Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    sprzedać czy wynająć??

    21.08.02, 15:37
    proszę o radę!
    odziedziczyłem :-(( mieszkanie w Wawie - zastanawiam się co zrobić? mam gdzie
    mieszkać, więc w grę wchodzi wynajem lub sprzedaż. mieszkanie jest w stanie
    do remontu generalnego (wymiana okien, glazura/terrakota/podłogi, malowanie,
    meble, etc.). jeśli sprzedawać to w takim stanie jak jest - niech sobie nowy
    właściciel urządza (tyle że wtedy sprzedaż za niższą cenę). może
    lepiej "trochę ochlapać" i wynająć - niech najemca płaci świadczenia plus
    parę złotych dla mnie (będzie na spłatę kredytu).
    sytuacja na rynku nieruchomości (i nie tylko) nie nastraja optymistycznie.
    przynajmniej z punktu widzenia sprzedającego/wynajmującego - ceny są niskie i
    kupców niewielu.
    przerażają mnie też te wszystkie formalności, które trzeba będzie załatwiać w
    POLSKICH urzędach (sąd, spółdzielnia, STOEN, etc.) może ktoś ma jakieś
    doświadczenia z podobnej sytuacji !?
    będę wdzięczny za jakiekolwiek informacje lub podpowiedzi związane z tematem.

    pzdr all
    Obserwuj wątek
      • Gość: JoP Re: sprzedać czy wynająć?? IP: *.tpg.pl 22.08.02, 08:35
        Sugeruję jednak wynająć - teraz sytuacja na rynku nieruchomości jest kiepska, a
        sprzedać zawsze zdążysz. Możesz przecież umówić się z najemcą, że to on się
        zajmie remontem, a Ty mu odliczysz od czynszu.

        Co do formalności - zacząć trzeba od sądu - wniosek o stwierdzenie nabycia
        spadku. Ale przyznam, że my w analogicznej sytuacji olaliśmy przeprowadzanie
        sprawy spadkowej - jeżeli masz jakiś lokal mieszkalny, będziesz musiał zapłacić
        podatek od spadku. Oczywiście bez stwierdzenia nabycia spadku mieszkania nie da
        się sprzedać, ale ponieważ i tak odziedziczone mieszkanie wynajmujemy, na razie
        nie babraliśmy się w formalności.

        JoP
        • tq9 Re: sprzedać czy wynająć?? 22.08.02, 13:13
          Gość portalu: JoP napisał(a):

          Możesz przecież umówić się z najemcą, że to on się
          > zajmie remontem, a Ty mu odliczysz od czynszu.

          raczej wątpliwe - osoby, które chcą wynająć raczej dysponują niewielkimi kwotami

          >jeżeli masz jakiś lokal mieszkalny, będziesz musiał zapłacić
          > podatek od spadku.

          co to znaczy "masz" ? jeśli zacząłem budowę (współwłaścicielem jest żona) a
          developer ogłosił upadłość i nie mieszkam tam (stan surowy zamknięty) to mam
          czy nie? poza tym - ile wynosi podatek od spadku w pierwszej grupie
          pokrewieństwa ? (zmarła to moja mama)

          > JoP

          pzdr tQ
          • Gość: qwer Re: sprzedać czy wynająć?? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 22.08.02, 13:43
            a ja radzę policzyć w oparciu o oferty z rynku. Wbrew pozorom ceny
            nieruchomości nie są takie niskie zwłaszcza w stolicy. Spzredajesz i masz
            konkretną kwotę którą możesz w najgorszym razie lokować a wynajem to -
            najprawdopodobniej remont, podatek i szansa na przekroczenie progu, kaucje,
            niezapłacone rachunki, ogólnie nie jest to takie proste - nowe prawo dotyczące
            wynajmu też niezacheca moim zdaniem.
            • Gość: JoP Re: sprzedać czy wynająć?? IP: *.tpg.pl 22.08.02, 17:29
              Gość portalu: qwer napisał(a):

              > a ja radzę policzyć w oparciu o oferty z rynku.

              To są ceny "ile właściciel naiwnie łudzi się że dostanie". Pogadaj z kimś z
              branży za ile rzeczywiście różne mieszkania są ostatecznie sprzedawane.

              > Wbrew pozorom ceny
              > nieruchomości nie są takie niskie zwłaszcza w stolicy.

              I tak jest dołek. W warunkach, kiedy developerzy sprzedają nowe po kosztach,
              ceny mieszkań na rynku wtórnym spadły i to bardzo.

              > Spzredajesz i masz
              > konkretną kwotę którą możesz w najgorszym razie lokować a wynajem to -
              > najprawdopodobniej remont, podatek i szansa na przekroczenie progu, kaucje,
              > niezapłacone rachunki, ogólnie nie jest to takie proste - nowe prawo
              > dotyczące
              > wynajmu też niezacheca moim zdaniem.

              Są sposoby na wszystko. Obejście w/w też.

              JoP
            • tq9 Re: sprzedać czy wynająć?? 26.08.02, 14:21
              Gość portalu: qwer napisał(a):

              > a ja radzę policzyć w oparciu o oferty z rynku. Wbrew pozorom ceny
              > nieruchomości nie są takie niskie zwłaszcza w stolicy. Spzredajesz i masz
              > konkretną kwotę którą możesz w najgorszym razie lokować a wynajem to -
              > najprawdopodobniej remont, podatek i szansa na przekroczenie progu, kaucje,
              > niezapłacone rachunki, ogólnie nie jest to takie proste - nowe prawo
              dotyczące
              > wynajmu też niezacheca moim zdaniem.

              dokonałem pierwszych szacunkowych wyliczeń na podstawie ogłoszeń internetowych.
              jeśli po wizycie w kilku agencjach nieruchomości proporcje cenowe nie zmienią
              się drastycznie to chyba pójdzie pod młotek. a kaskę przeznaczę na spłatę
              kredytów :-)

              w dalszym ciągu czekam na argumenty za i przeciw

              pzdr all
          • jop Re: sprzedać czy wynająć?? 22.08.02, 15:20
            tq9 napisał:

            > raczej wątpliwe - osoby, które chcą wynająć raczej dysponują niewielkimi
            > kwotam

            Moje obserwacje są dokładnie odwrotne - nie chodzi o to, że tacy ludzie są
            forsiaste, ale bardzo często się trafiają osoby, które za nieco niższy czynsz
            są gotowe włożyć w wynajmowane mieszkanie trochę własnej pracy i wysiłku. Poza
            tym ludzie wolą zainwestować pieniądze w mieszkanie, z którego korzystają, niż
            dać do ręki właścicielowi.

            tq9 napisał:

            > co to znaczy "masz" ? jeśli zacząłem budowę (współwłaścicielem jest żona) a
            > developer ogłosił upadłość i nie mieszkam tam (stan surowy zamknięty) to mam
            > czy nie?

            Ustawa definiuje to tak: [ulga, czyli zwolnienie od podatku przysługuje osobom,
            które] "nie są właścicielami innego budynku mieszkalnego lub lokalu
            mieszkalnego stanowiącego odrębną nieruchomość". Zależy czy i jaką umowę
            zawarłeś z developerem.

            > poza tym - ile wynosi podatek od spadku w pierwszej grupie
            > pokrewieństwa ? (zmarła to moja mama)

            640 zł 80 gr i 7% od nadwyżki ponad 16.020 zł wartości (zakładam jako
            oczywistość, że mieszkanie jest warte więcej niz 16.020, bo są progi). Ogólnie
            polecam Ustawę z dnia 28 lipca 1983 r. O PODATKU OD SPADKÓW I DAROWIZN.

            JoP
            • Gość: brenda Re: sprzedać czy wynająć?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.02, 18:44
              Nie zapominaj o najważniejszym - w pierwszej grupie podatkowej, jeśli
              przedmiotem spadku jest mieszkanie, to jest ono wolne od podatku jeśli jego
              powirzchnia nie przkracza chyba 71 m2. Jeśli nie masz aktu notarialnego (albo
              przydziału ze spółdzielni na inny lokal), to podatku nie bedziesz musiał
              zapłacić. Z tego co piszesz, to raczej ci to nie grozi, bo o ile zrozumiałam,
              wpłaciłeś pieniądze developerowi, ale aktu notarialnego jeszcze nie masz.
              (umowa o wybudowanie mieszkania nie jest tytułem własności)
      • Gość: krotki Re: sprzedać czy wynająć?? IP: 217.96.43.* 22.08.02, 15:31
        zdecydowanie wynająć ale jesli umeblowane tylko studentkom!!!! nie pija tak
        dużo jak studenci - rodzinie nigdy - uwazaj!!!! prawo po stronie lokatora
        szczególnie tego nieuczciwego !!
      • Gość: Emi_lka Re: sprzedać czy wynająć?? IP: 157.25.86.* 23.08.02, 07:38
        Zdecydowanie wynająć!!!!!!
        Dlaczego?
        A to dlatego, że właśnie sprzedać zawsze możesz, a biorąc pod uwagę kiepski
        stan lokalu nie dostaniesz za niego tyle ile być chciał. Pieniądze ze sprzedaży
        nie zainwestowane szybko się rozejdą i w efekcie zostaniesz z niczym. Lepiej
        może ochlapać lokal tak nie co i wynająć. Masz co miesiąc napływ gotówki i
        mieszkanie, które może jeszcze się przydać, może nawet kiedyś dla dziecka, bo
        wiadomo jaka teraz jest sytuacja.
        • tq9 Re: sprzedać czy wynająć?? 26.08.02, 14:10
          Gość portalu: Emi_lka napisał(a):

          > Zdecydowanie wynająć!!!!!!
          > Dlaczego?
          > A to dlatego, że właśnie sprzedać zawsze możesz,

          a jak sytuacja rynkowa będzie jeszcze gorsza? są możliwe różne warianty:
          jeszcze większa bieda w kraju i ceny spadają bo brak chętnych do zakupu lub
          wychodzimy z dołka, żyje nam się lepiej, ludzie zaczynają zarabiać normalnie,
          rośnie popyt na mieszkania, rusza budownictwo, ceny mieszkań używanych
          spadają, ...
          pewnie nie będzie ani tak, ani tak tylko jakoś inaczej, ale któż to wie...?

          >a biorąc pod uwagę kiepski
          > stan lokalu nie dostaniesz za niego tyle ile być chciał.

          wynająć w takim stanie też nikt nie będzie chciał :-)

          >Pieniądze ze sprzedaży nie zainwestowane szybko się rozejdą i w efekcie
          >zostaniesz z niczym.

          od lat nie mogę (z różnych powodów, w tym również finansowych) wykończyć domu,
          który stawiał mi developer (i zbankrutował) więc zamiast płacić %% od
          kredytu ...

          >Lepiej może ochlapać lokal tak nie co i wynająć. Masz co miesiąc napływ
          >gotówki i mieszkanie, które może jeszcze się przydać, może nawet kiedyś dla
          >dziecka, bo wiadomo jaka teraz jest sytuacja.

          Qbuś ma dwa latka - chyba nie ma sensu trzymać dla niego tego mieszkania :-))
          jak dorośnie to będzie ruina (jeśli się nie rozsypie do tego czasu) ten produkt
          wesołej twórczości schyłku socrealizmu ma dziś 24 lata

          • Gość: ajax sprzedać IP: *.ite.waw.pl 27.08.02, 08:56
            Zdecydowanie sprzedać, a uzyskany kapitał zainwestować. 1. Sektor budownictwa z
            samej swojej natury charakteryzuje się dużą kapitałochłonnością i długimi
            okresami zwrotu inwestycji (podstawy ekonomii). 2. Przepisy dotyczące obrotu
            nieruchomościami w Polsce podlegają bardzo silnej kontroli urzędów (podstawy
            polityki). 3. Podatki od nieruchomości są na razie umiarkowane, ale będą
            znacznie większe (urzędnicy muszą z czegoś żyć); są łatwe do ściągnięcia. 4.
            Kwota uzyskana z czynszu podlega również opodatkowaniu (budżet potrzebuje). 5.
            Złe prawo, nieudolność, przekupność i opieszałość sądów stoi po stronie
            najemcy, a nie właściciela (bez kmomentarza).

            Na rynku brak jest wolnego kapitału. Jest więc sporo możliwości pomnożenia
            kwoty bazowej w krótkim czasie i przerzucenia kapitału do bardziej dynamicznego
            sektora gospodarki. Zanim zainwestujesz zrób rachunek ryzyka. Tak jak w kasynie
            przy wyborze gry i w jej trakcie liczysz wartość oczekiwaną zmiennej losowej.
            Bardzo bezpieczną (umiarkowany dochód) inwestycją są obligacje i udziały w
            zrównoważonych funduszach inwestycyjnych.
            • tq9 Re: sprzedać 09.09.02, 14:17
              Gość portalu: ajax napisał(a):
              <ciach>

              dzięki za argumenty - w większości się zgadzam, chociaż z tym kasynem to chyba
              przesada.

              pzdr all i czekam na więcej
              • _anna Re: wynajem 10.09.02, 12:21
                ja odziedziczyłam mieszkanie cztery lata temu i cały czas je wynajmuję. fakt,
                że było w dobrym stanie, więc z wynajmem nie mam wiekszego problemu. jeżeli
                chodzi o formalnosci, to wcale nie wyglądało to tak źle - w sądzie w sumie
                chwila - złożenie wniosku, 15 min na stwierdzenie nabycia spadku i potem tylko
                odebrać zaświadczenie. w sumie trwało to trzy tygodnie. w spółdzielni tez nie
                zajęło to dużo czsu, w stoenie i tepsie jeszcze mniej (trzeba tylko pamiętać,
                żeby zawsze zabierac ze soba wszystkie papiery - akt zgonu, postanowienie sądu,
                papiery z urzędu skarbowego i spółdzielni, bo nie ma nic gorszego niż być
                odesłanym z kwitkiem, bo nie zabrało sie jakiegoś papierka. zdecydowanie
                najgorzej sprawa wyglądała w urzedzie skarbowym - wedrówka od pokoju do pokoju
                i czekanie 1,5 mca na decyzję. ja nie płaciłam żadnego podatku (pierwszy st.
                pokrewieństwa), ale warunkiem byo zameldowanie sie w mieszkaniu i nie
                sprzedawanie go przez 5 lat (gdybym chciała sprzedac, to musiałabym wyłozyc na
                podatek niezła kasę). generalnie więc nie taki diabeł straszny...
              • geronimo Re: sprzedać 12.09.02, 14:11
                apropos wynajmu z doswiadzczenia ( minusy ):
                --jak zle trafisz prawo koszmarnie faworuzje lokatora,
                wystarczy ze jest bezrobotny albo ma dzieci w razie
                nieplacenia nie mozesz go eksmitowac i musisz prosic
                gmine o kase
                --lokatorzy ktorzy sami cos zrobia w mieszkaniu to rzadki
                i wymierajacy gatunek
                --przychod z nieruchomosci powinienes opodatkowac albo
                zaryzykowac minimalnie i wynajmowac na czarno; jedyne
                praktyczne ryzyko to ze ktos na ciebie doniesie
                --nie zawsze mozesz liczyc na pelen dochod przez 12
                miesiecy, wystarczy ze czekasz 1.5 miesiaca na
                znalezienie lokatora i jestes 10% rocznie w plecy
                --musisz miec czas i cierpliwosc na zajmowanie sie
                mieszkaniem i lokatorami

                plusy: byc moze wiekszy dochod - nie znam warszawskich
                realiow ale latwo to policzuc : wez roczny czynsz minus
                5-10% na okres niewynajecia, minus podatek jak chcesz
                placic dodaj inflacje ( zakladam ze tyle zyskuje
                nieruchomosc)
                Porownaj to z roczna lokata w banku albo obligacjami
                minus 20% dla fiskusa. Jezeli wychodzi wiecej i zgadzasz
                sie na minusy jak wyzej za ta cene to wynajmuj
                • Gość: Wacek Re: sprzedać IP: 195.205.132.* 13.09.02, 10:02
                  Moim zdaniem nie ma jednej prostej odpowiedzi na Twoje pytanie. Wziąłbym pod
                  uwagę następujące czynniki:
                  - lokalizacja. Jeśli jest to Śródmieście, stary Mokotów, Żoliborz, bliska
                  Praga, to wynająć. Tu ceny najmu bedą zawsze wysokie. Nieruchomość też nie
                  straci na wartości. Jeśli Bródno, Praga Pd, Bielany, Ursus itp. to sprzedać.
                  Ceny tych mieszkań będą raczej realnie spadać.
                  - technologia. Jeśli mieszkanie jest budowane w tradycyjnej technologii, to
                  warto trzymać, jeśli wielka płyta to sprzedać. Moim zdaniem, jak poprawi się
                  znacznie sytuacja finansowa naszego społeczeństwa (w W-wie może to nastąpić już
                  za ok. 10 lat), to ludzie będą masowo uciekać z wielkiej płyty i ceny tam
                  znacznie spadną.
                  - Twoja sytuacja finansowa. Jeśli budujesz inne mieszkanie i musisz zaciągać
                  kredyt, lepiej jest sprzedać to mieszkanko, by uniknąć kredytu. Jeśli masz
                  wolną gotówkę lepiej zatrzymać mieszkanie.

                  Co do podatku, niezależnie od tego czy sprzedasz czy wynajmiesz, będziesz
                  musiał uregulować sprawę z urzędem skarbowym.
                  Żeby uniknąć podatku musisz:
                  - nie posiadać innego mieszkania w momencie nabycia spadku. Jeśli budujesz z
                  developerem i nie podpisałeś jeszcze aktu notarialnego to nie jesteś jeszcze
                  właścicielem, więc nie ma problemu. Jak nabędziesz spadek, możesz podpisać akt
                  notarialny na nowe mieszkanie.
                  - musisz mieszkać w odziedziczoinym mieszkaniu przez 5 lat licząc od końca roku
                  kalendarzowego, w którym nabyłeś spadek. W praktyce musisz tam być zameldowany.
                  Zatem jeśli sprzedasz mieszkanie, musisz automatuycznie zapłacić podatek. Jeśli
                  będziesz chciał wynająć i nie płacić podatku od spadku, w grę wchodzi jedynie
                  wynajem na czarno.

                  Pozdrawiam

                  Wacek
                  • Gość: mia Re: sprzedać IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 10:52
                    Ja bym sprzedała. Szczególnie jak blok ma 24 lata. Z wyanjmującymi jest różnie.
                    Jeden dba, bo mieszka tam i nie chce syfu, a inny to olewa. Można trafić na
                    takiego wynajmującego, który zdemoluje Ci mieszkanie. Znajoma wynajmowała
                    mieszkanie kilka lat. Wynajęła księdzu - źle (nie pamiętam dlaczego). Wynajęła
                    komuś z "prowincji" miała mieszkać jedna osoba, a jak kiedyś zajrzała, to na
                    podłodze były same materace i ślady butów nawet na suficie.Ogólnie kłopoty i
                    ryzyko. Bo a nuż nie będzie chciał się wyprowadzić...
                    Ceny mieszkań ciągle spadają i dalej będą. Sprzedaj, szczególnie, że jak
                    piszesz kasa Ci się przyda.
      • tq9 Re: sprzedać czy wynająć?? 11.12.02, 23:41
        dzięks za wszystkie opinie! 8 stycznia sprawa w sądzie, więc muszę zacząć
        myśleć jaką podjąć decyzję. w międzyczasie zmieniła się moja sytuacja zawodowa -
        razem z 1000 innych "szczęściarzy" załąpałem się na zwolnienia grupowe i
        jestem bezrobotny :-(((
        jeśli ktoś chciałby się jeszcze podzialić swoimi uwagami nt z tytułu to
        zapraszam

        pzdr all

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka