Gość: magda
IP: *.lastnet.pl
06.11.05, 22:25
Witam i prosze o pomoc.
Mam problem z "muzykalną" sąsiadką z dołu.Gra całymi dniami na pianinie, z
takim efektem, że słychać ją głośno w całym moim mieszkaniu.Zmuszona więc
jestem wysłuchiwać próbek jej repertuaru, który do bogatych raczej nie
należy.. i w czasie "występów" nie ma mowy o nauce, czy choćby spaniu.
Problem w tym, że raczej nie łamie ciszy nocnej ( bo granie w sobotę o 7mej
rano łamaniem jej nie jest ). Na moją prośbę o zciszenie, zareagowała
atakiem, że od 6tej do 22giej ma prawo grać tak głośno jak jej się podoba.
Czy ma rację? Czy naprawdę jestem wobec jej wybryków bezradna? Czy jakiś
przepis reguluje takie zachowania? Bardzo proszę o radę.