Forum Dom Dom
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    BOISKO ASFALTOWE POD OKNEM-HALAS

    IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.05.03, 13:31
    Co zrobic? Mieszkam w calkiem cichym miejscu, na Ochocie, w mieszkaniu po
    dzadku. Od zimy. Wiosna zaczal sie kozmar. Pod oknem (w odl. ok. 10m) jest
    siatka odgradzajaca teren szkoly, a za siatka asfaltowe boiska - do pilki
    noznej, sitakowej, kosza i jeszcze jedno male. Na ogrodzeniu napis "Zakaz
    wstepu na boisko w godz. 22-6". Nie powiem, zakaz jest przestrzegany. Ale
    pozostaje jeszcze 16 godzin. CODZIENNIE od godz. 10-11 do ok. 21 dzieci graja
    w pilke. Nieraz jest kilka meczy naraz. Tu sobie kozluja pilka do kosza, tu
    pilka nozna, a na boisku do siatki - siatka. Co ulamek sekundy odbicie, kop,
    albo cos w pdobie, do tego wrzaski, czesto bluzgi itp.
    Zadzwonilam dos zkoly, a oni na to, ze to boisko nie jest oficjalnie otwarte -
    oficjalnie otwarte jest do 15.30. A napis na ogrodzeniu? A tam jest jakis
    napis?! A to nie zauwazyli. (jest w dwoch miejscach)
    To bylo w pn. W srode zaczal sie dlugi weekend. W pewnym momencie halas
    dokuczyl mi ak bardzo, ze zadzwonilam na policje. Policja odeslala mnie do
    strazy miejskiej, a tam dyzurny powiedzial, ze wolno grac w pilke, nawet w 40
    pilek jakby grali, to on nie widzi podstaw do interwencji. Ja mu na to mowie,
    ze te dzieci zaklocaja spokoj. A on, ze cisza nocna od 22 i ze nie widzi
    podstaw do interwencji.
    Po godzinie dizeci zaczely "na szczescie" klac i gdy zadzwonilam, pan (ten sam
    ( uznal, ze jest podstawa do interwencji. Nie wiem, czy przyjechali, bo
    dzieci akurta przestaly grac i przyszle inne dzieci, calkiem male, ktore nie
    klely.
    Mysle o sprzedazy tego mieszkania, albo przynajmniej o zalozeniu okien
    dzwiekoszczelnych.
    Ale czy NAPRAWDE nie da sie nic zrobic?
    Przeciez NAPRAWDE nie wolno zaklocac spokoju.
    Pomozcie, moze ktos mial do czynienia z podobna sytuacja?
    Pozdraiwam zza zamknietych w ten upal okien,
    Joey
    Obserwuj wątek
      • aankaa Re: BOISKO ASFALTOWE POD OKNEM-HALAS 03.05.03, 17:24
        kupując mieszkanie najpierw trzeba sprawdzić jaka jest okolica (szkoła, sklep
        całodobowy, knajpa) a dopiero później narzekać :(

        zostało Wam założenie super-okien i klimatyzacji
        i czekanie na listopad - wtedy dzieci zaczynają hałasować na klatkach ;)

        • Gość: joey Re: BOISKO ASFALTOWE POD OKNEM-HALAS IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 03.05.03, 21:18
          aankaa napisała:

          > kupując mieszkanie najpierw trzeba sprawdzić jaka jest okolica (szkoła, sklep
          > całodobowy, knajpa) a dopiero później narzekać :(
          >
          > zostało Wam założenie super-okien i klimatyzacji
          > i czekanie na listopad - wtedy dzieci zaczynają hałasować na klatkach ;)
          >
          mieszkanie odziedziczylam. a halasowac po prostu nigdzie nie wolno, nie
          uwazasz? czas, abysmy zaczeli na gminach wymuszac egzekwowanie istniejacych
          norm. dzieci najlatwiej wypuscic na caly dzien na boisko lub na klatke!
          rodzice tez mogliby sie nimi troche pozajmowac.
          poza tym, Polska jest nesamowita pod tym wzgledem - u nas pojecie halasu jako
          czynnika szkodliwego i niepozadanego praktycznie nie istnieje w swiadomosci
          spolecznej.
          wystarczy wejsc do polskiego i np. finskiego akademika wieczorem - tam nikt nie
          robi imprez, bo imprezy sa w knajpach.
          moge zgodzic sie na boisko szkolne i gre w pilke pod opieka nauczyciela, ale
          nie na grupe bluzniacych wyrostkow tlukacych pile do poznej nocy.
          pozdrawiam,
          j.
          • Gość: Adam Re: BOISKO ASFALTOWE POD OKNEM-HALAS IP: *.icpnet.pl 04.05.03, 09:34
            jakbys miał dzieci zrozumiałbys zachowanie innych.
            jedna rada -sprzedaj mieszkanie
            • Gość: ewa Re: BOISKO ASFALTOWE POD OKNEM-HALAS IP: 212.87.3.* 05.05.03, 17:22
              Mam dzieci a nie rozumiem, zapewniam Cie ze mojej corka
              nie grala w pilke i klnie pod oknami sasiadow. Dzieci
              grajace w pilke pod mojm oknem (u mnie to bylo walenie
              godzinami w drzwi smietnika nad ktorym mieszkalam +
              rynsztkowanie w mowie) doprowadzaly mnie do rozpaczy. Nic
              nie pomagalo ani prosby ani grozby ani zabieranie pilki.
              Mile dzieciaczki nawet odszczekiwaly ze 'Poczekaj jak
              Ojciec z Toba Ku.. pogada' , rozwniez spolczielnia nie
              widziala powodu wprowadzenia zakazu gry wpilke tlumaczac
              ze 'dzieci musza COS robic"
              W koncu sie wyporowadzilam i mam spokoj.
              ewa
      • Gość: zadreczony_martyr Re:BOISKA ASFALTOWEPODOKNEM+plugawy język IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 04.05.03, 18:11
        Od razu w pierwszych słowach piszę, że bardzo ci współczuję. Ja mam sytuację
        podobną i podobną "filozofię" dotyczącą hałasu i podobne obserwacje odnoszące
        się do wypełniania obowiązków dyscyplinowania opisanych sytuacji,przez służby
        powołane. Zadziwia mnie natomiast podejście respondentów,którzy odpowiadają na
        taki wątek; jedyne,co mi wtedy na myśl przychodzi to, że już są głusi i można
        dostarczać im niepoliczalnej ilosci decybeli a Oni uznają to za normę i że jest
        oki.Na pocieszenie przeczytaj mój wątek sprzed kilkunastu dni ( na tym forum )
        p.t. CHRAPANIE NA BALKONIE.Natomiast wiedz, że ponad to, co tam opisałam, mam
        jeszcze jedną bonanzę: mam boiska zaróno bezpośrednio pod oknami pokoju
        południowego(living) jak i północnych ( mały, sypialnia,kuchnia ). To co na
        tych boiskach dzieje się - tu twój opis do kwadratu - bynajmniej nie kończy się
        o godz.22-giej ! I nie ma na to siły, no moze gdyby dyrekcja tych szkół
        zamieszkała w tym bloczysku, w którym ja mam przyjemność mieszkać to by
        zrozumieli w czym rzecz. Bo Polak to empirysta, jak sam nie doświadczy, to nie
        poprze innych,nawet nieśmiało protestujących i domagających się odrobiny
        spokoju. U nas to trzeba kupą, mościa panowie,kupą - bo samowtór czy samotrzeć
        walcząc o swoje - jest się z góry na pozycji przegranej. Dodam jeszcze, że
        boisko pod oknami północnymi jest to tak zwane dzikie boisko, nawet nie
        ogrodzone, więc piłką w łeb nie raz już niejeden zarobił...i nic! A nauczyciele
        i owszem, odbywają na nim planowe lekcje WF ( czy jak to się teraz w szkole
        nazywa- może przysposobienie do sportu i rekreacji ? ) No i co Ty na to ? Lącze
        się z wami w nieutulonym bólu i żalu. Vivat zchamienie i znieczulica !! Niech
        żyje, niech żyje, niech zyje !
        • Gość: Joey Re:BOISKA ASFALTOWEPODOKNEM+plugawy język IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 04.05.03, 19:26
          Hej Martyr! znam doskonale Twoj watek. czy probowalas zmusic straznikow do
          wejscia do Twojego mieszkania. podczas, gdy ten gosc chrapal? Pisalas gdzies?
          Gadalas z sasiadami? (bo ja nie - wstydze sie, ze mnie uznaja za dziwadlo...)
          trzeba z nim cos zrobic koniecznie. tak nie mozna zyc.
          musiasz zebrac material dowodowy - nagrac go koniecznie.
          to na poczatek.
          gdybys jeszczemogla zmierzyc poziom tego halasu - a nuz przekracza te dozwolone
          50 dB - wtedy mialabys go w garsci.
          ja chyba to boisko zmierze, tylko jeszcze nie wiem jak.
          dzieci dziecmi, ale nie musza wyc i bluzgac pod oknami. trzeba tylko miec sile
          i wzywac straz do usrania. nie bac sie wybitych okien itd.
          uwazam, ze wolnosc jednego (wlaczajac dzieci) konczy sie tam, gdzie zaczyna sie
          wolnosc drugiego. ja mojemu psu nie pozwalam biegac bez smyczy (idac za logika
          ktoregos z forumowiczow - wlasciwie, czemu nie? pies mlody i MUSI sie
          wybiegac), bo sie ludzie mogliby bac, choc to pies wielkosci spaniela i kopem
          mozna go powalic. jakby narobil komus na wycieraczke czy do ogrodka to bym
          sprzatnela.
          a halasem mozna rownie mocno przeciez dokuczyc. dlaczego ludzie tego nie moga
          zrozumiec?
          btw - gdzie mieszkasz?
          pozdrawiam,
          Joey
          • Gość: udreczony_martyr Re:BOISKA ASFALTOWEPODOKNEM+plugawy język IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 05.05.03, 12:48
            Gość portalu: Joey napisał(a):

            > Hej Martyr! znam doskonale Twoj watek. czy probowalas zmusic straznikow do
            > wejscia do Twojego mieszkania. podczas, gdy ten gosc chrapal? Pisalas gdzies?
            > Gadalas z sasiadami? (bo ja nie - wstydze sie, ze mnie uznaja za dziwadlo...)
            > trzeba z nim cos zrobic koniecznie. tak nie mozna zyc.
            > musiasz zebrac material dowodowy - nagrac go koniecznie.
            > to na poczatek.
            > gdybys jeszczemogla zmierzyc poziom tego halasu - a nuz przekracza te
            dozwolone
            >
            > 50 dB - wtedy mialabys go w garsci.
            > ja chyba to boisko zmierze, tylko jeszcze nie wiem jak.
            > dzieci dziecmi, ale nie musza wyc i bluzgac pod oknami. trzeba tylko miec
            sile
            > i wzywac straz do usrania. nie bac sie wybitych okien itd.
            > uwazam, ze wolnosc jednego (wlaczajac dzieci) konczy sie tam, gdzie zaczyna
            sie
            >
            > wolnosc drugiego. ja mojemu psu nie pozwalam biegac bez smyczy (idac za
            logika
            > ktoregos z forumowiczow - wlasciwie, czemu nie? pies mlody i MUSI sie
            > wybiegac), bo sie ludzie mogliby bac, choc to pies wielkosci spaniela i kopem
            > mozna go powalic. jakby narobil komus na wycieraczke czy do ogrodka to bym
            > sprzatnela.
            > a halasem mozna rownie mocno przeciez dokuczyc. dlaczego ludzie tego nie moga
            > zrozumiec?
            > btw - gdzie mieszkasz?
            > pozdrawiam,
            > Joey
            Droga Joey, zgadzam się z każdym napisanym tu przez ciebie słowem, nic dodać !
            To podnosi na duchu, że jest jeszcze ktoś, kto myśli prawidłowo i nie dał się
            zwariować, zdominować wszechobecnemu chamstwu i braku poszanowania dla innych.
            Mieszkam w W-wie, w dzielnicy Ursynów ( jedyna dzielnica -wy, która ma linię
            metra "aż" do centrum, /za co los błogosławię/)PS. Przeczytaj, co odpisałam w
            wątku o chrapaniu, jest tam zaproszenie dla niedowiarków. Na razie koncerty
            jeszcze nie zaczęły się, więc jeszcze nie działam, ale wiedząc, że kolejnego
            roku już tego nie przetrzymam - niewątpliwie działania przedsięwezmę. pozdr.u_m
            • idfree Re:BOISKA ASFALTOWEPODOKNEM+plugawy język 06.05.03, 17:15
              Zajrzałem przed chwilą na wątek "Chrapanie na Balkonie" i teraz spoglądam w ten
              wątek i wiecie co sobie myślę?

              1. Martyr - Twój wątek to czyste dyrdymały. Ludzie podają Ci dziesiątki
              pomysłów a ty niby 5 lat mieszkasz z tym gościem w jednym bloku i do tej pory
              nie znalazłaś sposobu na chrapacza? Mi rozprawienie się z typem zajęłoby ok. 1
              msc. Policja otrzymuje zgłoszenie co noc, jeśli będą często (czyli co noc
              przyjeżdżali), na pewno im się szybko znudzi, postanowią załatwić sprawę
              skutecznie, skierują wniosek do kolegium za zakłócanie ciszy nocnej, potem
              ewentualnie następny, następny i z głowy. Jeśli ten debil (pomimo, że ja wciąż
              uważam że sprawę wyssałaś z palca) zarabia w PAN mało kaski, nie będzie miał na
              kolegia i będzie zmuszony wrócić do domu na noce.

              2. A ty Joey zastanów się przez chwilę nad sobą, bo zrzędzisz jak jedna stara
              baba, która zawsze mnie i moich kumpli wyganiała z boiska jak byliśmy mali.
              Teraz specjalnie napiszę z dużych liter do Ciebie i innych Tobie podobnych:
              CIESZ SIĘ KOBITO, ŻE MŁODZIAKI INTERESUJĄ SIĘ SPORTEM A MNIEJ CHLAJĄ I ĆPAJĄ PO
              KLATKACH SCHODOWYCH!!! W miejscu osiedla muszą być obiekty sportowe dla dzieci
              i młodzieży, młodzież musi mieć gdzie się wybiegać i wyszaleć. Skrajnym
              przypadkiem Twojego problemu jest boisko sportowe na Bacha (Służew w
              Warszawie). Swojego czasu były tam nawet mecze ligi młodzieżowej 6-stek
              piłkarskich. Podpowiedzieć Ci jak myślący Twoim tokiem lokatorzy rozwiązali
              sprawę? Systematycznie pokrywali boisko tłuczonym szkłem, prętami
              zbrojeniowymi, kamieniami itp. W zeszłym roku dwoje małych dzieci miało tam
              wypadki. Sam wiozłem jedo z nich do szpitala na szycie ścięgna. Boisko teraz
              jest już tylko morzem błota w mokre dni. Nie bawią się na nim dzieci, lokatorzy
              prowadzają tam psy na sranie.

              I umówmy się na jedno moje drogie. Jeśli chcecie mieć ciszę i spokój przez
              24h/dobę, śpiew skowronków i najlepiej żywego ducha na horyzoncie, zapraszam do
              zakupu domu na łonie natury tzn. na wsi. W mieście nigdy nie było i nie będzie
              cicho.

              Pozdrawiam uprzejmie,
              Paweł lat 25
              Warszawiak z dziada, pradziada

              p.s.
              Przepraszam za ofensywny ton tego listu. Mój model tak ma.
              • Gość: Joey Re:BOISKA ASFALTOWEPODOKNEM+do IDFREE IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 06.05.03, 21:35
                > 2. A ty Joey zastanów się przez chwilę nad sobą, bo zrzędzisz jak jedna stara
                > baba, która zawsze mnie i moich kumpli wyganiała z boiska jak byliśmy mali.
                > Teraz specjalnie napiszę z dużych liter do Ciebie i innych Tobie podobnych:
                > CIESZ SIĘ KOBITO, ŻE MŁODZIAKI INTERESUJĄ SIĘ SPORTEM A MNIEJ CHLAJĄ I ĆPAJĄ
                PO
                >
                > KLATKACH SCHODOWYCH!!! W miejscu osiedla muszą być obiekty sportowe dla
                dzieci
                > i młodzieży, młodzież musi mieć gdzie się wybiegać i wyszaleć. Skrajnym
                > przypadkiem Twojego problemu jest boisko sportowe na Bacha (Służew w
                > Warszawie). Swojego czasu były tam nawet mecze ligi młodzieżowej 6-stek
                > piłkarskich. Podpowiedzieć Ci jak myślący Twoim tokiem lokatorzy rozwiązali
                > sprawę? Systematycznie pokrywali boisko tłuczonym szkłem, prętami
                > zbrojeniowymi, kamieniami itp. W zeszłym roku dwoje małych dzieci miało tam
                > wypadki. Sam wiozłem jedo z nich do szpitala na szycie ścięgna. Boisko teraz
                > jest już tylko morzem błota w mokre dni. Nie bawią się na nim dzieci,
                lokatorzy
                >
                > prowadzają tam psy na sranie.
                >
                > I umówmy się na jedno moje drogie. Jeśli chcecie mieć ciszę i spokój przez
                > 24h/dobę, śpiew skowronków i najlepiej żywego ducha na horyzoncie, zapraszam
                do
                >
                > zakupu domu na łonie natury tzn. na wsi. W mieście nigdy nie było i nie
                będzie
                > cicho.
                >
                > Pozdrawiam uprzejmie,
                > Paweł lat 25
                > Warszawiak z dziada, pradziada
                >
                > p.s.
                > Przepraszam za ofensywny ton tego listu. Mój model tak ma.

                Slusznie, ze przepraszasz. Cos Ci wyjasnie, bo juz sie troche do tej pilki
                przyzwyczailam po 2 tygodniach i mi lzej.
                I byl tez pan, co mi zmieni okna, wiec nie mam przed soba perspektywy sluchania
                tych bluzgow w nieskonczonosc.
                Tak, na osiedlach powinny byc boiska dla dzieci i mlodziezy, ale:
                1) nie musza byc 3 w jednym miejscu,
                2) powinny byc bardziej oddalone od budynkow (tu jest tylko 10 m - wiesz, jak
                to niesie?!)
                3) nie powinny byc czynne do 22, ale np. do 19, a w wolne dni nie od 6, tylko
                np. od 11
                4) jezeli wyje i klnie mi pod oknem grupa wyrostkow, ktorzy moga sobie pojsc do
                oddalonego o 10 minut spacerkiem Parku Szczesliwickiego, bo sa duzi i mama nie
                musi na nich spozierac zza firanki, to mam prawo byc zla.

                Bo to, co jest teraz, to jest pojscie na latwizne.
                I mimo wszystko uwazam, juz teraz na spokojnie, ze tak nie powinno byc.
                Sypanie szkla to ostatecznosc, ale, pomysl, to widac irytuje nie tylko mnie, i
                widac, innych irytuje to bardziej.
                Jesli bede miala dziecko, to nie chcialabym, aby przez cala niedziele sluchalo
                slow "kurwa" i "ja pierdole" czy "pojebalo cie?". no nie i juz.
                A skowronkow to chodze sluchac do parkow, gdzie prowadzam mojego psa na sranie,
                jak bys sie pewnie wyrazil. Chcialabym, zebys sie ustosunkowal.
                Pozdrawiam,
                Joey
                • Gość: zam_martyr Re: DO Joey - od martyr IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 06.05.03, 23:17
                  Gość portalu: Joey napisał(a):


                  > I byl tez pan, co mi zmieni okna, wiec nie mam przed soba perspektywy
                  sluchania
                  >
                  > tych bluzgow w nieskonczonosc.
                  > Tak, na osiedlach powinny byc boiska dla dzieci i mlodziezy, ale:
                  > 1) nie musza byc 3 w jednym miejscu,
                  > 2) powinny byc bardziej oddalone od budynkow (tu jest tylko 10 m - wiesz, jak
                  > to niesie?!)
                  > 3) nie powinny byc czynne do 22, ale np. do 19, a w wolne dni nie od 6, tylko
                  > np. od 11
                  > 4) jezeli wyje i klnie mi pod oknem grupa wyrostkow, ktorzy moga sobie pojsc
                  do
                  >
                  > oddalonego o 10 minut spacerkiem Parku Szczesliwickiego, bo sa duzi i mama
                  nie
                  > musi na nich spozierac zza firanki, to mam prawo byc zla.
                  >
                  > Bo to, co jest teraz, to jest pojscie na latwizne.
                  > I mimo wszystko uwazam, juz teraz na spokojnie, ze tak nie powinno byc.
                  > Sypanie szkla to ostatecznosc, ale, pomysl, to widac irytuje nie tylko mnie,
                  i
                  > widac, innych irytuje to bardziej.
                  > Jesli bede miala dziecko, to nie chcialabym, aby przez cala niedziele
                  sluchalo
                  > slow "kurwa" i "ja pierdole" czy "pojebalo cie?". no nie i juz.
                  > A skowronkow to chodze sluchac do parkow, gdzie prowadzam mojego psa na
                  sranie,
                  >
                  > jak bys sie pewnie wyrazil. Chcialabym, zebys sie ustosunkowal.
                  > Pozdrawiam,
                  ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                  > Joey :-)
                  Bardzo mi się podoba Twoja odpowiedź na post obywatela obs-25. I mała uwaga:
                  sypanie szkła- ja nie uważałabym za ostateczność - jak Ty piszesz w tej swojej
                  odpowiedzi, lecz za absolutny humbug i skandal.Cieszę się, że wymieniłaś okna i
                  smutno mi, że mnie na to nie stać. Ale nic to, postanowiłam jednak wzywać
                  polcję jak sesja wacząco-bulgocąca się zacznie. pozdr. martyr
                  ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
              • Gość: zam_martyr Re:!!idfree!!!-CHRAPANIE+boiska IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 06.05.03, 21:43
                idfree napisał:

                > Zajrzałem przed chwilą na wątek "Chrapanie na Balkonie" i teraz spoglądam w
                ten
                >
                > wątek i wiecie co sobie myślę?
                >
                > 1. Martyr - Twój wątek to czyste dyrdymały. Ludzie podają Ci dziesiątki
                > pomysłów a ty niby 5 lat mieszkasz z tym gościem w jednym bloku i do tej pory
                > nie znalazłaś sposobu na chrapacza? Mi rozprawienie się z typem zajęłoby ok.
                Zadziwia mnie ,że zarzucasz mi kłamstwo i konfabulację. Czuj się zaproszony na
                wizję lokalną/słuchową jak chrapanie się rozpocznie. nie wszyscy są tak do
                przodu,że jest dla nich pestką wzywac policję Ludzie są różni i tak, jak
                rozumiem twój sposób reagowania, tak ty powinieneś być zdolnym sobie wyobrazić,
                że są ludzie aż tak nieagresywni- jak ja i dla takiego osobnika ( jak ja nawet
                myśl o wzywaniu policji i tp. słuzb, jes trudna, podkreslam- NAWET SAMA MYŚL(
                ten typ tak ma ! ) ( i nie każdy typ ma jednakowo - pomyśl o tym w wolnej
                chwili, zanim kogoś oskarżysz o kłamstwo). Ale wiem, że kolejnego roku tej
                gehenny nie przetrzymam i teraz, jak to znów się zacznie, będę wzywać
                policję.zainicjowałam ten wątek przez szacunek dla poinii osób obiektywnych=
                niezaangażowanych w sprawę- po prostu chciałam poznać opinię, upewnić się, że
                podjęcie walki z męczącym mnie zjawiskiem ma sens i że jestem w przwie wszcząć
                działania radykalne. I zapamiętaj, młody człowieku, że jesteśmy wszyscy bardzo
                różni a trzeba zastanowić się zaqnim oskarza się kogoś o kłamstwo, bo to ciężki
                zarzut. pozdrawiam
      • Gość: zam_martyr Re: -- idfree-- Zapomniałam jeszcze ustalić.... IP: *.acn.pl / 10.72.7.* 06.05.03, 23:09
        ....że zakup sugerowanego domu za miastem - zasponsorujesz, of course ??? - - -
        - zbędne pytanie. Potraktuj jako retoryczne.
        • idfree Re: -- idfree-- Zapomniałam jeszcze ustalić.... 07.05.03, 10:06
          Sorki,

          Odpiszę Wam dziś wieczorem. W tej chwili jestem w pracy i nie za bardzo mam
          wolną chwilę, żeby to zrobić.

          P.
      • Gość: hip Re: problemy z hałasem czyli chamstwem IP: *.pgi.waw.pl 07.05.03, 09:15
        O kwestii hałasu w miastach pisałem kilkakrotnie w różnych wątkach. To
        rzeczywiście problem. Problem generalnie nie liczenia się z innymi,
        powszechnego chamsta i zachłyśnięcia się tzw. dymokracją. Bo mi wolno, i już. A
        że nikt nie reaguje na chamstwo, jest na nie przyzwolenie w wielu kręgach to
        widać nawet po kilku reakcjach forumowiczów.
        Trudno odmówić dzieciom prawa do gry w piłkę nawet w osiedlach, ale to co się
        wyprawia na tych boiskach to często łobuzeria. Nawet 10-letnie dziewczynki klną
        jak najgorsza hołota. I drą się na cały głos. Tu nie pomogą ani rodzice ani
        nauczyciele. Trzeba czekać na inne podejście większości społeczeństwa do tego
        problemu. A na razie większość problemu nie widzi.
        Ja mam inny problem z celowo powodowanym hałasem. Pseudotuningowcy krążący pod
        blokiem. Ryczące rury wydechowe, przebite tłumiki, łomot z radia samochodowego.
        Bez przerwy bo w pobliżu McDonald (ulubione miejsce tej hołoty) i sklepy
        tuningowe.
        Ale i tu nic nie można zrobić, bo takie jest prawo, a nawet jeśli hałas z rury
        wydechowej przekracza wszelkie normy to i tak jest to przecież "niewielka
        szkodliwość czynu". Policja ma inne problemy niż użeranie się z tuningowaną
        hołotą krążącą po osiedlach w ryczących wrakach.
        pozdrawiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka