia Pani przyślemy
kurierem. OK, no problem. Już raz tak robiłam z firmą od glazury, przywieźli 1
paczuszkę z dolnego śląska bez problemu.
Mnie zależało na czasie. Wtorek poszedł przelew. Środa nie ma, czwartek nie ma.
Informacje z firmy: poszło kurierem, nie poszło kurierem, poszło posłańcem, nie
poszło, poszło przesyłką konduktorską (wstałam o 4tej rano, żeby być na
centralnym - nic nie przyjechało), poszło przedstawicielem, nie poszło. Cholera
jasna, zaczął mnie trafiać szlag. W piątek po x telefonach do Wrocławia - no
wie Pani, ja na komputerze mam, że jest, a w magazynie nie ma. o cholera,
dlaczego mówiliście, że jest??? Cisza. To my Pani przyślemy kiedyśtam z
dodatkami gratis. A na co mi teraz wasze dodatki??? I kiedy?? Cisza. To mi
odeślijcie kasę, nie chcę z wami więcej gadać. Napisałam faxik - że powiadomię
o tym fakcie: urząd skarbowy, PIH, gazetę Wyborczą, itp. Tel - ja przez Panią
będę miał problemy!! A ja przez Pana to nie mam??!!
Pon, dzisiaj, 8 rano - tel od szefa firmy - dostałem fax od Pani. Dzię dostanie
Pani przelew z powrotem. A koszty? Jakie koszty?
I tak: dostałam faxem potwierdzenie przelewu z powrotem całej kwoty.
Straciłam: 5 dni czasu, 3 dni opłacania fachowaca od montażu, żeby był w
pogotowiu i czekał na sprzęt, faktura za komórkę przyła mi na 514PLN!!! Dziś!!!
Mamma mia! Ile nerwów, ile czasu...
Co za niepoważna firma. Nie radze załatwiać z nimi spraw na odległość...