Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jak starać się o mieszkanie w TBS-ie

    IP: *.zetosa.com.pl 28.09.04, 18:52
    Witam ! Z przykroscią stwierdzam, że niestety nie jest to koniec fikcji!
    Znowu zadziałały układy prywatnych TBS-ów!
    1.Dlaczego dotyczy to tylko nowych umów?
    2.Bezczelne dotychczasowe złodziejstwo zostało bezkarne!
    Prywatny TBS pobierał 30% partycypacji, dostawał preferencyjny kredyt z
    którego mu umarzano 10%(niby po terminowym ukonczeniu budowy) i mieszkania
    zostawały jego własnością!!!
    Przecież były zapowiedzi, że ta patologia się skończy .
    Te zmiany to tylko kosmetyka i mydlenie oczu. Własciciele TBS-ów mogą
    zacierać ręce i dalej robić swoje!
    Mój TBS pomimo upływu roku nie rozliczył się z kosztów budowy mimo że jest to
    w umowie o partycypacji. I co mu można zrobić? Przysłał lakoniczną odpowiedź,
    że nie występują żadne dopłaty i to jest rozliczenie!
    Chętnie posłuchał bym rady jak spowodowac rozliczenie z budowy przez TBS-
    Kliny Zacisze w Krakowie. z poważaniem BoAn
    Obserwuj wątek
      • mamile Re: Jak starać się o mieszkanie w TBS-ie 28.09.04, 19:53
        Uważam, że TBS, to kolejny przejaw demokracji "Sdiełano w Polszy".
        a) jakim prawem ktoś interesuje się ile ja zarabiam? To są zasady policyjne.
        b) TBS obraca wpłaconą przez najemcę kaucją, a w przypadku wyprowadzki,
        delikwent otrzymuje tąż kaucję zwaloryzowaną o współczynnik inflacji. A gdzie
        odsetki? To jest jawne złodziejstowo.
        Kocham ten kraj, bo jest on piękny. Ale to co się tu wyprawia wywołuje u mnie
        totalną złość.
        • Gość: klomp Re: Jak starać się o mieszkanie w TBS-ie IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 29.09.04, 00:58
          A dlatego interesuje się zarobkami drogi Panie, bo z założenia miało to być dla
          ludzi nie bardzo zamożnych. Jeżeli Ci się to nie podoba to trzeba było sobie
          kupić normalne mieszkanie a nie w TBSie
      • Gość: jente może należałoby skonczyć z fikcją?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 08:05
        obłuda, którą są mamieni przyszli wynajmujący tych drogich mieszkań jest
        nieziemska. Dziwi mnie, że są jeszcze chętni na tę paranoję... Wpłacasz
        kilkadziesiąt tysięcy na początek, potem dług zaciągnięty przez TBS na budowę w
        KFM spłacasz oczywiście ty biedny najemco... a potem niestety - sorry - to
        mieszkanie nigdy nie będzie twoje - wyrzucone pieniądze w błoto. Moze lepiej
        pomyśleć o kupieniu mieszkania na wolnym rynku - to chyba wychodzi taniej...
        Cała sprawa pachnie mi totalnym przekrętem - ale czego się nie robi dla kolesi...
        • Gość: Gliwice ...a ja lubię TBS IP: *.eds.net 29.09.04, 10:42
          Mieszkam od ponad roku i dalej uważam to za b.dobrą decyzję.

          W Gliwicach dwa pokoje w starym mrówkowcu(a'la "wielka płyta") kosztują ok.
          60kPLN, do tego remont(do stanu, jaki jest w TBS'ach), to kolejne 30kPLN -
          wychodzi ok. 90kPLN, a i tak bok będzie stary, osiedle pewnie brudne, a
          chodniki dziurawe. Co z tego, że mogę sprzedać ? Przecież i tak na tym nie
          zarobię. Na 100% kosztów remontu nie odzyskam. Mieszkania aż tak "w górę" nie
          idą, aby je traktowac jako lokata kapitału.

          W TBS dałem ok. 20kPLN i wprowadziłem się do pachnących nowością 2 pokoi, w
          pięknym bloku, na czystym i bezpiecznym osiedlu(bo mentów i pijaków nie stać na
          koszty partycypacji), pod blokiem mam strzeżoną halę garażową(gdzie strażnik
          otwiera wjazd na pilota) - żyć, nie umierać :)
          Są piaskownice i huśtawki dla dzieciaków(chociaż ja jeszcze nie mam dzieci).
          Klatki nie śmierdzą moczem, a domofony są otwierane na kod cyfrowy.
          Jak zabieram auto z parkingu, strażnik zawsze wita mnie miłym "dzień dobry" -
          ogólnie przesympatycznie :)

          Nie rozumiem, po co mi własnościowe ?
          Po co sprzedawać, jak można nie kupować ?
          Po co mrozić taaaaki kapitał ?
          Z własnościowego i tak mnie wywalą, jak nie będę płacił czynszu...

          Koszty - płacę może o 100-150PLN większy czynsz, niż za 2 pokoje w "mrówkowcu"
          na zapsiałym osiedlu z czasów towarzysza Gierka.
          Gdyby różnicę 90kPLN-20kPLN rozłożyć na raty kredytu, to chyba byłoby więcej,
          niż te 100PLN miesięcznie...

          Za to mam wszystko "nówka".


          Ja polecam TBS.
          • Gość: Gliwice Re: ...a ja lubię TBS IP: *.eds.net 29.09.04, 10:48
            ...aha, jeśli się zdecyduję wyprowadzić to 8kPLN(kaucja) dostaję z powrotem.
            Jeśli zrobię to w ciągu 3 lat, to partycypację tez odzyskam, bo mam prawo
            wskazać, kto ma po mnie mieszkać(i on mi odda partycypację).
            Znajoma z mojego osiedla tak zrobiła i odzyskała wszystko bez problemu.
            • Gość: Bolo Re: ...a ja lubię TBS IP: *.gnss.com 29.09.04, 17:47
              Mozesz napisac ile placisz czynszu oraz oplat? Czy jest jakis kontrakt z
              mieszkancami ktory specifikuje jak czynsze moga rosnac w przyszlosci?
              • Gość: Gliwice Re: ...a ja lubię TBS IP: *.eds.net 30.09.04, 07:34
                Opłaty za 2-pokoje 58m2:
                464czynsz(z wodą)+100 dla PEC(150-200 w zimie)+prąd ok. 50+czasem jakieś
                wyrównanie za wodę.
                Na razie ogólna suma wychodzi ok. 600,- w lecie, a 700 w zimie.
                Gazu nie ma, jest C.O.(na jednym rachunku z ciepłą wodą), kuchnia na 3 fazy.
                Do tego dochodzi internet, parking, ale to nie jest obowiązkowe...
                Na razie(odpukać) czynsz nie wzrasta.

                Myślę, że "jakość" TBS'u może być bardzo zróżnicowana.
                Moja matka ok. 10 lat temu wprowadziła się do mieszkania w podobnym systemie,
                chociaz TBS'ów jeszcze wtedy nie było. Była to spółdzielnia prywatna. Też była
                partycypacja, kaucja. Do czynszu był doliczony kredyt. Faktycznie, było drogo i
                ciągle jeszcze podnosili czynsze - taka już była ich złodziejska polityka...
                Czasem mieszkańcy się skutecznie odwoływali i podwyżki anulowali. Później się
                ogólnie poprawiło, bo umożono spółdzielni część kredytu na budowę i mieszkańcom
                opłaty znacznie zmalały.
                Ogólnie, chyba TBS'y są mało ustandaryzowaną formą tego typu działalności.
                Jedne są głównie finansowane z prywatnych źródeł(i te może są bardziej pazerne).
                Inne "reprezentuje" w większości Urząd Miasta i może te bardziej dbają o swoje
                dobre imię...
                Jak widać po opiniach TBS, TBS'owi nie równy.
                Może trzeba ustalić bardziej ścisłe normy/wymagania/rygory prowadzenia tego
                typu działalności ?
                Może po prostu trzeba podejść do tego, jak do zakupu samochodu - wybrać markę
                do której ma się zaufanie, firmę którą inni chwalą, czytać opinie innych
                użytkowników i tak znaleźć ten dobry TBS ?


                Pozdrawiam.
                • mcmacpl Re: ...a ja lubię TBS 05.10.04, 11:42
                  > Opłaty za 2-pokoje 58m2:
                  > 464czynsz(z wodą)+100 dla PEC(150-200 w zimie)+prąd ok. 50+czasem jakieś
                  > wyrównanie za wodę.
                  > Na razie ogólna suma wychodzi ok. 600,- w lecie, a 700 w zimie.

                  To dlaczego piszesz, że to tylko 150zł drożej od własnego mieszkania? Czy w
                  Gliwicach są takie drogie czynsze za własnościowe???
                  Dla porównania: Wrocław, nowe, własnościowe 56m2, wspólnota: 200+fundusz
                  remontowy+prąd, daje to razem ok. 280zł/mc niezależnie od pory roku.
          • Gość: Piotr Re: ...a ja lubię TBS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 10:59
            Czy myslales o przyszlosci, napewno chcesz miec dzieci, moze budowa domu,
            mieszkanie mozesz sprzedac, a TBS? Na mieszkaniu nie stacisz z TBS-u nigdy nie
            odzyskasz wlozonych pieniedzy a przynajmniej nie wszytskie.
            • Gość: Gliwice Re: ...a ja lubię TBS IP: *.eds.net 29.09.04, 11:08
              Popatrz na to tak:
              Nawet zakładając że stracę partycypację(kilkanaście tysięcy), to i tak to jest
              mniej, niż koszt remontu mieszkania własnościowego...a tych pieniędzy juz bym
              na pewno nie odzyskał.
              Sprzedać mieszkanie też nie jest tak łatwo...
              Moi znajomi na os. Gwardii Ludowej wykupili sobie(po preferencyjnej cenie)
              mieszkanie i czynsz im taki dowalili, że od 5-ciu lat próbuja się go pozbyć.
              Nikt nie chce kupić, bo czynsz tam ogromny, a bloki już się prawie walą i
              fundusz remontowy ciągle rośnie...

              20kPLN, to się kiedyś łapówki dawało, aby przydział na spółdzielcze dostać :))
              - to było oczywiście nieoficjalnie :)
              • zlosia Re: ...a ja lubię TBS 29.09.04, 11:21
                Jak najbardziej popieram pana z Gliwic. Rówiez mam mieszkanko w TBS-ie i jestem
                bardzo zadowolona.
                Decyzja była bardzo dokładnie przemyslana i nie kalkulowało nam sie kupować
                mieszkania, jesli mamy okazje mieszkać w nowiutkim mieszkanku za dodatkowe
                100zł. Taka jest róznica czynszów.
                W każdym miescie jest inny TBS, ma inne warunki. Takie dyskusie moznaby
                przeprowadzać na konkretnym przykładzie.
                • Gość: Gliwice Re: ...a ja lubię TBS IP: *.eds.net 29.09.04, 11:50
                  ...tak jeszcze w ramach ciekawostki:

                  W Gliwicach za własnościowe 2 pokoje w nowym bloku, w takim standardzie jak w
                  TBS trzeba zapłacić ok.120kPLN !(przykład: te nowe pomarańczowo-żółte bloki
                  obok "Teatru Muzycznego") (za 60kPLN jest we wczesno-gierkowej "wielkiej
                  płycie")
                  Oferty wynajmu takich mieszkań są jako "wynajmę luksusowe mieszkanie" i trzeba
                  płacić ok. 1400PLN + media ! W podobnym bloku obok mnie(ale chyba nie TBS) była
                  ostatnio do wynajęcia kawalerka (też jako luksusowa) za jedyne 1200,- +
                  media :))
                  • Gość: atomm Re: ...a ja lubię TBS IP: *.echo.com.pl 29.09.04, 13:50
                    Hmmm... No to czlowieku masz chyba szczescie bo jestes pierwszy ktory placi w
                    TBSie taki czynsz. W Kielcach ostatnio byly takie podwyzki, ze czynsze w TBSie
                    sa porownywalne z czynszami miszkan na wynajem
                    pozdr
                • Gość: Bolo Re: ...a ja lubię TBS IP: *.gnss.com 29.09.04, 17:35
                  Zlosia mozesz opisac ile placisz czynszu plus oplaty np. za prad, wode itd?
                  Ile musialas wplacic depozytu?
            • piter2004 OGÓLNOPOLSKIE FORUM TBS 29.09.04, 19:26
              Wszystkich zainteresowanych TBSami, a w szczegolności partycypantow i najemców
              zapraszam na OGÓLNOPOLSKIE FORUM TBS


              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16657
            • piter2004 Re: ...a ja lubię TBS 29.09.04, 19:38
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              BZDURA !!! BZDURA !!! BZDURA !!!

              PArtycypacja za moje mieszkanie kosztowała mnie 50tys. W stałe elementy
              włożyłem ok. 20tys. Dziś mogę odpsrzedać partycypację za min. 90tys. Popyt na
              takie mieszkania jest wysoki, a lokali brakuje. Ale ja i tak nie sprzedaję, bo
              za te pieniądze i tak lepszego mieszkanka nie znajdę.

              A kredyty są dla nieodpowiedzialnych ludzi, których zdolność przewidywania jest
              na poziomie przedszkolaka.



              > Czy myslales o przyszlosci, napewno chcesz miec dzieci, moze budowa domu,
              > mieszkanie mozesz sprzedac, a TBS? Na mieszkaniu nie stacisz z TBS-u nigdy
              nie
              > odzyskasz wlozonych pieniedzy a przynajmniej nie wszytskie.
          • myszka78 Re: ...a ja lubię TBS 29.09.04, 22:00
            Czy masz ogrzewanie pradem i czy mozesz powiedziec ile to kosztuje bo wlasnie
            zastanawiam sie nad zakupem tbs w tychach czynsz 9zl za metr tylko przeraża
            mnie prąd
            pozdrawiam
            Monika
      • Gość: Adomas Talon na balon! IP: 213.134.132.* 29.09.04, 08:14
        To czysty PRL, płaci się partycypacje za możliwość mieszkania w czynszówce,
        potem płaci się czynsz i co? I nic, płać i płacz, nic z tego nie ma. Strata
        czasu i pieniędzy. Owszem jest to świetny interes dla tych co budują TBS, ale ja
        osobiśćie nawet gdybym miał kupe forsy to zamiast budować TBS wolałbym zbudować
        zwyczajną kamienicę i wynajmować na normalnych warunkach, niż wrabiać ludzi w
        takie gówno.
        • Gość: P/T. Jak najdalej od TBS IP: *.microsoft.com 29.09.04, 10:30
          Ja sie wpakowałem w TBS Kwiaty POlskie w Piasecznie, ten koszmar trwa 4 lata.
          Właśnie trwa sprawa w Sądzie o zwrot mojego wkładu finansowego. Ile zżarłem
          nerwów,ile straciłem kasy na odsetki bankowe to wiem tylko ja. Sfrajerzyłem sie
          jak nigdy w życiu. Największa moja wtopa.Ludzie "zakupienie" mieszkania w myśl
          zasad TBS-owskich to jedna wielka lipa i poróbstwo! Naprawde nie warto!I tak
          nigdy nie będzie to wasze mieszkanie.Lepiej poszukać czego fajnego na rynku
          wtórnym.Błagam nie wchodźcie w to!
          • Gość: kubitus Re: Jak najdalej od TBS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 13:56
            TBS Kwiaty Polskie - co to jest? Takiego TBS-u nie ma. Może jakiś deweloper
            dodał sobie litery TBS,(chociaż mu nie wolno)i naciągnął ludzi. ALE to nie jest
            prawdziwy TBS, zarejestrowany, budujący z KFM, działający w celu budowy
            mieszkań na wynajem. Nie wiem w co się wpakowałeś ale TBS to na pewno nie jest.
            Co prawda nawet zarejestrowane TBS-y mogą budowac jak deweloperzy mieszkania na
            sprzeda, ale ten jak wapomniałeś wielka lipa. Ciekawe czy wogóle był
            zarejestrowany i czy odzyskasz kase. Wśród TBS tez zdażają się nieuczciwe ale
            jest ich kilka (takie co pobrały pieniżdze od ludzi i rozmyły się). Tak jak
            przy deweloperach, czy spółdzielniach również tu, jak ogólnie w życiu trzeba
            uważać bo zawsze można wdepnąć. Trzeba było sprawdzić na stronach kiedyś UMIRM-
            u, obecnie Min. Infrastruktury czy taki TBS jest wogóle zarejestrowany, może
            byś uniknął problemu. Idea budownictwa realizowanego przez TBS jest naprawde
            dobra, tylko z wykonaniem jak to w naszym kraju, chociaż jak można przeczytać,
            że są i przypadki wzorcowe. Twój niby TBS nie ma nic wspóólnego ani z ideą ani
            z zasadami tebeesowskimi. Wpakowałeś się bo nie rozejżałęś się w temacie, to
            teraz cierp. Życie jest brutalne.
        • Gość: Frolik Re: Talon na balon! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 19:08
          Ja tez wolalbym miec na wlasnosc ale....kosztuje to bardzo duzo. W tej chwili
          wynajmuje "mieszkanko" u takiego jednego buraka, place mnostwo kasy miesiecznie
          i co? Nie jest moje, miesiacami dopraszam sie, zeby laskawie naprawil piec
          gazowy bo wybucha, kapie dziecku na glowe (jak duzy deszcz) i co? On ma to w
          dupie !! A ja gdzies mieszkac musze, prawda ? Ile mozna sie przeprowadzac? Mam
          dosc, dlatego tez wole placic takiemu TBSowi i miec "wlasne" i ciulac na takie
          gdzie bede mial AKT posiadania. I dlatego wlasnie uwazam, ze jest to w tej
          sytuacji najlepsze rozwiazanie dla takich jak ja. A to ze panstwo jest chore
          wiemy wszyscy, tylko kto probuje to zmieniac? Pozdrawiam, frolik
        • Gość: DDD Re: Talon na balon! IP: *.cst.tpsa.pl 05.10.04, 11:57
          TAK SIĘ SKŁADA ŻE MIESZKANIA TBS TO SYSTEM WYMYSLONY W ZACHODNIEJ EUROPIE.
          TERAZ MOŻNA TE MIESZKANIA WYKUPIĆ, MIMO ŻE OD POCZĄTKU "OBIECYWANO" ZE NIE
          BEDZIE MOZNA
          • Gość: megii Re: Talon na balon! IP: *.met.pl / 217.153.134.* 10.10.04, 18:43
            Mam pytanie - skąd masz ta widomość dotyczącą wykupy mieszkać z TBS???
            Sama bede niedługo odbierać mieszkanko z TBS i bardzo bym chciała wiedzieć skąd
            posiadasz taką wiadomość - z TBS i z jakiego miasta?
            pozdr
      • Gość: Femini Re: Jak starać się o mieszkanie w TBS-ie IP: *.arcor-ip.de 29.09.04, 09:33
        Ja szukam mieszkanie socjalne nie na wlasnosc,nie wplacajac 37000 zl,poniewaz
        nie posiadam takiej wysokiej sumy.I rowniez chce tam mieszkac gdzie prace mam.
      • grasshopper Polecam własne mieszkanie 29.09.04, 10:09
        Witam serdecznie,

        Nigdy nie zdecyduje się na TBS - koszty są bardzo duże a mieszkanie i tak nigdy
        nie będzie nasze - kiepski interes.

        Ja własnie szukam mieszkania do kupna.
        Obliczyłem, że bardziej opłaca mi się dobry kredyt mieszkaniowy (korzystniejszy
        niż TBS, nie mowiąc o wynajmowaniu).

        Oczywiście trzeba wybrac dobry kredyt :)
        Polecam odwiedzenie tego linku :

        www.bankier.pl/sp/grasshopper5
        Pozdrowiam
      • Gość: Ajsza Re: Jak starać się o mieszkanie w TBS-ie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 15:29
        Ja mieszkam właśnie w TBS-sie. Tutaj się mieszka na zasadzie nie mam kasy na
        mieszkanie, boję się wziąć kredyt więc ładuję się w TBS. TBS jest jak
        poczekalnia, kto ma możliwość to z tej poczekalni pryska.
        • Gość: anilare Czy ktos mieszka w TBS w Szczecinie IP: *.teleton.pl 29.09.04, 15:52
          Wlasciwie na to pytanie moze jest za pozno bo ja juz zdecydowalam sie na TBS-
          owskie mieszkanie, nie mialam mozliwosci kredytowych i nie bylo by mnie stac na
          mieszkanie na rynku wtornym przerazaly mnie koszty i sprawy remontu takiego
          mieszkania itd. chcialam zamieszkac w nowym ladnym mieszkanku no i oddalam
          swoje oszczednosci i czekam na termin oddania. Ciagle jednak mam stracha co
          bedzie jak czynsz podniosa do nie wiadomo jak duzej kwoty, niedlugo sie
          wprowadza.
      • grasshopper A może lepiej własne ? 29.09.04, 16:29
        Witam wszystkich,

        Zdecydowanie polecam własne mieszkanie a nie jakies TBS-sy.
        Jeżeli korzystamy z dobrego kredytu jest to duzo bardziej opłacalne.
        Zajrzyjcie na tą strone i sami sprawdźcie:

        www.bankier.pl/sp/grasshopper5
        Pozdrawiam
        • Gość: west tylko kredyt mieszkaniowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 19:19
          mieszkanko za 100 tys na slasku w centrum 160 tys miasta...
          kredyt na 27 lat- rata ok 430 zl.... +80zl rozne opłaty jak wywóz smieci...
          do tego tylko gaz , woda i energia..

          i spoko :)
          • Gość: Jan Olczyk TBS - fragmentem rynku mieszkaniowego IP: *.toya.net.pl 30.09.04, 10:39
            Uważnie przyczytałem opinie i forum i muszę przyznać, że w świetle
            przedstawionych uwag, macie rację. Widoczne są tendencje do niebywałego
            forsowania skali partycypowania w kosztach budowy loklau mieszkalnego, pomimo
            tego, że partycypacja jest dowolnością i ustawa nie narzuca konkretnej jej
            wysokości. Z założenia musi być to budownictwo tanie i solidne. Po upływie
            okresu spłaty kredytu (25-30) lat stanie się ono bardzo tanią odertą na rynku
            dla ludzi rzeczywiście niezamożnych. Zniknie bowiem znaczący składnik czynszu
            jakim jest obsługa kredytu (do 70%). Czystą odmianą tbs-ów powinno być
            partnerstwo z samorządami lokalnymi i ich aktywne uczestnictwo w programie w
            formie finansowania części kosztów budowy w zamian za zaspokajanie potrzeb
            mieszkaniowych członków wspólnoty samorządowej. Taki model udanie funkcjonuje w
            krajach Beneluksu i Francji. W Polsce, pomimo założeń pierwotnych tak jednak nie
            jest, ze względu na gigantyczne zadłużenie budżetów gmin i ciągłe traktowanie
            sektora mieszkaniowego jako koncertu życzeń. W zamian następuje daleko idące
            upolitycznianie tbs-ów i psucie programu. Przerzucanie na barki najemców
            znaczących kosztów budowy i płacenia wysokich czynszów nijak się ma do idei
            programu. Rozumiem rozgoryczenie zaintersowanych ponieważ zaangażowanie tak
            dużych środków finansowych powoduje rozterki i pokusę nabycia mieszkania na
            rynku wtórnym. Intencje były rewelacyjne, a wyszło jak zwykle.
          • Gość: sss Re: tylko kredyt mieszkaniowy IP: *.cst.tpsa.pl 05.10.04, 12:32
            + odsetki 100 000. Takie liczenie to mozesz sobie stosowac przy kupnie
            ziemniakow na bazarze.
            • Gość: szczupaczyca TBS IP: 81.219.117.* 12.10.04, 19:03
              A ja jestem bardzo zadowolona z TBS w Bedzinie: czynsz taki jaki placa moi rodzice za porownywalne
              wlasnosciowe mieszkanie, budynek nowiutki, czysciutki, sasiedzi porzadni (bo sprawdzono nasze
              dochody, wiec mety odpadaja), podziemny garaz na pilota, internet. Przed kupnem obliczylam, ze
              partycypacja= 3letnie doplacanie do wynajetego mieszkania, a tu, mimo ze nie jestem wlascicielem,
              moge robic co chce: przerabiac, wiercic dziury ;-), urzadzac kuchnie. No i nikt mi nie powie ze za 2
              miesiace musze sie wyniesc bo wnuczka chce miec wlasne mieszkanie.
              Oczywiscie, gdyby mnie bylo stac, wolalabym miec wlasne. Ale kredyt na 20 lat, kiedy nie wiadomo, czy
              nie wybuduja obok elektrowni atomowej albo oczyszczalni sciekow, albo autostrady, to ryzykowne. No i
              podpisujesz cyrograf ze bedziesz tam mieszkac az splacisz. A partycypacje mozna sprzedac z zyskiem
              (tak jak moi znajomi). Wole TBS
              Pozdrawiam serdecznie
              • Gość: Greenpeace Re: TBS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:25
                Właśnie.
                Tyle tych elektrowni atomowych u nas budują, że wchodzę w TBS!
              • Gość: asia115 Re: TBS IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 21:43
                kiedy nie wiadomo, czy
                > nie wybuduja obok elektrowni atomowej albo oczyszczalni sciekow, albo
                autostrad
                > y, to ryzykowne. No i
                > podpisujesz cyrograf ze bedziesz tam mieszkac az splacisz.

                Wiesz po drodze możesz sprzedać, a bank spłacić. A różnice przepić. Albo
                zanieść do TBSu. Na jedno wychodzi.

                A autostrady to u nas tak szybko budują, że hoho. W tym roku to już pewnie z 5
                km wybudowali albo i nawet 10. Nic tylko budują i budują, a obok elektrownie
                atomowe, wielkie je takie budują
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka