Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Skrzypek o sprzedazy GGKO

    IP: *.chello.pl 07.02.03, 00:03
    [Sprzedaż GGKO do prokuratury
    Iwona Szpala 06-02-2003
    Okoliczności sprzedaży spółki Gminna Gospodarka Komunalna "Ochota", która
    przez dziesięć lat zarządzała dzielnicowymi nieruchomościami, zbada
    prokuratura. - Nie wybrano najlepszej oferty, zaniżona była sama wycena -
    uważa wiceprezydent Warszawy Sławomir Skrzypek ]

    Tylko pogratulować ekipie Kaczyńskiego. Kto doradza władzom Warszawy?
    Niedługo Pan Skrzypek pospołu z Prez. Kaczyńskim każą wtrącać do lochu
    facetów za spojrzenie na kobietę w miejscu publicznym i nie tylko :-(.


    [Pomysł sprzedaży pojawił się chwilę przed wyborami. Jednym z jego promotorów
    był Andrzej Borkowski (PO), ówczesny dyrektor dzielnicy Ochota, dziś
    burmistrz Woli. Obok niego nad sprzedażą czuwał wicedyrektor Andrzej Boguta
    (SLD), dziś wpływowy radny miasta. ]

    Nieprawda. Sprzedaż spółki, podobnie jak i prywatyzacja pozostałych ZBKów
    była brana pod uwagę od początku lat 90. Dziwnym trafem w wielu miastach w
    Polsce już dawno gmina przestała zarządzać swoimi nieruchomościami, zlecając
    usługę profesjonalistom. W Warszawie jednak mafia się broni. Dziś jak widać
    dołączył do niej PIS wraz z ekipą rządzącą. Brawo, tak trzymać. Nie
    dojedziecie bracia do prezydentury, tej najwyższej, na tym wózku, nie
    dojedziecie!


    [Sprzedaż forsowała była warszawska koalicja SLD-PO, a blokowała z uporem
    opozycyjna prawica i UW. Opozycja ujawniła wówczas dość zaskakujące
    szczegóły - GGKO, firma działająca na rynku od dziesięciu lat, której roczny
    obrót sięgał 65 mln zł, zaś zysk - 2,4 mln zł - została wyceniona na skromne
    400 tys. zł. ]

    Nieprawda. Sprzedaż, jako jedną z metod prywatyzacji, poniekąd najmniej
    szkodliwą dla pracowników spółki i najbardziej nieprzyjazną dla inwestora
    (lepiej byłoby spółkę zlikwidować i wybrać do współpracy w przetargu
    profesjonalistę nieobciążając go przeludnioną kadrą i jej mafijnymi
    powiązaniami), akceptowało kilkaset osób reprezentuijących różne grupy
    interesów, które w roku 2000 pracowały nad restrukturyzacją zarządzania w
    gminie centrum!

    Opozycja ujawnia szczegóły - obroty GGKO. To kolejna bzdura. Faktyczne obroty
    spółki były znacznie niższe. 6,5 mln. to obroty uwzgledniające - oprócz
    faktycznych obrotów firmy zarządzającej w postaci jej wynagrodzenia za
    zarządzanie - również czynsz opłacany przez najemców lokali komunalnych
    (bezprawnie księgowany w spółce, powinien stanowić dochód budżetu Miasta),
    zaliczki w poczet kosztów zarządu właścicieli lokali we wspólnotach (powinny
    stanowić wpływy na rachunki wspólnot), opłaty za co cw itp, które również nie
    powinny stanowić przychoduy spółki, ale jej klientów.

    Wycena była zrobiona profesjonalnie. trzeba tylko rozumieć troszkę zasady
    gospodarki komunalnej, a mniej politykować.

    [Andrzej Boguta przekonywał, że jedynym kapitałem spółki są biurka, faksy i
    200-osobowa załoga.]

    I wiedział chłop co mówił. Możnaby tu jeszcze dodać ponad dziesięć lat
    doświadczenia na rynku. To spory kapitał, szczególnie w porównaniu do firm
    kogucików obecnych zarządców, które stanowi Pan kazio z dwiema komórkami w
    kieszeni. GGKO + inwestor = pewien, być może dobry pomysł na prywatyzację.

    [Kontrowersje budziła też forma sprzedaży - zamiast klasycznego przetargu
    wybrano ustne rokowania, które okazały się mało korzystne dla gminy.
    Zwycięska firma Patron z Wrocławia przebiła wycenę o 30 tys. zł.]

    Taką formę zbycia stosuje się dziś w Polsce powszechnie. Nie ma tu żadnego
    przekrętu. Patron zarządza połową Wrocławia. To profesjonalista. Kaczyński
    powinien się cieszyć, że trafiło na Patrona a nie na Pana Kazia, który by
    wszystko rozp...

    [Ta sprzedaż z pewnością nie przyniosła miastu korzyści - mówi Sławomir
    Skrzypek, wiceprezydent Warszawy. - GGKO jest spółką operatorską. Jej majątek
    własny, który stał się podstawą wyceny, był niewielki. O rzeczywistej
    wartości decyduje pozycja na rynku i sumy, którymi spółka obraca. Uważamy, że
    również wycena została zaniżona.]

    Spółka obraca w większości pieniędzmi swoich klientów panie Wiceprezydencie.
    Te pieniądze, nie wpływają w żaden sposób na wartość spółki.

    [Wiceprezydent wymienia też kilka uchybień proceduralnych, które świadczą o
    niczym nie uzasadnionym pośpiechu (transakcję finalizowano między pierwszą a
    drugą turą wyborów prezydenckich).- Mam też spore wątpliwości co do
    zwycięskiej oferty. Nie była najlepsza. Wystarczy wspomnieć, że jeden z
    konkurentów proponował m.in. obniżkę czynszów.]

    Ha, ostatnie zdanie to już przejaw totalnego debilizmu. Konkurent proponujący
    obniżkę czynszów? A komu on to proponował? Miastu? Zarządca proponujący
    swojemu klientowi obniżkę czynszów w jego majątku to doprawdy ewenement. Nie
    jest rolą zarządcy decydować o czynszu, tym bardziej w zasobie komunalnym.
    Argument taki to super argument polityczny, nijak się mający do przepisów,
    nijak do gospodarki. Byle nachapać się poparcia mieszkańców, byle nawciskać
    kitu, potem to jakoś będzie... nie ma tak! I dobrze się stało, że ten
    agitator i dyletant odpadł w przedbiegach. Na szczęście dla Warszawy.
    Obserwuj wątek

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka