friedmar
28.05.05, 14:31
Często odnoszę wrażenie, że dla wielu polityków polska kończy się na
warszawie, a wielu gazetowych speców od polityki rolnej krowę zna z
opowiadań. Podobnie myślę o autorze artykułu.
Otóż: wyróżniamy bramy segmentowe, uchylne i wrota;
1) wymiana zamków, wkładek etc. jest raczej skomplikowana. Często
powoduje utratę gwarancji; to co ważne najczęściej płat bramy wykonany jest z
blachy 2x0,5mm – ktokolwiek widział bramę od środka wie, w którym miejscu
wystarczy przebić płat długim prętem by przesunąć z reguły podatny wodzik
rygla, lub po prostu zaprzeć „brechę” między płatem a ościeżnicą i odsunąć
płat bramy od punktu kotwienia w ościeżnicy - stąd raczej brama bez zamka;
2) naprawdę bezpieczna brama – każdego rodzaju - jest otwierana
wyłącznie od środka – za pomocą napędu elektrycznego – napędy wodząco-wodzone
uniemożliwiają; podniesienie płata bramy np. za pomocą łomu/dźwigni
wciśniętej między uszczelkę dolną, a podłoże bramy;
3) mądry instalator umieści napęd asymetrycznie by uniemożliwić
złodziejowi odryglowanie bramy od zewnątrz za pomocą wiertarki i szprychy
rowerowej (wiercę otworek na środku górnej sekcji i drucianym haczykiem
pociągam za linkę odryglowania);
4) bezpieczna brama posiada dwa asymetrycznie rozmieszczone rygle boczne
kotwiące płat bramy do ościeżnicy, których używam podczas dłuższej
nieobecności w domostwie (urlop);
5) bezpieczny napęd posiada sterowanie o częstotliwości 868 Mhz o kodzie
zmiennym – w przeciwnym razie bramą będzie nam otwierał sąsiad telefonem
bezprzewodowym lub dziecko sąsiadów zdalnie sterowanym samochodzikiem;