Gość: czarna IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.09.02, 23:37 Czy ktoś kupił, zamontował i może się podzielić wrażeniami? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: czarna Re: kuchnia z IKEA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 10:10 Hej, co się dzieje, nikt nie ma takiej kuchni? A Szanowny Pan gwer chociażby (wyczytałam w wątku o AGD, że posiada takową)... nabrał wody w usta? Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obcy Re: kuchnia z IKEA IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 30.09.02, 10:16 Gość portalu: czarna napisał(a): > Czy ktoś kupił, zamontował i może się podzielić wrażeniami? > Pozdr. Ja mam wrażenie ,że IKEA sprzedaje produkty wykonane w warsztatach szkolnych . Uczniowie ,aby się nauczyć muszą też coś wykonać i te ich prace wg mnie sprzedaje IKEA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WojtekP Re: kuchnia z IKEA IP: 213.158.195.* 30.09.02, 11:14 Dlugo czasu poswiecilismy na wizyty w roznych studiach kuchennych. W koncu z braku funduszy kupiłem meble w IKEA za 5 kPLN (w tym zlew, bateria, blat), przywiozlem jednym kursem auta kombi i zmontowalem. Nie wplacalem zaliczki 30% i nie czekalem 3-4 tygodnie - zamówienie, odbiór i transport zajęły mi jeden wieczór. Blaty (2,4m i 3m) były długie - odebrał z IKEA i przyciął mi stolarz za 200PLN (Mam kąt rozwarty w narożniku kuchni). Teraz widzę że mogłem zrobić to sam (pomijając transport). Wszystko zmontowłem sam. To fajna zabawa. Nie są potrzebne zdolności do majsterkowania. Meble są bardzo dobrze zaprojektowane - są bardzo solidne i z małej ilości materiału. Zawiasy montuje i demontuje się błyskawicznie, praktycznie bez potrzeby regulacji. Zonie spodobały sie standardowe czarne nogi i nie chce cokołu. Uwaga: przy zakupie trzeba upomnieć się o darmową kasetę wideo - jest na niej kilka cennych wskazówek. Dolne szafki mają głebokość 60cm (w standardowych polskich kuchniach 50 cm). W nowym mieszkaniu jest to duża zaleta (więcej się mieści) w bloku z wielkiej płyty duża wada (na ścianach są rury) bo trzeba wycinać otwory w tyłach szafek. Górne szafki mają 37 cm (w standardowych polskich kuchniach 30 cm) - dla mnie to zaleta bo więcej się mieści, szczególnie na najniższej najwygodniejszej pólce. Blat ma szerokosc 60,6 cm. a szafki 60cm - może sie wydawać, że uchwyty będą "wystawać". Ja zostawiłem odstęp między ścianą i blatem ok. 13 mm na glazurę która będzie kladziona później i wszystko jest OK. Niewykorzystane elementy można oddać do IKEA w ciągu miesiąca. Następną kuchnię też kupię w IKEA. Polecam. IKEA oferuje usługi montażu kuchniza ok. 10% ceny mebli ale uwaga: bez podłączenia kuchenki i zlewu (właśnie to dla przeciętnego człowieka jest najtrudniejsze) - kolega korzystał i jest niezadowolony. Dwóch znajomych też ma kuchnie z IKEA - są zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WojtekP Re: kuchnia z IKEA IP: 213.158.195.* 30.09.02, 11:24 Dlugo czasu poswiecilismy na wizyty w roznych studiach kuchennych. W koncu z braku funduszy kupiłem meble w IKEA za 5 kPLN (w tym zlew, bateria, blat), przywiozlem jednym kursem auta kombi i zmontowalem. Nie wplacalem zaliczki 30% i nie czekalem 3-4 tygodnie - zamówienie, odbiór i transport zajęły mi jeden wieczór. Blaty (2,4m i 3m) były długie - odebrał z IKEA i przyciął mi stolarz za 200PLN (Mam kąt rozwarty w narożniku kuchni). Teraz widzę że mogłem zrobić to sam (pomijając transport). Wszystko zmontowłem sam. To fajna zabawa. Nie są potrzebne zdolności do majsterkowania. Meble są bardzo dobrze zaprojektowane - są bardzo solidne i z małej ilości materiału. Zawiasy montuje i demontuje się błyskawicznie, praktycznie bez potrzeby regulacji. Zonie spodobały sie standardowe czarne nogi i nie chce cokołu. Uwaga: przy zakupie trzeba upomnieć się o darmową kasetę wideo - jest na niej kilka cennych wskazówek. Dolne szafki mają głebokość 60cm (w standardowych polskich kuchniach 50 cm). W nowym mieszkaniu jest to duża zaleta (więcej się mieści) w bloku z wielkiej płyty duża wada (na ścianach są rury) bo trzeba wycinać otwory w tyłach szafek. Górne szafki mają 37 cm (w standardowych polskich kuchniach 30 cm) - dla mnie to zaleta bo więcej się mieści, szczególnie na najniższej najwygodniejszej pólce. Blat ma szerokosc 60,6 cm. a szafki 60cm - może sie wydawać, że uchwyty będą "wystawać". Ja zostawiłem odstęp między ścianą i blatem ok. 13 mm na glazurę która będzie kladziona później i wszystko jest OK. Niewykorzystane elementy można oddać do IKEA w ciągu miesiąca. Następną kuchnię też kupię w IKEA. Polecam. IKEA oferuje usługi montażu kuchniza ok. 10% ceny mebli ale uwaga: bez podłączenia kuchenki i zlewu (właśnie to dla przeciętnego człowieka jest najtrudniejsze) - kolega korzystał i jest niezadowolony. Dwóch znajomych też ma kuchnie z IKEA - są zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kuchnia z IKEA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 12:17 Nareszcie ktoś się odezwał – bardzo dziękuję za rady Wojtku!. Mam już kilka mebli z IKEA (stolik ze szklanym blatem, komoda, szafka na CD) i mój mąż, który je składał a nie jest majsterkowiczem, był bardzo zadowolony z czytelnej instrukcji montażu. Trochę obawia się składania całej kuchni i stąd moje pytanie. Masz rację – przy montażu tych mebli jest dużo fajnej zabawy, zwłaszcza jeśli składa się je razem ze znajomymi, natomiast poważne problemy pojawiają się przy podłączaniu urządzeń kuchennych. Jednak skoro nie robią tego ludzie z ekipy montażowej chyba faktycznie nie ma sensu się na nich decydować. Mam jeszcze jedno pytanie: co zrobić gdy nie da się dokładnie dopasować szafek do długości ściany? Można te szafeczki jakoś przycinać, czy sprzedają może listwę maskującą albo jakieś nietypowe szafki „zapchajdziury”? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwer Re: kuchnia z IKEA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.09.02, 13:40 wywołany do tablicy sie stawiam....wiesz ludzie pracują, nie zaglądają na forum a może wydaje się że już wszystko zostało napisane ...;) na wstępie proponuje pamiętać, ze ikea to tani produkt (nawet jak komuś się wydaje inaczej to niestety jest to kwestja jego zarobków a nie cen w ikea) Druga sprawa to ambicje pani domu - jak ktos chce mieć unikalne wzornictwo( a dokładnie fronty) , szuflady do których można wejść i się nie urwą czy tez ma ochotę zrealizować wszystkie swoje nietypowe pomysły co do szerokości wysokości itd szafek to ikea jest nie dla niego --- Odpowiedz Link Zgłoś
agus7 Re: kuchnia z IKEA 30.09.02, 13:47 a propos blatów. Poradźcie jak we własnym zakresie wyciąć w blacie dziurę na płytę gazową? czym? jak? gdzie to zrobić? (czy zdejmować blat czy da się jakoś na założonym na szafki)? help! Nie uwierzycie, ale mam zamiar wymienić fronty w szafkach i w moim rodzimym miasteczku kupię je po 6 zł za sztukę!!! :))) i na dodatek całkiem ładne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwer Re: kuchnia z IKEA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.09.02, 13:54 agus7 napisała: > a propos blatów. Poradźcie jak we własnym zakresie wyciąć w blacie dziurę na > płytę gazową? czym? jak? gdzie to zrobić? (czy zdejmować blat czy da się jakoś > na założonym na szafki)? help! oczywiście, że się da - najlepiej wycina się stolarzem - dzwonisz po gościa a on wycina mylę, że jak masz tam blaty po 6 złotych to i stolarz za flaszkę Ci to wytnie. A jak chcesz sam/sama to wyrzynarka -najtańśza ok 50 zeta plus brzeszczoty ok 10 zeta czyli za ta cene spokojnie masz zrobioną robote nie wiem czy coś chcesz sobie jeszcze powycinać bo jak nie to nie ma sensu sie zbroić ;) > Nie uwierzycie, ale mam zamiar wymienić fronty w szafkach i w moim rodzimym > miasteczku kupię je po 6 zł za sztukę!!! :))) i na dodatek całkiem ładne. Wszystko jest możliwe w tym samym czasie ktoś bierze je pewnie na kredyt za ciężką kase a ktoś inny pali nimi w kominku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
agus7 Re: kuchnia z IKEA 30.09.02, 14:00 :))) jednak ja te fronty po 6 zeta przywioze do Warszawki, a już gościa ściągnąć do Wawy nawet za flaszke li i jedynie sie nie opłaca, bo dochodza koszty wożenia go w te i z powrotem :) chyba więc mąż pobawi sie w stolarza. Ale mnie ubawiłeś ostatnim zdaniem! Trafiłeś w sedno! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwer Re: kuchnia z IKEA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.09.02, 14:22 jak szanowny małżonek będzie się zabawiał wyrzynarką to radze kilka razy pomyśleć zanim puści wodze fantazji - wiem jak wyrzynanie wciąga -człowiek by ciął i cioł wiem również po sobie że skutki niedostaku pomyślunku przed akcją są wyjątkowo tródne do usunięcia heheheh. A z praktycznych wskazówek mi z mojego mocowania płyty gazowej załączonego przez producenta przydały się tylko wkręty. Jak to płyta gazowa to gorąco polecam węża z zaworem w szybkozłączce bardzo wygodne rozwiązanie - wiem bo go nie mam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kuchnia z IKEA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 14:23 Dziękuję za stawienie się na posterunku i rady. Panią domu jestem chyba totalnie bez ambicji (ja z tych co wolą książki od modnych ciuszków), a meble wybrałam z tych samych powodów co Ty. Są funkcjonalne, proste, za przystępną cenę i nie trzeba na nie czekać tygodniami. Za to trzeba je samemu złożyć i tu pojawia się problem zapchajdziury, który wbrew pozorom jest poważny. Np. jedna ściana mierzy sobie 189 cm i co z tym fantem zrobić? Próbowałam już ustawiać (na papierze) różne szafki i zawsze te kilka centymetrów zostaje albo jednego brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwer Re: kuchnia z IKEA IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 30.09.02, 14:38 Gość portalu: czarna napisał(a): > Dziękuję za stawienie się na posterunku i rady. Panią domu jestem chyba > totalnie bez ambicji (ja z tych co wolą książki od modnych ciuszków), a meble > wybrałam z tych samych powodów co Ty. Są funkcjonalne, proste, za przystępną > cenę i nie trzeba na nie czekać tygodniami. Za to trzeba je samemu złożyć i tu > pojawia się problem zapchajdziury, który wbrew pozorom jest poważny. Np. jedna > ściana mierzy sobie 189 cm i co z tym fantem zrobić? Próbowałam już ustawiać > (na papierze) różne szafki i zawsze te kilka centymetrów zostaje albo jednego > brakuje. powiem tak co by nie zanudzać wszystkich długościa twojej sciany i moimi wizjami ;) wal na priv a ja sie postaram wymyśleć coś rozsądnego mail me: poiu5@gazeta.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: kuchnia z IKEA IP: 2.3.STABLE* / 172.20.6.* 02.10.02, 16:41 Ja tez mam nietypowa sciane - 190 cm "z hakiem", i u mnie tez robila sie dziura. Polecam kombinowanie z szafka narozna (jesli to mozliwe); po wielu trudach i zuzyciu stu blokow rysunkowych ;-) udalo mi sie wreszcie zaplanowac kuchnie marzen. Pozostala mi tylko "dziura" na ok. 8 cm, ktora slicznie zaslonilismy kawalkiem panela z szafki bocznej - i tam teraz wisi sciereczka do naczyn. Mozna ewentulanie pomyslec o "kratce-polce" na wino - w sam raz na male przewy w zabudowie. A moze po prostu (to opcja dla posiadacza duzej kuchni) wywal jedna szafke (nawet najmniejsza), by powiekszyc "dziure", przykryj ja takze blatem (pod ktory w przyszlosci mozna zamontowac np. szuflade na sztuce) i w ten sposob powstanie cos na ksztalt blatu roboczego? Mozna pod spod chowac stolek i przy krojeniu itp. czynnosciach nie bedziesz musiala stac. Powiem tyle: kuchnia z IKEA jest bezkonkurencyjna!!! Moja uzywam juz rok, i codziennie sobie gratuluje, ze wlasnie na IKEA sie zdecydowalam. Polecam! Podstawa to dopasowanie mebli "pod siebie" - nie zaluj czasu na projektowanie (przy okazji fajna zabawa!), a z pewnoscia bedziesz zadowolona. No i ta satysfakcja z samodzielnego zmontowania szafki! (i to nie jednej...):-))) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WojtekP Re: kuchnia z IKEA IP: 213.158.195.* 30.09.02, 18:19 Gość portalu: czarna napisał(a): (...) > Mam jeszcze jedno pytanie: co zrobić gdy nie da się dokładnie dopasować szafek > do długości ściany? Można te szafeczki jakoś przycinać, czy sprzedają może > listwę maskującą albo jakieś nietypowe szafki „zapchajdziury”? Najwęższe szafki mają 30 cm. Są też szafki typu 2 szufladki + leżące butelki, które mają 20 cm szerokości ale nie są to szafki kuchenne (nie są dostępne w kolorach frontów). Największa szpara, której nie zabudujesz będzie nieco mniejsza od 20/30cm. Dla własnej wygody lepiej nie zabudowywać od ściany do ściany. Drzwi podczas otwierania co prawda nie wychodzą poza rozmiar szafki ale dla własnej wygody trzeba zostawić kilka-kilkanaście cm między szafkami a ścianą. Otwory w blacie wycinałem tanią wyrzynarką. Przy tej czynności potrzeba odrobinę dokładności (dot. zwłaszcza płyty ceramicznej gdzie błąd nie powinien przekraczać 1 mm) i dobry brzeszczot (2 brzeszczoty =13PLN). Ja nakleiłem na blat kilka pasków szerokiej taśmy malarskiej, narysowałem obrysy otworów i wycinałem otwóry na zlew i płytę przez ok. 30 min. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joa Re: kuchnia z IKEA IP: *.pl / 192.168.1.* 30.09.02, 15:31 Orientujesz się może czy w IKEA mają do zaproponowania dowóz? Niestety nie dysponuję samochodem, a nie wiem ile kosztuje bagażówka. Zresztą mieszkam 5 minut jazdy autem od IKEI. poadr--joa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kuchnia z IKEA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.02, 15:37 Gość portalu: joa napisał(a): > Orientujesz się może czy w IKEA mają do zaproponowania dowóz? Niestety nie > dysponuję samochodem, a nie wiem ile kosztuje bagażówka. Zresztą mieszkam 5 > minut jazdy autem od IKEI. > poadr--joa Tak. Są dwie możliwości, albo zamówisz transport w IKEA, albo u gości pod sklepem. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
abcd17 Re: kuchnia z IKEA 02.10.02, 13:15 Gość portalu: czarna napisał(a): > Czy ktoś kupił, zamontował i może się podzielić wrażeniami? 3 x tak. Wlasnie kupilem i juz stoi zamontowana zabudowa sredniej kuchni. Kolorystycznie i funkcjonalnie jest super. Dlugo chodzilismy po roznych sklepach i tak fajnej nie spotkalismy (kupilismy ulriksdal). Super mily sprzedawca w dziale kuchni - stalowe nerwy, usmiech na ustalch, prawie pelna profesja. Prawie, bo nie dopisal oswietlenia witryn. Byla fajna kuchnia po przeciwnej stronie IKEI (od strony trasy krakowskiej), stylowa robiona na stara kuchnia, ale byla drozsza o co najmniej 50%, mniej funkcjonalna (znacznie mniej miejsca) i co najdziwniejsze nikt nie pomyslal by tak droga kuchnia robiona na stara byla oparta na nowoczesnych podzespolach w srodku i nie trzeba bylo walic mlotkiem zeby otworzyc zaklinowana szuflade :-) W Ikei zaplacilismy przelewem (fajne, bo nie trzeba bylo miez kilkunastu tysiecy w portfelu), no i zarezerwowalismy sobie zestaw na 2 tygodnie (tak zeby zgrac zakup z koniecxznoscia szybkiego wprowadzenia sie do mieszkania tuz po jego remoncie. Bardzo tani transport - 140 zl za dowoz z Janek na stary mokotow. Teraz kuchnia juz stoi i jest fajnie. Ale to koniec superlatyw. Troche o porazce IKEI. Po oplaceniu przelewu, zamiast 3 dni, o ktorych informowala mila Pani sprzedawca, na potwierdzenie wplyniecia pieniedzy czekalismy 10 dni. Kiedy w koncu zadzwoniono do mnie z informacja ze pieniadze dotarly i poproszono o przyjazd do dzialu mebli kuchennych by ustalic szczegoly odbioru i montazu - ruszylismy pedem do janek. W dziale mebli kuchennych zdumiony Pan wygonil nas na parter do dzialu transportu i montazu (podwykonawcy), pomimo iz inna osoba wczesniej zapraszala wlasnie na gore. Wdzial transportu i montazu to juz podwykonawca IKEI i inny swiat. Majac sygnal, ze pieniadze moje dotarly i prosbe sprzedawcy by skontaktowac sie i ustalic szczegoly transportu i montazu w stosownym dziale - wizyta w mioejscu docelowym okazala sie wielkim rozczarowaniem. Najpierw ustalilismy dzien montazu i koniecznosc przyjazdu gazownika do podlaczenia kuchenki, z malo rozgarnietym i mrukliwym pracownikiem w dziale obslugi. Juz mielismy odejsc zadowoleni z siebie, gdy ten mrukliwy pan zapytal mimochodem, czy napoewno zamowilismy transport w dzien poprzedzajacy montaz. Stanelismy zdumieni. Czyli malo brakowalo, a ekipa do montazu przyjecchalaby bez kuchni i nie mieliby co robic! Dla mnie bylo to automatyczne - montaz i dowoz, bo rozmawialem z pracownikiem stojacym pod tablica "Transport i Montaz". Ale nie w rzeczywistosci. Gdy poprosilismy o transport w dzian poprzedzajacy montaz, druga osoba z obslugi sprawdzila cos w zeszycie (ikea pracuje juz na komputerach, podwykonawcy jeszcze jak za dawnych czasow - z olowkiem) i stwierdzila, ze nie mozemy umowic transportu bo nie ma informacji o tym, czy wplynely juz od nas pieniadze. Natychmiast odpowiedzialem, ze ja mam taka informacje, bo ktos pofatygowal sie zadzwonic do mnie z ikei i mnie o tym poinformowac. Pani bardzo sie zdenerwowala i odpowiedziala, ze ja to nie interesuje bo do niej nikt z ikei nie przyszedl. I nie umowi transportu. Ktos przyjdzie i jej powie i oddzwonia. Mi zalezalo juz bardzo na czasie i nie chcialem odwlekac sprawy wiedzac, ze montazysci maja napiete terminy i nic mi po transporcie np. 5.10 jezeli montaz mam 1.10. Pani najzwyczajniej zignorowala mnie i wyszla sobie na zaplecze. Wykonalem telefon do znajomego pracujacego w ikei - zarezerwuj sobie transport brzmiala rada. Tu kolejne zdumienie - czy obsluga w dziale transportu sama nie mogla mi tego zasugerowac? Czujac sie winny poprosilem markotnego pana z obslugi by zarezerwowal transport na 30.09. Udalo sie! Czyli byla to standardowa procedura. Po dwoch dniach kolejny telefon tym razem z dzialu mebli biurowych, i pozostawiona na sekretarce informacja, ze moje pieniadze dotarly i proszony jestem o przyjazd do ikei by umowic szczegoly. Oddzwonilem po godzinie i poinformowalem, ze montaz juz umowiony i transport zarezerwowany, tym razem innej osobie niz dzwoniaca wczesniej. Po 3 godzinach kolejny telefon od tej pierwszej osoby z kolejna prosba, bym przyjechal i zalatwil montaz etc. jakos nie dotarla do niej informacja, ze wszystko juz jest zalatwione. Totalny szum informacyjny, a w zasadzie brak przeplywu. Transport przywiozl mi kuchnie na czas i panowie wniesli na 4 pietro po schodach bez mrugniecia. Montaz tez przyjechal na czas, ale juz bylo gorzej z uprzejmoscia. Dwoch mlodych Panow bylo arogancko nastawionych do zycia, mnie i mojej zony, ktora koordynowala szczegoly, zadajac moze niekoniecznie fachowe pytania, ktore zirytowaly Panow montazystow do tego stopnia, ze w swych chamskich odpowiedziach urazili tego, ktory w koncu im placi. Okazalo sie rowniez, ze wsrod nich nie ma gazownika, ktorego specjalnie zamowilismy. "Moze przyjedzie" - uslyszelismy. Dopiero kilka telefonow do ikei i maly raban spowodowal, ze odebralismy potwierdzenie wizyty gazownika na ten dzien. Przy okazji musialem pobiec jeszcze po dwa zawory kulowe do podlaczenia zlewu (jakby panowie montazysci nie mogli miec takich zaworkow po kilka zlotych za sztuke w zapasie by nie ganiac klientow po sklepach). Trzeba bylo rowniez kupic przedluzacz. Na koniec Panowie montazysci pozostawili po sobie zakurzone i obsypane wiorami polki - choc to ostatnie moze jest normalne i nijak przystajace do mojego wyobrazenia o jakosci obslugi. W koncu zaplacilem prawie 800 zl za montaz kuchni, ktory zajal panom kilka godzin pracy. Oczywiscie wszystkie kartony i styropian musialem wyniesc sam. To tyle - Ale kuchnia jest OK. Pozdrawiam, Maciej Odpowiedz Link Zgłoś
abcd17 Re: kuchnia z IKEA 02.10.02, 13:18 > Gość portalu: czarna napisał(a): > > > Czy ktoś kupił, zamontował i może się podzielić wrażeniami? A jeszcze jedno. Na drugi dzien po montazu kuchni IKEA, dostalem telefon od brygady kolejnych montazystow z IKEA, ktora stala pod drzwiami mojego mieszkania. Panowie przyjechali by zmontowac kuchnie... Nie byli zdziwieni, gdy powiedzialem im, ze juz ich koledzy dzien wczesniej zalatwili sprawe. Widac takie przypadki nie sa wyjatkami. Pozdr. maciej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: kuchnia z IKEA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.02, 03:03 Mamy od 3 lat meble kuchenne z IKEI i jesteśmy zadowoleni. Nie pamiętam nazwy modelu, ale jest sprzedawany do tej pory - taki z drzwiczkami z wykończeniem w naturalnej, bejcowanej na patynę sośnie. Nie kupowalismy w IKEI zlewozmywaka i baterii, bo były nieciekawe i bezwstydnie drogie. Odjazdowy kran w satynie i groszkowany okrągły zlew kupiliśmy w Castoramie - oryginalny design i 2X taniej. Nie podobały mi się również okucia do mebli - w OBI sprzedają piękne i oryginalne odlewane w cynie, brązie lub mosiądzu rączki do szafek. A teraz minus: ludzie zatrudnieni do remontu w naszym domu - nie mogli za Chiny zrozumieć instrukcji montażu mebli, zwłaszcza szafek z wysuwanymi i wyjmowanymi półkami. Rozgryzałam z nimi temat przez wiele godzin - była to niezła zabawa logiczna. Okazało się, że w torebkach dołączonych do mebli po prostu brakuje części lub są źle wykonane. Kiedy pojechałam do IKEI zrobić awanturę - natychmiast wygrzebano mi brakujące śrubki (gratis). Chociaż ogólnie mówiąc całą resztę w IKEI ODRADZAM. Szafa ubraniowa rozleciała się po 2 latach na kawałki przy próbie przesunięcia. Komplet biurowy: krzesło, stolik pod komputer, regały (jedne z najdroższych modeli) po roku nie nadawały się do użytku (chwiały się, lakier odpryskiwał). Zasłony po pierwszym praniu były krótsze o 15 cm, etc. I to tyle. Wiecie, co to IKEA, reszta to wasza sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna Re: kuchnia z IKEA IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.02, 09:14 Dziękuję wszystkim za informacje i pozdrawiam. Gorąco:) czarna Odpowiedz Link Zgłoś