Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    sprzedać samodzielnie czy przez agencję?

    26.04.06, 20:01
    Z narzeczonym sprzeczamy się, czy mam sprzedać swoją kawalerkę samodzielnie,
    czy przez agencję. Ja chcę to zrobić samodzielnie, a on twierdzi, że sam
    osobiście wybrałby zawsze agencję, boi się, że kupujący mnie oszuka, że mogę
    stracić te pieniądze, które dostanę za mieszkanie, bo ktoś na nie poczeka
    gdzieś w bramie, albo ,że pieniądze będą fałszywe i tego nie rozpoznam, itp.
    A mnie się wydaje, że jeżeli odpowiednio się do tego przygotuję i
    zabezpieczę, przejmę gotówkę w obecności osób trzecich, a może obejdzie się
    bez gotówki, bo zostanie dokonany przelew na konto, to powinno być wszystko w
    porządku.
    PS. Za tym, żeby powierzyć sprzedać mieszkania agencji przemawia fakt, że
    mieszkanie jest położone z dala od miejsca w którym obecnie mieszkam. I
    musiałabym wygospodarować sobie trochę wolnego czasu, żeby tam pojechać i się
    tym zająć. Stąd zresztą wziął się mój inny wątek na tym forum w którym pytam
    jak długo trwa sprzedaż mieszkania.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Michał Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.06, 23:48
        Niezależnie czy sprzedajesz przez agenecję czy osobiście, jeśli weźmiesz
        pieniądze w gotówce, to mogą się one okazać fałszywe bądź może Cię ktoś napaść.
        Osobiście wystrzegałbym się gotówki i żądał przelewu na konto. Jest to
        korzystniejsze również dla kupującego - on niosąc Tobie te pieniądze też może
        zostać napadnięty i je stracić. Tak więc ta kwestia w ogóle nie powinna być
        brana pod uwagę.
        Moim zdaniem, wyór którego masz dokonać zależy w dużej mierze od tego ile masz
        wolnego czasu. Jeśli masz go niewiele, to lepiej sprzedać przez agencję - wtedy
        oni zajmują się szukaniem klienta i przekazują mu odpowiednie informacje.
        Agencji możesz również (nie wiem czy wszystkim) przekazać klucze i oni będą
        pokazywali Twoje mieszkanie zainteresowanym klientom i Twoja obecność będzie
        konieczna dopiero gdy znajdzie się ktoś naprawdę zainteresowany.
        Z drugiej strony wynajęcie agencji kosztuje, ale czasami się opłaca. Mogą
        doradzić np., że kwota której żądasz jest zbyt mała.

        Jeśli Ci się nie spieszy z tą sprzedażą, to możesz spróbować na poczętek sama
        dać ogłoszenie i jeśli przez jakiś czas nie zjawi sie nikt naprawdę
        zainteresowany, to dopiero wtedy zwrócić się do agencji.
        • kasiapro1 Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? 27.04.06, 22:15
          NIE przez agencje.
          Umow sobie kupujacych na jeden dzien i go poswiec.ja w ten sposob sporo
          zaoszczedzilam
          • janu5 To zależy 28.04.06, 09:25
            Musisz zdawać sobie sprawę ,że agencja tak naprawdę za nic nie odpowiada. Nie
            jest tak ,że agencja bierze w komis to mieszkanie, sprzedaje i potem daje ci
            gotówkę. Agencja jest jedynie stręczycielem klijentów i za to stręczycielstwo
            nieźle sobie liczy. Sprzedajesz później ty ,a fakt sprzedaży potwierdza
            notariusz i wszelkie dokumenty prawne sprawdza notariusz a nie agencja.
            Rozliczenie finansowe jest między tobą a kupującym. Możesz rządać od kupującego
            wpłaty gotówki na okreslone konto np w twojej obecności ,żeby nie przedłużać
            transakcji czekaniem na potwierdzenie wpłaty.
            Natomiast jeżeli mieszkasz w innym mieście to jest to własnie jeden z tych
            nielicznych przypadków gdzie agencja się przydaje, właściwie sens istnienia
            agencji wynika z takich właśnie przypadków.
      • Gość: pola Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 10:18
        Sami musiecie podjąć decyzję. Pamiętam, że kiedy kupowałam pierwsze mieszkanie
        to płaciłam pieniędzmi w kancelarii notarialnej. Kupiłam na wolnym rynku,bez
        pośrednictwa. Oczywiście nie miałam żadnego doświadczenia w tym zakresie i
        byłam pełna obaw. Notariusz na czas przekazywania pieniędzy taktownie opuścił
        pokój. Pamiętam, że sprzedający liczyli te kupki wielokrotenie, bo tak trzęsły
        im się dłonie. Zabezpieczenie przed ewentualnym napadem mieli takie, że pani
        włożyła te pieniądze do damskiej aktówki, zamykanej na prowizoryczny zamek.
        Fakt, że kancelaria mieściła się blisko kupowanego lokum i banku, ale przeciez
        po wyjściu tą torebkę mogli im po prostu wyrwać. Kiedy zmieniałam miejsce
        zamieszkania i kupowałam dom ( bez pośrednistwa, ale sama wyprowadzałam sprawy
        odbioru, wyprowadzenia dokumentacji, spraw spadkowych , co zajęło mi az 9
        miesięcy z uwagi na zawiłośc spraw) pieniądze wręczałam spadkobiercom w domu
        opiekuna prawnego małoletniej spadkobierczyni, przy notariuszu ale i osobach
        trzecich, od której małoletnia nabywała mieszkanie za jednym zamachem - ona z
        kolei częśc pieniędzy w ten sposób uzyskanych wpłacała im, a oni byli z synem).
        Sprzedając swoje dotychczasowe lokum nie korzystałam z agencji ( chociaż jego
        sprzedaż miałam u nich zgłoszoną, ale kupca znalazłam samodzielnie z
        ogłoszenia). Sytuacja była jednak taka, że kupujący otrzymywali kredyt
        hipoteczny i w momencie zawierania transakcji u notariusza nie otrzymywałam
        ustalonej kwoty. Pieniądze wpłynęły na konto po kilku dniach. Choć w tym
        przypadku miałam obawy, czy nie będzie z tym problemów. Bo bank daje obietnicę
        kredytu, ale ostatczena decyzja zapada po zawarciu transakcji i dopełnieniu
        wszelkich formalności.
        • Gość: Olo Zdecydowanie bez agencji IP: *.net / *.pawlacz.com 29.04.06, 12:01
          Jestem zdecydowanym przeciwnkiem handlowania przez agencje. Pamiętaj, że
          sprzedając bez agencji możesz sprzedać je o 7 proc. taniej(2,9 plus Vat od
          jednej stron plus 2,9 plus od drugiej) co oznacza, że sprzedaż je szybciej. Tym
          bardziej, że chodzi o kawalerkę które to są bardzo poszukiwane na rynku. Jak nie
          przesadzisz z cena to możesz ją nawet w ciągu jednego dnia sprzedać.

          A ryzyko jest znikome ponieważ akt notarialny bez przelewu pieniędzy jest
          nieważny. Nie licz, że agencje za cokolwiek wezmą odpowedzialność. One są
          pierwsze tylko do brania pieniędzy.
          • Gość: zenek Re: Zdecydowanie bez agencji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.06, 12:26
            > A ryzyko jest znikome ponieważ akt notarialny bez przelewu pieniędzy jest
            > nieważny. Nie licz, że agencje za cokolwiek wezmą odpowedzialność. One są
            > pierwsze tylko do brania pieniędzy.

            No i wlasnie niewiedza sie odezwala. Akt notarialny bez przelewu pieniedzy jest
            wazny. Nie ma czegos takiego jak przeniesienie wlasnosci pod warunkiem przelewu
            pieniedzy.
            Buahaha
          • dwunastnica Re: Zdecydowanie bez agencji 05.05.06, 15:22
            Akt notarialny jest ważny nawet jak potem nie dostaniesz pieniędzy od kupującego.

            Pozostaje wtedy egzekucja komornicza.
      • Gość: janka Re: do samodzielnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.06, 15:32
        oczywiście macie rację, zawsze możecie sprzedawać i kupować samodzielnie,
        zwłaszcza nieruchomości - tak samo jak samodzielnie można wyrwać zęba, leczyć
        się czy naprawić samochód.
        Przecież to takie proste, a my znamy się na tym wszystkim najlepiej, prawda ?
        janka
        • Gość: gosc Re: do samodzielnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 01:43
          oczywiscie, ze to proste. a posrednicy co najwyzej utrudnia ci zycie.
          koniec koncow i tak tylko kupujacy i sprzedajacy sa stronami umowy
          i to oni ponosza ew. ryzyko transakcji.
        • dwunastnica Re: do samodzielnych 05.05.06, 15:16
          Rozumiem że:
          - sprzedawanie mieszkania samodzielnie to jak rwanie zęba u dentysty
          - sprzedawanie mieszkania przez agencję to jak samodzielne rwanie zęba

          Sprzedałem mieszkanie sam i agencje baaardzo próbowały mi w tym przeszkodzić.
          Ale im się to nie udało ;-)
          • Gość: Jolka Re: do samodzielnych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.06, 21:27
            wszystko fajnie, ale niepotrzebnie straszycie kobitkę,
            Notariusz podpowie Ci, jak się przed łobuzami zabezpieczyć od strony prawnej,
            tj jak spisać umowę,
            Poza tym nie przekażesz kluczy ani się nie wymeldujesz DOPÓKI nie dostaniesz
            kasiory,
            • Gość: W_m do Janki posredniczki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.05.06, 10:02
              zle porównania, czysta demagogia. Jest róznica między lekarzem stomatologiem a
              pośrednikiem po kursie,
              A jaka to "wiedza tajemna" jest potrzebna zeby sprzedac lub kupić mieszkanie???
              Każdy średnio rozgarniety jest w stanie znaleźć takie porady np. w internecie
              Mogę Tobie BEZPLATNIE doradzić jakie dokumenty są wymagane, jak jest wysokośc
              opłat z PCC wlącznie,itd
              Więc się nie reklamuj jak przeceniony towar
              Dopóki bierzecie taką dużą prowizję tylko za adres nie liczcie na przychylność
              kogokolwiek,
              Resztę rozsądny klient MUSI wszystko sprawdzić sam, żeby zabezpieczyć
              transakcję,W końcu chodzi o jego duże pieniądze! I głupi byłby gdyby zaufał w
              tej materii pośrednikowi

              Podsumowując: 3%+VAT za adres to gangsterstwo (pomijam już metody jakimi
              zdobywacie te adresy )
              Więc Drodzy Sprzedający i Kupujący : UNIKAJCIE POSREDNIKÓW!

              • Gość: ana Re: do Janki posredniczki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 06.05.06, 10:09
                i tak sprzedadzą przez agencje:)
                • Gość: janka Re: do Janki posredniczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 00:17
                  oczywiście, cywilizowany świat już dawno to zrozumiał i wierzę, że w Polsce
                  będzie tak samo, czyli normalnie.
                  pozdrawiam
              • Gość: janka Re: do Janki posredniczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 00:36
                widzę, że masz kłopoty z rozumieniem tekstu, ja się w swojej wypowiedzi nie
                reklamuję siebie bo nie mam takiej potrzeby , dla mojej działalności
                wystarczającą reklamą jest opinia moich klientów .
                nie wiem jaki uprawiasz zawód ale na posrednika nieruchomości nie nadajesz się
                absolutnie, dyskwalifikuje ciebie ziejąca z twego postu niechęć do innych ludzi
                i totalne lekcewazenie innych profesji niż twoja .
                zapewniam ciebie także , że wiedza wyłacznie o tym jakie dokumenty są niezbedne
                do przeprowadzenia transakcji i znajomośc wysokości PCC to nie jest nawet
                1/1000 część wiedzy jaką musiałbyś posiąść abyś mógł uzyskać licencję i
                świadczyć usługi pośrednictwa
                pozdrawiam i zyczę mniej frustracji i więcej obiektywizmu, wierzę także , że
                wytężona praca nad sobą pozwoli ci być może dołączyć w przyszłości do grona
                profesjonalistów w obrocie nieruchomościami.
                • Gość: gosc Re: do Janki posredniczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.06, 01:30

                  uwielbiam czytac posty posrednikow, ktorzy maja bardzo wysokie mniemanie
                  o swoich kompetencjach i dumnych ze swoich licencji...

                  niestety zycie szybko weryfikuje takie tezy. wystarczy pare kontaktow i
                  okazuje sie, ze ta wiedza sprowadza sie jedynie do odczytania danych z
                  bazy w komputerze (najczesciej zreszta bez zrozumienia!) i podlozenia
                  klientowi umowy do podpisania.

                  nie zmienia to niestety faktu, ze wiekszosc transakcji dochodzi za
                  posrednictwem agencji. po prostu spoleczenstwo jest malo rozumne i
                  daje sobie wmowic, ze posrednictwo upraszcza procedure oraz zwieksza
                  bezpieczenstwo transakcji.

                  i wbrew temu co twierdzi osoba wyzej to akurat posrednicy nie
                  grzesza przesadnym szacunkiem do klienta, jego czasu czy pieniedzy.
                  potrafia nie przyjsc na umowione spotkanie, obrazac klienta, nie
                  oddzwaniac, udzielac blednych informacji, etc.

                  to tylko uwagi bylego klienta (mi na szczescie udalo sie bez posrednikow),
                  calkowicie subiektywne, no i pewnie zle trafialem albo mialem zbyt
                  wygorowane oczekiwania...
            • mmmmm78 Czy na pewno leży to w kompetencjach notariusza? 11.05.06, 22:20
              CZy na pewno leży to w kompetencjach notariusza, żeby powiedzieć mi jak
              zabezpieczyć się od strony prawnej?
              W jaki sposób notariusz miałby dopilnować na przykład tego, że ja dostanę
              pieniądze od nabywny mojego mieszkania, na przykład w przypadku kiedy dopiero
              po podpisaniu aktu notarialnego bank dopiero rozpocznie uruchamianie kredytu
              dla mojego nabywcy? A jak bank wtedy z jakichś powodów odmówi kredytu? Na
              przykłąd stwierdzi u mojego nabywcy niezdolność kredytową?
              • Gość: gosc Re: Czy na pewno leży to w kompetencjach notarius IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 01:35
                jesli kupujacy bedzie posilkowal sie kredytem to niestety jest pewne
                ryzyko klopotow.

                najlepiej umowic sie, ze warunkiem podpisania aktu notarialnego bedzie
                przedstawienie przez kupujacego podpisanej umowy kredytowej. wtedy sa
                male szanse, ze bank ostatecznie nie wyplaci pieniedzy. a gdyby nie
                wyplacil to pozostaje juz tylko egzekucja komornicza, notariusz zawrze
                stosowne zapisy w umowie sprzedazy.
                • jsolt tak to się nie da 16.05.06, 15:28
                  Gość portalu: gosc napisał(a):

                  > najlepiej umowic sie, ze warunkiem podpisania aktu notarialnego bedzie
                  > przedstawienie przez kupujacego podpisanej umowy kredytowej.


                  przecież żaden bank nie udzieli kredytu bez aktu notarialnego!
              • aw271 Re: Czy na pewno leży to w kompetencjach notarius 14.05.06, 17:40
                Też bałam się takiej sytuacji-że nabywca nie dostanie kredytu. Zabezpieczeniem
                dla mnie było to że nie oddałam kluczy do mieszkania dopóki pieniądze nie
                wplynęły na moje konto. Jeśli w ustalonym terminie pieniądze nie wpłyną, w ciągu
                tygodnia możesz unieważnić akt notarialny:))
              • Gość: Zbycho Re: Czy na pewno leży to w kompetencjach notarius IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.06, 19:25
                A co sie tak boisz? ten klient nie dostanie kredytu to dostanie inny, po co ta
                histeria? dziś każde mieszkanie się sprzeda, nawet Twoje.
                • mmmmm78 re: 14.05.06, 23:26
                  Nie histeryzuję. Chce sie zabezpieczyc przed ewentualnymi problemami. Czy to
                  dziwne, zdaniem Pana?
                  To, ze moje mieszkanie mialoby sie nie sprzedac, nie przyszlo mi nawet do
                  glowy.

                  PS. Budzi Pan we mnie wyjatkowa niechec do siebie.




      • tintin Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? 13.05.06, 23:52
        Ja sprzedawałem przez agencje i nie polecam. Nie chce obrazić rzetelnych agentów
        - na pewno tacy są tylko nie wiem gdzie. Wiem jedno, straciłem przez agencje
        masę czasu - żadna z agencji nie pofatygowała się żeby mieszkanie obejrzeć -
        ekfekt - nie wiedzieli co sprzedają i sprowadzali ludzi zainteresowanych czym
        innym. Za każdym razem pojawiali się inni agenci ktorzy mieszkanie widzieli po
        raz pierwszy - jak klienci ktorych przyprowadzali. Straciłem masę czasu bo
        przyprowadzali ludzi którzy szukali zupełnie innego mieszkania, albo w zupełnie
        innej cenie. W dodatku wszyscy chcieli mnie naklonic żebym sprzedał jak
        najszybciej i jak najtaniej (nie poddałem się i dzieki temuu mam 20 tys wiecej).
        naprawde nie roziumiem ża co chca te 3 proc. skoro za te pieniądze nie potrafili
        nawet klientowi opowiedzieć jak miekszkanie wygląda ani ile ma pokoi (oczywiscie
        przekazałem im te informacje ale zawsze okazywało się że je zgubili). Jeden
        wielki koszmar.
        • Gość: Alex Głos rozsądku IP: *.net / *.pawlacz.com 14.05.06, 01:09
          Ostatnio kupowałem i sprzedawałem mieszkanie i miałem do czynienia chyba z setką
          agentów. Dałem ogłoszenie do Tradera do Gratki do Nieruchomości Bezpośrednio i
          wiecie co? Klient który dał mi najwięcej za mieszkanie(po odliczeniu prowizji
          agencji) to ten, którego przyprowadziła mi agencja nieruchomości. Zapłacił 30
          tys. zł więcej niż gdyby wykazał odrobinię inicjatywy i przejrzał serwisy
          internetowe i trafił do mnie bezpośrednio. Więc widocznie są tacy, którzy chcą
          płacić swoją kilku miesiączną pensję za to, że agent przyprowadzi ich do
          mieszkania. Uważam to za absurd, ale wolna wola.

          Przy okazji powiem wam, że przypominam sobie może 2 czy 3 agencje(na
          kilkadziesiąt, które do mnie dzwoniły), które przed wprowadzeniem mojego
          mieszkania do swojej bazy chciały je wcześniej obejrzeć.Najbardziej bawiło mnie
          jak przeklajali opis mieszkania który im wysyłałem i dodawali, że je osobiście
          polecają chociaż je na oczy nie widzieli.

          A swoją drogą samozodwolenie agentów nieruchomości kiedyś sie skończy. W
          gospodarce rynkowej nie może być tak, że klienci placą za usługę więcej niż jest
          warta. W końcu pojawi się jakiś biznesmen, który założy agecję z prawdziwego
          zdarzenia i zaczenie pośredniczyć w sprzedaży mieszkań np za 1500 zł od
          transakcji a nie za 20 tys. jak obecnie. A mniejsza marżę będzie kompensował
          obrotem. A na rynku zamiast 150 agencji zostanie z 10.

          A czasy kiedy tak jak ostatnio agent przyjeżdza do mnie z klientem najnowszą
          Toyotą Avensis( kosztuje chyba ze 100 tys. zł) się skończą.
          PZDR
          Alex




          Swoją drogą

          • Gość: janka Re: Głos rozsądku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 11:30
            jeśli zazdroscisz agencji dochodów to nic prostszego - uzyskaj licencję,załóż
            agencję i spróbuj tego miodu
            pozdrawiam
          • mmmmm78 Prowizja dla agencji jest warta swojej ceny 14.05.06, 19:10
            Poniewaz posrednik nieruchomosciami posiada odpowiednia wiedze ku temu, zeby
            zajmowac sie posrednictwem, ktorej przecietna osoba nei posiada, jest on w
            stanie lepiej zabezpieczyc interesy swoich klientow, w porownaniu z sytuacja,
            kiedy klienci nie korzystaliby z pomocy posrednika. Nie uwaza Pan?
            Ja, zeby sie zorientowac w temacie "jak sprzedac bezpiecznie swoje mieszkanie"
            poswiecam na to swoj czas, jeszcze wiecej czasu poswiece pewnie na to, zeby
            pokazywac to mieszkanie, zaoszczedzialbym ten czas, dajac klucze od mieszkania
            posrednikowi, zeby on je pokazywal, nei musialbym dociekac co i jak w tym
            temacie, tak jak robie to teraz na forach, ogolnie w internecie, czy
            wydzwaniajac do roznych instytucji.
            Reasumujac, wieksze bezpieczenstwo transakcji, oszczednosc czasu, spokoj jaki
            mozna miec korzystajac z posrednictwa sa warte swojej ceny, pewnie nie zawsze
            tak jest, ale ogolnie rzecz biorac tak jest (moim skromnym zdaniem).
      • Gość: Aldi Tylko nie przez agencję!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.06, 19:22
        Teraz tak łatwo sprzedać mieszkanie, że nie wiem na co komu agencja potrzebna.
        Wystarczy dać ogłoszenie i jest masa chętnych. Trzeba też mieć świadomość, że
        agencja nie ponosi odpowiedzialności ZA NIC, tzn. można ja zaskarżyć do
        ichniejszego zrzeszenia, a tam jak wiadomo ręka rękę myje. Żaden z agencji
        pożytek a tylko wyrzucona kasa. Ja sprzedawałem i kupowałem bez agencji i
        jedyny kłopot jaki miałem, to że mimo iż napisałem w ogłoszeniu, że mieszkanie
        do bezpośredniej sprzedaży, to musiałem ze sto telefonów od nich odebrać, bo do
        nich nie dociera, że ktoś sobie nie życzy agencji. Ta namolność agentów mnie
        zdegustowała!
        • Gość: Zbycho Re: Tylko nie przez agencję!!!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.06, 19:26
          Pani jest wyjątkowo niekumata chyba.
      • per.aspera Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? 15.05.06, 20:20
        Witam,

        Ja całkiem niedawno sprzwedałam swoje trzecie mieszkanie i na szcescie mam
        lepsze doswiadczenia z agencjami niż przedmówcy. Moze dlatego, ze to pod
        Warszawą... Poprzednie mieszkanie sprzedawalismy kilka lat temu, pracowała nad
        tym (tak chyba bez egzaltacji) agencja i my dawalismy ogłoszenia. I szlag mnie
        trafiał od telefonów dzwoniacych bez przerwy o najdzikszych porach. Tak ze
        zaleta jaka widze w korzystaniu z agencji to oszczednosc czasu. Ale fakt, ze
        ludzie z którymi współpracowalismy się raczej przykładali-nie było takiej akcji
        żeby nie widzieli mieszkania, no i dzieki nim cena poszybowała. Tyle.
        Rzeczywiscie nie ma chyba wiele wiecej.
        • Gość: antyposrednik samodzielnie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.06, 14:54
          kupowałem działkę przez agncję. jak zorientowali się,że mam wymagania, to olali
          mnie zupełnie. zresztą ku mojej radości. znalazłem dwie super działki obok tych
          z agencji, tyle że o 50% tańsze.
          właśnie kupiłem jedną z nich za 150zł/m2, ta z agencji za 350zł/m2 będzie
          jeszcze długo czekała na nowego właściciela.

          najlepsze jest to, że na pytanie czy możliwe są ceny poniżej 200zł/m2 panie z
          agencji mnie wyśmiały.

          a tu cud jakiś! znalazłem dwie za 150m2, obie bez pośredników.
          • per.aspera Re: samodzielnie. 16.05.06, 20:59
            A co do działki to mam dokładnie te same doswiadczenia. Agencje szukały i
            szukały i oferowały działeczki za cene jak na rezeydencje Rockefellera, a mój
            mąż znalazł w końcu znacznie tańszą, 1000m2 i bardzo fajną... Tak, ze jak ma sie
            troche czasu i energii to chyba warto spróbowac samemu...

            Gość portalu: antyposrednik napisał(a):

            > kupowałem działkę przez agncję. jak zorientowali się,że mam wymagania, to olali
            >
            > mnie zupełnie. zresztą ku mojej radości. znalazłem dwie super działki obok tych
            >
            > z agencji, tyle że o 50% tańsze.
            > właśnie kupiłem jedną z nich za 150zł/m2, ta z agencji za 350zł/m2 będzie
            > jeszcze długo czekała na nowego właściciela.
            >
            > najlepsze jest to, że na pytanie czy możliwe są ceny poniżej 200zł/m2 panie z
            > agencji mnie wyśmiały.
            >
            > a tu cud jakiś! znalazłem dwie za 150m2, obie bez pośredników.
            • Gość: Ksia Re: samodzielnie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.06, 13:29
              szukałam mieszkania przez agencję - żenada. zero zainteresowania, kiedy nie
              dalismy sobie wcisnąć "wspaniałego lokalu" za ponad milion (do remontu),
              olewka, brak reakcji na maile, po prostu martwa cisza.i tak w kilku agencjach,
              w tym dwu najbardziej znanych w warszawie;)

              kupiliśmy bezpośrednio, znaleźliśmy oferte w internecie. włascieciel próbował
              sprzedać to mieszkanie także przez kilka agencji - opis był przepisany z jego
              opisu, a cena o nawet 40 tysięcy wyższa.
              teraz będziemy sprzedawać stare mieszkanie, na pewno NIE przez agencję:)

              a do założycielki watku apeluję, żeby nie brała pieniędzy w gotówce, cóż to w
              ogóle za pomysł??? pieniądze niech ci wpłacą na konto.
      • Gość: fi Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.05.06, 13:45
        Ja nie korzystałabym z usług agencji. SPrzedawanie mieszkania jest pod tym względem bezpieczniejsze niż kupowanie ;)
        Przygotuj akt notarialny, świeżutki wyspis z wydziału ksiąg wieczystych albo zaświadczenie ze spółdzielni o niezaleganiu i nieobciążeniu tego lokalu. Po czym daj ogłoszenia w prasie i w sieci. Polecamzakupo pre paida do odbierania telefonów bo czasem klienci i akenci potrafią jeszcze dzwonić przez jakiś czas po tym jak tranzakcja dojdzie do skutku. Przygotuj się na setki telefonów od agentów. Ja skutecznie zamykałam im usta twierdząc, że chętnie skorzystam z ich usług ale za powiedzmy 0,5 % + vat - wyższa kwota nie wchodzi w grę. Zwykle się wycofywali i już nie dzwonili. Potem będą dzwonić klienci - nie pokazuj sama mieszkania - mogą trafić się złodzieje ale poprostu paru pałkarzy może zrobić Ci krzywdę, lepiej się zabezpieczyć ( agencje sprawdzają klientów oglądając i spisując ich dane z DO). Wiele osób stasuje taką taktykę: umawia się z oglądającym np. na pobliskij ulicy, ogląda ich sobie i dopiero wtedy oglądają wspólnei mieszkanie. Moi znajomi zatrudnili to tego kolegę ( tylko do weryfikacji potencjalnych klientów i do pokazywania mieszkania) za 0,5 % i wsyztscy byli zadowoleni ;).
        Masz kupca, szukasz notariusza, dzwonisz i pytasz jakie papiery potrzebne do tranzakcji. Zawsze umawiaj się na przelew bankowy, gotówka jest mało bezpieczna. Jeżeli kupiec ma całą kwotę to polecam podpisać akt notarialny, zostawić go u notariusza i wspólnie udać się do banku klienta, zlecić przelew, potem wrócić do notariusza i wziąć akty notarialne. Jeżeli kredyt to konieczna jest umowa kredytowa - wtedy mamy pewność, że kupujący na pewno kredyt uzyska.
      • Gość: naiv4 Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? IP: *.aster.pl 18.05.06, 20:14
        SAMODZIELNIE!
        wlasnie szukamy mieszkania i oferty bezposrednie sa przez nas wyławiane w
        pierwszej kolejnosci. Do tej pory pośrednicy jedynie działali nam na nerwy,
        poniewaz:
        - przeszkadzaja w prowadzeniu rozmowy z wlascicielem
        - bardzo czesto sami pierwszy raz na oczy widza mieszkanie, ktore niby jest
        przez ich agencje wystawiane (dzieki temu przejechalismy sie na prozno ogladac
        totalny syf bo pani myslala ze standard jest wysoki)
        - płaci się im za pomoc w formalnościach a i tak ich nie dopełniają - np.
        zapominaja dodac ze jest wiecej ksiag wieczystych, itp.

        ..
        • Gość: zbycho Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.05.06, 22:11
          nie wytłumaczysz. dla takich jak mmmmmm to sa wysokie kawalifikacje zawodowe i
          wiedza o nieruchomościach
      • bajsarka Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? 19.05.06, 10:11
        Patrząc z perspektywy kupującego: sprzedaj bezpośrenio. Kupujący także
        zaoszczędzi kasę na prowizji. Także Twoje mieszkanie będzie tańsz, ponieważ
        agencja sobie dolicza do ceny prowizję.
        Sama możesz sporządzić umowę sprzedaży. Na pewno większą obawę ma kupujący niż
        Ty, bo to on może nie wiedzieć o pewnych sprawach i zostać oszukany.

        Ja bardzo dużo dowiedziałam się na forum jak kupić mieszkanie więc na pewno się
        dowiesz jak sprzedać.

        Pozdrawiam!
        • Gość: janka Re: ludzie opamiętajcie się nie wypisujcie głupot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 17:45
          bo niby jak jak inaczej niż głupotą nazwać propozycję z poprzedniego wpisu aby
          sprzedająca sama sporządziła umowę sprzedaży ?
          bezmyśloność i brak kompetencji u niektórych pseudodoradców na tym forum jest
          po prostu porażajacy, a przecież chodzi o rzeczy ważne gdzie błąd może
          kosztować bardzo dużo a jego konsekwencje będą odczuwane do końca życia.
          pozdrawiam
          • Gość: zbig Re: sama sie opamietaj IP: *.aster.pl 19.05.06, 19:39
            i nie przecaniaj swojego udziału przy sporządzaniu umowy sprzedaży .na pewno
            chodziło o umowe przedwstepna, ktorej napisanie jest banalnie proste dla
            czlowieka z wyksztalceniem podstawowym.
            umowe wlasciwa sporzadza notariusz, agent tym bardziej nie jest tu potrzebny.
            • Gość: karolina Re: sama sie opamietaj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 11:59
              Nie rozumiem tej zawiści i jednocześnie nienawiści. Jezeli ktoś chce agenta, to
              skorzysta z jego usług. Jak nie chce to nie skorzysta.

              Czy taka kwestia to powód do wzajemnego wyzywania i ublizania ?
          • bajsarka Do janki 20.05.06, 14:37
            Przepraszam bardzo, że dla Ciebie sporządzenie umowy to jakiś wielki wyczyn.
            Muszę Ciebie zasmucić, ale wiem jak taką umowę sporządzić. Pomagam w
            sporządzaniu takich umów nawet na sprzedaż działki. Zresztą taka umowa nie
            zawiera nic innego jak umowa sporządzona przez kogoś z agencji. POtem tylko z
            tym do notariusza i już.
            • Gość: janka Re: do pseudodoradców co wszystko wiedzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 19:23
              umowa która przenosi własność nieruchomości musi być pod rygorem nieważności
              zawarta w formie aktu notarialnego
              nie sporządza jej sprzedajacy , kupujący ani pośrednik tylko notariusz i za to
              mu płacimy
              jeśli ktoś twierdzi że sam przygotowuje umowę to znaczy , że nie rozumie roli
              notariusza w obrocie nieruchomościami i tym samym powinien wstrzymać się od
              doradzania innym w tych kwestiach
              pozdrawiam
              • Gość: ABC Re: do pseudodoradców co wszystko wiedzą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 20:01
                Przestań się pultać kobiecino, człowiek się przejęzyczył, bo chodziło mu o
                umowę wstepną na pewno. Ja taka umowe ściągnąłem z Internetu, wziąłem zaliczkę
                i to wszystko. Resztę robi notariusz. A to, że do sprzedaży mieszkania
                potrzebny jest akt notarialny, to wie każde dziecko z piaskownicy a ty byś za
                to chciała kilkanascie tysiecy? Frajerów coraz mniej na tym świecie....
      • Gość: mmmmm78 Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? IP: *.p.lodz.pl 24.05.06, 19:19
        Dałam ogloszenie w gazetach i w internecie - ze zdjęciami. Odzew taki sobie, a
        czesc osob dzwoni chyba tylko tak dla orientacji. Z agencji oczywiscie telefony
        tez sie pojawiaja. Jesli w agencji znajda mi klienta, ktory kupi mieszkanie za
        cene jakiej chce, to nie ma sprawy. Moze akurat do agencji taki klient trafi
        wczesniej niz do mnie. W sumie, i agencje szukaja (albo "szukaja"), i ja,
        niezaleznie od agencji, przynajmniej tak jest na razie. Bardziej mi zalezy na
        tym, zeby szybciej sprzedac niz na tym, zeby na sprzedazy mojego mieszkania nie
        zarobil agent, ktory np. srednio sie napracowal, zeby je sprzedac
        PS1. Na pewno potwierdza sie, ze posrednicy opowiadaja klientom o moim
        mieszkaniu tylko na podstawie zaslyszanych ode mnie informacji - nie widziawszy
        tego mieszkania wczesniej.
        PS2. Owszem, odbieranie telefonow w dniu kiedy ukazuje sie ogloszenie nie
        oszczedza czasu i nie pomaga w pracy, a juz szczegolnie wtedy, kiedy podchodzi
        sie do calej sprawy emocjonalnie.
        PS3.Apropo gotowki, oczywiscie, ze tylko przelew na konto wchodzi w grę:)
        pS4. Do znienawidzonego przeze mnie zbycha (imie napisalam specjalnie z malej
        litery): mysl sobie co chcesz, ale ja nie mam problemow z rozumieniem tego co
        ktos pisze czy z wyciaganiem wnioskow,odnosze wrazenie, ze to tobie nie da sie
        wielu rzeczy wytlumaczyc i ze potrafisz patrzec na cos tylko z jednego punktu
        widzenia, powiem jeszcze jedno: nie masz racji w kwestii KW, ale pewnie i tak
        uwazasz, ze jestes najmadrzejszy, wszechwiedzacy, nieomylny, itp., itd..
        PS5. Pytanie - prowokacja dla zbycha: Jesli agent zna sie na rzeczy, jest osoba
        obowiazkowa, skrupulatna, kompetetna i zajmie sie wszystkim od a do z, a ja
        oszczedze dzieki temu swoj czas i nerwy, to dlaczego nie mialabym powierzyc
        takiej osobie sprzedazy , i to sprzedazy wrecz na wylacznosc? Nie przyjmujesz
        do wiadomosci, ze dla kogos czas i spokoj są wiecej warte niz jakies 1700 zl
        prowizji dla agenta(taka by byla prowizja od sprzedazy mojego mieszkania)?
      • aga1000 Re: sprzedać samodzielnie czy przez agencję? 29.05.06, 21:19
        A to w ogóle jest o co kruszyć kopie? Nie lepiej dac mieszkanie do kilku agencji
        i jeśli robią jakies dziwne historie albo nic nie robia sprzedawać bez nich?
        Przecież cyrografu własna krwią nie podpisujemy. Ja wszystkie (no prawie
        wszystkie) swoje mieszkania kupowałam i sprzedawałam za pomoca agencji, akurat
        nieźle się sprawiali (gdyby nie- to pognałabym ich do wszystkich diabłów bo w
        końcu nikt mi nie wmówi, ze wszyscy maja takie kokosy, ze moga sobie bez końca
        olewać klientów). Dla mnie rzecz ma jedną niepoważalna zaletę-bardzo mocno
        oszczedzała mój czas a dla mnie to akurat bardzo ważne i byłam gotowa za to
        zapłacić. Umowy były przygotowane, notariusz umówiony itd (ja osobiści bałabym
        sie jednak umów z internetu, ale moze to wpływ przewrazliwionego prawnika w
        rodzinie :-)))) No i w sumie przy wszystkich kosztach ta prowizja aż tak bardzo
        chyba nie robi. No raz zapłacilismy przy kupnie jak za zboze, ale nie mielismy
        wyjscia bo kupowalismy dom, który można było nabyć tylko za posrednictwem agencji.
        Faktem jest tez, ze mieszkam w podwarszawskiej miejscowości i byc moze tutaj
        agencjom bardziej zalezy, nie wiem.
        Tak że wyluzujcie bo to chyba nie ma co sie stresowac, jeszcze ciagle mamy dużą
        swobode o tym jak kiedy i przez kogo sprzedawac.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka